Czy musisz być psychopatą, żeby odnieść sukces?

Szybki test. Kogo widzisz, kiedy słyszysz słowo 'psychopata'? Pewnie Hannibala Lectera. Może Patricka Batemana, Michaela Myersa czy któregokolwiek ze słynnych filmowych morderców. A dlaczego nie wyobrazisz sobie chirurga, kierowcy wyścigowego czy menedżera? Lepiej się rozejrzyj.
1 Hannibal Lecter Hannibal Lecter Fot. materiały prasowe

Nie panikuj, nie zostaniesz Lecterem

Według badań psychologa Michaela Woodwortha wśród wysokich rangą menedżerów w korporacjach aż 4-8 proc. przejawia cechy psychopatyczne, dla porównania w populacji ten wskaźnik to 1%. "Sprawiają wrażenie czarujących, towarzyskich, ale pod tą maską kryje się brak wyrzutów sumienia, litości i empatii" - pisze psycholog. Prawdziwy psychopata to nie seryjny morderca, ale człowiek, który ma zupełnie inaczej poustawiane "przełączniki" w mózgu. Te odpowiadające za umiejętność wejścia w buty innego człowieka, współczucie, skromność czy ostrożność nie działają właściwie. Rezultatem jest człowiek, który innych postrzega jak rzeczy, a nie ludzi. Ale okazuje się, że w biznesie to... zaleta. - Co to znaczy, że jesteś chory? Niska gorączka to jeszcze nie powód, żeby brać zwolnienie z pracy - pokrzykiwała szefowa jednego ze znajomych zatrudnionych w korpo na stołecznym "Mordorze". Przykłady można mnożyć: - Wybiła 16, zacząłem się zbierać żeby zdążyć odebrać dziecko z przedszkola. Szef wydarł się, że to nie poczta, żebyśmy pracowali równo osiem godzin - tak Marek wspomina pracę w jednej z agencji marketingowych.

"Są dominujący, śmiali i potrafią kalkulować na zimno" - pisze Woodworth. "A to daje im przewagę w biznesie". Bo takie cechy są w pewnych branżach bardzo pożądane. I nie chodzi tylko o wojska specjalne: dobry chirurg nie może rozczulać się nad pacjentem. Dobry kierowca wyścigowy musi umieć podejmować skalkulowane ryzyko. Menedżer też. Choć zdarzają się oczywiście sytuacje, gdy granica zostaje przekroczona. - Pozwoliłem sobie mieć inne zdanie niż przełożony. Nagle: plask! Spoliczkował mnie przy zespole. Odszedłem z firmy i w sądzie pracy wygrałem odszkodowanie. Ale pan Wojtek nadal robi tam karierę - wspomina G., dziennikarz pragnący zachować anonimowość.

Tymczasem dwóch ludzi: Andy McNab - były komandos SAS, bohater operacji "Pustynna burza" i... zdiagnozowany psychopata; oraz Kevin Dutton, psycholog, który psychopatami zajmuje się przez całą karierę, uznało, że warto nauczyć ludzi tego, jak wykrzesać w sobie lekką psychopatyczną iskierkę. Brzmi kontrowersyjnie ale...

"Nie panikuj, nie chcemy zmienić cię w Hannibala Lectera" piszą w książce "Odkryj w sobie psychopatę" (Muza, 2016). "Chcemy zidentyfikować stosowane przez psychopatów strategie, które pozwolą ci wyciągnąć najwięcej z życia". Wprowadzają rozróżnienie między "złymi" a "dobrymi" psychopatami. Jedni i drudzy mają inaczej od przeciętnej ustawione przełączniki odpowiadające za empatię czy narcyzm, ale różnią się tym, że ci "źli" nie mają nad nimi panowania, a ci "dobrzy" potrafią dostosować się do odpowiedniego kontekstu społecznego.

2 Tuż przed koncertem na Arenie Lublin dochodzi do ataku terrorystycznego. Pomiędzy ludźmi stojącymi w kolejce do wejścia na stadion kilku mężczyzn detonuje ładunek wybuchowy. Terroryści strzelają i biorą zakładników. Do akcji wkraczają służby ratunkowe. Rozpoczynają się negocjacje ze sprawcami. Tak w skrócie wygląda scenariusz ćwiczeń lubelskich służb ratunkowych, które w czwartek odbyły się na Arenie Lublin. Mają one sprawdzić, jak wygląda współpraca organów administracji publicznej, właścicieli dużych obiektów i służb dbających o bezpieczeństwo podczas różnych zagrożeń. Podczas ćwiczeń ratownicy rozpoczęli od ewakuacji rannych w bezpieczne miejsce, potem utworzono sztab, będący miejscem dowodzenia wszystkich służb. Jednocześnie antyterroryści sprawdzali Arenę, a policyjni negocjatorzy starali się nawiązać kontakt z terrorystami.
Są to już kolejne tego typu próby organizowane w Lublinie. Kilka tygodni temu podobne odbywały się na KUL-u. Wzmożone ćwiczenia mają związek ze zbliżającymi się Światowymi Dniami Młodzieży i szczytem NATO w Polsce.
Tuż przed koncertem na Arenie Lublin dochodzi do ataku terrorystycznego. Pomiędzy ludźmi stojącymi w kolejce do wejścia na stadion kilku mężczyzn detonuje ładunek wybuchowy. Terroryści strzelają i biorą zakładników. Do akcji wkraczają służby ratunkowe. Rozpoczynają się negocjacje ze sprawcami. Tak w skrócie wygląda scenariusz ćwiczeń lubelskich służb ratunkowych, które w czwartek odbyły się na Arenie Lublin. Mają one sprawdzić, jak wygląda współpraca organów administracji publicznej, właścicieli dużych obiektów i służb dbających o bezpieczeństwo podczas różnych zagrożeń. Podczas ćwiczeń ratownicy rozpoczęli od ewakuacji rannych w bezpieczne miejsce, potem utworzono sztab, będący miejscem dowodzenia wszystkich służb. Jednocześnie antyterroryści sprawdzali Arenę, a policyjni negocjatorzy starali się nawiązać kontakt z terrorystami. Są to już kolejne tego typu próby organizowane w Lublinie. Kilka tygodni temu podobne odbywały się na KUL-u. Wzmożone ćwiczenia mają związek ze zbliżającymi się Światowymi Dniami Młodzieży i szczytem NATO w Polsce. JAKUB ORZECHOWSKI

Koncentracja

"Gdybym był zakładnikiem, to chciałbym, żeby na ratunek ruszył mi psychopata, bo wiem, że psychopata będzie całkowicie skupiony na zadaniu" - mawia McNab.

Umiejętność wyłączenia empatii sprawia, że psychopaci doskonale działają pod napięciem. Ale tego można się nauczyć. Robią to na przykład antyterroryści. McNab opisuje, że proces przygotowania do każdego ćwiczebnego szturmu obejmuje powtarzanie wielokroć w swojej głowie wszystkich czynności, które trzeba będzie wykonać. Według badań, kiedy wyobrażamy sobie wykonywanie jakiejś czynności, czy chodzi o szturmowanie budynku, czy o grę w tenisa, w naszym mózgu uaktywniają się te same ośrodki, które odpowiadają za wykonanie tej czynności "w realu". Wyobraź sobie, jak doskonale wykonać zadanie, które przed tobą stoi, a o wiele łatwiej wykonasz to zadanie w rzeczywistości.

3 Facebook - morderca kariery Facebook - morderca kariery Fot. JaysonPhotography / Shutterstock.com

Brak strachu

W kwaterze głównej Facebooka widnieje napis: "Co byś zrobił, gdybyś się nie bał?". Zadanie sobie tego pytania to pierwszy krok na drodze do opanowania strachu. "Psychopaci", zdaniem Duttona, odnoszą sukcesy, bo nie czują strachu: podejmują ryzyko, nie wycofują się, tylko idą do przodu. Jak się tego nauczyć? Zacznij od zadania sobie dokładnie tego pytania: jak postąpiłbym, gdybym się nie bał?

To, zdaniem Duttona, pozwoli przejąć kontrolę nad sytuacją: zobaczysz, że masz wybór. Albo wchodzisz w to, albo nie. Dutton wspomina też, jak wyłączyć strach w sytuacjach osobistych. Jeden z jego pacjentów psychopatów miał rodzaj gry, którą toczył z kolegami. Podchodził do kobiet i prosił o numer telefonu. Celem gry nie było zdobycie numerów, lecz jak największej liczby... odrzuceń. "Kiedy przyzwyczaisz się do bycia odrzuconym i nie czujesz bólu, zdajesz sobie sprawę, że odrzucenie nie ma znaczenia. A wtedy twoja pewność siebie wystrzeliwuje do góry" - pisze.

4 Emotikony skutecznie zastąpiły niektóre słowa, a nawet całe zwroty Emotikony skutecznie zastąpiły niektóre słowa, a nawet całe zwroty fot. Shutterstock.com

Brak empatii

Emocje robią z nas ludzi: bez emocji działać potrafią tylko maszyny. Ale są sytuacje, w których przydaje się je wyciszyć.

Strach, niepewność, obawa o innych - to wszystko uczucia potrzebne, ale przeszkadzają w koncentracji. A kiedy wybucha pożar, panika nie pomaga nikomu. Generał, który na polu bitwy myśli o tym, żeby jego żołnierzom nic się nie stało, przegra bitwę. I straci o wiele więcej żołnierzy niż ten, który na zimno będzie kalkulował, jak najszybciej wygrać.

U psychopatów empatia zwykle jest wyłączona. Ich neurony lustrzane - komórki w mózgu odpowiedzialne za imitowanie działań i uczuć innych ludzi - są o wiele mniej aktywne niż u "zwykłych" ludzi. Tu też McNab i Dutton zalecają rodzaj wizualizacji. Kiedy czujesz, że emocje mogą zakłócić twój proces myślenia, usiądź i zadaj sobie pytanie, co byś zrobił, gdybyś się nie przejmował tym, co czujesz ty sam i inni. Tak na zimno. A potem po prostu to zrób.

5 Ćwiczyć Ćwiczyć fot. Albert Zawada

Pewność siebie i egoizm

Psychopaci nie przejmują się tym, że są sami. I to jest cenna lekcja. Musisz czasem umieć iść swoją drogą. Co z tego, że twoi kumple idą się napić. Ty idź na siłownię. Nie odcinaj się od nich zupełnie, po prostu rób to, co dobre dla ciebie.

6 Być albo nie być Być albo nie być Fot. Shutterstock

Skup się na przyszłości

Jedną z największych plag XXI w. jest przekładanie wszystkiego na potem. Już jedna czwarta populacji sama siebie uważa za chronicznych prokrastynatorów. W czasach Facebooka, Instagrama czy Twittera wystarczy sięgnąć po komórkę, żeby znaleźć coś, co zabije kilka czy kilkanaście minut, podczas których mógłbyś robić coś konstruktywnego. Jak z tym wygrać? Skupiając się na przyszłości! I znów: zadając sobie pytanie: jak źle będziesz się czuł, kiedy będziesz musiał zarwać nockę, żeby skończyć robotę na ostatnią chwilę? A jak dobrze, kiedy będziesz miał wtedy czas wolny?

To oczywiście tylko wstęp, cały podręcznik Duttona i McNaba to gruby tom anegdot i porad. Ale wniosek jest prosty. Naucz się tego, jak być narcyzem, jak manipulować, jak być egocentrykiem i bezlitosnym kalkulatorem. Ale tylko czasami. Kiedy to pomoże i tobie, i innym. Bo czasami najlepsze, co może cię spotkać, to to, że jakiś psychopata ma właśnie ten sam cel, co ty.

7 Hannibal Lecter - błyskotliwy i szarmancki ideał może być psychopatą Hannibal Lecter - błyskotliwy i szarmancki ideał może być psychopatą Fot. materiały prasowe

Jak manipulują psychopaci

Od psychopatów można się kilku rzeczy nauczyć, ale warto też wiedzieć, jak się przed nimi bronić. Są doskonałymi manipulatorami - dlatego trzeba poznać ich metody, żeby z nimi walczyć. Takie zagrania wyłowił ekspert Keld Jensen.

1. "Żarciki"
Manipulanci lubią "ustawiać" innych, podkopując ich wiarę w siebie przez "żarciki" ich kosztem - drobne czy większe uszczypliwości przebrane za humor. Jeśli powiesz, że przeginają, usłyszysz, że nie masz poczucia humoru. Nie daj się zbić z tropu. Humor nie ma z tym nic wspólnego.

2. Zmiany tematu i uniki
Każdą rozmowę, która nie idzie po ich myśli, spróbują wykręcić, tak żebyś to ty źle wyglądał. Będą ci wyciągać błędy sprzed lat, nawet jeśli nie mają one nic wspólnego z tematem. Wszystko po to, żebyś przeszedł do defensywy i zapomniał, jak zostałeś potraktowany.

3. Oskarżają cię o coś, co sami zrobili
Winni są wszyscy, tylko nie oni.

4. Testują twoje granice
Stale sprawdzają, jak daleko się mogą z tobą posunąć. Jeśli pójdziesz na ustępstwo, następnym razem spróbują przesunąć granicę jeszcze dalej.

5. Kontrolują cię
To ich najsilniejszy impuls. Chcą mieć zawsze poczucie panowania nad ludźmi i sytuacjami. W sposób jawny i skryty będą chcieli kierować twoimi działaniami, myślami i odczuciami.

6. Są najskuteczniejsi w kontakcie bezpośrednim
Ich czar zwykle pryska, kiedy kontaktujesz się z nimi pisemnie. Jeśli nie chcesz, by tobą manipulowali, przerzuć się na maila.

Komentarze (18)
Czy musisz być psychopatą, żeby odnieść sukces?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    Gość: wtf

    Oceniono 13 razy 13

    Nie wiem, kto to pisał, ale ostrzegam czytelników, że nie ma to nic wspólnego z oficjalną nozologią psychiatryczną.

    Mówiąc o tzw. "psychopatii", niektórzy mają na myśli zespół Aspergera, inni osobowość niedojrzałą (którą lekarze rozumieją dziś jako synonim osobowości psychopatycznej czy dyssocjalnej). Warto poczytać o tzw "czarnej triadzie", i różnych typach psychopatii: narcystycznym, impulsywnym i makiawelicznym. Najlepiej więc mówić o "zachowaniu psychopatycznym", które może być przejawem również urojeń, obsesji, patologicznego wzorców, bądź uszkodzeń układu neurologicznego (bezwzględność, brak empatii, dehumanizacja ofiar). Technik manipulacji nie da się nauczyć bez wskaźnika inteligencji emocjonalnej na średnim przynajmniej poziomie, a próg bólowy można podnieść na każdym treningu sztuk walki.

    Określenie "osobowość niedojrzała" sugeruje, o co chodzi, rzeczywiście, niedojrzałe mechanizmy obronne jaźni, jak przerzucenie, wyparcie, intelektualizacja, mogą występować, ale to wszystko też cechy charakterystyczne dla paranoi, podobnie, jak potrzeba kontroli.

    Bez eufemizmów: psychopata to po prostu rozkapryszony bachor.

  • avatar

    Gość: erynia

    Oceniono 33 razy 13

    Ja jak słyszę "psychopata", to widzę swojego byłego - z początku cudowny facet, opiekuńczy i na każde zawołanie, dlatego rok zajęło mi zorientowanie się, że wysysa ze mnie energię, próbuje mnie ukształtować według swoich wyobrażeń i kreuje się na jedynego mojego obrońcę w strasznym świecie. Żyłam w takim stresie, że schudłam ponad 10 kg (wcześniej miałam prawidłową wagę) i dopiero wyjazd za granicę pozwolił mi wrócić do równowagi psychicznej. Psychopatę w związku bardzo ciężko rozpoznać...

  • avatar

    wolny.kan.gur

    Oceniono 21 razy 3

    Nie wiem jak można dać się spoliczkować przełożonemu w pracy. Gdyby coś takiego przytrafiło się mnie, przełożony trafił by do szpitala z ciężkimi obrażeniami ciała o ile w ogóle by to przezył.

  • avatar

    Gość: aga

    Oceniono 2 razy 2

    Czy nie jest tragedią dla ludzkiej cywilizacji, że psychopaci wygrywają z "normalnymi"? I czy nie jest większą tragedią, że "normalni" chcą być psychopatami, ucząc się ich zachowań? A jeszcze inni "normalni" zamiast zwalczać psychopatię pomagają w rozpowszechnieniu typowych dla niej zachowań?

  • avatar

    Gość: ika

    Oceniono 16 razy -2

    akurat .... ciekawe w jakim celu te bzdury piszecie ? Firmy by się nie rozwijały gdyby niczego nie wymagano. Prawdą jest że większość ludzi po studiach (20-sto latkowie) to ludzie jak "postaci z krainy czarów" nie potrafia myśleć samodzielnie :) Trzeba im 5 razy powtórzyć polecenie żeby cokolwiek skumali .... masakra i wykształcone ........... sami sobie dopowiedzcie :))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX