Większy od mojego psa dorsz ląduje w skrzyni. Przed sekundą własnoręcznie wytargałem go z dna Bałtyku, a za chwilę go zjem. Na surowo!
więcejNo soy Santiago. Na rybach się nie znam. Ale tak jak bohater opowiadania Hemingwaya "Stary człowiek i morze" postanowiłem złowić marlina.
Jedziesz w podróż poślubną na Mauritius? To może zapolowałbyś na dużą rybę i to opisał? Ta oferta redakcji "Logo" spadła mi jak z nieba. Nie żebym nie miał pomysłów, jak spędzić dwa tygodnie na rajskiej wyspie z dopiero co poślubioną żoną, ale taka przygoda, i to jeszcze na koszt wydawcy, nie zdarza się co dzień.
więcej