7 patentów na to, by ludzie robili, co chcesz

Możesz i powinieneś przez całe życie budować sobie autorytet, by tak jak u Don Corleone wystarczyło jedno twoje skinienie, żeby wszyscy robili to, co chcesz. Co jednak zrobić, gdy czasu masz niewiele, a mimo wszystko musisz być tak skuteczny jak ojciec chrzestny? Jest siedem pewnych sposobów!
Pożyczanie pieniędzy Pożyczanie pieniędzy fot. Rui Vale de Sousa/shutterstock.com

Pożycz stówkę

Bazuje na tym, że większość ludzi jest zbyt dobrze wychowana i za mało asertywna, aby odmówić jednej osobie kilka razy z rzędu.

Możesz to wykorzystać. Najpierw poproś kolegę/współpracownika o coś, czego z całą pewnością nie będzie mógł zrobić. Gdy już odmówi, poproś o to, o co naprawdę ci chodzi.

W większości przypadków groźba dyskomfortu towarzyszącego kolejnej odmowie sprawi, że twój rozmówca się zgodzi. Ba, poprawisz mu w ten sposób humor. Będzie miał przeświadczenie, że jest osobą asertywną (w końcu odmówił twojej niedorzecznej pierwszej prośbie), ale jednocześnie będzie myśleć o sobie jak o kimś wspaniałomyślnym (spełnił twoją drugą prośbę, na zasadzie: "już i tak jestem zwycięzcą, niech ma").

Przykład

"Pożycz mi 1000 zł. Nie masz, rozumiem. A stówkę?"

Gdy ktoś da palec Gdy ktoś da palec fot. mikute / shutterstock.com

Gdy ktoś da palec

Trafnie opisuje ją powiedzenie "dasz palec, a zabiorą ci rękę". Ale to ty będziesz zabierał. Bazuje na tym, że ludzie lubią być konsekwentni ("powiedziałem A, to powiem B").

Poproś o coś drobnego, a kiedy usłyszysz "zgoda", poproś o coś o dużym znaczeniu. Okazuje się, że człowiek spełniający twoją drobną prośbę jest skłonny iść na dalsze ustępstwa i podejmować działania, których wcale nie planował. Według badaczy zjawiska ta technika pozwala zwiększyć szansę twojego powodzenia nawet o 50 proc.

Przykład

"Mógłbyś ze mną iść na zebranie? Wiem, że masz dużo pracy, ale się przydasz". A po zebraniu: "Miałeś świetne pomysły, zrób proszę tę prezentację".

Seks i pieniądze Seks i pieniądze fot. tarasov / shutterstock.com

Efekt Benjamina Franklina

Albo inaczej efekt wyświadczonej przysługi. Nazwa pochodzi od historii, którą opisał Benjamin Franklin. Miał on poprosić mężczyznę, który go nie znosił, o pożyczenie mu bardzo cennej książki. Mężczyzna w końcu się zgodził. Franklin oddał mu książkę w terminie, a właściciel książki od tego czasu chętnie mu pomagał. Czemu? Bo ludzie z zasady pomagają tym, kogo lubią. Jeśli przekonasz kogoś obojętnego (lub wręcz niechętnego) do pomocy, wywołasz konflikt "czemu mu pomogłem". Efekt jest taki, że zmieni postawę na "lubię go", żeby uzasadnić sobie to, że pomógł. A skoro cię polubił, będzie pomagał zawsze.

Przykład

"O, masz poprzedni numer 'Logo', mógł-byś mi go pożyczyć?". A oddając: "Jestem bardzo zobowiązany, pójdziesz ze mną na zebranie?".

Kłótnia w pracy Kłótnia w pracy fot. Dragos Iliescu / shutterstock.com

Psychologia odwrotna

Czyli metoda Jordana Belforta, wilka z Wall Street. W swojej książce opisuje technikę, którą sam nazywał odwrotną psychologią. Polega ona na sposobie argumentacji, który sprawi, że nasz rozmówca dojdzie do przekonania, że działanie, którego od niego oczekujemy, tak naprawdę leży w jego własnym dobrze pojętym interesie.

Działa to szczególnie dobrze na ludzi, którzy lubią się kłócić dla samej kłótni, a nie po to, by wygrać sprzeczkę. Warto też poczekać, gdy ta osoba wpadnie w gniew, który przesłoni jej obiektywny osąd sytuacji.

Przykład

Zamiast "posprzątaj biurko, bo przychodzi prezes", powiedz: "wszyscy sprzątamy biurka, ale ty nie musisz. I tak wiadomo, że masz zawsze syf i nie umiesz utrzymać porządku. Sam się będziesz tłumaczył".

Potęga słów Potęga słów fot. VoodooDot / shutterstock.com

Potęga słów

Pora na krótki test. Zamknij oczy i wypowiedz w myślach: "Zamykam drzwi". A teraz raz jeszcze, tylko zdanie, które masz wypowiedzieć brzmi: "Czy nie mógłbyś zamknąć drzwi?". Co widziałeś oczami wyobraźni? Nie zdziwi nas, jeśli najpierw zobaczyłeś po prostu, jak otwierasz drzwi, a w drugim przypadku nie zobaczyłeś nic. Nasz mózg myśli bowiem niejako obrazkami. Słowa "czy nie mógłbyś" wprowadzają zbyt dużo zamętu. Dlatego jeśli chcesz kogoś prosić o wykonanie jakiegoś zadania - nie używaj takich zmiękczających przekaz słów.

Trzeba się tylko przełamać i zrezygnować z przepraszająco-błagalnych nawyków, które cię do niczego nigdy nie zaprowadzą.

Przykład

Zamiast "czy nie mógłbyś spróbować opracować ten raport", powiedz po prostu: "opracuj ten raport, proszę".

Savoir-vivre: czy całować kobiety w dłoń? Savoir-vivre: czy całować kobiety w dłoń? fot. Luis Molinero / shutterstock.com

Skracaj dystans

Jeśli chcesz, żeby ludzie cię słuchali i robili to, czego od nich oczekujesz - czasem musisz trochę poudawać. Według Dale'a Carnegie, autora książki "Jak wygrać przyjaciół i wpływać na ludzi", niezwykle ważne jest to, aby pamiętać i używać imion ludzi. Uważa on, że imię jest podstawową częścią naszej tożsamości i używanie go w stosunku do osoby, od której czegoś chcesz, sprawia, że osoba ta staje się wobec ciebie bardziej pozytywnie nastawiona.

Przykład

W urzędzie odczytaj szybko z pieczątki lub z wizytówki imię urzędniczki. Gdy powie, że czegoś nie da się zrobić, powiedz: "Pani Elżbieto, wiem, że to trudne, ale bardzo mi na tym zależy. Na pewno pani coś wymyśli".

Efekt kameleona Efekt kameleona fot. Rolf E. Staerk / shutterstock.com

Efekt kameleona

Techniką, która sprawi, że ludzie będą się czuli lepiej, a jednocześnie chętniej będą robić to, co chcesz - jest "odzwierciedlanie". Opiera się na przekonaniu, że "naśladowanie jest najwyższą formą pochlebstwa". Tak więc musisz stać się kameleonem, który odwzajemniając ges-ty i zachowania innych osób, zdobędzie w ten sposób ich zaufanie. Według Joe?go Navarro, agenta specjalnego FBI, który specjalizuje się w mowie ciała, po tym, jak stoją i gestykulują rozmówcy, naśladując swoje gesty, można stwierdzić, że panuje między nimi nić zrozumienia.

Przykład

Jeśli twój rozmówca mówi cicho - nie krzycz, tylko ścisz głos. Jeśli siedzi wyprostowany, nie rozwalaj się na fotelu. Jeśli robi notatki - też wyciągnij kartkę i długopis. Jeśli podkreśla, że coś dla niego jest ważne (np. dotrzymanie terminów), nawet jeśli się z nim nie zgadzasz, argumentuj tak, żeby rozumiał, że dla ciebie to też ważne.

Przykład sukcesu Przykład sukcesu fot. Sergey Nivens / shutterstock.com

Przykład sukcesu

Iwona (33 l.): -  To, że łatwo można manipulować ludźmi, odkryłam przez przypadek. Postanowiłam porozmawiać z szefem. Zależało mi na tym, żebym mogła pracować w niestandardowych godzinach. Po prostu chciałam przychodzić później, bo lubię pospać. Ale w jego biurze wypaliłam bez zastanowienia, że chciałabym pracować z domu. Oczywiście się nie zgodził, ale po chwili sam zaproponował, żebym... dopasowała sobie godziny pracy tak, aby były dla mniej jak najbardziej korzystne.

. . .

Ile razy dałeś się nabrać szefowi na dość prosty trik: "Słuchaj, proszę akurat o to ciebie, bo wiem, że nikt inny nie da sobie z tym rady"? Na pewno choć raz. Wyciągnij wnioski i sam pamiętaj o tej sztuczce.

Uwaga! Tego typu trik ma najlepsze zastosowanie wobec ludzi niepewnych własnej wartości lub próżnych i łasych na komplementy.

Psychotest Psychotest fot. igor kisselev / shutterstock.com

Psychotest

Sprawdź, czy masz problem z nakłanianiem ludzi do tego, żeby zrobili to, czego od nich chcesz.

Najczęściej od ludzi słyszysz słowa:

a) Masz rację, to świetny pomysł, na kiedy tego potrzebujesz.

b) No nie wiem, muszę się zastanowić, dam ci jeszcze znać, co i jak.

c) Nie, nie, nie.

Gdy zwracasz się do kogoś z prośbą, ta osoba najczęściej:

a) Słucha w skupieniu, aż skończę, dyskutuje ze mną merytorycznie.

b) Słucha, ale widzę, jak wije się i próbuje wymyślić, jak by się tu wykręcić.

c) To znaczy tak, najczęściej to wygląda tak, że... ej, ja tu jestem, halooo, mówię do was!

Czy zgadzasz się ze zdaniem, że do celu powinno się iść nawet po trupach?

a) Wiadomo, że to tylko przenośnia, ale tak: gdy wierzę, że gra jest warta świeczki, potrafię nawet manipulować ludźmi, aby zrobili to, na czym mi zależy.

b) Niby czytam te wszystkie artykuły, książki i poradniki, jak osiągać sukces, ale na razie nie stosuję tych rad, może kiedyś.

c) Zgadzam się, tylko dlaczego to inni zmierzają do niego, idąc po mnie?

Gdyby twoi znajomi mieli cię porównać do filmowej postaci, zapewne wybraliby:

a) Dona Corleone.

b) Tacy średniacy jak ja nie są bohaterami filmów

c) Psa Pluto.

Jeśli:

? Na większość pytań udzieliłeś odpowiedzi (a)

Czy jest coś, co moglibyśmy dla ciebie zrobić? Mów śmiało, bo zrobimy to z przyjemnością.

? Na większość pytań udzieliłeś odpowiedzi (b)

Chcesz, aby ludzie robili, co im każesz? Musisz naprawdę jeszcze sporo potrenować i wziąć sobie do serca maksymę Nicola Machiavellego: "Jedynym przedmiotem studiów władcy powinna być wojna. Pokój powinien traktować wyłącznie jako moment oddechu (?) który mu umożliwi przeprowadzenie planów wojennych". Oczywiście w miejsce słowa "wojna" wstaw sobie pojęcie "wywieranie wpływu".

? Na większość pytań udzieliłeś odpowiedzi (c)

Dobra, więc tak: skocz nam po kawę, a potem ogarnij coś na obiad do jedzenia. Wiemy, że tylko ty podołasz temu zadaniu, dlatego cię prosimy. Ale moment, czekaj, gdzie biegniesz? Mamy dla ciebie jeszcze kilka innych bardzo ważnych spraw.

Więcej o:
Komentarze (7)
7 patentów na to, by ludzie robili, co chcesz
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • wielkigatsby33

    Oceniono 44 razy 34

    Witamy w kapitalistycznym świecie, gdzie zwykłe kontakty międzyludzkie są sprawdzone do chorego konkurowania o to, kto kogo szybciej wydyma i się na jego grzbiecie przejedzie. Fuj, fuj, fuj!

  • mer-llink

    Oceniono 32 razy 32

    Nr 6 - uzywanie imienia - jest w Poslce absolutnie chybione.
    9 na 10 Polaków słusznie uważa, że gdy n.p. policjant zwraca sie do niego familiarnie per "Panie Zbyszku,..." (bo zna imię z prawa jazdy), to jest to protekcjonalne i obraźliwe. A gdy dzwoni do Polaka telemarketer i mówi "Pani Jolu", to od razu naraża sie na odmowe...
    No taka jest natura nie tylko obyczaju, ale i JEZYKA KOMUNIKACJi.... Tego autor/autorzy nie wzieli w tym artykule pod uwagę: róznice kulturowe.....

  • g.m.jackie

    Oceniono 24 razy 20

    Albo "Kliknij dziesięć razy w pełen obrazków tekst"

  • mirekesp

    Oceniono 17 razy 17

    Oj tam wszyscy przeciwni..
    Warto przejść jakieś takie szkolenie, lub chociaż poczytać o tym w necie.
    Ja mam ubaw po pachy obserwując debili po "NLP dla początkujących", "mowach ciała", "przekazach niewerbalnych" czy innych "kołczingach" nieudolnie próbujących zastosować te sztuczki na mnie.

  • himils

    Oceniono 12 razy 12

    czy to jest poradnik jak zostać liderem nie mając żadnych pomysłów?
    to chyba jakiś stary - od 20 lat mamy takich liderów

  • Gość: Maciej

    0

    Bardzo dobry artykuł, zakończenie mnie rozbawiło.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX