Męski test niemęskich piw

Kolorowe piwo plus testosteron równa się... no właśnie, czy wynik zawsze będzie tragiczny? Redaktorzy 'Logo' poświęcili się dla was, panowie, i spróbowali dziesięciu smakowych piw, powszechnie uznawanych za kobiece. Niektóre są nawet niezłe, inne ohydne, więc zanim kupisz skrzynkę, przeczytaj, co wypiliśmy.
No, panie, niezła imprezka się szykuje - zagadnął mnie ochroniarz w sklepie, gdy ładowałem 50 butelek piwa do kartonu No, panie, niezła imprezka się szykuje - zagadnął mnie ochroniarz w sklepie, gdy ładowałem 50 butelek piwa do kartonu fot. Kinga Pacyga

- No, panie, niezła imprezka się szykuje - zagadnął mnie ochroniarz w sklepie, gdy ładowałem 50 butelek piwa do kartonu. Spojrzałem na niego i pokazałem mu naklejki: piwo truskawkowe, piwo o smaku kawy, piwo cytrynowe... Skrzywił się. - Dla żony? - zapytał. - Nie, robimy test piw kolorowych - odparłem. - Wyrazy współczucia - ochroniarz wrócił do pilnowania sklepu, a ja zaniosłem karton do samochodu.

Euro dla lasek

W sumie o takiej robocie każdy facet chyba marzy. Popołudnie w redakcji, na stole 50 butelek piwa, pięciu chłopa wokół nich. Browarek w godzinach pracy, a jeszcze nam za to płacą. Problem był jednak taki, że piwa były, no... kobiece. Z naklejek wesoło wyglądały do nas truskaweczki, malinki i banany. Na kilku z niepokojem zauważyliśmy, że zawartość alkoholu nie przekracza 2,5 procent.

Któreś trzeba było otworzyć pierwsze. - To angielskie bananowe? Może redd'sa? - ostatecznie wybraliśmy jednak lecha Shandy. Psssyk, odbiliśmy kapsle, piwo złociło się w kubeczkach i pokalach, zapachniało...

- Cytryna. Ale jazda. Pachnie cytrynką. Jak ludwik - zarechotał Mateusz. W tym czasie kolega Figiel wziął duży łyk z butelki, przymknął oczy i podniósł głowę do góry. Reszta z nas podeszła do tematu mniej profesjonalnie. Po prostu napiliśmy się tego shandy. Zapanowała niezręczna cisza. - W skrócie to ja bym powiedział, że to takie Euro dla lasek - rzucił Figiel. - Ale niezłe nawet - uzupełnił Artur. Spojrzałem na niego jak na zielonego ufoludka. - Raczysz żartować. Sprite z piwem - skrzywiłem się. - Ludwik w zapachu, ludwik w smaku - dodał Mateusz. - Ale tak na plaży... - zamyślił się Piotrek. - Panowie, my tu nie testujemy wybornych lagerów. Cudów się nie spodziewajcie. Ja wizualizuję siebie na plaży, w upale, z tym piwem w ręku - mitygował nas Figiel.

Zaczęliśmy liczyć punkty: 23. Ale kilka kolorowych piw później przyznaliśmy rację Figlowi. Mateusz i ja dodaliśmy kilka punktów ("na tle konkurencji jawi się ten shandy, jakby był warzony w małym bawarskim browarze" - rzuciłem). Lech Shandy dobił do 28 punktów.

Męski test niemęskich piw, piwo, alkohol, testy, Lech Shandy, Lech Shandy - to takie Euro dla lasek

Oettinger Truskawkowe - wzięliśmy po łyku, skrzywiliśmy się zgodnie i równie zgodnie daliśmy po jednym punkcie w każdej kategorii Oettinger Truskawkowe - wzięliśmy po łyku, skrzywiliśmy się zgodnie i równie zgodnie daliśmy po jednym punkcie w każdej kategorii fot. Kinga Pacyga

W mniejszych dawkach, panowie!

Rozochoceni odbiliśmy małe flaszki truskawkowego oettingera. - Pszeniczne - z uznaniem odczytał z naklejki Artur, ale potem poczuliśmy zapach truskawkowego aromatu, wzięliśmy po łyku, skrzywiliśmy się zgodnie i równie zgodnie daliśmy po jednym punkcie w każdej kategorii. Suma 15 punktów, mniej się nie dało. - Ale pewnie są na świecie kobiety, którym taki napój smakuje, prawda? - w Piotrku odezwały się skrywane pokłady empatii dla właścicieli firmy Oettinger.

Po gigantycznym rozczarowaniu, jakim był truskawkowy wytwór niemieckiej firmy, z przerażeniem spojrzeliśmy na baterię butelek stojących przed nami. - Jeszcze po osiem browarów - jęknąłem. Całe szczęście Figiel wpadł na prosty pomysł. Otwieramy po jednej flaszce, bierzemy po małym łyku i tylko w przypadku wątpliwości sięgamy po kolejną butelkę.

Następne było karmi malinowe. - O, odkręcany kapselek i już wiemy, dla kogo to jest piwo - fachowo zaczął Figiel. A Mateusz powąchał zawartość szklaneczki.

- Zapach jest? - zapytałem.

- Jest.

- Piwa?

- Nie.

Wszyscy zgodnie przyznali, że z męskością to Karmi nie ma nic wspólnego. Ale potem się pokłóciliśmy. Artur i ja stwierdziliśmy, że choć ten napój nawet jest piwny, to i tak jest ohydny. Figiel, Mateusz i Piotr twierdzili, że karmi jest nawet przyjemne i da się pić. Konflikt zażegnaliśmy, Karmi dostało 25 punktów.

Następny w kolejce był gingers. - Wreszcie alkohol - krzyknął triumfalnie Artur i pokazał palcem napis: 4,1 proc. Ciach, ciach, ciach i czterech z nas się uśmiechnęło. - Jest jakieś, a to już plus - zauważył Figiel. - Na plaży super - zauważyli Artur z Piotrem. - Nie tylko. Imbir pasuje do chińszczyzny - dodałem.

Ale jak wiadomo, gdzie dwóch Polaków, tam trzy opinie, a nas było pięciu, więc ktoś musiał się wyłamać. - To jest płyn do mycia szyb - obraził się Mateusz. - Czy ty pijałeś takie wynalazki? Bo tak porównujesz do ludwika albo do płynu do mycia szyb - zainteresowałem się. Ale Mateusz zignorował zaczepki i dał gingersowi same jedynki. Ale i tak piwo uciułało 34 punkty.

Męski test niemęskich piw, piwo, alkohol, testy, Gingers, Gingers - wreszcie alkohol - 4,1 proc.

Red's Żurawinowy - prawie wszyscy uznali, że jest naprawdę niezły Red's Żurawinowy - prawie wszyscy uznali, że jest naprawdę niezły fot. Kinga Pacyga

Banan jednak jest męski

Zaraz potem otworzyliśmy żurawinowego red'sa. Wszyscy uznali, że jest naprawdę niezły. Wszyscy oprócz mnie. - Nie, nie i jeszcze raz nie. Ani to nie jest piwo, ani to nie jest męskie, a do tego sok żurawinowy jest sztuczny. Różne "E" odbijają mi się od podniebienia - i jakby na dowód niezbyt elegancko odbiło mi się żurawiną. Panowie nie dali się przekonać, Artur był wręcz zachwycony i red's dostał 41 punktów.

- Przerwa, bo po tych mieszankach się porzygamy. Przepalmy te wynalazki fajką - zakomenderował Figiel.

- Połówka za nami - powiedziałem optymistycznie po przerwie  i zaproponowałem, że skoro test jest męski, to przydałyby się męskie rozmowy. - O dupach przy truskawkach. Macho na maksa! - zgasili mnie koledzy i otworzyli piwo o skomplikowanej nazwie Beck's Ice Lime & Mint. Szału nie było. - Woda z cukrem - ocenił Artur. - Mięto, gdzie jesteś - zanucił złośliwie Mateusz. - A ja jestem w stanie sobie wyobrazić, że to piję - powiedział zamyślony Figiel. - Wyobrazić to ja jestem w stanie sobie dużo - skomentowałem. - W sumie to jest bez smaku określonego - żałował Piotr. Beck's zainkasował 22 punkty.

Męski test niemęskich piw, piwo, alkohol, testy, Well's Banana Bread Beer, Well's Banana Bread Beer - miał porządną goryczkę, bananowy posmak był tylko dodatkiem, smak był prawdziwy, a nie ze sztucznych aromatów

- Czas na hardcore, czyli piwo bananowe. Ktoś musiał nieźle ćpać, żeby wymyślić coś takiego - a priori założyłem, że otwieramy ściek. A tymczasem... - Oj, super, ale czad, świetne! - rozległy się okrzyki. - Wreszcie piwo - zachwalał Artur. - To jest piwo z czymś, a nie coś z piwem - dodał Piotr.

Ja trochę narzekałem na banana na naklejce, ale Artur przytomnie zauważył, że jak się go zasłoni dłonią, to flaszeczka wygląda jak mała whisky. W sumie well's bardzo nam smakował, bo był mało kobiecy. Miał porządną goryczkę, bananowy posmak był tylko dodatkiem, smak był prawdziwy, a nie ze sztucznych aromatów. Posypały się piątki i szóstki. Well's zebrał 67 punktów i - jak się okazało - został zwycięzcą testu. - Angole potrafią robić piwo - podsumował Mateusz.

Dobrą passę podtrzymał grejpfrutowy schoffenhofer. Mimo że niskoalkoholowy i owocowy, to ładnie pachniał i smakował piwem oraz prawdziwymi grejpfrutami. - Niespodzianka testu na plus, zdecydowanie - powiedział Piotr. - Lepsze od tych oranżad - dodał Artur. A Figiel zauważył, że jak się przykryje dłonią etykietę, to kolor jest jak w pszenicznym piwie. Czyli plus do męskości. W sumie daliśmy 45 punktów i trzecie miejsce na podium.

Męski test niemęskich piw, piwo, alkohol, testy, Schoffenhofer Grapefruit, Schoffenhofer Grapefruit - mimo że niskoalkoholowy i owocowy, to ładnie pachniał i smakował piwem oraz prawdziwymi grejpfrutami

Karmi Poema Di Cafe - jedyne, którego bym nie wypił, nawet gdyby nic innego nie było na imprezie Karmi Poema Di Cafe - jedyne, którego bym nie wypił, nawet gdyby nic innego nie było na imprezie fot. Kinga Pacyga

Piwne piekło i niebo

W dobrych nastrojach spojrzeliśmy na dwa ostatnie piwa: jabłkowe sommersby i karmi Poema di Cafe. Uznaliśmy, że sommersby ma dobrą prasę, więc zostawimy je na koniec ("na przepłukanie zgwałconych kubeczków smakowych", jak stwierdził Figiel), a najpierw zaryzykujemy z kawowym poematem.

Ryzyko się nie opłaciło. - Jedyne, którego bym nie wypił, nawet gdyby nic innego nie było na imprezie - Artur skrzywił się tak, że przez moment mógłby grać Shreka w teatrzyku dla dzieci. - A z wódką? - zapytałem dowcipnie, ale potem spróbowałem Poema di Cafe i odechciało mi się żartów. Los karmi uratował Mateusz, który dał w sumie 7 punktów, oraz legendarna empatia Piotra, który nie chciał zmieszać z błotem karmi i dał 5 punktów. W sumie uzbierało się ich 21, co dało mu przedostatnie miejsce. Figiel zauważył celnie, że skoro Piotrowi i Mateuszowi tak to karmi smakowało, to czemu nie wypili buteleczki do końca. A potem podsumował: - Eksperyment poszedł za daleko. Mądre słowa.

Ostatnie w kolejce sommersby nie zawiodło nas. Niby piwo, ale świetny smak prawdziwych, dojrzałych jabłek, lekko cierpki, przywołał wspomnienia o cydrze ("ale się nim nawaliłem w Anglii" - rozmarzył się Mateusz, "a ja we Francji"- zadumałem się ja). Z uśmiechem na ustach daliśmy w sumie 63 punkty.

Męski test niemęskich piw, piwo, alkohol, testy, Sommmersby, Sommmersby - niby piwo, ale świetny smak prawdziwych, dojrzałych jabłek, lekko cierpki, przywołał wspomnienia o cydrze

Do wypicia na imprezie lub na plaży jest pierwsza szóstka piw z naszego testu Do wypicia na imprezie lub na plaży jest pierwsza szóstka piw z naszego testu fot. Krzysztof Miller

Rad kilka od jurorów amatorów

Panowie, sprawa z piwami smakowymi jest skomplikowana. My uznaliśmy, że z własnej nieprzymuszonej woli kupilibyśmy tylko sommersby i bananowego well'sa. Do wypicia na imprezie lub na plaży jest pierwsza szóstka piw z naszego testu. Ostatnie cztery to jednak wynalazki tak kobiece, że podejrzewamy, iż jakiś ich składnik wchodzi z niekorzystną reakcję z testosteronem. Facetom odradzamy. Choć jak słusznie zauważył Artur: - O drugiej w nocy, jak zostanie truskawka, to może i truskawkę bym wypił.

No bo co wtedy pozostaje, woda? A czy my zwierzęta, żeby wodę pić?!

Kategorie

Ponieważ w kolorowych, tak zwanych kobiecych piwach o goryczkę trudno, piana nie zawsze występuje, barwa też potrafi być zaskakująca, więc na użytek naszego testu wymyśliliśmy własny system ocen. W kategorii "męskość" punkty przyznawaliśmy za to, czy piwo - mimo że kobiece - ma jakiś samczy, niesfeminizowany pierwiastek. Liczył się również wygląd butelki i naklejki. W skrócie: czy bez obciachu można pojawić się z takim napojem na męskim wieczorze.

"Piwność" - czyli ile piwa jest w piwie, na ile kolorowy wynalazek przypomina prawdziwy złocisty trunek. Jakość określa, na ile nam piwo smakowało. Czyli teoretycznie może istnieć napój mało męski i mało piwny, ale bardzo smaczny, albo wręcz odwrotnie - męski i piwny trunek może być niezdatny do picia.

Punktacja

W teście brało udział pięciu facetów z redakcji "Logo". Każdy przydzielał punkty za męskość, piwność i jakość w szkolnej skali od 1 do 6. Potem je sumowaliśmy. Maksymalna liczba punktów (gdyby każdy z nas przydzielił same szóstki) wynosiła 30 + 30 + 30, czyli 90. Takiej perełki nie znaleźliśmy jednak. Minimalna liczba punktów (same jedynki) to 5+5+5, czyli 15. Taką właśnie ocenę zdobył truskawkowy wytwór firmy Oettinger.

Męski test niemęskich piw, piwo, alkohol, testy, A czy my zwierzęta, żeby wodę pić?!

Well's Banana Bread Beer, Sommmersby, Schoffenhofer Grapefruit, Red's Żurawinowy, Gingers Well's Banana Bread Beer, Sommmersby, Schoffenhofer Grapefruit, Red's Żurawinowy, Gingers fot. Łukasz Falkowski

Wyniki testu kobiecy piw

Well's Banana Bread Beer

Męskość 21

Piwność 26

Jakość 20

SUMA 67

 

Sommmersby

Męskość 21

Piwność 17

Jakość 25

SUMA 63

 

Schoffenhofer Grapefruit

Męskość 11

Piwność 14

Jakość 20

SUMA 45

 

Red's Żurawinowy

Męskość 13

Piwność 13

Jakość 15

SUMA 41

 

Gingers

Męskość 10

Piwność 10

Jakość 14

SUMA 34

Męski test niemęskich piw, piwo, alkohol, testy, Lech Shandy, Karmi Malinowe, Beck's Ice Lime&Mint, Karmi Poema Di Cafe, Oettinger Truskawkowe

Lech Shandy

Męskość 7

Piwność 8

Jakość 13

SUMA 28

 

Karmi Malinowe

Męskość 5

Piwność 11

Jakość 9

SUMA 25

 

Beck's Ice Lime&Mint

Męskość 9

Piwność 5

Jakość 8

SUMA 22

 

Karmi Poema Di Cafe

Męskość 7

Piwność 6

Jakość 8

SUMA 21

 

Oettinger Truskawkowe

Męskość 5

Piwność 5

Jakość 5

SUMA 15


Z ostatniej chwili

Już po zakończniu testu na rynku pojawiła się Warka Radler. Odbiliśmy więc szybciutko w redakcji butelczynę. Skrótowa ocena: niezłe, lecho-shandy-podobne, choć ciut słodsze.

Więcej o:
Komentarze (44)
Męski test niemęskich piw
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: areq

    Oceniono 72 razy 64

    Ludzie przecież wy w tych tenisóweczkach i na siłę założonych kaskach na głowie wyglądacie jakby te piwa były robione dla was!!! Czy wy się oglądaliście? Wyglądacie jakby ta łopata zaraz miała was zabić samym spojrzeniem...:)Jak tak ma wyglądać męskość...to ja pier*ole:):)

  • miguell

    Oceniono 53 razy 49

    Patrzę na tych smyków na budowie:
    - bieluchne łapki bez żadnych zadrapań,
    - nienaganne koszulki i koszule,
    - kaski bez ziarenka piasku

    Na budowie smakuje wszystko co ma volt'y i nikt nie wybrzydza jak te paniczyki

  • wuzuwela

    Oceniono 41 razy 31

    powiem jedno,ani tu piwa ani mężczyzn:)))

  • zetzero

    Oceniono 25 razy 19

    Sorry panowie, ale testowaliście piwa "przemysłowe" - każdy piwowar złapie się za głowę. Postarajcie się lepiej następnym razem: zamiast do marketu idzie tam, gdzie poradzą i pomogą wybrać prawdziwe piwo, także smakowe.
    Słyszeliście o czeskim Opata?, Raciborskim Zielonym, Slow Lime z Witnicy, Lubuskim Jagodowym Czekoladowym Zawierciu? Pewnie słyszycie pierwszy raz. Najwyższy czas się poduczyć...

  • banc

    Oceniono 37 razy 17

    Ktoś kto pali papierosy powinien mieć zakaz wypowiadania się o smaku i używania słów kubki smakowe.
    Równie dobrze można się najeść bardzo ostrej papryki i potem testować wynalazki.

  • ylli

    Oceniono 13 razy 13

    Mękość tego testu jest tak samo syntetyczna jak te smaki w browarach.
    Co druga linijka nie jest o piwach, ale o męskości testerów... Lekko żałosne?

  • Gość: aguś

    Oceniono 20 razy 12

    Co za chamstwo!!! Owocowe piwo to od razu etykieta, że "kobiece" w domyśle gorsze. Wiele kobiet pije piwo (i się na nim zna) i to wcale nie nasze "wyborne lagery", tylko inne...tyle jest przecież małych browarów w Polsce, a inne gatunki takie jak np.: stout, czy porter nie są gorsze. I te zdjęcia w roboczym stroju. Normalnie antyreklama dla picia piwa...

  • jurny_jerzy

    Oceniono 24 razy 12

    Znowu praktykanci szaleją? Przecież z tego testu wychodzi absolutna ignorancja autorów w zakresie piwa, stylów, parametrów itd. Gdyby było inaczej Gingers czy Redds nie byłby oceniany w tej samej kategorii co Schofferhofer czy choćby Lech Shandy. Szkoda słów i klawiatury..

  • neith87

    Oceniono 16 razy 10

    "Niby piwo, ale świetny smak prawdziwych, dojrzałych jabłek, lekko cierpki, przywołał wspomnienia o cydrze" - przepraszam, ale co?? Gdzie w Sommersby czuć jabłka? To jest po prostu paskudne - słodko-mdłe, cholernie sztuczne. To już Redd's jabłkowy ma smak bliższy prawdziwym jabłkom. I zdecydowanie bliższy cydrowi.
    Ale w sumie panowie pili to na sam koniec, więc może już kubki smakowe nie pracowały, jak powinny i stąd takie dziwne wnioski.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX