Jak zorganizować rejs po Karaibach

Masz już plany na zimę? Marzy ci się rejs po Karaibach? To się świetnie składa. Oto dokładny poradnik, jak zorganizować taką wyprawę, co warto zobaczyć i ile to kosztuje. Uchylimy teraz rąbka tajemnicy: świetna zabawa i niesamowite wspomnienia są gratis!
Rejs po Karaibach Rejs po Karaibach fot. Holger Wulschlaeger

Śladami Jacka Sparrowa

Tak się świetnie składa, że gdy w Polsce nastaje jesienna szaruga, to z największych karaibskich portów wyruszają łódki i katamarany na podbój rajskich plaż. Bo właśnie pomiędzy listopadem a majem jest najlepszy okres do żeglowania po tamtych akwenach. Pozostałe miesiące to pora deszczowa z ulewnymi deszczami, a nawet huraganami.

Łódź czy katamaran?

Żeby wyczarterować jacht w wymarzonym czasie, warto odpowiednio wcześniej - nawet na pół roku przed rejsem - skontaktować się z firmą czarterującą, zarezerwować łódź lub katamaran i wyszukać dogodne połączenie lotnicze na Martynikę, Saint Lucię, Gwadelupę czy St. Maarten. Tam bowiem znajdują się największe karaibskie mariny.

Ponieważ w ostatnich latach organizowanie rejsów na Karaibach stało się modne wśród Polaków, powstało wiele firm, za?pośrednictwem których można wynająć łajbę. Wystarczy wrzucić w Google: "czarter łódki na Karaibach". Godne polecenia czarterownie to Sun Sail, Moorings, Kiriakoulis czy Dream Yacht Charter.

Rejs po Karaibach, katamaran, podróżefot. Goodluz / shutterstock.com

Ceny poszczególnych typów łodzi zależą przede wszystkim od liczby kajut, a co za tym idzie od liczby osób, które mogą nią płynąć. Wpływ ma też wyposażenie (cenę podnosi odsalarka, która jednak bardzo się przydaje, bo nie trzeba się martwić o słodką wodę na pokładzie) oraz pora roku, w której chcesz pływać.

Niewielką łódkę można wyczarterować na dwa tygodnie już za 3-3,5 tys. euro, katamaran może kosztować nawet dziesięć razy więcej. Przy wynajmowaniu trzeba pamiętać o możliwych upustach - za wcześniejszą rezerwację (czas to pieniądz), dla stałych klientów (dlatego warto podczepić się pod kogoś, kto już wcześniej pływał), za dłuższy czarter (dlatego warto dogadać się z inną ekipą, która przejmie od twojej łódkę na kolejne dwa tygodnie).

Dodatkowo płatne jest wynajęcie kajaka czy roweru. Przykładowe ceny podane są np. tutaj: Globtourist.com/czartery-karaiby.html.

Trzeba też pamiętać o zwrotnej kaucji, jakiej zawsze żąda armator. Można się na nią zrzucić, albo zablokować określoną kwotę na karcie kredytowej, która zostaje uwolniona, gdy oddacie łódź w nienaruszonym stanie. Istnieje jednak możliwość ubezpieczenia kaucji - wówczas ewentualne koszty pokrywa ubezpieczyciel, a wy odzyskujecie swoje pieniądze.

Zdjęcie Leica M Monochrom Zdjęcie Olympus SH-1 srebrny Zdjęcie Pentax XG-1
Leica M Monochrom Olympus SH-1 srebrny Pentax XG-1
Sprawdź ceny ? Porównaj ceny ? Porównaj ceny ?
źródło: Okazje.info
Rejs po Karaibach Rejs po Karaibach fot. Studiovd / shutterstock.com

Wolna koja

Płynąć może każdy, od załogi nie są wymagane żadne dokumenty potwierdzające posiadanie stopni żeglarskich. Stopień sternika morskiego musi posiadać skipper, czyli kapitan, który łódź poprowadzi.

Jeśli w twojej ekipie nie ma osoby z takimi uprawnieniami, możecie kogoś takiego wynająć. To żaden problem, bo firmy czarterowe z reguły współpracują ze sprawdzonymi osobami. Natomiast załoga pokrywa wszelkie koszty związane z przelotem i pobytem kapitana na łodzi. Dzienna stawka wynagrodzenia dla skippera to kwestia negocjacji, z reguły jest to ok. 150 zł.

Rejs najlepiej zorganizować z grupą znajomych, ale jeśli chciałbyś dołączyć do grupy, która już wyjazd przygotowała, nie ma problemu. Wystarczy wrzucić w google hasło: wolna koja, a z pewnością natrafisz na ogłoszenia o wolnych miejscach na łódkach. Czasami takie last minute wiąże się z bardzo dobrą ceną. Więcej jednak wydasz na bilet lotniczy kupowany w ostatniej chwili.

Podróż na Karaiby Podróż na Karaiby fot. Micha Klootwijk / shutterstock.com

Promocje, czyli bilety za bezcen

Na Karaiby najlepiej polecieć z KLM, albo Air France (cena biletu 3,5-4 tys. zł). Te linie mają dogodne połączenia z Amsterdamu i Paryża do karaibskich stolic. Warto jednak śledzić podróżnicze portale w poszukiwaniu atrakcyjnych promocji. W ubiegłym roku hitem była cena jaką zaproponowały linie Air Caraibes z Paryża na Gwadelupę i Martynikę. Można było tam polecieć już za 538 zł, o czym poinformował portal Fly4free.pl.

W tym roku promocja tych linii nie była już tak spektakularna: w kwietniu można było zakupić bilety na podróże po wakacjach z Paryża Orly do Pointe-?-Pitre (Gwadelupa) i Fort de France (Martynika) za 402 euro (około 1660 zł).

Na miejscu mariny z reguły oferują za odpowiednią opłatą transport z lotniska. Często jednak taniej będzie wziąć taksówkę z lotniska, negocjując cenę. Jeśli samolot przylatuje dzień lub kilka dni przed rejsem, możesz zarezerwować w marinie nocleg. Ale znowu: taniej jest to zrobić na własną rękę, wyszukując hotele lub hostele, chociażby na Booking.com. W Saint Maarten w ten sposób udało nam się wynająć przepiękną willę z widokiem na ocean z basenem i jacuzzi.

Rejs po Karaibach Rejs po Karaibach fot. Iakov Kalinin / shutterstock.com

Zabierz mapy i makaron

O mapy i locje akwenu, na którym będziemy chcieli pływać zadba armator - trzeba mu przedstawić dokładną trasę rejsu. Musisz się jednak liczyć z tym, że mapy są w różnym stanie. Lepiej przed rejsem zaopatrzyć się w mapy elektroniczne i zabrać ze sobą tablet lub laptop. Skipperzy polecają mapy firmy Navionics.

Tradycjonalistom zaś radzą zajrzeć do sklepu Sail-ho.pl, który oferuje mapy papierowe. Za 190 zł np. warto tam nabyć locję dla?żeglarzy "Grenada to the Virgin Islands" autorstwa Jacquesa Patuelli. Przed rejsem trzeba też zrobić zaopatrzenie na łódkę. Z reguły kupuje się wówczas wszystko to, co będzie nam potrzebne podczas dni na morzu, z wyjątkiem chleba i łatwo psujących się produktów, które będzie trzeba dokupywać w miejscach, gdzie będziemy schodzić na ląd.

W marinach znajdują się dobrze zaopatrzone supermarkety, mające w ofercie prawie wszystkie produkty spożywcze i chemiczne. Sklepy oferują też transport na łódkę - meleksem lub wózkiem. Najlepiej z góry opracować menu na okres rejsu, pamiętając, że na jachcie rarytasów raczej jeść nie będziemy. Najlepiej kupić półprodukty, z których łatwo przygotować nieskomplikowany posiłek. Zobaczysz, makaron z sosem na?morzu będzie ci smakował jak nigdy w życiu!

Marina na Karaibach Marina na Karaibach fot. Dave Allen Photography / shutterstock.com

Zrzutka na opłaty

Jedzenie, tak jak i paliwo, kupujecie z kasy jachtowej. Przed rejsem należy więc wrzucić do wspólnego budżetu po 150-200 euro. Taka suma powinna wystarczyć, aby jeszcze opłacić końcowe sprzątanie (150-250 euro) - oraz na opłaty portowe, jakich zażądają od was w marinach, gdy będziecie zostawać przy kei na noc. Ceny są bardzo różne, od dziesięciu do kilkudziesięciu euro za dobę.

Płaci się też za cumowanie przy boi, a czasami też, gdy stajecie w kotwicowisku. Na Karaibach to zresztą najczęstszy sposób cumowania, ponieważ nie na każdej wyspie znajdziecie marinę, w której będziecie mogli uzupełnić paliwo i słodką wodę (dlatego właśnie katamaran z odsalarką jest bardzo wygodnym luksusem).

Koniecznie też musicie zadbać, aby na pokładzie był sprawny ponton z dobrym silnikiem. Nam kiedyś udało się przebić ponton drugiego dnia rejsu. W każdym miejscu, gdzie zmuszeni byliśmy stawać na kotwicy, mieliśmy problem z dostaniem się na ląd. Czasami korzystaliśmy z uprzejmości innych żeglarzy, którzy podwozili nas swoim pontonem, czasami płaciliśmy rybakom lub sprzedawcom (próbowali wcisnąć nam wszystko, co mogło nam się przydać, i wszystko, co nie było nam do niczego potrzebne) za podwiezienie, a czasami płynęliśmy wpław.

Wyspy karaibskie Wyspy karaibskie fot. ekler / shutterstock.com

Żeglowanie, czy jachting?

Wybór trasy rejsu uzależniony jest od załogi. Jeśli wszyscy uczestnicy lubią żeglować i nie boją się długich przelotów, można zaplanować dłuższą trasę, licząc się z tym, że np. z Martyniki na St. Lucię płynie się ponad dobę.

Jeśli załoganci wolą pokonywać krótkie dystanse, wtedy na przykład można, startując z mariny Rodney Bay lub Marigot Bay na St. Lucii, popłynąć w kierunku Grenady, odwiedzając po drodze St. Vincent, Bequia, Mustique, park narodowy Tobago Cay's, Union Island, Carriacou. Z kolei startując z mariny Le Marin na Martynice, można zwiedzić jedne z większych wysp Antyli - Dominikę i Gwadelupę.

Bardzo przyjemnymi wyspami do pływania są Brytyjskie Wyspy Dziewicze, niestety bardzo drogie. Można zacząć na St. Maarten i jachtem lub katamaranem z mariny Simpson Bay po dobowym przelocie znaleźć się w malowniczym kompleksie brytyjskiego zamorskiego terytorium. Największe wyspy BWD to Tortola, Anegada Virgin Gorda oraz Jost Van Dyke. Ten rejon polecany jest dla rodzin z dziećmi albo osób uprawiających tzw. jachting, czyli zainteresowanych dobrą zabawą, niekoniecznie walką?z tymi wszystkimi sznurkami i szmatami.

Podróż na Karaibyfot. Dorota Andrzejeszczak

Karaiby Karaiby fot. Chris Collins / shutterstock.com

Ile to kosztuje?

Samolot: Przykładowe ceny na pierwszą połowę stycznia 2014?r. (ceny z 1 sierpnia): Warszawa -St. Lucia (LOT i Virgin Airlines z przesiadką w Londynie): 8-20 stycznia - 2950 zł, 5-19 stycznia - 3280 zł; Warszawa - St. Maarten (Delta, przesiadka w Amsterdamie i Nowym Jorku): 6-20 stycznia - 3173 zł; Warszawa - St. Maarten (British Airways i American Airlines z przesiadkami w Londynie i Nowym Jorku): 5-19 stycznia - 3591 zł; Warszawa - Martynika (Air France z przesiadką w Paryżu): 5-19 stycznia - 4035 zł; Warszawa - Gwadelupa (Air France z przesiadką w Paryżu): 5-19 stycznia - 4035 zł

Koszt 14-dniowego rejsu: Katamaran Lagoon 400 z 2012 r. (przy 8 osobach) 4,5 tys. zł (w cenę wliczony jest przelot dla skippera oraz dodatkowe koszty związane z jego pobytem na łodzi - np. transfer); Transfery lotnisko-marina 400 zł; Kasa jachtowa, zrzuca się tylko załoga, kapitan nie płaci (paliwo, opłaty portowe, celne itp.) 500 zł; Wyżywienie, pościel, ubezpieczenie, sprzątanie po rejsie, zrzuca się tylko załoga, kapitan nie płaci 800 zł; Wynagrodzenie skippera 300 zł.

Nie licząc samolotu, koszt wyprawy wynosi więc około 6,5 tys. zł na osobę, do których trzeba doliczyć 350 euro zwrotnej kaucji.

Więcej o: