Rozpracowujemy gry: Sleeping Dogs

Policyjny tajniak, który zaskarbia sobie zaufanie przestępczej triady i rozpracowuje ją od środka - świetny temat na film, ale i na krwawą grę akcji. Taką jak powstająca właśnie 'Sleeping Dogs'. Wybrałem się do Hongkongu, żeby zobaczyć jej wczesną wersję. I przekonać się, na ile wiernie oddaje klimat azjatyckiej metropolii.
1 Gry: Gry: "Sleeping Dogs" fot. United Front Games

Efektowna kompilacja

Dlaczego postać policjanta działającego pod przykrywką tak doskonale sprawdza się w grach? Mam na ten temat teorię. Otóż jako tajniak możesz posługiwać się? No, powiedzmy, że niekonwencjonalnymi metodami. I nieźle rozrabiać. A wciąż robisz to w imię sprawy. Ekipa z United Front Games - twórcy "Sleeping Dogs" - ma podobne zdanie na ten temat. Jako agent Wei Shen złamiesz wszystkie zasady, aby przeniknąć do świata mafii najbardziej zachodniego z miast Wschodu.

gry, Gry: "Sleeping Dogs"

Pod względem mechaniki rozgrywki "Sleeping Dogs" będzie klasyczną grą akcji z widokiem "trzecioosobowym". Autorzy produkcji postawili sobie za cel wydobycie najefektowniejszych cech gatunku. Mamy walkę wręcz podobną do tej z serii "Batman", ale z bardziej krwawymi "finiszerami" (we wczesnej wersji brakowało płynności; oby zostało to poprawione). Są pościgi samochodowe (i motocyklowe) jak z "Wheelmana" oraz piesze - zapewne inspirowane "Assassin's Creed". I przede wszystkim jest wielki otwarty świat, dający swobodę działań - twórcy sięgają tu po porównanie z "Just Cause 2", choć bardziej naturalnym skojarzeniem wydaje się cykl "Grand Theft Auto", dla którego "Sleeping Dogs" stanowi bezpośrednią konkurencję.

2 Gry: Gry: "Sleeping Dogs" fot. United Front Games

Filmowość, czyli pomarańcze i rzeźnicy

Miks wszystkiego, co lubimy najbardziej, może jednak nie wystarczyć do spektakularnego sukcesu. Dlatego producenci postarali się, by znakiem rozpoznawczym "Sleeping Dogs" był "nowatorski efekt filmowości". United Front Games otwarcie przyznaje się do inspiracji dziełami ze srebrnego ekranu. Przede wszystkim - nową falą kina hongkońskiego. Nie chodzi o komedyjki karate z Jackie Chanem, tylko rzeczy bardziej serio, takie jak "Wybór mafii" Johnniego To, "Infernal Affairs: Piekielna gra" Waia Keung Laua i Alana Maka czy  "Protégé" Petera Chana. - Te filmy pokazują dojrzałe podejście do thrillerów policyjnych - mówi Jeff O'Connell, senior producer "Sleeping Dogs". Z jednej więc strony inspiracje kinem Hongkongu, z drugiej - wpływy produkcji zachodnich typu "Wschodnie obietnice" Davida Cronenberga czy "Inflitracja" Scorsese (hollywoodzki remake "Internal Affairs").

gry, Gry: "Sleeping Dogs"

 

 

 

 

Bardziej dojrzałe, ciekawsze podejście do thrillerów policyjnych. Taki efekt chcieliśmy uzyskać w naszej grze - mówi Jeff O'Connell, senior producer "Sleeping Dogs".

 

 

A na czym "efekt filmowości" polega w praktyce? Na płynnym przechodzeniu scen strzelaniny w pościgi samochodowe (z wysadzaniem lub przejmowaniem pojazdów w biegu), a potem w sekwencje walki wręcz. Rozegrałem misję "Nightmarket Chase". Jako policjant grający rolę początkującego gangstera trafiam najpierw na bazar, gdzie mam nadzieję znaleźć członka triady. Prowadzony wskazówkami informatora, szybko odnajduję typa, ale ten - jakżeby inaczej - zwiewa na mój widok. Filmowy przerywnik przechodzi gładko w sekwencję pościgu. Bazar, jak to bazar - tłoczny (a co dopiero bazar w Hongkongu!). Tłoczny i zagracony. Co chwilę wpadam więc na kogoś, obijam się o przechodniów, przeskakuję przez stragany. Owoce efektownie turlają się po ulicy. Zbieg ucieka w uliczkę - na mijaną ścianę pada cień, chyba rzeźnika krojącego mięso. Czytelna przepowiednia tego, co stanie się z moją ofiarą, gdy tylko ją dopadnę. Niestety, wpadam w zasadzkę. W ślepym zaułku czekają na mnie duzi i źli panowie. Pościg przechodzi w scenę walki. Gdy złapię przeciwnika za frak, mogę wykończyć go za pomocą tego, co akurat znajdę pod ręką. Barierka, rozgrzana płyta kuchenna, pilarka, nawet kontener na śmieci czy muszla klozetowa. To nie będzie zabawa dla małych chłopców. A po poprawkach faktycznie ma szansę stać się "najbardziej filmową" grą sezonu.

3 Gry: Gry: "Sleeping Dogs" fot. United Front Games

Hongkong - wyspa neonów

Oprócz nieprzebierającego w środkach agenta pierwsze skrzypce gra tu miasto. Ponieważ prezentacja odbywała się w Hongkongu, mogłem naocznie sprawdzić, na ile metropolia ze "Sleeping Dogs" odpowiada realiom. Ułatwili mi to organizatorzy pokazu, którzy przygotowali zabawę terenową (szczegóły powyżej).

Czy Hongkong Island odwzorowano z kartograficzną precyzją? Nie, reprodukcja nie jest wierna. Twórcom chodziło bardziej o oddanie atmosfery niż stworzenie wirtualnego przewodnika. Owszem, bez trudu rozpoznałem jedną z ważniejszych arterii, ale więcej radości sprawiło mi oglądanie anonimowego targowiska, jakich wiele jest w mieście. Z jednej strony pełno tandety (hmm... chińszczyzny?), a z drugiej - stragany mieniące się kolorami pobliskich neonów, które nadają miejscówce charakterystyczny klimat.

"Klimat" jest tu słowem kluczem, wabikiem, który skutecznie przyciąga do gry. To właśnie dla niezwykłego nastroju panującego w mieście - zarówno tym rzeczywistym, jak i wirtualnym - odpalę "Sleeping Dogs", gdy gra ujrzy światło dzienne (co nastąpi pewnie w drugiej połowie roku). Nie sądzę, żeby dzieło United Front Games miało duże szanse w walce o tytuł najpiękniejszej produkcji roku - graficznie nie rzuca na kolana (to zrozumiałe ze względu na duży, otwarty świat). O wiele ważniejszy jest jednak fakt, że przynosi brutalną historię rodem z solidnego thrillera policyjnego: z hollywoodzkim rozmachem, ale z azjatyckimi choreografią i egzotyką. I na taką dalekowschodnią opowieść o policjantach i złodziejach piszę się bez wątpliwości.

gry, Gry: ?True Crime?, Hongong

Hongkong

Hongkong składa się z wielu wysp, a także dużej części kontynentalnej.  Akcja gry toczy się wyłącznie na wyspie Hongkong (na czerwono). Dla twórców to wygodne rozwiązanie. Naturalną barierą ograniczającą świat rozgrywki jest ocean. Kto wie, może późniejsze dodatki udostępnią nam nowe regiony?

4 Gry: Gry: "Sleeping Dogs", gra terenowa fot. archiwum autora Piotra Kubińskiego

Gra terenowa

Wziąłem udział w terenowej grze fabularnej, która z jednej strony pozwoliła posmakować wszystkimi zmysłami tego, co czeka nas w "Sleeping Dogs", a z drugiej - zobaczyć Hongkong.

Jeżdżąc przez pół dnia po mieście, szukałem aktorów odgrywających postaci z gry.

Aby zdobyć niezbędne informacje, grałem w blackjacka?

gry, Gry: "Sleeping Dogs"

...piłem krew węża wymieszaną z wódką ryżową...

gry, Gry: "Sleeping Dogs"

...targowałem się o narkotyki...

...oraz odwiedziłem klub nocny (tego już nie dokumentowałem zdjęciami).

 

gry, Gry: "Sleeping Dogs"Przestępcze Triady - okiem byłego szefa policji

W Hongkongu działa 50 triad gromadzących 100 tys. osób. Miałem okazję porozmawiać z człowiekiem, który przez 33 lata służby w policji zajmował się problemem organizacji mafijnych.

- Miasto zostało częścią Królestwa Brytyjskiego w 1841 r. Już cztery lata później powstało prawo przeciwko triadom. Choć wciąż są poważnym problemem, Hongkong uchodzi za jedno z najbezpieczniejszych miejsc na świecie, a napady z bronią w ręku są prawdziwą rzadkością - zapewnia Robin Jolly. Czy policja faktycznie wprowadza agentów w struktury mafijne, jak dzieje się to w grze? Jolly twierdzi, że to rzadka, ale skuteczna praktyka. - W latach 80. wprowadziliśmy do tego środowiska trzech policjantów. W ciągu dwóch lat zgromadzili listę nazwisk 900 wysoko postawionych członków organizacji wraz z pseudonimami, numerami telefonów i obszarami, za które odpowiadali - wspomina swoją najważniejszą akcje.

5

"Sleeping Dogs" może podbić serca i portfele dzięki ulotnej atmosferze Hongkongu, jaką twórcy starali się odtworzyć w grze. Jakie inne miasta doczekały się ciekawych wirtualnych pejzaży?

gry, Gry: ?Assassin's Creed 2?

Florencja

Perłę Toskanii, najwspanialsze z miast włoskiego renesansu, można podziwiać w "Assassin's Creed2". Autorzy gry odtworzyli nie tylko znane budowle (z katedrą Il Duomo i Ponte Vecchio na czele), lecz także przetworzyli fabularnie wydarzenia historyczne z końca XV w. (nieudany spisek Pazzich). Ponieważ możesz wspinać się nawet na najwyższe budowle, widoki są niezapomniane. W serii "AC" wykorzystano też inne miasta (Jerozolimę, Rzym, Konstantynopol), jednak to Florencja uchodzi za sztandarowe dzieło twórców z Ubisoft Montreal.

gry, Gry: ?Tom Clancy's Rainbow Six Vegas?

Las Vegas

Pełne przepychu kasyna, bogactwo wylewające się z każdego kąta. Stolica amerykańskiego hazardu to wymarzone miejsce akcji nie tylko filmów. W dwóch częściach "Tom Clancy's Rainbow Six Vegas" przemykasz po wspaniałych lokalach, hotelach i kasynach jako antyterrorysta. Natomiast w "Duke Nukem Forever" widzisz zgliszcza Miasta Grzechu po tym, jak zaatakowali je kosmici?

gry, Gry: ?Saboteur?

Paryż

Mimo że uchodzi za stolicę zakochanych, Paryż w grach wideo zasłynął najbardziej produkcjami wojennymi. W "Saboteur" wcielasz się w członka ruchu oporu, by walczyć z okupantem. A wierność historii i realiom miasta? Cóż, chociaż w tle dostrzeżesz parę charakterystycznych miejsc, to twórcy postawili na odwzorowanie niesłabnącego uroku francuskiego kabaret. Paryż mogłeś zwiedzać również w "Modern Warfare 3". Wycieczka kończy się wysadzeniem Wieży Eiffla...

gry, Gry: ?True Crime?,

Nowy Jork

"Sleeping Dogs" to duchowy spadkobierca serii "True Crime". Jej druga część rozgrywała się właśnie w Nowym Jorku, w którym oglądasz Empire State Building i przechadzasz się po Central Parku. Podobnie prezentuje się miejsce akcji "Grand Theft Auto IV" (i paru innych odsłon cyklu), choć tu Liberty City jest raczej parodią niż repliką Nowego Jorku. Dość powiedzieć, że lokalna Statua Wolności (tu: Statua Szczęścia) trzyma w dłoni - kubek kawy.

 

Tekst: Piotr Kubiński

Zdjęcia: skvoor, leungchopan/shutterstock.com, archiwum autora, materiały prasowe (montaż)