Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
251 km/h
W narciarstwie szybkim cała zabawa polega na wejściu na wielką, stromą górę i zjechaniu w dół z prędkością 250 km/h. Żaden fabryczny samochód nie zapewni takich wrażeń w tak krótkim czasie. Rozpędzenie się do maksymalnej prędkości zajmuje zaledwie 15 sekund. Rekordzistą jest Włoch Simone Origone, który we francuskim Les Arcs w Alpach osiągnął prędkość 251,4 km/h. - Z każdą sekundą jedziesz szybciej i szybciej. Wiatr wieje, jakby chciał cię rozerwać na strzępy. A droga nie jest równa. Pełno na niej małych górek i dołków. Cały czas musisz trzymać odpowiednią, zwartą postawę i być skoncentrowanym aż do mety - mówi Jeff Hamilton, który jako pierwszy pokonał granicę 250 km/h. Narciarstwo szybkie miało nawet swój olimpijski epizod. W 1992 r. było dyscypliną pokazową podczas igrzysk w Albertville. Zwyciężył wtedy Francuz Michael Pruffer, który osiągnął prędkość niemal 230 km/h.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX