Zima cyklistów

Jesienią i zimą nie da się jeździć na rowerze - głosi prawda równie oczywista jak to, że do Ligi Mistrzów nie da się awansować, psich kup na chodnikach nie sposób sprzątać, a pociągi muszą być brudne i niepunktualne.
1

Na sugestię, że innym jednak się udaje, należy odpowiedzieć, że to inna tradycja, inna pogoda, a w ogóle, panie, gdyby oni mieli 50 lat komuny, to na pewno nie jeździliby tak sobie na rowerach.

rowery,zimaZ niektórymi argumentami trudno dyskutować, ale akurat to o pogodzie to bujda. Kopenhaga, mimo bardzo zbliżonych do Warszawy warunków atmosferycznych, ma kilkadziesiąt razy większy ruch rowerowy niż nasza stolica. Są miasta w Szwecji czy Finlandii, które mają jeszcze gorszą aurę, a ludzie i tak jeżdżą tam na rowerach przez cały rok.

To oznacza, że jednak "dasię", a skoro "dasię", to ty też możesz. Oszczędzisz pieniądze, nie będziesz stał w korkach i nie zapuścisz zimowego sadła. - No dobrze, ale jak jeździć zimą? - spytasz? Odpowiadam: - Tak samo jak latem, tylko bardziej.

Jazda przez cały rok to żadna wielka filozofia. Zmarły przed paroma tygodniami twórca Apple'a Steve Jobs mawiał, że rower to najgenialniejszy wynalazek ludzkości. Nie tylko dlatego, że to najwydajniejszy energetycznie sposób poruszania się (bardziej niż chód, bieg i jazda samochodem), ale też dlatego, że jest tak cudownie nieskomplikowany. Jeśli więc masz odpowiednio wyposażony rower, wystarczy, że ciepło się ubierzesz i możesz ruszać do pracy/do szkoły/na zakupy/na randkę (niepotrzebne skreślić).

2

Przygotowanie roweru

rowery,zima,opona ,Schwalbe, Marathon

Po pierwsze, pogódź się z tym, że rower będzie brudny. Po drugie, pogódź się, że niektóre części będą się szybciej zużywały. Brud, wilgoć i ukochana przez naszych drogowców sól działają na rower jak operacje plastyczne na urodę Meg Ryan.

Zwróć szczególną uwagę na trzy elementy. Łańcuch powinien być oliwiony naprawdę często, nawet codziennie, kup specjalny smar odporny na wilgoć (np. Finish Line Cross Country Wet Lubricant, 28 zł za 120 ml). Nie zapominaj o hamulcach szczękowych, mokre i oblodzone działają dużo gorzej. Pomijanym elementem są linki i ich osłonki, zwane pancerzami. Zimą często do środka dostaje się brud. Jeśli będzie go dużo, hamulce będą działać z opóźnieniem, a przerzutki nie będą zmieniać biegów. Wtedy pancerze należy wymienić.

 

 

Schwalbe Marathon Winter

Zimowa opona z kolcami. Dopuszczona do użytku niedawną zmianą przepisów Kodeksu drogowego. Moim zdaniem zbytek, ale jeśli przewidujesz trwającą tygodniami gołoledź, może warto zainwestować.

Cena: 150 zł

 

rowery,zima,lampka,

Busch & Müller Lumotec IQ Fly Plus

Najlepsza lampka na rynku, kropka. Świeci jak supernowa (40 luksów), a zasilana jest z dynama, ale ma też kondensator, dzięki czemu działa nawet po zatrzymaniu roweru.

Cena: 260 zł

3

Wyposażenie

Wszystkie te elementy nie przeszkadzają też latem

rowery,zima

1. Oświetlenie

Częściej będziesz jeździł po zmroku, porządne światło to konieczność. Z przodu zamontuj lampkę, którą będziesz w stanie oświetlić sobie drogę - popularne diodowe mrugaczki nie świecą najlepiej. Z tyłu możesz też mieć dodatkowo odblaski.

2. Opony

Te na zimę muszą być przede wszystkim szersze i mieć głębszy bieżnik - na slickach szybko stracisz zęby. To oznacza większe opory toczenia, ale w śniegu albo na oblodzonym bruku szybko zrozumiesz, po co ci to. Dobre są gumy o szerokości 40 mm. Jeśli chcesz się polansować, możesz też kupić opony z kolcami (patrz obok).

3. Błotniki

Po prostu mus. Od października do kwietnia nie sposób sobie wyobrazić jazdy bez nich. Muszą mieć odpowiednią długość - z tyłu do połowy koła, z przodu jeszcze niżej.

4. Chlapacz

Jeśli jest naprawdę mokro, a błotnik z przodu za krótki - woda będzie się rozpryskiwać na buty. Dzięki gumowemu albo skórzanemu chlapaczowi nie będziesz potrzebował kaloszy.

5. Osłona  łańcucha

Konieczna, jeśli do pracy musisz się ubierać elegancko. Nieosłonięty łańcuch szybko pobrudzi ci nogawki spodni od garnituru, zwłaszcza przy podłej pogodzie.

6. Nóżka

To jedyny element wyposażenia, który podczas zimy stulecia traci sens. Rower możesz wtedy zaparkować w pierwszej z brzegu zaspie śnieżnej, będzie stał bez podpórki.

7. Dynamo w piaście

Jeśli chcesz mieć przyzwoitą lampę z przodu, musisz ją zasilać z dynama. Baterie wystarczą najwyżej na diodowe mrugaczki, zresztą na mrozie szybko się wyczerpią. A skoro dynamo, to tylko wewnętrzne, schowane w piaście. Prawie nie zwiększa oporów i działa nawet w deszczu. To najlepszy wynalazek od czasu hot doga z cebulką.

8. Przerzutki wewnętrzne

Podobnie jak dynamo schowane w piaście, tyle że tylnej. Są nieco cięższe od zewnętrznych, ale zimą i tak musisz się pogodzić z tym, że twój rower będzie ważył parę kilo więcej. Za to biegi w piaście prawie się nie psują i nie rozregulowują. Przy błocie, kałużach i solonej, śnieżnej brei - nie do przecenienia.

4

Technika jazdy

Od niedawna Kodeks drogowy pozwala w przypadku ulewy czy śniegu korzystać z chodnika. Pamiętaj, że jesteś na nim gościem, szanuj pieszych. Poza tym nie zawsze chodnik jest lepszy. W odróżnieniu od cywilizowanych państw w Polsce służby miejskie robią dobrze tylko kierowcom, więc jezdnie odśnieżane są w pierwszej kolejności, chodniki rzadko, a drogi rowerowe w ogóle. We wspomnianej już Kopenhadze ścieżki odśnieża się najpierw, potem idą chodniki i na końcu jezdnie. Po obfitych opadach śniegu wygodniej będzie na jezdni. Po śniegu jedź płynnie i nie rób gwałtownych skrętów. Jeśli wpadniesz w poślizg, nie hamuj, nie skręcaj kierownicy, bądź gotów się podeprzeć stopą i spokojnie wytrać prędkość.

 

Pogoda i odsetek podróży rowerem w Kopenhadze i Warszawie

rowery,zima, Kopenhaga , Warszawa

5

Jak się ubrać?

rowery,zima, Peleryna

Normalnie. W ogóle na rower warto ubierać się normalnie, tak jakbyś jechał autobusem czy samochodem. Nie daj sobie wmówić, że potrzebujesz specjalnych, rowerowych ciuchów. Daruj sobie kask - zwykła jazda po mieście jest bezpieczna, o urazy głowy, wbrew mitom, znacznie łatwiej za kierownicą czy pod prysznicem (a przecież nie prowadzisz auta i nie kąpiesz się w kasku, prawda?). Odłóż na bok lycrowe, jaskrawe fatałaszki - to dobre dla kolarzy wyczynowych. W większości przypadków nie musisz mieć żadnych ciuchów na zmianę. Jadąc nawet kilkanaście kilometrów w spokojnym tempie, na pewno się nie spocisz, zwłaszcza zimą.

Powinieneś jednak pamiętać o kilku elementach. Ubierz się na cebulkę (patrz str. 30), żebyś w razie czego mógł zdjąć np. sweter i schować go do torby. Załóż płaszcz lub długą kurtkę, lepiej nie odsłaniać krzyża. Jeśli temperatura spadnie poniżej -10 stopni, włóż kalesony termoaktywne. Na stopy dobre będą sztyblety (str. 40) - eleganckie i ciepłe, ochronią kostkę, kiedy podwinie ci się nogawka. Jeśli jest naprawdę zimno, musisz mieć czapkę i szalik, ale nie zasłaniaj nim twarzy. I najważniejsze: rękawiczki. Bez nich na mrozie nie ujedziesz nawet 100 m. Możesz osłonić dłonie podwójnie - pięciopalczastymi rękawiczkami polarowymi i wsuniętymi na nie jednopalczatkami, np. ze skóry renifera.

rowery,zima, Pokrowiec na buty, Anuy Inca

 

 

 

Peleryna Fastrider Poncho Cape

Nietani, ale genialny holenderski wynalazek. Sam wożę ją ze sobą od kilku lat i żaden deszcz mi niestraszny. Złożona ma rozmiary dużej książki, za to po rozwinięciu kryje od czubka głowy po kolana. Jaskrawy czerwony kolor i elementy odblaskowe zapewnią ci widoczność.

Cena: 160 zł

Pokrowiec na buty Anuy Inca

Peleryna chroni do kolan, całą resztą poniżej zajmie się ten pokrowiec. Uwaga - potrzebny tak naprawdę tylko przy najgorszych ulewach. Warto jednak w niego zainwestować, jeśli masz eleganckie buty.

Cena: 66 zł

 

 

Tekst: Mikołaj Kirschke

Zdjęcia: Shutterstock, materiały prasowe (montaż)

Rysunek: Adam Szczepański

6

Zobacz też na Logo24:

 

rowery, sport

Na ostrym kole

Zabijesz się - mówi znajomy reporter telewizyjny. Stoimy przy minidromie Red Bulla wzniesionym niepodal Pałacu Kultury. Mam się zabić, żeby wejść w świat ostrego koła.

Jesienny i zimowy jogging

Pamiętasz z biologii, co oznacza termin "zmiennocieplny"? Temperatura ciała ryb, płazów i gadów zmienia się w zależności od temperatury otoczenia. W zimie przychodzi odrętwienie, spowolnienie funkcji życiowych i letarg. Brzmi znajomo?

Pulsometry czyli tętno pod kontrolą

Trenujesz, ciężko harujesz, romansujesz? Zainwestuj w pulsometr. U nas nowości i klasyki z półki niższej i najwyższej.

Jak pić dla sportu

Widzimy je na półkach w supermarketach, w klubach fitness, sklepach z odżywkami. Są wszędzie. Nawet w sklepikach osiedlowych, między kapustą a papierosami. Napoje dla sportowców. Żółte, czerwone, niebieskie.