Tato, pomóż dziecku wybrać życiową drogę

05.07.2017 11:30
Jeśli nie chcesz, żeby twoje dziecko zostało poławiaczem krabów albo, o zgrozo, kulturoznawcą, powinieneś pomóc mu zdecydować, co chce robić w życiu. Bo jeśli ty tego nie zrobisz, zrobi to za ciebie Google.
1 Robert Lewandowski Robert Lewandowski Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Beyonce i Robert Lewandowski

Jeśli twoje dziecko ma trzy lata, to prawdopodobnie chce zostać lalką Barbie albo pociągiem Tomkiem, więc na razie możesz spać spokojnie. Jeśli ma 10 lat, to jest duża szansa że chce zostać Beyonce albo Robertem Lewandowskim. Na obie opcje szanse są niewielkie, ale życzymy powodzenia. Najważniejsze, że wciąż nie musisz się martwić o jego przyszłe wybory. Jeszcze zmienią się wiele razy.

PIERWSZA DECYZJA JUŻ PO PODSTAWÓWCE

Wyzwanie zaczyna się, gdy o przyszłym zawodzie trzeba pomyśleć na serio. Dotychczas ten moment nadchodził przy wyborze szkoły ponadgimnazjalnej. Po zlikwidowaniu gimnazjów decyzję trzeba podjąć rok wcześniej - już na koniec podstawówki.

Jak młodzi ludzie podejmują decyzje o wyborze kolejnej szkoły, badał Krajowy Ośrodek Wspierania Edukacji Zawodowej i Ustawicznej. Okazuje się, że ogromny wpływ na to mają rówieśnicy, czyli znajomi i koledzy młodego człowieka. Także moda na dany zawód może znacząco przyczynić się do podjętych decyzji. Czyli nadal grozi ci sytuacja, że syn nie przykłada się do nauki, bo wciąż chce zostać piłkarzem albo jeszcze gorzej (w twojej ocenie): raperem. Na szczęście istotną rolę odgrywają także nauczyciele, którzy mogą zachęcić bądź zniechęcić do wyboru danego zawodu.

Nie oznacza to, że możemy czuć się wyręczeni. Z badań wynika, że największy wpływ na decyzje uczniów dotyczące wyboru szkoły czy zawodu mają rodzice oraz tradycje rodzinne.

Tu więc pojawia się wyzwanie dla ciebie. Jak i w którym momencie pomóc dziecku w wyborze zawodu i czy w ogóle to robić?

- Aby uniknąć spontanicznych wyborów podejmowanych w ostatniej chwili, trzeba z dziećmi dużo wcześniej rozmawiać o tym, co chciałyby robić w życiu, jak sobie wyobrażają swoją przyszłość. A także obserwować ich rozwój i zainteresowania - mówi Maria Mach, dyrektor Krajowego Funduszu na rzecz Dzieci.

2 Trzeci Festiwal Matematyki w Warszawie Trzeci Festiwal Matematyki w Warszawie Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

Polski czy matematyka?

Oprócz rozmowy można też prowadzić własne obserwacje pasji dziecka. Spróbuj się zastanowić, jakie czynności chętnie wykonuje córka lub syn, jakie lubi przedmioty w szkole, przyglądaj się, w których zajęciach pozalekcyjnych doskonale się odnajduje, a na których po prostu się nudzi. Woli polski czy matematykę? Rytmikę czy informatykę? To pierwsza informacja, która przyda się wam obojgu w przyszłości.

Nie znaczy to, że trzeba sugerować swoje zdanie i podsuwać gotowe wybory. - Na pewno nie da się z góry ułożyć planu na życie dziecka i konsekwentnie go realizować, bo takie podejście nie uwzględnia rozwoju człowieka. Sztuka polega na elastyczności. Trzeba więc rozmawiać, podpowiadać, ale w żadnym wypadku nie narzucać swoich pomysłów - ostrzega dyrektor Mach.

3 Jakim typem rodzica jesteś? Jakim typem rodzica jesteś? Fot. Shutterstock

Jakim rodzicem jesteś?

Psychologowie dzielą rodziców na trzy typy. Pierwszy z nich to rodzic dyrektywny, czyli taki, który wychodzi z założenia, że z racji swojego wieku, wiedzy i doświadczenia wie najlepiej, co będzie dobre dla jego dziecka. To on sam wybiera szkołę i potem zawód, który w jego odczuciu zapewni dobrą przyszłość synowi czy córce. To największy błąd, bo podejmując decyzję, rodzic nie uwzględnia potrzeb, możliwości i zainteresowań dziecka. Skrajnym przykładem takich rodziców są apodyktyczni ojcowie niektórych znanych tenisistek.

Tak było choćby z Jennifer Capriati, która trenowana przez zbyt wymagającego ojca jako 16-latka zdobyła złoty medal igrzysk olimpijskich w Barcelonie, a już rok później policja zatrzymała ją za kradzieże i używanie narkotyków. Później miała na koncie jeszcze próbę samobójczą.

Nie każdy autorytarny model rodziny kończy się tak drastycznie, lecz współczesna nauka stawia raczej na dialog z dzieckiem niż na narzucanie swojej woli.

- Wybieranie zawodu przez rodziców nie jest potrzebne dziecku do szczęścia. A może przeszkodzić, szczególnie gdy podpowiedzi podyktowane są własnymi ambicjami. Zazwyczaj udzielając porad, kierujemy się swoimi doświadczeniami. Gdy jako dorośli ludzie myślimy "lepiej było zostać piekarzem", to mamy ochotę poradzić to własnemu dziecku. Ale to nie jest dobre rozwiązanie - mówi Marta Żysko-Pałuba, psycholog i psychoterapeuta z Pracowni Psychologicznej Nintu.

Drugi typ to rodzic liberalny. To przeciwieństwo dyrektywnego. Taki ojciec czy matka są przekonani, że dziecko jest na tyle dojrzałe, że samo wie, co dla niego najlepsze, samo powinno wybrać szkołę i zawód. Nie wtrącają się do decyzji, nie angażują.

To oczywiście wygodne, bo nie trzeba wstawać z kanapy ani nawet ściszać telewizora, gdy dziecko wraca ze szkoły, ale ta postawa też jest odradzana przez specjalistów. Młody człowiek bez wsparcia dorosłych, nawet jeśli tego nie okazuje, czuje się osamotniony, zagubiony, często brakuje mu informacji, żeby samemu zdecydować o swoim losie. Podejmowanie najważniejszych życiowych decyzji wiąże się z napięciem. Aby się go pozbyć, gimnazjalista decyduje pochopnie, pod wpływem impulsu.

A często też pod wpływem internetu - to kolejny doradca wskazywany przez młodych w cytowanym już badaniu Krajowego Ośrodka Wspierania Edukacji Zawodowej.

Bywa, że przy wyborze zawodu decyduje przypadek, media lub znajdowane w internecie prognozy, ile można zarabiać w konkretnym fachu. A jak jest z informacjami z sieci, wszyscy dobrze wiemy. Merytoryczne badania opracowane przez ekspertów są tam przemieszane z bełkotem wypisywanym przez media workerów na śmieciówkach (ten typ informacji jest łatwiejszy do wygooglowania). Jeśli młodzi Polacy wybierając zawód, zaczną masowo sugerować się rankingami zarobków, to za kilka lat będziemy mieli nadwyżkę chirurgów plastycznych, piłkarzy i poławiaczy krabów, bo i taką fuchę można znaleźć w zestawieniach dobrze płatnych profesji.

4 Być albo nie być Być albo nie być Fot. Shutterstock

Liczy się pasja

Nie zostawiajmy więc wyboru zawodu dla dziecka Googlowi, nie narzucajmy tego, co sami chcielibyśmy robić. Jak zatem mu pomóc?

Tu dochodzimy do trzeciego typu rodzica: partnera. To osobnik odpowiedzialny, towarzyszący dziecku przy podejmowaniu decyzji, ale nie wyręczający go w tym. Pomagający w zebraniu potrzebnych informacji, podpowiadający, ale nie narzucający swojej woli. Psychologowie są zgodni, że to taka postawa najbardziej może przysłużyć się młodemu człowiekowi w podejmowaniu najważniejszych życiowych decyzji.

Pozostaje jeszcze jeden problem.

Co zrobić, jeśli nasze świadome i zadbane potomstwo upiera się przy zawodzie, który - delikatnie mówiąc - nie przyniesie mu kokosów. Marzy o studiowania kulturoznawstwa czy bibliotekarstwa. To oczywiście też potrzebne zawody, ale milionerów w nich jak na lekarstwo. Tu też eksperci odradzają namawianie do zmiany planów.

- Najważniejsze, żeby młody człowiek realizował pasję. Błędem jest wymyślanie, co może przynieść sukces finansowy, i potem kierowanie dziecka w tym kierunku. Rynek pracy zmienia się bardzo dynamicznie i nasze wyobrażenia nijak mają się do tego, co będzie się działo za 15 lat - mówi Maria Mach i podaje przykład: - 20 lat temu rodzice mówili dzieciom, żeby dały sobie spokój z graniem na komputerze. Dziś profesjonalny tester gier komputerowych to dobrze opłacany fach.

Więcej przykładów? Kto mógł w latach 90. przewidzieć, że pojawią się takie zawody, jak coach rozwoju osobistego, youtuber czy social media ninja? Dziś pracują w nich tysiące ludzi.

- Żyjemy w dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości. Trzeba stawiać na rozwój i pasję. Krzywdę robią rodzice, którzy potakują dziecku, że pasja jest ważna, ale i tak wysyłają je na SGH, bo w ich wyobrażeniach po tych studiach można zarobić najwięcej. Najlepiej gdy młodzi robią to, co kochają. Większe szanse na ciekawą pracę ma ten, kto jest w nią zaangażowany. Pracodawcy też to zaangażowanie doceniają - podsumowuje Maria Mach.

Skomentuj:
Tato, pomóż dziecku wybrać życiową drogę
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX