Savor-vivre wg Adama Jarczyńskiego

Otrzymujemy od Was wiele e-maili z pytaniami, jak poprawnie się zachować w określonej sytuacji. Staramy się odpowiadać na bieżąco, a niektóre kwestie są na tyle ważne, że prezentujemy je również pozostałym czytelnikom. Może borykają się z podobnymi problemami?
1 Savoir-vivre: Savoir-vivre: fot. Poznyakov / shutterstock.com

Religia

Zostaliśmy z narzeczonym zaproszeni na ślub kościelny. Oboje jesteśmy ateistami. Czy podczas mszy powinniśmy klękać i się przeżegnać? Obawiamy się, że inne zachowanie spotkałoby się z krytyką.

Ateista, który znalazł się w miejscu wyjątkowym dla innych, powinien starać się jak najmniej zwracać na siebie uwagę, więc lepiej wybrać miejsce mało eksponowane. Kopiowanie na siłę gestów, co do których nie jesteśmy przekonani, a więc np. znaku krzyża, może zostać odebrane jako nietaktowne, jeżeli ktoś wie, że nie jesteśmy osobami wierzącymi. Rozmawiałem kiedyś na ten temat z jednym ambasadorem, który jest cenionym znawcą religii. Doradził on, że gdy w kościele wszyscy klękają, my się delikatnie schylmy. Jeżeli śpiewają - nie starajmy się ich naśladować. Ważne, by unikać jakichkolwiek komentarzy, rozmów, patrzenia w telefon, gestów, niewłaściwych dla danego miejsca, które wskazują na brak szacunku z naszej strony. Skupienie i milczący takt są właściwym zachowaniem, na jakie może pozwolić sobie ateista.

2 Dress code Dress code Fot. Shutterstock

Dom

Czy mogłem zignorować (tak właśnie postąpiłem) fakt, że pani domu wręczyła mi przy wejściu kapcie? Czy w ogóle dopuszczalne jest narzucanie gościom zdejmowania butów?

Raczej nie powinno się proponować gościom zdjęcia butów, tym bardziej jeżeli brak obuwia mógłby naruszyć kompozycję krawat-garnitur-buty. Są jednak sytuacje wyjątkowe. Na przykład jeśli w domu jest raczkujące jeszcze dziecko, a gość jest nam bardzo bliski. Nie powinien się wtedy obrażać, zwłaszcza gdy o zdjęcie butów poprosi go zatroskana mama. Tym bardziej jeżeli będzie to spotkanie niezobowiązujące. W przypadku spotkań bardziej formalnych to rodzice powinni zadbać, by takie dziecko było z dala od miejsca, gdzie się chodzi w butach. Generalnie zresztą inicjatywa zdjęcia butów mogłaby wyjść od gościa, który - widząc raczkujące dziecko lub będąc po spacerze deszczową ulicą - sam może to zaproponować. Jeżeli to gościom przyjdzie do głowy proponowanie zdjęcia obuwia, zdecydowanie nie należy im wręczać kapci. Pomijając już aspekt estetyczny (garnitur i papcie z Krupówek?), to pozostaje aspekt higieniczny. Niektórzy od razu wyobrażą sobie, ile osób nosiło przedtem te buty. Innymi słowy - choć gospodyni się nie odmawia, można nadmienić, że wręcz ubóstwiamy chodzić bez kapci.

3 Życzenia Życzenia Fot. shutterstock

Życzenia

Mailem dostaję zawsze dużo życzeń z okazji świąt. Czy powinienem odpowiadać na wszystkie?

Taktownie będzie odpowiedzieć na każdą wiadomość, którą się otrzymuje, w tym na życzenia, no, może z kilkoma wyjątkami. Bo w sumie nie zawsze życzenia są faktycznie życzeniami. Myślę tu konkretnie o świątecznym spamie, który niewiele ma wspólnego z chęcią podzielenia się miłym słowem z drugą osobą. Na taką korespondencję nie musimy odpowiadać. Innym typem życzeń, czasem otrzymywanych, a które nie są najwyższych lotów, są życzenia od firm i marek, których jesteśmy klientami i kiedyś wyraziliśmy zgodę na otrzymywanie korespondencji marketingowej. To świąteczna masówka, wysłana z automatu do wszystkich. W tym wypadku również nie musimy poczuwać się do udzielenia odpowiedzi. W ogóle wysyłanie masowych życzeń nie jest w dobrym tonie, chyba że do grona przyjaciół, z którymi tak się kontaktujemy, a nie mieliśmy szansy złożyć im życzeń osobiście czy telefonicznie. Życzenia są czymś wyjątkowym i nawet jeżeli są tylko pretekstem do przypomnienia się z ofertą, to niech będą przygotowane w taki sposób, by adresat faktycznie czuł, że pomimo aspektu biznesowego gdzieś znajduje się człowiek, emocje i życzliwość. Na takie życzenia z chęcią odpowiadam.

4 Czasem warto zastanowić się, dlaczego odszedł twój poprzednik Czasem warto zastanowić się, dlaczego odszedł twój poprzednik Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta

Praca

Kolega z pracy ma nieprzyjemny oddech, być może z powodu jakichś problemów zdrowotnych. Tymczasem ma on zwyczaj bardzo bliskiego podchodzenia do rozmówcy. Czy elegancko będzie mu otwarcie powiedzieć, żeby przynajmniej czasowo zmienił to przyzwyczajenie?

Prośba dotycząca zwiększenia dystansu może zostać odebrana z zaskoczeniem, a dodatkowo niektórzy mogą zadać pytanie, jaki jest powód naszej propozycji. I wtedy możemy spalić temat, a przecież warto pomóc koledze, bo może być nieświadomy głębi swojego oddechu. Dyplomatyczną formułą jest powiedzenie: "Pozwolisz, że poruszę delikatną kwestię, tak między nami. Ostatnio twój oddech jest intensywniejszy niż zwykle, słyszałeś o refluksie? Mój znajomy, który bardzo dba o higienę spotkał się z czymś takim. Był u lekarza i okazało się, że to dość powszechne". Jeżeli zobaczymy zakłopotanie na twarzy rozmówcy, dodajmy: "Pewno na twoim miejscu czułbym się lekko zakłopotany, ale jeżeli byłbym w podobnej sytuacji, wolałbym, by ktoś mi o tym powiedział". Możemy dodatkowo zaproponować gumę do żucia jako chwilowy ratunek. Amerykanie, powołując się na badania, twierdzą, że informacje tego typu lepiej usłyszeć od osób bliskich. W innym wypadku poinformowani będą zawstydzeni. Dlatego jeżeli nie znamy się z kimś dobrze, a chcielibyśmy pomóc, poszukajmy osoby, która ją dobrze zna i może o takich kwestiach rozmawiać. Jeżeli jednak sami się na to zdecydujemy, zróbmy to z dala od innych, dyskretnie i najdelikatniej jak można.

5 Adam Jarczyński, dyrektor generalny Polskiej Akademii Protokołu i Etykiety Adam Jarczyński, dyrektor generalny Polskiej Akademii Protokołu i Etykiety Rys. Małgorzata Ślińska

Nasz ekspert

Adam Jarczyński - dyrektor generalny Polskiej Akademii Protokołu i Etykiety.

Czekamy na Wasze pytania pod adresem: logo@agora.pl

Skomentuj:
Savor-vivre wg Adama Jarczyńskiego
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX