Magiczne punkty kariery: nie przegap ich!

03.04.2017 10:41
Jeśli między papierami na biurku znajdujesz wydrukowane memy z premierem Marcinkiewiczem i Isabel (z kim?!), to siedzisz przy tym samym biurku zdecydowanie za długo. Powinieneś rozruszać swoją karierę, dopóki jeszcze ci się chce i są jakieś 'magic pointy' na horyzoncie, bo inaczej dosiedzisz tu do wieku emerytalnego (na samą emeryturę nie licz). PS: Zdecydowanie powinieneś też posprzątać, ale w tym ci akurat nie pomożemy.
1 Praca Praca Fot. studiostoks / shutterstock

7 fundamentów rozwoju

Jak pomóc szczęściu? Najlepiej nie rób tego wcale! Bo nie będziesz potrzebować zrządzenia losu, jeśli będziesz mieć fundamenty pod sukces. Według firmy doradczej Work It Daily są to:

1. Przygotowanie - życie to wielki egzamin. Dlatego musisz być przygotowany na zwycięstwo, ale i na porażkę.

2. Entuzjazm - co cechowało wszystkich wielkich ludzi? Entuzjazm właśnie. Bez względu na ciężar gatunkowy twoich celów.

3. Poleganie na sobie - wierzysz w siebie, nie czekasz na okazje, to ty je tworzysz.

4. Rozwój - to ciągła praca nad sobą przez całe życie, ta podróż nie ma końca.

5. Wizerunek - to, jak wyglądasz, buduje trwały obraz w umysłach otaczających cię ludzi.

6. Dyscyplina - nie ma wymówek, jeśli coś zaplanowałeś, to musisz to zrealizować, wygrać sam ze sobą.

7. Wyjątkowe działania - musisz szukać nowych, coraz trudniejszych wyzwań.

2 CV CV rys. liravega / shutterstock.com

Magiczne punkty kariery

Są takie chwile, gdy warto się zatrzymać i przyjrzeć temu, gdzie jesteś, gdzie byłeś i dokąd zmierzasz. Takie kluczowe punkty kariery, które mogą mieć znaczenie: na plus, ale i na minus. Jak wyglądają według Kamili Czarnomskiej z architekcikariery.pl? Przeczytasz na kolejnych stronach.

3 Nowa praca - czas na zmiany? Nowa praca - czas na zmiany? Fot. Shutterstock

Pierwsza poważna rola w projekcie

Niekoniecznie stanowisko lidera, ale nadal ważna. Warto przyjrzeć się, jaką rolę zaczynasz przyjmować w zespole. Jeśli widzisz, że stajesz się kluczowym członkiem - to sygnał, że zaczyna się dobrze dziać.

4 Pan i władca Pan i władca Grafika: Shutterstock

Kiedy w firmie pojawia się "nowy"

To szansa, żeby się z nim porównać, zobaczyć, jaką drogę sam pokonałeś i jak się rozwinąłeś. Jeśli nowa osoba przychodzi z pytaniami, zaczynasz wchodzić w rolę mentora - kogoś, kto ma sporą wiedzę i kompetencje.

5 Nie plotkuj w pracy Nie plotkuj w pracy Fot. Shutterstock

Kiedy ludzie zaczynają do ciebie przychodzić po radę...

...bo mają problem z zespołem, procesem, klientem. To ważny moment, bo przekonujesz się, że jesteś postrzegany jako osoba o wartościowej wiedzy i doświadczeniu oraz ugruntowanej pozycji w firmie.

6 Biuro Biuro Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta

Konferencje branżowe i targi

Jeśli wchodzisz do sali i uderza cię jej ogrom, nie wiesz, do kogo podejść i o czym rozmawiać, to znaczy, że musisz jeszcze popracować nad znajomością branży. Jeśli wchodzisz tam jak do siebie, od razu rozpoznajesz kluczowych graczy i problemy, to znaczy, że jesteś osadzony w branży, jesteś ekspertem.

7 Nowa nadzieja Nowa nadzieja Fot. Shutterstock

Jeśli długo nie dostajesz kluczowych projektów...

...nie uczestniczysz w ważnych zadaniach, przyjrzyj się, czy wszystko jest ok. Zwłaszcza w pierwszych latach kariery powinieneś dostrzegać u siebie zauważalny rozwój, przejście od roli uczniaka do kogoś, do kogo przychodzą inni.

8 W biurze W biurze fot. YURALAITS ALBERT / shutterstock.com

Roczne rozmowy ewaluacyjne

To dobre wyznaczniki rozwoju kariery i zawsze powinny być okazją do zrobienia bilansu. Poproś przełożonego o informację zwrotną, by dowiedzieć się jakie udało ci się zrobić postępy, a nad czym jeszcze musisz popracować.

9 ślub ślub 123rf.com

Ważne wydarzenia życiowe

Czy biorąc ślub, czujesz się bezpiecznie, czy jesteś pewny, że masz oparcie w firmie i zapewnisz dochody rodzinie? Bardzo ważne są też chwile, w których czujesz, że dotarłeś do prawidłowego poziomu balansu między życiem zawodowym a prywatnym.

10 Praca Praca Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta

"Bo długo tam już pracuję"

- Kiedy przychodzi do mnie klient, mówiąc, że chce awansować, pytam zwykle: "a na jakiej podstawie?". Często słyszę: "bo długo tam już pracuję". A dla mnie staż to nie jest wystarczający wyznacznik - mówi Kamila Czarnomska, doradca kariery z treningkariery.pl - Rozmawiając o awansie, możesz pokazać, że na niego zasługujesz, bo masz naturalne talenty cenne w nowej roli: zarządzanie sobą, czasem, projektami. A ponadto przedstaw wyniki i osiągnięcia. To buduje wartość jako kandydata. Trzeba uświadamiać przełożonemu, co wnosisz do zespołu, bo on ma na głowie cały zespół i niekoniecznie zdaje sobie ze wszystkiego sprawę.

Wiele osób jest przekonanych, że awans im się należy, bo wierzą, że na nowym stanowisku byłyby świetne, lepsze od tych, które je zajmują teraz. Tymczasem często wcale tak nie jest. Fachowo to się nazywa nieuświadomiona niekompetencja. Ktoś chce awansować na menedżera, ale nikt go na tym stanowisku nie widzi, nie wierzy, że by się sprawdził - dodaje Michał Piątkowski, partner i doradca kariery w firmie doradczej Ready to Jump. - Pytanie: czy nadajemy się na stanowisko, które chcemy objąć? Czy spełniamy oczekiwania do objęcia go?

Często pierwszy problem jest jeszcze bardziej oczywisty. Czy w ogóle dałeś komukolwiek znać, że chcesz zrobić ze sobą coś trochę innego, awansować, wyrwać się zza tego samego biurka?

- To wydaje się oczywiste, ale... moi znajomi często mówią: "rany, ja tak dawno nie dostałem podwyżki". Pytam: "a byłeś u szefa spytać, co masz zrobić, żeby ją dostać?" - mówi Piątkowski. Komunikowanie swojemu szefowi że faktycznie mamy takie ambicje i chcielibyśmy awansować, jest bardzo ważne. Jeśli sami nie wiemy, co zrobić, żeby awansować, szef powinien to wiedzieć. Powinien wiedzieć, czy w ogóle istnieją możliwości awansu i czy on nas widzi w tej nowej roli. Może nam też powiedzieć, że nie przewiduje zmian w zespole, a do innego działu nas nie puści - wtedy mamy jasność i możemy rozważać inne opcje.

Ale załóżmy, że jest gdzie awansować. Co zrobić, żeby się wybić?

- Może nie pokazujesz, że ci naprawdę zależy? - mówi Czarnomska. - Pracodawcy szukają osób nastawionych proaktywnie - niekoniecznie pracoholików siedzących po nocach, ale ludzi, którzy wykazują inicjatywę, przychodzą z rozwiązaniami, a nie tylko siedzą i czekają na zadania. Do poznania swoich szans na awans wykorzystaj oceny roczne i po prostu spytaj przełożonego, jak on widzi twoje możliwości rozwoju. Aby lepiej wypaść w oczach pracodawcy, przedstaw mu zebrane wcześniej wyniki swoich testów kompetencyjnych, rekomendacje, listy wdrożonych pomysłów. Warto budować sobie portfolio, zbierać opinie klientów. Nawet SMS od klienta czy partnera biznesowego to dowód zaangażowania czy więzi, którą trudno byłoby przenieść na innego pracownika. Dla pracodawcy liczy się twój wynik, ale nie tylko. Ważne są wartości dodane: twoja osobista baza lojalnych klientów, poziom twojej rozpoznawalności w branży albo łatwość z jaką nawiązujesz kontakty i reprezentujesz firmę. To właśnie argumenty przemawiające na twoją korzyść w rozmowie o awansie. Pamiętaj, że łączy się on z kosztami dla pracodawcy, który musi znać twoją wartość rynkową, by zdecydować, czy chce w ciebie inwestować.

Bardzo powszechnym błędem jest zamykanie się we własnej grupie, dzielenie się w ramach firmy na małe plemiona, które ze sobą nie rozmawiają. Sprzedaż kumpluje się ze sprzedażą, marketing rozmawia na papierosie z marketingiem. Tymczasem firma to też rodzaj społeczności niewiele różniącej się od rodziny, szkoły czy osiedla: ważne są relacje ze wszystkimi. Nie tylko dla lepszej atmosfery w pracy, ale przede wszystkim dlatego, że to właśnie ci ludzie są twoimi pierwszymi klientami - klientami wewnętrznymi.

- Budowanie relacji z klientem wewnętrznym jest ekstremalnie ważne. Jeśli mamy świetne relacje ze sprzedażą, IT i marketingiem, możemy pełnić rolę łącznika między nimi - mówi Piątkowski. - A menedżer musi potrafić nawigować między potrzebami, problemami i wymaganiami wszystkich działów. Jeśli to potrafisz - możesz być brany pod uwagę do awansu.

- Bardzo ważna jest też taka dorosłość w pracy. Niepopełnianie tych samych błędów i wyciąganie wniosków - dodaje doradca. - Jeśli liczymy na stanowisko menedżerskie, to doceniane będzie pomaganie we wdrożeniu nowych pracowników, rodzaj mentoringu. Warto też rozwijać kompetencje. Nawet jeśli firma nie ma budżetów szkoleniowych, to warto w samego siebie zainwestować. Warto pamiętać także o rozwijaniu kompetencji miękkich, społecznych, czyli przede wszystkim komunikacji, współpracy oraz budowania i zarządzania relacjami.

- Im jesteś wyżej, tym bardziej musisz dbać o networking i o to, jak jesteś postrzegany, czyli personal branding - tłumaczy Czarnomska. - Niby każdy o tym słyszał, ale nikt nie wie, jak się za to zabrać. Personal branding to nie tylko pozowanie na ściankach i pokazywanie się w magazynach jako ekspert, czasami to po prostu dobrze zrobiony LinkedIn. Rynek jest tak dynamiczny, że trzeba go stale monitorować. Nie wysyłać nie wiadomo ile CV, ale zawsze mieć w szufladzie dobry dokument, by wysłać go do rekrutera. Trzymaj rękę na pulsie, a rynek pracy nie będzie ci straszny.

Ale najważniejsze jest coś innego. Coś, na co sam musisz odpowiedzieć: czego tak naprawdę chcesz, co sprawi, że będziesz szczęśliwszy?

- Pierwsze pytanie, które powinniśmy sobie zadać, brzmi: co rozumiemy jako awans? Dla kogoś może to być funkcja menedżerska, dla kogoś innego nowa nazwa stanowiska, nowe wyzwania, obowiązki. Albo podwyżka - mówi Piątkowski. - Może to być też rekrutacja wewnętrzna, na przykład kiedy ktoś pracuje w sprzedaży, ale ma dosyć i próbuje przejść do działu marketingu.

Bo jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na to pytanie, może się okazać, że upragniona "kariera" wcale szczęścia ci nie da.

- Znam wiele osób, które awansowały i mówią: "nie wiem po co". Albo po 10 latach proszą "obniż mi CV, ja chcę moje stare stanowisko, nie chcę zarządzać". Brak awansu nie jest czymś złym - mówi Czarnomska. - Zanim zaczniemy się o to starać, trzeba to przemyśleć, żeby to była świadoma decyzja, a nie tylko coś podyktowanego przez ego czy ambicje. Trzeba się przygotować nawet nie do rozmowy, a do decyzji o awansie, bo on może przekreślić inne życiowe sprawy.

Choć podkreśla: nie warto zasiedzieć się w jednym miejscu swojej kariery. - Większość klientów, którzy rozstają się z firmą, w której spędzili 15 lat, ma trudne zderzenie z rynkiem. Wychodzą jak z więzienia - świat jest zupełnie inny.

Komentarze (12)
Magiczne punkty kariery: nie przegap ich!
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    Gość: Twój Pan

    Oceniono 25 razy 19

    Można wiedzieć, na jakim/którym etapie kariery jest dureń, który pisze takie bzdety i zajmuje się takimi kretynizmami?
    Jakie życiowe nieszczęście przyczyniło się do wyboru takiej, a nie innej ścieżki kariery?

  • avatar

    lacrimal

    Oceniono 14 razy 10

    przez taki bełkot ludzie jadą na cudzych plecach po szczeblach kariery, nakręcanie takiego dziadostwa działa na zasadzie zrobię to bo inni to mają, 'personal branding' dobra firma sprawdzi twój 'branding'.

  • avatar

    bredah

    Oceniono 4 razy 4

    Tak, tak, ja też przez lata się tak nakręcałem, odważne cele, entuzjazm, wyjątkowe działania, Powodzenia! To już nie dla mnie!

  • avatar

    Gość: A.

    Oceniono 3 razy 3

    - "Poproś przełożonego o informację zwrotną, by dowiedzieć się jakie udało ci się zrobić postępy, a nad czym jeszcze musisz popracować"
    - "Trzeba uświadamiać przełożonemu, co wnosisz do zespołu, bo on ma na głowie cały zespół i niekoniecznie zdaje sobie ze wszystkiego sprawę."
    Przepraszam, ale jeśli szef "nie wie" co wnoszę do zespołu, to znaczy się że ocena (roczna, kwartalna) i "trzymanie ręki na pulsie" przez szefa to rzeczy które nadają się do natychmiastowej poprawy. Tego typu rzeczy MUSZĄ wychodzić podczas ocen okresowych. Więc albo szef nie wie (nie chce wiedzieć?) co podwładny jest wart, albo ma na tyle obowiązków że nie jest w stanie ich wszystkich należycie wykonać (przypomnę: kontakt z podwładnymi to też obowiązek szefa)
    Jeśli szef "nie wie" - to stawia w złym świetle samego szefa - bo "się nie nadaje". A jeśli jest przeładowany obowiązkami - stawia w złym świetle całą firmę (jeśli szef ma natłok obowiązków, to jak to wygląda u jego podwładnych?).
    Jest jeszcze trzecia możliwość: oceny są robione "dla samego robienia". To też kamyczek do ogródka organizacji pracy w firmy, bo przecież ocena pracowników to istotny element składowy organizacji pracy, pozwalający na wyłowienie tych najlepszych którzy "robią różnicę". Przynajmniej tak to jest w teorii, bo często bywa że praktyka swoje: leży i kwiczy.

  • avatar

    Gość: Kate

    Oceniono 3 razy 3

    Pie...lum

  • avatar

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX