Superteoria superwszystkiego: Festiwal piosenki patriotycznej

Między 9 października a 11 listopada łatwo wpaść w patriotyczny nastrój, zwłaszcza że wyjątkowo ładną mamy w tym roku złotą jesień.
1

1. Kult -

Od wyborów (9 października) aż do corocznych pojedynków Antify z ONR-em (11 listopada) łatwiej się słucha piosenek o Polsce, a człowiek ma ochotę przed wejściem na rower przyczepić sobie husarskie skrzydła do pleców. Oto autorska, niereprezentatwna i absolutnie wybiórcza propozycja na wieczór pod białoczerwoną flagą.

Zaczynamy od klasyki. Jedyny w zestawieniu artysta, który zaśpiewa nam dwukrotnie. A pewnie mógłby i dziesięć i dwadzieścia.

W "Polsce" nasz kraj jest brudny, brzydko pachnie, a pod sklepami z mlekiem dochodzi do linczów. Nic wesołego, ale podmiot liryczny mieszka tu, tu, tu i nie wygląda na to, żeby miał się wyprowadzać.

Najciekawsza jest oczywiście kwestia dworca w Kutnie, gdzie "pękają oczy". Podmiot liryczny pyta słuchacza, czy był kiedyś na owym dworcu. Ja nie byłem. Większość z Was pewnie też nie. Był za to Łukasz Cegliński, dziennikarz "Gazety Wyborczej" i Sport.pl, który udowodnił, że dziennikarzem jest się dwadzieścia cztery godziny na dobę - jego wrażenia (ze zdjęciami!) tutaj.

"Polska płonie" to już piosenka stricte polityczna. Wciąż śmierdzi, tylko że spalenizną.

Mnie osobiście wzrusza - zwłaszcza między 9 października a 11 listopada - troska o nasze zdrowie Kazika, który bez względu na trudną sytuację nad Wisłą śpiewa "Co za los, Wycieraj oczy i nos".

2

2. Katarzyna Nosowska -

Po samym wysłuchaniu trudno powiedzieć, jaki jest stosunek autorki do ojczyzny, dlatego po ukazaniu się ostatniej płyty dziennikarze nie przestają pytać Katarzyny Nosowskiej na kogo głosuje i czy jest patriotką. Piosenkarka zapewne żałuje, że nie dopisała ostatniego wersu, w stylu "Nie zamierzam się wyprowadzać. Na razie", co można by zrymować z "Gdy w telewizji oglądam Zakaukazie" lub "Siedząc w Górach Świętokrzyskich na szarogłazie".

I właśnie dlatego nie piszę tekstów piosenek.

3

3. Potem -

"Istnieją pieśni i uwertury, które są grane po dzień dzisiejszy i potąd. W kółko to samo. Czy nie można inaczej?". Utworu Stanisława Moniuszki "Prząśniczka", od 13 lat hejnału Łodzi, z bliżej niewyjaśnionych powodów moja babcia uczyła mnie w dzieciństwie, stąd słabość do różnych wersji, a zwłaszcza tej w wykonaniu Mirosława Gancarza.

W ramach festiwalu piosenki patriotycznej polecam cały program "Z Kolbergiem przez świat" nieodżałowanego kabaretu "Potem".

4

4. Obywatel GC -

Od pierwszych dźwięków tej legendarnej piosenki przechodzą mnie dreszcze. Pijana, zmęczona...Tyle na ten temat, mnie też nie pytajcie.

5

5. Dudek -

Jeśli kiedyś ułożę listę ulubionych polskich aktorów, to Wiesław Gołas przegra prawdopodobnie tylko z Janem Kobuszewskim, Wiesławem Michnikowskim i Januszem Gajosem - czyli zestaw stricte dudkowy. Wojciech Młynarski pisał tekst "W Polskę idziemy" jako satyrę na polskie pijaństwo i do dziś podobno nie może się pogodzić z faktem, że wyszedł mu polskiego pijaństwa hymn, śpiewany z dumą. Patriotyczną.

6

6. Under the Gun

Bez słów i z polskim tytułem (nie "Poland"!). Brytyjska "Polska" jest dużo bardziej polska, niż brytyjska "Warszawa" warszawska.

7

7. Marek Torzewski

W kategorii piosenek sportowych ta nie wyróżnia się ani jakością, ani polotem, ani dowcipem. Ale ma w sobie coś, czego brakuje w zasadzie całej konkurencji - rzeczywiście zagrzewa do boju.

8

8. Grubson & Metrowy

Polski hip-hop wyprodukował dokładnie dwadzieścia tysięcy czterysta osiemdziesiąt dwie piosenki ze słowem "Polska" (polski, Polak, polonia, polactwo etc.) w tytule. Wybrałem dwie, które wydają mi się ciekawsze od pozostałych.

I nawet nie wiem, co w nich jest takiego ciekawego. Czy beat, czy rymy? A może dystans do tematu, którego bardzo brakuje pozostałym dwudziestu tysiącom (z okładem).

9

9. Strachy na Lachy -

Sentymentalna piosenka o tym, że na drogach jest niebezpiecznie znakomicie wpada w ucho w czasie jesiennej jazdy na rowerze. Nie nazywa się "Polska" chyba tylko dlatego, że podejrzanie dużo innych piosenek tak się nazywa.

 

Bohdan Pękacki

Zdjęcie: Shutterstock (montaż)

 

Zobacz Inne felietony Bohdana Pękackiego