'Czerwone flagi' - na co należy uważać, zanim podejmiesz pracę w nowej firmie

13.02.2018 12:28
Znalazłeś robotę marzeń? A może po prostu dobrze płatne zajęcie, które pozwoli ci przetrwać i spłacić kredyt? Zobacz, czego się wystrzegać, by przy okazji nie trafić w sam środek piekła.
1 Czerwone flagi - dlaczego nie należy ich lekceważyć? Czerwone flagi - dlaczego nie należy ich lekceważyć? fot. Getty Images

Szukaj uważnie "czerwonych flag"

- W sumie z góry powinienem był się tego spodziewać - mówi przy kawie Marek, 32-letni dziennikarz, który właśnie po raz drugi w ciągu trzech miesięcy musi szukać roboty po tym, jak rzucił pracę w dużym portalu. - Na pierwszy rzut oka robota idealna, ale podczas pierwszej rozmowy szef wydawał mi się nieco zbyt zakochany w sobie. A już pierwszego dnia mojej pracy wyszedł z niego zupełny psychopata. Krzyki, rzucanie papierami, mobbing na całego. To nie dla mnie.

Chyba każdy zna podobną historię. Praca, która zapowiadała się fantastycznie, błyskawicznie zmienia się w piekło. A badania pokazują, że stres w pracy, zwykle wywoływany przez szefa z piekła rodem, jest bardziej szkodliwy dla zdrowia niż palenie papierosów. Ludzie, którzy pracują w mocno stresującym środowisku, częściej chorują na przeziębienia, wrzody, raka, a nawet bardziej tyją i łysieją.

Najgorszego jednak często można uniknąć, bo tak jak pracodawcy szukają w twoich papierach czy odpowiedziach podczas rozmowy kwalifikacyjnej "czerwonych flag", które mówią im, że coś z tobą może być nie tak, tak i ty możesz, jeśli będziesz patrzył uważnie, wypatrzyć problemy w firmie, zanim podpiszesz jakąkolwiek umowę.

Co powinno przykuć twoją uwagę, zanim podejmiesz pracę w nowej firmie?

2 Zanim podpiszesz umowę - zastanów się czy warto Zanim podpiszesz umowę - zastanów się czy warto Fot. Shutterstock

Mgliste obietnice

Jeśli podpisujesz się pod umową, powinieneś wiedzieć, na co się zgadzasz. Podejmując nową pracę, musisz wiedzieć, co będzie należeć do twoich obowiązków, kto będzie twoim przełożonym i z czego będziesz rozliczany. Tę czerwoną flagę można wypatrzyć już na etapie przeglądania ogłoszeń. Jeśli widzisz mnóstwo pierdół o "rozwoju osobistym" czy "pracy w młodym i dynamicznym zespole", ale nie ma konkretnego opisu tego, czym tak właściwie będziesz się zajmował - ryzykujesz.

3 Jasne komunikaty to obowiązek pracodawcy Jasne komunikaty to obowiązek pracodawcy Fot. Shutterstock

Braki w komunikacji

Od momentu kiedy wchodzisz do procesu rekrutacji - czyli od kiedy twoje papiery zostają przyjęte - masz prawo liczyć na jasne komunikaty ze strony pracodawcy. Od najprostszej informacji o tym, czy w ogóle jesteś brany pod uwagę, po konkretne wymagania, które będą ci podczas rekrutacji stawiane. Jeśli zapada cisza w eterze, a potem po trzech tygodniach dział HR potencjalnego pracodawcy nagle, bez słowa wyjaśnienia, podsyła ci do wypełnienia formularz, to istnieje ryzyko, że pracowników szefowie mają w takim samym poważaniu.

4 Komisja rekrutacyjna traktuje cię bez szacunku? Powinna zapalić ci się czerwona lampka Komisja rekrutacyjna traktuje cię bez szacunku? Powinna zapalić ci się czerwona lampka fot. Andrey_Popov / shutterstock.com

Brak szacunku do kandydata

Menedżer, z którym masz rozmawiać, spóźnia się o pół godziny? Zdarza się, każdemu może coś wypaść. Ale jeśli wchodzi i nie czuje potrzeby przeproszenia cię za obsuwę - olej go. To samo dotyczy przełożonych, którzy podczas rozmowy z tobą bawią się komórką, sprawdzają e-maile albo jedzą lunch. Proces rekrutacji jest dla każdej firmy kluczową, kosztowną i czasochłonną operacją. Potencjalny szef ignorując ciebie nie tylko obraża na dzień dobry potencjalnego pracownika, nie szanuje też pracy własnego zespołu, który tę rekrutację zapewne przygotował. A do tego - jeśli ktoś jest chamski w stosunku do osoby, którą dopiero poznał - wyobraź sobie, jak traktuje własnych pracowników.

5 Mobbing w pracy - jedna z oznak tego, że pracujesz dla złego pracodawcy Mobbing w pracy - jedna z oznak tego, że pracujesz dla złego pracodawcy Fot. Shutterstock

Szkalowanie twojego poprzednika

Firma jest jak rodzina - każdy z każdym kiedyś się pożarł tak, że nie odzywali się do siebie przez tydzień. Ale to jeszcze nie powód, żeby rozpowiadać dookoła, jaka to ciocia Frania jest wstrętna. Więc jeśli twój potencjalny szef, zamiast opowiadać o zespole, obowiązkach i wyzwaniach, poświęca swój i twój czas na opowiadanie o tym, jakim to leniem był twój poprzednik, podziękuj mu serdecznie, bo następnym, o którym plotki usłyszy całe miasto, będziesz ty.

A tak poważnie - wyciąganie wad twojego poprzednika w rozmowie z tobą jest nieprofesjonalne i pokazuje, że potencjalny szef, po pierwsze, ma problem z oddzieleniem swoich osobistych emocji od pracy, a po drugie, że jest pamiętliwy i mściwy. Chcesz dla kogoś takiego pracować?

6 Czasem warto zastanowić się, dlaczego odszedł twój poprzednik Czasem warto zastanowić się, dlaczego odszedł twój poprzednik Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta

Szybki "przemiał" pracowników

Jeśli oferta, którą dostajesz, wydaje się zbyt dobra, żeby była prawdziwa, warto zacząć zadawać trudne pytania rekruterowi. Najważniejsze z nich to: "Dlaczego odszedł mój poprzednik?" oraz: "Ilu ludzi obejmowało to stanowisko w ciągu ostatnich trzech lat?". Bardzo duża rotacja może świadczyć o tym, że coś złego dzieje się w kulturze tej firmy. Jeśli normą są transfery, błyskawiczne awanse, przetasowania kadrowe - to może oznaczać, że w tej firmie nie doświadczysz stabilizacji; przeciwnie, będziesz żyć w strachu przed kolejnymi pomysłami kierownictwa, które już wiele razy powodowały, że inni inni rzucali to w cholerę.

7 Należy odróżnić konstruktywną krytykę od niesprawiedliwego hejtu Należy odróżnić konstruktywną krytykę od niesprawiedliwego hejtu Fot. Rudy Jahchan/Flickr.com

Zła opinia o firmie w internecie

Jeśli przed kupnem telewizora spędzasz pół dnia na googlowaniu różnych modeli, powinieneś co najmniej tyle samo czasu poświęcić na weryfikację informacji na temat swojej nowej pracy. Zwróć uwagę na oficjalne komunikaty i opinie na internetowych forach czy w mediach społecznościowych. Jeśli widzisz jedną, dwie, trzy krytyczne opinie - możesz to zwalić na karb frustracji pojedynczych osób. Jeśli na Twitterze widzisz sto bardzo podobnie sformułowanych opinii - to może być skoordynowany atak botów na czyjąś reputację. Ale jeśli z różnych stron, w różnych mediach dochodzą do ciebie różne dziwne sygnały o kulturze pracy w tej firmie, dwa razy się zastanów.

Podobnie, jeśli po oficjalnych komunikatach widzisz, że firma ma problemy z wizerunkiem - musi publicznie bronić się przed wkurzonymi ekspracownikami czy eksklientami. Może warto sprawdzić, czy znajomy znajomego nie pracował tam. Może zna sprawę od środka i powie ci, jak naprawdę to wygląda.

Sprawdź też, czy nie ma pogłosek o złej sytuacji finansowej firmy.

8 Jeśli nie czujesz ani odrobiny sympatii do swojego potencjalnego przełożonego, nie bierz tej roboty Jeśli nie czujesz ani odrobiny sympatii do swojego potencjalnego przełożonego, nie bierz tej roboty fot. YURALAITS ALBERT / shutterstock.com

Szef to burak

Jak powiedziałby Darth Vader: "Zaufaj swoim uczuciom". Jeśli nie czujesz ani odrobiny sympatii do swojego potencjalnego przełożonego, nie bierz tej roboty. To ktoś, z kim będziesz spędzać może nawet więcej czasu niż ze swoją rodziną i kumplami, ktoś, kto będzie miał całkowitą władzę nad twoim samopoczuciem i samooceną. Jeśli sprawia wrażenie buraka - nie poświęcaj mu swojego czasu.

No chyba że wierzysz w to, iż polubisz go, kiedy się lepiej poznacie (choć to niebezpiecznie przypomina wiarę, że miłość przyjdzie po ślubie). Zdaj się na swój nos. Ale zwróć też na przykład uwagę na to, jak posługuje się... zaimkami. Jeśli opowiadając o sukcesach, mówi per ja, o klęskach per oni, a o wyzwaniach per my, to prawdopodobnie lubi przypisywać sobie zasługi, zwalać winę na innych, a odpowiedzialność rozmywać.

9 Entuzjazm pracowników mówi wiele o firmie Entuzjazm pracowników mówi wiele o firmie Fot. Shutterstock

Czujesz, że wszyscy mają depresję

Jeśli to możliwe, przejdź się po firmie. Skup się na "bokach" - korytarzach, pokojach socjalnych, kuchni. Czy jest tam brudno, smutno i dołująco? To oznacza, że nikomu nie zależy. Czy karteczki na tablicach informacyjnych są pisane tonem uprzejmym, czy wyglądają, jakby pisało je gestapo? To też mówi wiele o stosunku pracodawcy do pracowników. Spójrz tym ludziom w oczy. One powiedzą ci o firmie więcej niż jakakolwiek radosna rozmowa z rekruterem.

10 Intymne pytania są niedopuszczalne podczas rozmowy kwalifikacyjnej Intymne pytania są niedopuszczalne podczas rozmowy kwalifikacyjnej fot. pexels

Zadają ci pytania osobiste

OK, to może też wyjść w całkiem przyjemnej rozmowie, ale zwykle jeśli potencjalny przełożony zadaje ci pytania odnośnie twoich planów rodzinnych i osobistych ("Chcesz mieć dzieci? Ile?"), to rzadko ma dobre zamiary. Szczerze mówiąc - nic mu do tego. Udając się na rozmowę o pracy masz mówić o pracy, o swoich talentach, dokonaniach, umiejętnościach i planach zawodowych. Wszystko, co robisz po godzinach pracy, to twoja prywatna sprawa i, oczywiście, możesz o tym opowiadać, ale nikt nie ma prawa domagać się takich informacji. Czerwona flaga. Zwłaszcza, jeśli cała rozmowa jest, co w Polsce popularne, prowadzona w tonie przesłuchania w KGB.

11 Pracodawca niemal podsuwa ci umowę do podpisu? Poważnie się zastanów Pracodawca niemal podsuwa ci umowę do podpisu? Poważnie się zastanów Fot. 123 RF

Pracodawca zachowuje się, jakby wcale mu nie zależało. Albo zależy mu za bardzo.

Dwa ekstrema. Z jednej strony szef, który opowiada, że ma "mnóstwo znakomitych kandydatów". Z drugiej - taki, który prawie wciska ci w ręce umowę do podpisania w chwili przekroczenia przez ciebie drzwi.

Ten pierwszy blefuje. To jak sprzedawca aut, wmawiający ci, gdy przyglądasz się zardzewiałemu rupieciowi, z którego powoli zaczyna kiełkować drzewko, że "za godzinę przychodzą go oglądać inni klienci". Chce wzbudzić w tobie niepokój i zmusić do impulsywnego działania. To trochę żałosne.

Ten drugi z kolei jest tak zdesperowany, że weźmie każdego. Niby fajnie, ale zastanów się, co ci to mówi o firmie. Desperacja to nie jest dobry model biznesowy, a pracownicy firmy bez dobrego modelu biznesowego wkrótce mogą musieć szukać nowej roboty. Może nie warto.

Oczywiście w życiu często zdarzają się sytuacje, w których nie możesz kręcić nosem i musisz wziąć to, co ci dają.

Ale biorąc pod uwagę to, jak szkodliwe jest pracowanie w toksycznej, dołującej, upokarzającej atmosferze - czasami warto poświęcić trochę czasu i zastanowić się przed podpisaniem umowy, czy nie widać znaków mówiących: "Uwaga! Za zakrętem piekło". Bo pamiętaj, że stres powoduje mnóstwo chorób. A chorobom lepiej, taniej i skuteczniej jest zapobiegać, niż je leczyć.

12 Stres w pracy może cię zniszczyć Stres w pracy może cię zniszczyć fot. Lasse Kristensen/shutterstock.com

Co robi ci stres w pracy

Dlaczego warto zastanowić się trzy razy przed wzięciem roboty mimo "czerwonych flag"?

Dla zdrowia i kariery

Badania opublikowane w naukowym periodyku "PLoS One" w 2012 r. pokazują, że stres w pracy przekłada się na wiele chorób: wrzody, choroby serca, nawet zwyczajne przeziębienia. U kobiety pracującej w stresującym środowisku występuje o 38% wyższe ryzyko zawału niż u tej pracującej w normalnej atmosferze.

Szkodzi nawet to, że szef jest po prostu niegrzeczny. Z badań prof. Christine Porath z Uniwersytetu Georgetown wynika, że chamstwo prowadzi do podniesienia we krwi poziomu hormonów znanych jako glikokortikoidy. A one z kolei mogą prowadzić do zaburzeń apetytu i otyłości. Innymi słowy:

Twój chamski szef sprawia, że tyjesz

Ale chamstwo wpływa też negatywnie na twoje umiejętności. Inne badanie pokazało, że ludzie, którzy są świadkami chamskiego zachowania, słabiej radzą sobie z łamigłówkami i są mniej kreatywni.

13 Nie tylko ty wypatrujesz czerwonych flag Nie tylko ty wypatrujesz czerwonych flag fgot. Getty Images

Nie tylko ty wypatrujesz czerwonych flag. Pracodawca u ciebie też ich szuka...

...i każda z nich może cię kosztować twoją wymarzoną pracę.

Spóźnienie: Jeśli zależy ci na robocie, pofatyguj się na spotkanie na czas. Najlepiej kilka minut przed czasem. Tekst: "Bo autobus mi uciekł" nie kupi ci współczucia.

Niechlujstwo: Nie strój się jak na bal, ale nie przychodź na rozmowę o pracy w ciuchach z siłowni albo w brudnym swetrze.

Zbyt osobiście: Problemy domowe powinny zostać w domu. Jeśli wyciągasz je już podczas pierwszego spotkania z pracodawcą, źle to wróży waszej współpracy.

Zgrywanie mądrali: Nigdy nie miałeś z niczym problemów? Miałeś w życiu same sukcesy? Twoja największa wada to "perfekcjonizm"? To dlaczego siedzisz na rozmowie o pracę, zamiast odbierać Nagrodę Nobla? Nie przeginaj z samouwielbieniem. Wyjdziesz na bufona.

Kasa, misiu, kasa: Jeszcze nie udowodniłeś, że jesteś coś wart, a już pytasz: "ile"? Zwykle usłyszysz odpowiedź: "zero".

Złorzeczenie na byłego szefa: Twój potencjalny szef wie, że u niego też nie popracujesz do emerytury i przy szukaniu następnej pracy będziesz oczerniał jego. No i na pewno tego nie rób, jeśli twój potencjalny szef jest kumplem poprzedniego!

Nieprzygotowanie: Jeśli nie chciało ci się nawet wygooglować podstawowych informacji o firmie, do której się wybierasz, i nawet do końca nie wiesz, czym się zajmuje, im też może się nie chcieć poświęcać czasu tobie.

Skomentuj:
'Czerwone flagi' - na co należy uważać, zanim podejmiesz pracę w nowej firmie
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX