Młode korpowilki i dinozaury. Jak dogadać się w firmie mimo różnicy lat?

To, że młodość i doświadczenie lubią brać się za łby, jest faktem starym jak nasz gatunek. Ale współczesne firmy dają takim pokoleniowym konfliktom zupełnie nowe pole. Co robić, żeby praca szła, nawet jeśli współpracowników dzielą dekady?
1 Różnica wieku w pracy Różnica wieku w pracy Grafika: Shutterstock

Pan Marian

W każdym biurze jest ktoś taki. Nazwijmy go panem Marianem. Pracuje w branży od 35 lat. Zwykle cichy, spokojny, sprawia wrażenie zagubionego w świecie, w którym na noże walczy się o awans. On już się nawalczył. I choć na pierwszy rzut oka wszystko jest OK, wszyscy widzą, że jest niewidzialny mur między nim a wszystkimi 20-30-letnimi wilczkami w biurze.

- Zawsze tak jest. Zaczynasz jako młody, ambitny, chcesz zmieniać świat, którym rządzą stare pierniki, które niczego nie rozumieją i patrzą na ciebie z góry - wzdycha Marek, nauczyciel, który dwóje wpisywał uczniom do dziennika jeszcze w późnych latach 80. - A potem nawet się nie orientujesz, kiedy to ty stajesz się taką skamieliną i uważasz, że młode pokolenie schodzi na psy.

ŚWIAT STANĄŁ NA GŁOWIE

- To rzeczywiście może być trudna sytuacja, ale nie musi - mówi Wojciech S. Wocław, specjalista od etykiety. - Dawny model funkcjonowania w społeczeństwie polegał na tym, że młodsze pokolenia uczyły się od starszych. Przy dzisiejszym tempie postępu technologicznego to starsi uczą się od młodszych: klasyczny schemat, w którym babcia prosi wnuczka, żeby nauczył ją obsługiwać komórkę. Opisała to amerykańska antropolog Margaret Mead. Tyle że jeśli niezdrowo się tym zafascynujemy, to stracimy to, co nam może dać uczenie się od starszych.

Zwłaszcza w nowych firmach, gdzie zdecydowaną przewagę mają młodzi, jest ryzyko, że starsi pracownicy mogą czuć się źle, a po drugie ich wiedza i doświadczenie mogą nie być wykorzystywane.

2 Dinozaury są w każdej firmie Dinozaury są w każdej firmie Rys. Shutterstock

Inne czasy, inne realia

W zespole, złożonym z ludzi, dla których internet to nowomodny wynalazek i takich, którzy urodzili się już po uruchomieniu Google'a, muszą występować tarcia, choćby firma zajmowała się uprawą rzodkiewki.

W Polsce ten podział jest szczególnie mocno odczuwalny. Bo do występujących na świecie różnic kulturowych i różnic w sposobach korzystania z nowych technologii dochodzi bagaż doświadczenia z innych realiów przed 1989 r. To coraz mniejszy problem, bo ci, których większość życia przypadła na PRL, powoli przechodzą już na emerytury. Ale nawet dzisiejsi 30-latkowie pamiętają życie w innym świecie, z kolejkami, kartkami na mięso i Dziennikiem Telewizyjnym - podczas gdy milenialsi wychowywali się już w świecie kolorowej telewizji, reklam i nieograniczonych możliwości. To przekłada się na inne systemy wartości, inne sposoby postrzegania świata. Te różnice pogłębiają jeszcze konflikty wypływające z innych źródeł.

3 Pokolenie X - inne podejście do pracy Pokolenie X - inne podejście do pracy Fot. Shutterstock

Katalog problemów

Jednym z problemów jest po prostu inny styl pracy. To bardziej kwestia przemian kulturowych niż technologicznych. Starsi pracownicy często wola pracę w zespołach. Lubią mieć precyzyjnie wyznaczony zakres obowiązków i cele. Firmowe zebrania uznają za naturalny element pracy w zespole. Wreszcie uważają, że, jak mawiają Anglosasi "no news is good news" - wkładu szefostwa oczekują wtedy, kiedy coś idzie nie tak, albo przychodzi czas na podsumowania.

Trzydziestokilkuletni przedstawiciele "pokolenia X" i jeszcze młodsi "milenialsi" stanowią już 45 procent społeczeństwa - i mają zupełnie inaczej ustawione priorytety. Wychowani na MTV i w internecie są przyzwyczajeni do indywidualizmu, nieformalności, lubią szybką, bezceremonialną komunikację także przez SMS-y czy komunikatory. I są przyzwyczajeni do szybkich, bieżących uwag i pochwał ze strony szefostwa. Starsi szukają autorytetów, młodsi raczej konsensusu w zespole.

4 Nowa nadzieja Nowa nadzieja Fot. Shutterstock

Ko-mu-ni-ka-cja!

Kluczowym problemem w wielu zespołach jest jednak komunikacja: starsi są przyzwyczajeni do kontaktu osobistego, ewentualnie dłuższych form pisemnych, takich jak listy czy e-maile. Młodsi - do szybkiej, nieformalnej komunikacji. Weterani uważają, że to, w jaki sposób komunikują się młodsi jest chaotyczne i pozbawione szacunku. Młodsi, że starsi są przywiązani do telefonu i odpowiadają na komunikaty w tempie dryfu kontynentalnego. Dobór właściwego sposobu porozumiewania jest kluczowy: zwykle takim punktem w pół drogi jest e-mail: wystarczająco formalny dla starszych, dostatecznie szybki dla młodszych. Ale wybór środka komunikacji to jedno. Nauczenie się sposobu komunikowania się tak, by zapewnić komfort i dobrą współpracę w mieszanym wiekowo zespole, wymaga raczej empatii i cierpliwości niż technicznych talentów.

5 Grunt to komunikacja Grunt to komunikacja Fot. Shutterstock

Uwaga na pułapki

- Znajomy muzyk opowiadał mi, że dla niego różnica między jego pokoleniem, ludźmi, z którym grywał w latach 70. i 80., a młodymi muzykami, którzy mają 20-30 lat, jest taka, że oni cały czas ze sobą gadali - opowiada Wocław. - Dziś po koncercie wsiadają do busa, on spodziewa się gadki, anegdot, dowcipów, a wszyscy wyciągają telefony. Jeśli mówimy o pułapkach w kontaktach międzypokoleniowych, to kwestia komunikacji jest niezwykle istotna. Warto na to szerzej spojrzeć i nauczyć się od starszych umiejętności opowiadania historii, spędzania czasu przez opowiadanie, a nie na Facebooku.

Podstawowym, a często zaniedbywanym problemem w komunikacji jest to, w jaki sposób... wyrażamy szacunek dla rozmówcy. To problem zwłaszcza w "młodych i dynamicznych" zespołach o spłaszczonej strukturze, w których hierarchie - pozornie - zanikają.

- Warto pamiętać, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu przywiązywano dużo większą wagę niż dziś do okazywania szacunku rozmówcy - tłumaczy ekspert savoir-vivre'u. - Dziś dystans uległ dużemu skróceniu i to może być zarzewiem konfliktów. Na przykład kwestia przechodzenia na "ty". Dawniej przejście na "ty" było w miejscu pracy niezwykle rzadkim zjawiskiem, nawet w branżach, w których dziś na "ty" przechodzi się bardzo szybko (np. dziennikarstwo czy scena). A forma "pan" plus imię, na przykład: "Panie Ryszardzie", była uważana za niezwykłe spoufalanie się. Dziś przez młodych ludzi jest uważana za formę grzeczną, ale warto pamiętać, że dla starszych może być zbyt familiarna.

6 Dinozaury kontra młode wilki Dinozaury kontra młode wilki Fot. Shutterstock

Starsi nie bez winy

Ale, żeby była jasność: to nie jest tak, że grzechy popełniają tylko młodsi. Traktowanie z założenia młodszych od siebie z góry, na zasadzie "a co ty możesz wiedzieć". Zafiksowanie na "poprawnym" rozwiązywaniu wszystkich kwestii - poprawnym, czyli sposobami "takimi jak zawsze", a nie skutecznymi. Czy wreszcie seksizm przejawiający się choćby w głupich uwagach o sukienkach koleżanek/podwładnych czy opowiadaniu durnych kawałów: to niestety absolutna norma. I nie służy międzypokoleniowemu porozumieniu.

- Kiedyś w mojej rodzinnej miejscowości, w knajpce siedzieli mężczyźni w różnym wieku. Panowie po 60 i mój 20-letni kolega - wspomina Wocław. - Starsi panowie co chwilę docinali mu, mówiąc: "A co ty możesz wiedzieć o życiu", nie przeżyłeś tego, nie widziałeś tamtego. Na co mój kolega odpowiedział: "A czy ty grałeś kiedyś na playstation?". Dla 60-latka legitymację do zabierania głosu dawało jego doświadczenie życiowe. Dla kolegi: umiejętność radzenia sobie z otaczającym go światem. Fakt, że "weteran" w ogóle nie wiedział, co to jest, zupełnie go zdyskwalifikował.

I to jest, w wypreparowanej formie, źródło konfliktu. Zupełny brak zrozumienia tego, co stanowi kluczowe wartości dla drugiej strony. Ale, na szczęście, to konflikt stosunkowo prosty do przezwyciężenia. Wystarczy... cierpliwość. Zrozumienie, że współpracownik - czy młodszy, czy starszy, może mieć coś do zaoferowania. Doświadczenie albo ambicję i szybkość reakcji. Cierpliwość pozwala wyciągnąć od niego to, co najcenniejsze dla zespołu. Najważniejsze to po prostu słuchać siebie nawzajem. Nawet jeśli jest dinozaurem albo irytującym, pozbawionym pokory dzieciakiem.

Wszyscy kiedyś byliśmy tymi drugimi, wszyscy zostaniemy tymi pierwszymi. To tylko kwestia czasu!

7 Najmłodszy w firmie? Da się z tym żyć Najmłodszy w firmie? Da się z tym żyć Fot. Shutterstock

Dla juniora: co robić jeśli twój szef/współpracownik to dinozaur

- Dopasuj środki komunikacji: SMS-y czy czaty są dla ciebie tak naturalne jak oddychanie, ale dla kogoś, kto dorastał w czasach, kiedy telefon był przymocowany kablem do ściany, a telegram nie był zabytkiem muzealnym, taka forma komunikacji nie jest często najwygodniejsza. Zwłaszcza że trudno przekazać w SMS-ie bardziej subtelne emocje. Czasami warto po prostu sięgnąć po telefon. Najlepiej pozwól im dyktować to, w jaki sposób najwygodniej im się z tobą komunikować.

- Słuchaj i zadawaj pytania: nie da się zyskać statusu "dinozaura", nie zbierając po drodze całego worka cennych doświadczeń. Nawet jeśli wydaje ci się, że jesteś darem opatrzności dla twojej firmy i talentem na miarę Adama Małysza, to czasem warto posłuchać tego, co mają do powiedzenia starsi. Oni naprawdę wiele rzeczy już widzieli - kilku takich asów jak ty zapewne też. Słuchając ich, masz szansę nie powtarzać błędów poprzedników, a przy okazji sprawisz, że współpracownik poczuje się doceniony.

- Bądź cierpliwy. Nie pchaj się do przodu i nie sprawiaj wrażenia kogoś, kto tylko czyha na awans. Twoi współpracownicy żmudnie pracowali na swoją dzisiejszą pozycję przez wiele lat. I fakt, czasy się zmieniły, a ty możesz lepiej rozumieć to, co dziś dzieje się na rynku, ale rozpychanie się łokciami między starszymi może tylko doprowadzić do tego, że będą patrzeć na ciebie jak na intruza. Nawet jeśli zostaniesz ich szefem. Wyluzuj, a będzie się wam łatwiej pracowało.

- Ucz. Kiedyś w pewnej redakcji 60-letni szef kazał zablokować wszystkim Facebooka, bo uznał, że dziennikarze obijają się w pracy. Akurat trwały zamieszki w Iranie, w których Facebook służył jako główny środek łączności opozycji i przekazywania informacji. Dział zagranica został odcięty od źródeł. Chwilę później okazało się, że sport, gospodarka i technika też z połową źródeł rozmawiały na czacie, a "obijanie się" było po prostu sposobem docierania do informacji, którego szefostwo nie rozumiało. Facebook został ponownie włączony, ale na kilka dni praca niemal zamarła. Żeby uniknąć podobnych atrakcji, pokaż technosceptycznemu szefowi, w jaki sposób wykorzystujesz podobne kanały komunikacji do kontaktu z zespołem czy klientami.

8 W każdej firmie można się dogadać W każdej firmie można się dogadać Fot. Shutterstock

Dla seniora, czyli jak pracować z młodymi wilkami

- Dostosowuj się. To, że tak się coś zawsze robiło, nie znaczy, że nie ma lepszego sposobu. Nie irytuj się tylko dlatego, że ktoś podpowiada inny sposób rozwiązania problemu. Nie zmieniają się tylko skamieliny.

- Proś o pomoc: nie radzisz sobie z technologią? Poproś o radę. Jeśli wstydzisz się poprosić współpracownika, poproś dziec i, wnuki, sąsiadkę albo zięcia.

- Naucz się posługiwać nowymi środkami łączności: Facebook, Twitter, Skype, WhatsApp - przestań podchodzić do nich jak pies do jeża. Nikt nie każe ci wrzucać fotek z wakacji, ale portale społecznościowe i aplikacje mogą być bardzo użytecznymi kanałami komunikacji. Im szybciej nauczysz się nimi posługiwać, tym lepiej.

- Idź na kompromis: pogódź się z tym, że nie zawsze masz rację.

- Nie ma nic złego w tym, żeby twój mentor był młodszy od ciebie: liczy się to, co ktoś ma w głowie, a nie w metryce. Nawet jeśli wygląda jak twój syn.

Komentarze (6)
Młode korpowilki i dinozaury. Jak dogadać się w firmie mimo różnicy lat?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    kapitan.kirk

    Oceniono 13 razy 11

    <<<Przy dzisiejszym tempie postępu technologicznego to starsi uczą się od młodszych: klasyczny schemat, w którym babcia prosi wnuczka, żeby nauczył ją obsługiwać komórkę. Opisała to amerykańska antropolog Margaret Mead.>>>

    Jako że p. Mead zmarła w 1978, wydaje mi się mało prawdopodobne by opisywała naukę posługiwania się telefonem komórkowym :-)
    Pozdrawiam

  • avatar

    Gość: Adr

    Oceniono 9 razy 9

    W krajach "starej Unii" to normalne, że w firmach są starsi i młodsi. Tylko u nas rozkminia się (też przez takie artykuły) stereotypy, że "starsi" (a do tej grupy należą już ludzie po... 40 :-D) wymagają specjalnego traktowania lub są mniej sprawni... intelektualnie i technologicznie ;).

    Nie ma już na rynku pracy pokolenia, które pracowało bez komputerów (tzw. "w PRL") . Większość życia zawodowego ludzi po 50. to kapitalizm i czas już po transformacji. Komputery w firmach były od początku lat 90., z powszechnym internetem od niemal 20 lat. Już nie róbcie z nich takich analfabetów technologicznych. Problemem są stereotypy i 'odzwyczajenie się', że w pracy są ludzie w różnym wieku.

  • avatar

    Gość: ABP

    Oceniono 5 razy 5

    Może nie jestem dinozaurem, bo do wieku emerytalnego brakuje mi trochę ponad 10 lat, i nie za bardzo pasuję do opisu w artykule, bo jestem techniczny i nie pracuję w typowym biurze, ale nie czuję się przez młodszych kolegów, których ze mną sporo pracuje, zagrożony i nie ma między nami zbyt wielu różnic. Każdy z nas robi swoje, a jak trzeba, to pomaga rozwiązać problem, który blokuje kogoś innego, bo tego wymaga dobro firmy. Jedyna różnica między nami jest taka, że, z racji swojego doświadczenia, dużo częściej muszę pomagać innym, niż sam potrzebuję pomocy.

  • avatar

    Gość: Wapniara

    Oceniono 4 razy 4

    Wystarczy juz w dziecinstwie kazdemu dziecku wpoic zasady savoir vivre (jesli sie samemu nie zna to zakupic ksiazeczke) i nie bedzie "konfliktu" pokolen. Tak samo,jak mozna nauczyc sie bycia dama czy dzentelmenem. Zasada jedna - trzeba tego chciec. A w doroslym zyciu nie oceniac nikogo przez prymat wieku,ale tego,jak kulture soba reprezentuje. Kiedy w pracy widze mlodego, kulturalnego czlowieka to tak samo go traktuje i nie czuje sie "wapniakiem". To dziala w druga strone.Jesli mlodego traktuje z szacunkiem to otrzymam to samo.

  • avatar

    carly.pl

    Oceniono 2 razy 0

    Jeśli zamierzasz kupić nową Skodę, a do tego chcesz zaoszczędzić - nie wahaj się i już dzisiaj skorzystaj z www.carly.pl Jednym kliknięciem wyślij zapytanie do kilkunastu Salonów jednocześnie i przekonaj się jaki rabat możesz otrzymać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX