'Polska Ogórkowa' Michała Ogórka - fragmenty książki

Michała Ogórek - mistrz dowcipu, elokwencji i ironii, autor prześmiesznych felietonów w ?Gazecie Wyborczej? - zaprasza na lekcje: polskiego, historii, higieny, religii, biologii, seksu oraz podstaw przedsiębiorczości.
Ksiązka Ksiązka "Polska Ogórkowa" Michała Ogórka, wydawnictwo Agora Rys. Jacek Gawłowski

Język polski

NAJPIĘKNIEJSZE POLSKIE SŁOWA

1. PAN, PANI - w Europie Wschodniej do każdego Polaka mówi się "panie" albo "pane". Słowo pozostające w trwałej opozycji zarówno do amerykańskiego "ty", jak i sowieckiego "wy". Komunizm w Polsce skapitulował dlatego, że nie można w naszym języku do nikogo poważnie powiedzieć: "słuchajcie, Kowalska". Polska przewrotność spowodowała, że w procesie likwidowania "panów" stał się nim już każdy: sam mam w notesie wpisanego "pana hydraulika", a znajoma, dzwoniąc do swojej pomocy domowej, przedstawia się: "mówi pani pani". "Fr?re Jacque" to u nas "panie Janie" i najważniejsza polska książka to "Pan Tadeusz", istna pan-demonia.

2. Pochodne od tego słowo PAŃSTWO podszyte jest podkopującą je dwuznacznością: kiedy ktoś deklaruje, że robi coś z myślą "o państwie", od razu wszyscy w Polsce pytają, czy o państwie Kaczyńskich, czy Komorowskich. Nawet wydawcom czasopisma o tytule "Nowe Państwo" - jak się szybko wyjaśniło - tak naprawdę chodziło o pismo "Nowi Państwo".

3. DZIADEK ma w sobie jakąś czułość dla osób starszych, ale posługuje się słowem "dziad". Ta bliskość wydaje się znacząca, jak w nazwie pewnego ministerstwa, określanego dość powszechnie mianem Kultury i Dziadostwa Narodowego. Czyż nie jest wystarczająco wymowne, że prezydent Lech Kaczyński - uznany powszechnie za wykonawcę testamentu naszych dziadów - pozostawił po sobie w zasadzie jeden bon mot: "spieprzaj, dziadu"?

4. NO Polacy bąkają w chwilach, kiedy coś chcą niewyraźnie potwierdzić. We wszystkich językach słówko "no" - w wielu wariantach i różnie wymawiane - oznacza "nie", tylko po polsku znaczy "tak". Jest to jednak "tak" wahające się, do odwołania, wyrażające cały nasz skomplikowany stosunek do otaczającej nas bardzo niejednoznacznej przecież zwykle prawdy.

5. I najpiękniejsze polskie słowo: PONIEKĄD. Słowo, którego w ogóle nie ma w innych językach, a i sami nie wiemy, co oznacza po polsku. Wiemy jednak, po co się go używa. Zawiera ono w sobie całą polską rezerwę i dystans wobec świata, kiedy nawet mówiąc coś, od razu w to wierzymy nie do końca i już w momencie zajmowania jakiegoś stanowiska je podważamy. Polska była krajem poniekąd socjalistycznym, tak jak obecnie jest poniekąd kapitalistycznym. Dobrze się nam tu poniekąd żyje, bo to nasze jest poniekąd państwo.  Bez tego słowa Polska nie byłaby poniekąd Polską.

Książka Michała Ogórka dostępna jest TUTAJ >>

Ksiązka

Ksiązka Ksiązka "Polska Ogórkowa" Michała Ogórka, wydawnictwo Agora Rys. Jacek Gawłowski

Języki obce

AUSTRIACKIE GADANIE

Instytut Austriacki w Warszawie reklamuje się hasłem: "Gdzie od 35 lat nauka niemieckiego jest przyjemnością". 35 lat nauki języka nie świadczy może o jej szczególnej skuteczności, ale trafnie oddaje to, co robiliśmy w Polsce przez te lata. Uczenie się jakiegokolwiek języka było jak studiowanie starożytnej greki: zajęciem jakoś intrygującym, ale kompletnie nieprzydatnym.

Ucząc się francuskiego, nigdy nie wierzyłem, że ktoś naprawdę mówi po francusku. Dopóki nie pojechałem do Paryża, cały czas miałem wrażenie, że ta mowa to jakaś sprytna mistyfikacja. A nawet kiedy znalazłem się ze studencką wycieczką we Francji, francuski też nie przydał mi się za bardzo: wszyscy kupowali na wyprzedaży stare numery magazynu erotycznego "Lui", czytając jego tytuł fonetycznie i zupełnie mi nie wierząc, że nie należy mówić "luj", tylko "lłi", bo to przecież nic nie znaczy.

Jak widać, nieznajomość języków obcych w społeczeństwie była tak daleko posunięta, że ze zdaniem poligloty nikt się nawet nie liczył. W młodym pokoleniu jest zupełnie odwrotnie: właściwie w jakimś obcym języku - najczęściej po angielsku - potrafi coś powiedzieć każdy; nawet ten, co nie ma nic do powiedzenia w swoim. Ten powszechny pęd do nauki języków jest naturalnie godny podziwu, ale i pozostawia pewien niepokój.

Wszyscy polscy sportowcy piękną angielszczyzną potrafią teraz wyjaśnić na konferencjach prasowych, dlaczego start im nie wyszedł. Kiedyś sportowcy nie umieli tego powiedzieć nawet po polsku. Może dlatego woleli już wygrać, zamiast się tłumaczyć.

Ksiązka Ksiązka "Polska Ogórkowa" Michała Ogórka, wydawnictwo Agora Rys. Jacek Gawłowski

Historia: gazeta z roku 1000

DZIEŃ W SKRÓCIE

Kursy walut: spadek

Jeden kupiec dał rzymskiego denara za naczynie gliniane, które zaraz spadło. Analitycy nie widzą w tym jakiegoś stałego trendu, ponieważ żaden kupiec już więcej takiego głupstwa nie powtórzył.

Co wpłynie na konto?

Rodzina królewny Wandy, co - nie chcąc Niemca - rzuciła się do Wisły, zwróciła się do władz niemieckich o odszkodowanie. Strona niemiecka obciąża odpowiedzialnością Smoka Wawelskiego, który miał wypić całą wodę, ale tego nie zrobił, zasłaniając się jej jakością. Tymczasem na Wiśle odbyły się doroczne zawody pływackie imienia królewny Wandy.

Zbój pseud. "Madej"

Zbój "Madej", domniemany przywódca mafii, został zatrzymany wczoraj podczas kąpieli w należącym do niego jeziorze Gopło. Jednak dyby, w jakie go zakuto, miał wyściełane.

Ze sportu

W Grodach Czerwieńskich spotkały się drużyny czeska i ruska i pobiły polską.

Dofinansowania puszczy nie będzie

Napisali do nas pp. Wars i Sawa z Puszczy Mazowieckiej. Zwracają nam uwagę, że piszemy tylko o tym, co dzieje się w Gnieźnie czy Poznaniu. No cóż, trudno, aby sprawami Waszego peryferyjnego regionu zajmował się cały kraj. Planujemy uruchomienie dodatku lokalnego, w którym opiszemy Wasze kłopoty z dotarciem do niedźwiedzi po drugiej stronie Wisły. To, że przez Waszą rzekę nie ma żadnej przeprawy, to jednak nie powód, aby finansować ją od razu z kasy państwowej.

Myszy nieznane

Jak się dowiadujemy, umorzone zostało śledztwo w sprawie króla Popiela z powodu niewykrycia myszy.

Zalew łaciny

Najwyższy czas na podjęcie jakichś prób ochrony naszego języka ojczystego przed naporem łaciny. Niepokój budzi szczególnie to, że wszystkie napisy w Polsce są w języku łacińskim. W warstwach wykształconych panuje snobizm na mówienie tylko po łacinie, a cudzoziemscy fachowcy wysyłani do Polski w ogóle nie wychodzą z pokojów gościnnych, nazwanych zresztą "Victoria". Bez znajomości tego języka i umiejętności pisania rylcem znalezienie pracy jest obecnie właściwie niemożliwe. Znacznie utrudnia to możliwości ucieczki ze wsi pańszczyźnianej do miasta.

Nostalgia za pogaństwem

Według najnowszych badań opinii publicznej blisko 65 procent społeczeństwa uważa, że lepiej żyło się w czasach pogańskich. Jedynie około 35 procent ludności uważa chrzest Polski za wydarzenie przełomowe, niewiele więcej potrafi podać jego datę. Respondenci oceniający chrzest Polski jako wydarzenie niekorzystne dla Polski jako główny powód podają szerzenie się obcych wpływów i utratę niezależności Polski, a także odchodzenie od tradycyjnych wartości.

Ksiązka Ksiązka "Polska Ogórkowa" Michała Ogórka, wydawnictwo Agora Rys. Jacek Gawłowski

Gazeta z roku 1000 - c. d.

KOMENTARZE

JORDAN - biskup misyjny

Poparcie społeczne dla pogaństwa jest skandalem, za który odpowiedzialne są siły patrzące na nie przez palce, a nawet z sympatią. Z twierdzeniem, że pogaństwo wniosło co nieco dobrego i też ma swoje zasługi, absolutnie nie można się zgodzić. Jest ono odpowiedzialne za opóźnienie cywilizacyjne Polski i stracone lata. Rozmiary poparcia dla pogaństwa pokazują niebezpieczeństwo, że może ono wrócić do władzy.

CZCIBOR - skryba

Oficjalne potępianie w czambuł pogaństwa przyniosło, jak można się było spodziewać, jedynie skutek odwrotny. Pogaństwo to młodość wielu ludzi, na którą patrzą oni z sentymentem i nie są to wcale jedynie dawni wyznawcy kultu Światowida. Ludzie pracowali przecież dla jedynej Polski, jaka wówczas była, a nie ich wina, że była ona pogańska.

DRATEWKA - szewc

Chrześcijaństwo wprowadzono w Polsce odgórnie. Odbywały się w tej sprawie jakieś zakulisowe spotkania. Wszystko to znam z pieśni dziadowskiej "Tajemnice Dąbrówki".

Chłopi na bitych drogach

W Gnieźnie nie oddano dotychczas do użytku ani kilometra drogi na miarę roku tysięcznego, głównie z tego powodu, że propozycja jej budowy wywołuje gwałtowne sprzeciwy mieszkańców: obawiają się, że - jako jedyną drogę krajową - zaraz zaczną ją blokować chłopi pańszczyźniani w proteście przeciw nasilającemu się uciskowi panów feudalnych. Sami chłopi nie są jednak wcale zdecydowani, czy ją blokować, odkąd dowiedzieli się, że ma to być droga bita.

DZISIAJ

Jak nie płacić dziesięciny!

Wybitni specjaliści odpowiedzą na naszych łamach, w jaki sposób załatwić sobie zmniejszenie dziesięciny.

Piotr z Pacewa

Zły to ptak, co własne Gniezno kala

Niektórzy misjonarze szerzą zarzuty, jakoby "Gazeta Wyborcza" broniła pogan. Po raz kolejny wyjaśniamy więc, że stoimy jedynie na stanowisku, że nie można karać nikogo za to, że był poganinem przed rokiem 966, ponieważ prawo nie może działać wstecz. Podobnie z osławioną depoganizacją: nie można już dziś nikomu zabraniać dostępu do pewnych posad tylko za to, że poprzednio było się działaczem pogańskim. Przypomnijmy tu, że książę Mieszko po zmianie wiary przeprosił za swoje poprzednie poglądy i dalej piastował swoje stanowisko. Z drugiej strony śmieszne wydają nam się oświadczenia niektórych byłych czołowych pogan, że to oni zaprowadzili w Polsce chrześcijaństwo. Dlatego wzywamy ich, aby wyjęli trupa Światowida z szafy.

Dokarmiajmy Mamuta

Zwracamy się z apelem do naszych Czytelników, aby obecnej ciężkiej zimy dokarmiali mamuty. Naukowcy ostrzegają, że w przeciwnym razie mogą one wymrzeć całkowicie.

UWAGA WIDZOWIE

Pokażemy ci drzwi

Podjęto decyzję, że zjazd gnieźnieński będzie można oglądać na drzwiach gnieźnieńskich, jaktylko się go tam wykuje. Pierwszych dziesięć osób, które się zgłoszą, będzie pod drzwiami pierwszymi.

PRZEPRASZAMY

Marchia Północna nie jest księżną i córką Teodoryka, jak napisaliśmy, ale księstwem.

REDAKCJA

Ksiązka Ksiązka "Polska Ogórkowa" Michała Ogórka, wydawnictwo Agora Rys. Jacek Gawłowski

Matematyka

CO SIĘ NIE DODAJE

Z badań wynika, że gdyby nawet na prezydenta wybrany został cały komplet kandydatów, to łącznie nie spełniłby wszystkich oczekiwań Polaków. Pierwszy z głównych kandydatów jest przystojny dla 31 procent wyborców, a drugi jest przystojny dla 7 procent (ze względu na ciszę wyborczą kandydatów do opisu trzeba sobie dopasować samemu). Razem są więc przystojni zaledwie w 38 procentach. Jeśli do tego doliczyć wyniki uzyskane przez resztę kandydatów, z których każdy ma przystojność poniżej 10 procent, a jeden nie ma jej w ogóle (ze względu na ciszę wyborczą kandydata do opisu trzeba sobie dopasować samemu) - widać wyraźnie, że ze wszystkich razem nie uzyska się 100-procentowego efektu.

Kompetentni są dwaj główni kandydaci dla - odpowiednio - 36 i 28 procent wyborców (ze względu na ciszę wyborczą kandydatów trzeba sobie dopasować samemu). Ich wspólna kompetencja wynosi więc 64 procent. Po doliczeniu kompetencji pozostałych kandydatów wynik ten prawie nie rośnie, a nawet maleje, ponieważ wnoszą oni błędy statystyczne.

CIEMNA LICZBA

W Polsce najwięcej z całej Europy osób siedzi w więzieniach: 160 więźniów na 100 tysięcy mieszkańców. Wyprzedzają nas tylko Litwa, Rumunia i Czechy. Tymczasem przecież powszechnie wiadomo, ilu jeszcze powinno siedzieć, a to się nie dzieje. Z kilkadziesiąt osób na 100 tysięcy mieszkańców najmniej.

Z drugiej strony liczba przestępstw jest u nas mimo wszystko mniejsza niż w Europie, licząc na 100 tysięcy mieszkańców.

To kto w takim razie siedzi w więzieniu, skoro przestępstw jest mniej, a ich sprawcy i tak są w większości na wolności?

Na 50-60 więźniów przypada w Polsce tylko jeden wychowawca. A w Europie na pięciu więźniów przypada jeden wychowawca! To gdzie ci polscy wychowawcy są? Prawdopodobnie to oni siedzą.

Ksiązka Ksiązka "Polska Ogórkowa" Michała Ogórka, wydawnictwo Agora Rys. Jacek Gawłowski

Biologia

SERCE A HARTZE

Za siedlisko uczuć zwykło się uważać serce. Gdyby tak było, najbardziej sentymentalnym stworzeniem na świecie byłaby kozica górska, która w stosunku do reszty ciała ma największe serce, stanowiące 15 procent jej ogólnej masy. Być może kozica wysoko w górach strasznie tęskni (pewnie za kawałkiem czegoś prostego), tylko nam nic o tym nie wiadomo.

Kardiolodzy jednak zaprzeczają. Serce odpowiada tylko za wydolność organizmu i w tym sensie steruje nie romantyczną stroną miłości, ale czysto fizyczną. Im kto ma większe serce, tym może się z kimś kochać nie tyle czulej, ile częściej. Ani byśmy nie pomyśleli, że najwięcej serca (choć naturalnie nie tylko jego) muszą wkładać w swoją pracę aktorzy filmów porno; używają oni serca o wiele bardziej niż bohaterowie dramatów sercowych. W "normalnych" romantycznych filmach aktorzy odtwarzający postaci zakochanych nie muszą nawet - ani zresztą nie są w stanie - markować przyspieszonego bicia serca, dlatego zostaje im tylko mniej męczące wywracanie oczami.

Z punktu widzenia serca miłość jest jedynie takim samym wysiłkiem jak, nie przymierzając, wytrzepanie dywanu. Wiadomo, że aby wytrzepać dywan, nie trzeba się w nim wcale zakochać, chociaż naturalnie można.

Uczuciami, podobnie jak wszystkim w naszym organizmie, kieruje mózg, a serce to po prostu pompa. Ale czy miłość nie jest właśnie czymś pompatycznym?

Ksiązka Ksiązka "Polska Ogórkowa" Michała Ogórka, wydawnictwo Agora Rys. Jacek Gawłowski

Wychowanie seksualne

SKĄD SIĘ WZIĘLI UCZNIOWIE

Do tematów najbardziej denerwujących nauczycieli należy kwestia, skąd się biorą uczniowie. 
Pierwsze doświadczenia lekcji wychowania seksualnego w szkole nie są niestety w pełni zadowalające. Wielu uczniów, którym nauczyciele jako metodę antykoncepcji pokazali zakładanie prezerwatywy na banana, przed przystąpieniem do aktu seksualnego stosuje się do tego zbyt dosłownie, kupując prezerwatywę i banana. (Sprzedaż tych owoców wzrosła od wprowadzenia tych lekcji w szkołach ponad dziesięciokrotnie). Nauczyciele skarżą się w związku z tym, że - figurujące w programie szkolnym - zakładanie prezerwatywy na banana jako metody antykoncepcji okazało się mało skuteczne i potrzebne są w tym zakresie dalsze próby laboratoryjne.

Rezultatem tej edukacji jest to, że Polacy, wypełniając wnioski wizowe w rubryce "sex" (czyli po angielsku "płeć"), wpisują na wszelki wypadek - "no".

*SŁOWNICZEK TRUDNIEJSZYCH TERMINÓW: POCZĘCIE - początkowy etap kształtowania dziecka przez rodziców, jak na dziecko gwałtowny, przyjemniejszy od czynności następnych, ale religijnie stawiany dużo niżej, a w większości okoliczności (na przykład nietrafny dobór miejsca lub osoby) nawet potępiany.

CO POCZĄĆ

Zrozumiale i logicznie rozkładają się w społeczeństwie poglądy i sympatie wokół dzieci nienarodzonych. Pisarze, naukowcy, aktorzy zdecydowanie skłaniają się ku stanowisku, że rodzić się powinny nie wszystkie dzieci. Doświadczenia tej grupy wskazują, że pisarzy, naukowców i aktorów rodzi się w społeczeństwie za dużo.

Działacze partii chrześcijańskich i skini stoją z kolei na stanowisku, że rodzić się powinno dzieci bezwzględnie więcej. Jest to podyktowane ich sytuacją kadrową, ponieważ osoby, które by ich popierały, istotnie się nie narodziły. Nieoczekiwanego zamieszania dodali do tego finansiści dowolnej orientacji, którzy ogłosili, że emerytury dzieci nienarodzonych i tak zostały już przejedzone.

E-book "Polska Ogórkowa" dostępny jest na Publio.pl >>

Więcej o: