13 opuszczonych miejsc, które mogą Cię przyprawić o gęsią skórkę

Filmy grozy i thrillery są coraz słabsze. Nie są już w stanie dobrze nastraszyć nawet Twojej kobiety. Co więc zrobić, by znów mieć gęsią skórkę, poczuć ciarki i sprawić, żeby włosy, które jeszcze masz (wiadomo: łysienie + depilacja), stanęły Ci dęba, jak podczas oglądania starych, dobrych horrorów klasy B? Może po prostu powinieneś odwiedzić jedno z tych dziwnych miast, w których ciężko jest spotkać choćby jedną żywą duszę. Oto 13 niesamowitych miejscówek, a wśród nich oczywiście i dwa Polskie adresy!
Prypeć Prypeć Fot. EnolaBrain81 / shutterstock

Prypeć

Na początek jedno z najbardziej oczywistych (ale i kuszących) miejsc - ukraińskie miasto Prypeć. Tak, to to miasto, które w całości zostało ewakuowane w 1986 r. po potężnej awarii elektrowni jądrowej w Czarnobylu. No dobra, prawie w całości. Opuściło je blisko 50 tysięcy mieszkańców, ale gdy milicja wróciła, aby sprawdzić teren, znalazła jeszcze 20 śmiałków, którzy nie chcieli porzucić swoich domów mimo radioaktywnego zagrożenia. W ciągu lat, gdy to Miasto Widmo stało opustoszałe, było również miejscem działania szabrowników. Kradziono stamtąd nawet skażone skafandry ekip ratunkowych. Dziś nie jest tam już tak groźnie, ale "straszno" niezmiennie. Wycieczki do miasta cieszą się zainteresowaniem (są organizowane również w Polsce), bo cały czas otacza je aura tajemniczości i zagrożenia. Gdy zdecydujesz się na taką wyprawę, dostaniesz specjalny dozymetr, który na bieżąco będzie mierzył poziom radioaktywnego skażenia. Wprawdzie badacze twierdzą, że nie odbiega ono już od normy (jest niższe niż w niektórych rejonach Francji czy Hiszpanii), ale wiadomo: dozymetr to plus tysiąc do odwagi, jeśli zdjęciami chwalisz się na fejsie. Miejscówki godne polecenia ? Kawiarnie i dyskoteki zioną pustką, ale możesz zajrzeć na ul. Kurczatowa 8, gdzie znajduje się hotel Polesie. Gmaszysko pojawiło się m.in. w grze "Call of duty 4. Modern Warfare".

Agdam Agdam Fot. HANA / shutterstock

Agdam

Agdam - są też miejsca, których na razie nie będziesz mógł odwiedzić (przynajmniej legalnie). Tak jest np. z tworem pod nazwą Agdam - jedni go mają za samoistne miasto, inni tylko za dzielnicę. Zresztą nie ma zgodności nawet co do tego, czy miejsce to znajduje się jeszcze w Azerbejdżanie, czy już w (nieuznawanej) Republice Górnego Karabachu. I właśnie tego typu problemy doprowadziły do wyludnienia osady w wyniku walk między Azerami a Ormianami (po 1993 r.). Szacuje się, że w zgliszczach tego niegdyś blisko 150-tysięcznego miasta obecnie pomieszkuje nieco ponad 300 osób, głównie pasterzy. Jedynym niezniszczonym budynkiem pozostaje meczet, który jest teraz wykorzystywany przez Ormian jako... stodoła. Co ciekawe: w mieście oficjalną siedzibę ma lider azerskiej ligi piłkarskiej klub Karabach Agdam, który faktycznie gra jednak w pobliskiej wsi.

Craco Craco Fot. Mi.Ti. / shutterstock

Craco

007 Craco - miasteczko, z którego exodus ludności trwał od 1963 do 1991 r. Tym razem winę za to ponosi Matka Natura, która okazała się tak wyrodna, że pozwoliła, aby to piękne miejsce i jego mieszkańcy byli co chwila niepokojeni potężnymi trzęsieniami ziemi. Od pięciu lat Craco znajduje się na liście najbardziej zagrożonych zniszczeniem obiektów zabytkowych na świecie. Nie przeszkadza to w odwiedzaniu tego miejsca nie tylko pielgrzymom i turystom, ale także ekipom filmowym. To tu kręcono niektóre sceny do filmu o Bondzie "Quantum of Solace" oraz "Pasji" Mela Gibsona.

Oradour-sur-Glane Oradour-sur-Glane Fot. Asturcon / shutterstock

Oradour-sur-Glane

Oradour-sur-Glane - OK, teraz będzie na poważnie, bo i historia jest z tych najbardziej poważnych i przejmujących. Miasto to było sceną jednego z wielu krwawych dramatów, jakie przeżywała ludność cywilna w trakcie II wojny światowej. W czerwcu 1944 r. Niemcy wymordowali niemalże całą ludność miasteczka, 642 osoby. Z pogromu ocalało zaledwie 7 mieszkańców. Rzeź była odwetem za zabicie oficera SS. Okazało się jednak, że Niemcy pomylili miejscowości, bo ich oficer został zabity w... Oradour-sur-Vayres. Aby oddać hołd ofiarom tego mordu, Francuzi postanowili ruiny miasteczka pozostawić nietknięte. Ku przestrodze.

Varosha Varosha Fot. Svetlana Yudina / shutterstock

Varosha

Jedno z najpopularniejszych miejsc na wakacyjne wypady. Nie, nie tylko na Cyprze, nawet nie w Europie, ale w skali całego świata. Varosha, czyli część cypryjskiej Famagusty, była najgorętszą destynacją (używając biuropodróżowej nowomowy) w latach... 1970-1974. Na tamtejszych plażach wygrzewały się Brigitte Bardot, Rachel Welch czy Elizabeth Taylor (czytaj: seksbomby tamtych czasów), a w barach w kieliszkach z zivanią zatracał się Richard Burton (taki hollywoodzki przegwiazdor). Potem w wojskowych buciorach do kurortu wkroczyli Turcy i eldorado się skończyło. Dziś Varosha jest opuszczona i nikt nie ma do niej prawa wstępu.

Kayaköy Kayaköy Fot. Alexander Ishchenko / shutterstock

Kayaköy

Nad tym miejscem unosi się złowieszcze fatum. Niegdyś było tam starożytne miasto Karmylissos. Niestety nawiedzane było przez trzęsienia ziemi i trawione przez pożary. Kayaköy, które miało być jego następcą, dostało w spadku pecha poprzednika. Tym razem przyczyną jego upadku nie były jednak siły natury, a konfrontacja sił człowieka. Czyli wojna. W jej wyniku miasto zostało opuszczone po wymianie ludności między Grecją i Turcją.

Centralia Centralia Fot. Velvetone Fusion / Flickr

Centralia

Mógłbyś zanucić sobie "I?m on the highway to hell", gdyby nie to, że skoro jesteś w amerykańskiej Centralii, to już jesteś w piekle na ziemi. Jak to możliwe, że Lucyfer wziął we władanie tę część świata doczesnego? Otóż od 50 lat znajdujące się pod miastem kopalnie trawią... pożary węgla. Stało się ono inspiracją gry i filmu "Silent Hill".

Bodie Bodie Fot. Xavier Pironet / shutterstock

Bodie

Jeśli zawędrujesz za Ocean, to w Ameryce Północnej znajdziesz mnóstwo opuszczonych miejsc, które warto odwiedzić. Jednym z nich jest miasteczko Bodie w Kalifornii. Jego mieszkańców niegdyś opanowała gorączka złota, gdy ta jednak minęła, a szyby i kopalnie zaczęto zamykać, liczbę mieszkańców szacowano (i tendencja ta się utrzymuje) na okrągłe zero. Uważaj jednak - licho nie śpi. Jeśli przywłaszczysz sobie coś, co należy do Bodie - niechybnie czeka cię nieszczęście. O klątwach, które dosięgają złodziei, krążą tu legendy.

Kolmanskop Kolmanskop Fot. Felix Lipov / shutterstock

Kolmanskop

Skoro już o błyskotkach mowa (patrz: złoto w Bodie), to pora na najlepszych przyjaciół kobiet. Tak, chodzi o diamenty. Okazuje się jednak, że tak jak pieniądze, tak i one szczęścia nie dają. Przynajmniej nie doświadczyła go osada Kolmanskop w Namibii. Dziś po jej dawnym bogactwie pozostał tylko piach. Uwaga: żeby odwiedzić to miejsce, musisz mieć specjalne pozwolenie od tamtejszych władz (za które oczywiście będziesz musiał zapłacić).

Hashima Hashima Fot. motive56 / shutterstock

Hashima

Jeśli mówimy o opuszczonych miejscach, w których co najwyżej mógłbyś spotkać współczesną odmianę Robinsona Cruzoe - to nie sposób nie wspomnieć o opuszczonej wyspie. A taką jest japońska Hashima, nie tylko nazywana "wyspą okrętem wojennym", ale również tak wyglądająca. Nie została jednak urządzona do celów militarnych - wydobywano tam węgiel. Zaprzestano zaś, gdy z tego projektu zrezygnował koncern Mitsubishi. Miejsce, mimo że opuszczone, jest jednak tak charakterystyczne (i charakterne), że posłużyło twórcom filmowego hitu "Skyfall" z niezniszczalnym (choć wstrząśniętym, ale nie zmieszanym) Jamesem Bondem.

Pyramiden Pyramiden Fot. MP cz / shutterstock

Pyramiden

Opuszczone miasteczko? Tak, choć nie do końca. Po jego pustych uliczkach często bowiem przechadzają się... niedźwiedzie polarne. Mowa o Pyramiden na Spitsbergenie. Kiedyś należało do Szwedów, ale potem zostało sprzedane Rosjanom, by w końcu zostać porzucone przez ostatnich pracujących tam górników (zostali ewakuowani w 1998 r.). Teraz oficjalnie to terytorium podlegające Norwegii. Jak się tam dostać? Możesz spróbować drogą morską, gdy woda nie jest skuta lodem. W przeciwnym wypadku jedynym środkiem transportu, który może sprostać zadaniu, jest lodołamacz albo skuter śnieżny.

Kłomino Kłomino Fot. Renata Dąbrowska

Kłomino

Czymże byłyby wyprawy w opuszczone i nieznane tereny, gdyby zabrakło nam nieco bliższych, bardziej dostępnych, polskich miejscówek. Pora więc na dwa swojskie adresy. Kłomino w województwie zachodniopomorskim jeszcze do 1992 r. podlegało administracji... naszych wschodnich sąsiadów. Dlaczego? Bo stacjonowały tam oddziały Armii Czerwonej. Dopiero w 1993 r. osada powróciła w nasze władanie. Był to jednak początek jej końca. Wdrożono bowiem plan jej wyburzania. Jeśli chcesz jeszcze coś zobaczyć, musisz się pospieszyć. Zostały tam już tylko mniej więcej 4 budynki koszar, 3 bloki z wielkiej płyty i punkt medyczny. Mieszkańców też nie za wielu. W porywach jest ich 12.

Janowa Góra Janowa Góra Red.

Janowa Góra

Janowa Góra to znikająca wieś w województwie dolnośląskim. Jeśli w okresie zimowym wywieje cię na narty w pobliże wsi Sienna, gdzie znajduje się ośrodek narciarski i wyciąg na Czarną Górę (1205 m n.p.m), to warto, żebyś odwiedził też Janową Górę i jej zrujnowane pozostałości (szczególnie warte uwagi są ruiny kościoła św. Jana Nepomucena).

Więcej o:
Komentarze (7)
13 opuszczonych miejsc, które mogą Cię przyprawić o gęsią skórkę
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • napletekgandalfa

    Oceniono 19 razy 17

    h t t p s://www.flickr.com/search/?text=pripet
    h t t p s://www.flickr.com/search/?text=agdam
    h t t p s://www.flickr.com/search/?text=craco
    h t t p s://www.flickr.com/search/?text=varosha
    h t t p s://www.flickr.com/search/?text=Oradour%20sur%20Glane
    h t t p s://www.flickr.com/search/?text=Kayakoy
    h t t p s://www.flickr.com/search/?text=centralia
    h t t p s://www.flickr.com/search/?text=bodie
    h t t p s://www.flickr.com/search/?text=Kolmanskop
    h t t p s://www.flickr.com/search/?text=Hashima
    h t t p s://www.flickr.com/search/?text=Pyramiden
    h t t p s://www.flickr.com/search/?text=klomino

  • angeka2

    Oceniono 5 razy 5

    Kłomino już nie istnieje i nie ma co oglądać. Kto tam był w latach 90 ten obecnie by się za głowę złapał. Wszystko rozkradzione, rozebrane, a temat kto na to pozwolił i kto zyskał to pytania na ciekawe śledztwo dziennikarskie. Ale chyba nikogo to już i tak nie obchodzi. Polecam za to odwiedzić Pstrąże.

  • jangur

    Oceniono 3 razy 3

    "Richard Burton (taki hollywoodzki przegwiazdor)."

    żenada, a nie artykuł.

  • jangur

    Oceniono 4 razy 2

    "Filmy grozy i thrillery są coraz słabsze. Nie są już w stanie dobrze nastraszyć nawet Twojej kobiety. Co więc zrobić, by znów mieć gęsią skórkę, poczuć ciarki i sprawić, żeby włosy, które jeszcze masz (wiadomo: łysienie + depilacja), stanęły Ci dęba, jak podczas oglądania starych, dobrych horrorów klasy B?"

    Czy osoba, która to pisała ma porażanie mózgowe?

  • west_pomeranian

    Oceniono 2 razy 2

    Wieżę Bismarcka, na szczecińskim Gocławiu kupił ktoś wiele lat temu, nic nie robi, a bardzo atrakcyjny i popularny wśród Stettinian, z okresu niemieckiego, obiekt popada w ruinę. Mało tego, umowa sprzedaży tak została sprecyzowana, że nawet konserwator zabytków nic nie może zrobić, bo własność prywatna na nic mu nie pozwala. Szkoda, że dziennikarze nie chcą drążyć tego tematu, bo akt sprzedaży i to co się z wieżą dzieje po dziś dzień, zakrawa na wielką aferę.

  • emerica

    Oceniono 1 raz 1

    Mógłbyś zanucić sobie "I?m on the highway to hell", gdyby nie to, że skoro jesteś w amerykańskiej Centralii, to już jesteś w piekle na ziemi.

    WTF? Co to jest amerykanska Centrala?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX