Alkohole: romans z rumem

Nigdzie indziej rum albo koktajl na rumie nie smakuje tak dobrze jak na Karaibach. Zresztą wyobraź sobie: tropikalna plaża i wy dwoje ze szklaneczkami zimnego mojito albo daiqiuri.
A właściwości rumu zachwalał już Lord Byron w 'Don Juanie': 'Nic nie koi ducha tak jak rum i prawdziwa wiara'.
Nigdzie indziej koktajl na rumie nie smakuje tak dobrze jak na Karaibach Nigdzie indziej koktajl na rumie nie smakuje tak dobrze jak na Karaibach fot. Tish1 /Shutterstock

Rum dla piratów i królewskich marynarzy

Pamiętacie "Wyspę skarbów" Roberta Louisa Stevensona i piosenkę, którą nuci stary korsarz kapitan Flint: "Piętnastu chłopa na umrzyka skrzyni. Jo-ho-ho i butelka rumu! Piją na zdrowie, resztę czart uczyni! Jo-ho-ho, i butelka rumu!". Tematyka utworu nie jest przypadkowa: przez kilkaset lat to właśnie piraci i wszelkiej maści awanturnicy najchętniej sięgali po rum. Porażająca moc, niska cena oraz dostępność trunku sprawiły, że w XVI-XVIII wieku ładowrum w beczkachnie pirackich fregat i magazyny portowych tawern pełne były beczek złocistego napoju. Rum pito "na czysto", mieszano go też z prochem armatnim, piwem, ginem, sherry i przyprawami. Korsarze mieli też zwyczaj upijania do nieprzytomności marynarzy brytyjskich. Śpiący w rynsztoku majtek nie był w stanie stawić się o czasie na pokład, a gdy jego statek odpłynął, stawał się dezerterem. Tych zaś karano "na gardle" lub wysadzano na bezludnej wyspie. Paradoksalnie, najrozsądniejszą decyzją w tej sytuacji było dołączenie do kompanii Wesołego Rogera.

Od żeglarzy epoki wielkich odkryć oczekiwano zdrowia, hartu ducha oraz... mocnej głowy. Przepłynięcie Atlantyku zabierało dwa miesiące, a już po dwóch tygodniach woda pitna w beczkach pod pokładem nie była czysta, świeża ani słodka. Załogi statków ratowały się piwem (dzienna racja wynosiła cztery i pół litra na głowę) i winem, jednak piwo z czasem kwaśniało, a wino było drogie. Trochę z przypadku sięgnięto wtedy po rum.

Gdy w 1655 r. flota brytyjska odbiła Jamajkę z rąk Hiszpanów, okazało się, że na wyspie brakuje zarówno piwa, jak i wina, sporo jest za to destylarni produkujących przedni rum. Wiceadmirał William Penn polecił wówczas właśnie w rumie wydać należne marynarzom racje alkoholu. Siedemdziesiąt sześć lat później zapisano w Przepisach dotyczących Służby na Okrętach Jej Wysokości: "Pół pinty nierozcieńczonego rumu dziennie przysługuje brytyjskim marynarzom służącym w Indiach". Norma ta, choć modyfikowana (zmniejszano moc, a potem również objętość alkoholu), przetrwała do 30 lipca 1970 r., gdy po raz ostatni wydano marynarzom trunek.

Najpopularniejsze rumy dostępne w Polsce Najpopularniejsze rumy dostępne w Polsce fot. Albert Zawada

Najpopularniejsze rumy dostępne w Polsce

Bacardi, Superior, Puerto Rico, moc 37,5 proc. Cena: 0,7 l - 59 zł

Havana Club, Anejo Blanco, Kuba, moc 37,5 proc. Cena: 0,7 l - 60 zł

Bacardi, Reserva, Bahamy, moc 40 proc. Cena: 0,7 l - 83 zł

Old Pascas, Ron Blanco, Barbados, moc 37,5 proc. Cena: 0,7 l, - 43 zł

Captain Morgan, Black Label, Jamaica Rum, Jamajka, moc 40 proc. Cena: 0,7 l - 61 zł

Bacardi, Black, Puerto Rico, moc 37,5 proc. Cena: 0,7 l - 69 zł

 

Rum jest mocnym destylatem wytwarzanym z trzciny cukrowej. Nie ma zgody co do tego, kto, kiedy i w jakich okolicznościach wyprodukował go pierwszy. Sama roślina z rodziny traw, osiągająca wysokość 6 m, pochodzi z Nowej Gwinei, skąd dzięki Chińczykom dotarła do najdalszych zakątków Azji. W 325 r. p.n.e. Aleksander Macedoński natknął się na rozległe plantacje trzciny w północnych Indiach. Do Europy trafiła z arabskimi kupcami. W średniowieczu uprawiano ją m.in. na Cyprze, Krecie, Sycylii i w Hiszpanii.

Sadzonki trzciny zabrał ze sobą Krzysztof Kolumb, gdy w 1493 r. wyruszył do Nowego Świata. Wilgotny klimat i żyzna gleba Karaibów okazały się idealne dla gigantycznej trawy i w następnym stuleciu produkcja cukru ruszyła tam pełną parą.

Co było dalej? Możemy tylko zgadywać: ktoś dociekliwy spostrzegł, że sok z trzciny szybko fermentuje na słońcu, ktoś inny postanowił na tym zarobić. I tak w połowie XVI w., gdzieś na Haiti albo Martynice, powstała pierwsza gorzelnia.

Swoją drogą, trzcina cukrowa to jedna z nielicznych roślin Starego Świata, którym udało się podbić Świat Nowy. Warto o tym pamiętać, gdy popijamy kakao, jemy pomidorową, ziemniaki, paprykę, kukurydzę lub inny przysmak rodem z którejś z Ameryk.

Rum z buraków cukrowych był całkiem popularny w Polsce (rum Senorita) i Czechosłowacji. Rum Tuzemsky´ nadal zresztą dolewany jest do herbaty w górach za naszą południową granicą. Tyle tylko że nie jest to już rum, a Rum z buraków cukrowych był całkiem popularny w Polsce (rum Senorita) i Czechosłowacji. Rum Tuzemsky´ nadal zresztą dolewany jest do herbaty w górach za naszą południową granicą. Tyle tylko że nie jest to już rum, a "Um", bo państwa Unii Europejskiej uznają, że rumem można nazwać wyłącznie trunki produkowane z trzciny cukrowej. fot. Albert Zawada

Jak powstaje rum

Rum z buraków cukrowych był całkiem popularny w Polsce (rum Senorita) i Czechosłowacji. Rum Tuzemsky´ nadal zresztą dolewany jest do herbaty w górach za naszą południową granicą. Tyle tylko że nie jest to już rum, a "Um", bo państwa Unii Europejskiej uznają, że rumem można nazwać wyłącznie trunki produkowane z trzciny cukrowej.

Współcześnie rum "przemysłowy" otrzymuje się z melasy - gęstego syropu, powstającego podczas produkcji cukru trzcinowego. Na Martynice i Gwadelupie wytwarza się nadal "rum rolniczy", produkowany wyłącznie z soku wyciśniętego z łodyg. Jednym z sekretów dobrego rumu są drożdże. Dodaje się je do melasy, by pokierowały fermentacją i nadały ostateczny smak trunkowi. Nazwy poszczególnych kultur drożdżowych są najpilniej strzeżoną tajemnicą. Chyba tylko twórcy luksusowych perfum skrzętniej ukrywają swoje sekrety!

Nieliczne gatunki rumu, głównie z Jamajki, powstają w wyniku "dzikiej fermentacji", bez udziału drożdży, lub, jak chcą eksperci, za sprawą drożdży naturalnie występujących w środowisku. Przefermentowana melasa jest destylowana, a uzyskany trunek odstawia się do leżakowania. Tuż przed butelkowaniem zawartość beczek jest ręcznie mieszana, po czym trafia do dębowych kadzi, gdzie zachodzi tak zwany "mariaż" - smaki i aromaty się przegryzają.

Jako pierwszy na pomysł kupażowania rumu wpadł Don Facundo Bacardi Masso, założyciel firmy Bacardi, który - nim zabrał się za produkcję rumu Don Facundo - przez 30 lat handlował winem. Odmian rumu, różniących się barwą, mocą i pochodzeniem, jest bez liku, ale tak naprawdę wszystkie można zaliczyć do którejś z dwóch grup: lekkich lub ciężkich.

Krew Nelsona

Admirał Nelson

Rumy lekkie powstają w wyniku skomplikowanej, wielostopniowej destylacji z czystego i bardzo mocnego destylatu, zwanego redistilado. Trunek wlewa się do stalowych beczek, gdzie leżakuje do dwunastu miesięcy, a potem filtruje się go przed butelkowaniem. Powstaje rum biały - aromatyczny, słodkawy, odpowiednik naszej czystej wódki. Rumu białego jednak w zasadzie nie pija się "na czysto". A jeśli zamiast beczek stalowych użyje się dębowych i leżakowanie wydłuży do trzech lat, a gotowy produkt zabarwi karmelem, powstanie rum złoty - słodszy i mocniejszy.

Biały rum był ulubionym trunkiem Ernesta Hemingwaya. W kultowej restauracji El Floridita w Hawanie pisarz ustanowił rekord, wypijając szesnaście koktajli Papa Double własnego pomysłu (każdy zawierał 100 ml białego rumu Bacardi), po czym opuścił lokal o własnych siłach. Najlepsze lekkie rumy pochodzą z Kuby, Portoryko, Trynidadu, Tobago i Barbadosu, gdzie produkują rum nieprzerwanie od 1703 r.

 

Rumy ciężkie powstają w efekcie prostej destylacji, poprzedzonej dłuższym okresem fermentowania melasy; leżakują 10-15 lat w wypalanych dębowych beczkach, a ich aromat jest bardzo intensywny. Najlepsze rumy ciężkie, jak Angostura 1824 (nie mylić z bittersem) i piętnastoletni Barbanco, pija się bez dodatków. Powstają na Martynice, Jamajce i Gwadelupie, które produkcję rumów ciężkich podniosły do rangi sztuki.

W drugiej połowie XX w. popularne stały się rumy wzbogacone na etapie destylacji przyprawami korzennymi lub owocowymi aromatami. Dodaje się wanilię, cynamon, rozmaryn i pieprz; są też rumy o posmaku mandarynki, brzoskwini, ananasa lub kawy. Jednym z najmocniejszych znanych ludzkości napojów alkoholowych jest rum wysokoprocentowy (80%). Na dobrą sprawę trunek ów to skropiony wodą czysty alkohol. Rum taki najczęściej jest tylko dodatkiem do eleganckich koktajli i ponczów, choć na Jamajce jest tak popularny, że nazywają go tam "przyjacielem biednego człowieka": porażająca moc sprawia, że można się nim upić szybko i tanio.

Nie wiemy, skąd pochodzi nazwa "rum". Może to skrót od łacińskiego sacharum, czyli cukier, francuskiego arome (aromat) lub staroangielskiego terminu rumbullion (wrzawa, zamieszki)? To ostatnie odnosić by się miało do pijackich burd. Inne wyjaśnienia nawiązują do narzeczy z rejonu Karaibów. Rum bywa też nazywany "Krwią Nelsona". Gdy słynny dowódca floty brytyjskiej poległ w bitwie pod Trafalgarem (1805 r.), na czas długiego powrotu do ojczyzny jego ciało umieszczono w beczce z rumem. Wieść niesie, że po przybyciu do portu marynarze wywiercili w niej otwór i opróżnili zawartość z "Krwi Nelsona".

Rzadko pijemy rum czysty, przeważnie wybieramy mojito, ale zapewniam, że chwila ze szklaneczką ciemnego napoju przyniesie mnóstwo satysfakcji.

Więcej o:
Komentarze (3)
Alkohole: romans z rumem
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • xerathin

    Oceniono 1 raz 1

    Z tego co wiem Havany Anejo Blanco nie ma na naszym rynku już przeszło pół roku, na jej miejsce "wskoczyła" Havana Tres Anos.

  • Gość: zazka

    0

    Miejsce gdzie jest najwięcej rumów w Polsce śmiem twierdzić że podczas Rum Love Festiwal organizowanym już po raz 3 we Wrocławiu. A więcej o rumie poczytasz też tutaj BlackBeard - zakładka blog - wpis o rumie

  • cube007

    Oceniono 1 raz -1

    xerathin - dziw s w makro widzialem spore ilosci Blanco...
    Taka mala ciekawostka dot. najtanszej Havany Club - u Fidela litrowa butelczyna to rownowartosc ok. 15PLN ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX