Wielki test czystych wódek

Mamy dwa bardzo zaskakujące wnioski. Wniosek numer 1: Rosjanie nie potrafią pędzić wódki. Wniosek drugi: mistrzami gorzelnictwa są Francuzi i Polacy. Reszta świata niech patrzy i podziwia albo lepiej - niech pije i się zachwyca. Oto wyniki naszego testu czystych wódek, które pojawiły się na rynku w ciągu ostatnich dwóch lat.
1 Wielki test czystych wódek Wielki test czystych wódek fot. Sławomir Kamiński

Mocny alkohol, mocne jury

Z przymrużeniem oka można testować babskie piwa (to te takie kolorowe i niedobre). Ale wódka to co innego, to już poważna sprawa. Dlatego postanowiliśmy wzmocnić nasze redakcyjne siły ekspertami. Po pierwsze dlatego, że eksperci - jak sama nazwa wskazuje - znają się na rzeczy. Ale pewnie też trochę dlatego, że gdybyśmy zabrali się za to sami, to test trwałby tak długo, aż w ostatniej flaszce nie zobaczylibyśmy dna. A wtedy kto by pamiętał wyniki?

 

 

A tak usiadłem obok Tomasza Koleckiego-Majewicza, czterokrotnego mistrza Polski sommelierów i jurora wielu konkursów win, a także mocniejszych alkoholi oraz Michała Niedźwiedzkiego, który reprezentował Międzynarodową Szkołę Barmanów i Sommelierów.

Test był ślepy, zawartość kieliszków znał tylko kelner. A my wąchaliśmy wódki, potem trochę rozcieńczaliśmy wodą, próbowaliśmy, rozcieraliśmy gorzałkę językiem na podniebieniu i wypluwaliśmy. Po 10. kieliszku byliśmy nadal trzeźwi. Ale za to znam dokładne wyniki. Zdradzę tylko, że wielkim przegranym została rosyjska Beluga.

Wielki test czystych wódek, alkohol, wódka, testyfot. Sławomir Kamiński

Nasi jurorzy:

Tomasz Kolecki-Majewicz

Mistrz Polski Sommelierów w latach 2007, 2008, 2009 oraz 2010. Uczestnik finałów Mistrzostw Europy i Świata Sommelierów - Sofia 2008, Santiago 2010, Strasburg 2010. Reprezentant Polski na Mistrzostwa Świata Sommelierów Tokio Japonia 2013. Główny sommelier grupy restauracyjnej pod szyldem Magdy Gessler. Właściciel projektu wineconsultant.pl

 

Michał Niedźwiedzki

Od 2006 roku wykładowca Międzynarodowej Szkoły Barmanów i Sommelierów. Specjalizacja: tequila, wódka oraz cygara.

Właściciel IMS - firmy specjalizującej się w przeprowadzaniu badań typu "tajemniczy klient" w barach i restauracjach w całej Polsce.

 

Ocena

Jurorzy oceniali wódki w trzech kategoriach: zapach, smak oraz wrażenie ogólne, inaczej mówiąc - pijalność. W każdej mogli dać od 1 do 10 punktów. Końcowa ocena jest średnią z ocen obu sędziów. Maksymalna liczba punktów to 30. Wódki prezentujemy w kolejności testowania.

2 Wielki test czystych wódek Wielki test czystych wódek fot. Sławomir Kamiński

Finlandia na plus, reszta: porażka

1. Beluga, 10 pkt

TKM: Zapach bardzo typowy dla wódek wyborowych. Ostry, dosyć wyraźny i agresywny. W smaku jest nieco lepiej, smak jest delikatnie łagodniejszy, dobrze wyważony, wrażenie ogólne, powiedzmy, dość pozytywne, natomiast zdecydowanie wódka wymaga bardzo intensywnego zmrożenia. Wtedy ten aromat nieco nam się osłabi, będzie mniej gryzący. Wódka będzie czystsza w smaku, bardziej orzeźwiająca, bo tu jest całkiem fajny poziom kwasowości, który "może robić robotę", jak to się mówi. Wódka nie jest zła, natomiast czy sięgnąłbym po nią? Wątpię.

MN: Zapach - zdecydowanie zbyt agresywny, wódka nie do wąchania, wyłącznie do picia. Jeżeli chodzi o smak - dla mnie gorzki, słabo wypełniający. Generalnie odradzam picie w kieliszkach. Do drinków, do mieszania na pewno się nada, natomiast jako czysta wódka wrażenie ogólne zdecydowanie poniżej średniej.

Cena: 155 zł/0,7 l.

 

2. Finlandia 101°, 18 pkt

MN: Zapach subiektywny bardzo sympatyczny, owocowy, długo się utrzymujący, smak zresztą podobnie, ja jeszcze do tej pory odczuwam, a minęło 15-20 sekund. Zdecydowanie albo mieszane zboża, albo ziemniak, coś mocno wyrazistego. Na pewno brak kilkukrotnej destylacji. Wrażenie ogólne bardzo dobre.

TKM: Po raz kolejny wódka wyborowa jednej destylacji. Bardzo fajny charakterystyczny zapach, ostry, ziołowy, pikantny, znakomity. Smak wręcz przeciwnie, bardzo spokojny, słodki niemalże, pełny. Wrażenie ogólne troszkę poniżej wrażeń smakowych, to wszystko jest mało harmonijne, ten przeskok jest dosyć zaskakujący. Chyba trochę brakuje zadzioru w smaku. Ale generalnie absolutnie - tak jak poprzednia wódka była poniżej przeciętnej - tak tutaj weszliśmy w dobra przeciętną, nawet powyżej.

Cena: 59 zł/0,7 l.

 

3. Jęczmienna Żołądkowa Gorzka, 12 pkt

TKM: Sam zapach dosyć typowy, podobny do wódki nr 1, mało skomplikowany i dosyć oczywisty. Smak uwydatnia nam bardzo wyraźnie felery, jest mało czysty, mało intensywny, utleniony, nieco chemiczny, mało naturalny. Wrażenie ogólne jest zdominowane przez smak. To jak na razie najsłabsza wódka.

MN: Generalnie co do zasady wódka powinna być neutralna, czysta i nie wyróżniać się niczym, ta się wyróżnia wszystkim, niestety w złą stronę. Zapach? Medyczny, ziołowy i to ziołowy w negatywnym sensie. Smak - typowy. Taka wódka pijana w naszych wczesnych latach dojrzewania, kojarząca się raczej ze złymi doświadczeniami. Co za tym idzie, ogólne wrażenie bardzo przeciętne.

Cena: 21,99 zł/0,5 l.

 

4. Wódka Lubelska Trzy Zboża, 13 pkt

MN: Kolejna wódka pod tytułem dramat. Zapach? Tak naprawdę połączenie odrzucającego z kompletnym zapchaniem nosa. Poza nieczystością mało co można wyróżnić. Jeśli chodzi o smak, po raz kolejny typowa wódka, bez jakiegoś wyraźnego smaku poza rozcieńczonym mydłem. Wrażenie ogólne jest gorsze niż poszczególne oceny. Najgorsza z dzisiejszych wódek.

TKM: Moja ocena też nie będzie pochlebna, ale chyba nie tak krytyczna. Sam zapach czysty, dość wiele obiecujący - pikantny, dosyć ostry. Smak jest zaskakująco przyjemny, ciepły, jednostajny. Ale niestety gdzieś traci czystość, pojawiają się smaki podestylacyjne. Ze względu na słodycz i małą agresję wrażenie końcowe jest lepsze niż w wypadku wódki poprzedniej, ale do wódki nr 2 daleka droga.

Cena: 20,99 zł/0,5 l.

5. Żubrówka Biała, 12 pkt

TKM: Wódka wyborowa jednej destylacji. Zapach nie wyróżnia się ponad przeciętną: ostry, intensywny, ale czysty. Smak - podobny, nieco mniej intensywny, całkiem przyjemny. Z tym że na tyle mało charakterystyczny i mało ciekawy, że?nie chce się nic więcej od tej?wódki, tylko zmrozić albo ewentualnie dodać do drinka. Poniżej przeciętnej, zdecydowanie.

MN: Jeśli chodzi o zapach, to nie do końca mogę się zdecydować, bo na początku jest bardzo mocny, natomiast po rozcieńczeniu, co w teorii powinno uwydatnić wszelkie braki, jest przyjemniejszy, delikatny. Łatwo wchodzi i nie chce się nosa od razu cofnąć. Jeżeli chodzi o smak, to zdecydowanie za mocny jak na dobrą wódkę, zbyt wyrazisty. Spróbować można, jeden, dwa razy, ale raczej nie więcej.

Cena: 18,99 zł/0,5 l.

3 Wielki test czystych wódek Wielki test czystych wódek fot. Łukasz Falkowski

Najlepsze: Młody Ziemniak i Grey Goose

6. J.A. Baczewski, 14 pkt

MN: Jeżeli mogę powiedzieć coś dobrego, to to, że zapach na pewno się wyróżnia, jest osobliwy. Wódka zdecydowanie nie najgorsza, smak całkiem przyjemny, delikatny, obły. Fajnie wypełnia, długo się utrzymuje. Spokojnie można pić na kieliszki, chociaż delikatnie rozcieńczona wodą jakoś sympatyczniej odnosi się do?podniebienia.

TKM: Ja będę bardziej krytyczny. Sam zapach rzeczywiście fajny, intensywny, czysty, bardzo charakterystyczny. Smak trwały i czysty, ale wydaje mi się - pomimo tej słodkości, obłości - że ma taki ząb, pieprzność w sobie. Wódka, która spokojnie nadaje się do tego, żeby podać ją solo, ale jednak w tej kategorii oczekiwałem czegoś więcej.

Cena: 39,99 zł/0,5 l.

 

7. Starotoruńska, 22 pkt

TKM: Przeskakujemy o poziom wyżej, ale też pewnie cenowy, nie ma co się oszukiwać. Na pewno więcej niż jedna destylacja. Zapach rewelacyjny, czysty, ciepły, bardzo charakterystyczny, wiele oferujący. Sam smak to jest rewelacja: długi, trwały, czyściutki, nienachalny. Można tę wódkę sobie sączyć. Pierwsza z naszych wódek, którą można by pić jako alkohol czysty. Wrażenia ogólne: chciałoby się tak zawsze.

MN: Zapach bardzo sympatyczny, świeży, deszczowo-rosowy, delikatny. Nie narzuca się, nie odrzuca, a wręcz zaprasza do spróbowania. Smak na początku oceniłem gorzej niż zapach. Po przetrzymaniu zdecydowanie in plus. Trzyma bardzo długo, natomiast posmak nie atakuje. Utrzymuje się, zachęca do spróbowania dalszych porcji. Wysoka klasa.

Cena: 58 zł/0,5 l.

 

8. Grey Goose, 25 pkt

MN: Ile by nie kosztowała, warta swojej ceny. Zapach delikatny, nieco ziemisty. Smak - poezja, nie agresywny, pięknie zbalansowany, długo się utrzymujący, mocno soczysty. Świetna wódka.

TKM: Zabrano nas do nieba niemalże z tą wódką. Absolutnie produkt klasy premium bądź superpremium. Kłania się wielokrotna destylacja i filtracja. Zapach zaskakująco powściągliwy, jest fajny, bardzo naturalny, owocowy, lekko korzenny, ale nienachalny. Smak wręcz przeciwnie: nienachalny, ale tak intensywny, tak trwały i tak szeroki - bo jest i balsamiczny, i troszkę owocowy. Co najpiękniejsze: zero agresji. Trwałość, potęga, moc, krzepa, ale to wszystko jest ładnie zaokrąglone. Wódka warta swojej ceny, niezależnie ile kosztuje.

Cena: 183 zł/0,7 l.

 

9. Belvedere Intense Unfiltered 80, 22 pkt

TKM: Wódka ciekawa, powyżej przeciętnej, dobrej jakości. Ale nieco mniej atrakcyjna od wódek 7 i 8. Powróciliśmy do aromatu wódek wyborowych, czyli zapach mało czysty, agresywny, prostolinijny. Ze smakiem jest podobnie, może trochę lepiej. Fajna, krągła faktura alkoholu, dużo słodyczy, dużo ciekawych i przyjemnych smaków, ale jednak ta nuta agresji i dominanta alkoholu jest bardzo wyraźna. Jest to wódka bardzo dobrej jakości, ale nie tak jak 7 i 8.

MN: Ja się i zgodzę i nie zgodzę. Jeżeli chodzi o zapach, to gorszy niż 7 i 8, przede wszystkim jest ta agresywność alkoholu. Natomiast jeśli chodzi o smak, to ja jestem pozytywnie zaskoczony. Dużo różnych smaków przede wszystkim. Te?rzeczy, które się tutaj uwypuklają, dla mnie są in plus. Nadają porządny charakter. Może nie jest to topowa wódka, ale bardzo charakterna.

Cena: 159 zł/0,7 l.

 

10. Młody Ziemniak, 26 pkt

MN: Duży plus za to, że ktoś ją stworzył i nie próbował nic ukrywać. Ta wódka ma zupełnie inny zapach niż pozostałe dziewięć. Typowo warzywny, czuć skórki, czuć miąższ, czuć serce tego wszystkiego. Smak dla mnie bardzo słodki, najsłodszy z całego zestawienia, jest specyficzny, ale pozytywnie. Wrażenie ogólne: jedno z najlepszych.

TKM: Pomimo jej totalnej odmienności wielki plus. Aromat jest swoisty, ale jest ciekawy: można poczuć gotowane ziemniaki, parzybrodę, nawet mięsne aromaty. Smak jest najsłodszy z całego zestawu, ale jest też najszerszy, najciekawszy. Co jest najpiękniejsze w tej wódce, że przy całej mocy i obfitości - jest subtelność. Wrażenie końcowe: my ją dawno wypiliśmy, a posmak cały czas pracował, wódka żyła, zero alkoholu w tej całej masie, a dużo zabawy. Najlepsza wódka.

Cena: 98 zł/0,5 l.

Wielki test czystych wódek, alkohol, wódka, testyfot. Sławomir Kamiński

 

Dziękujemy warszawskiej restauracji Sekret (ul. Jezuicka 1/3) za?pomoc w?przeprowadzeniu testu wódek

Komentarze (77)
Wielki test czystych wódek
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    Gość: zazdrośnik

    Oceniono 235 razy 217

    nie ma to jak praca w Logo, piwa, wódki, teraz czas na prostytutki

  • avatar

    Gość: ooo

    Oceniono 154 razy 120

    Niemcy mimo przeciętnych piw zrobili z piwa narodowe dobro.
    Francuzi mimo bardzo kiepskich win zrobili z wina narodowe dobro
    Amerykanie mimo słabego bimbru z kukurydzy zrobili z Whiskey narodowe dobro
    Polacy mimo bardzo dobrej wódki zrobili z wódki narodowy kompleks.

    To samo tyczy się polskiej kuchni.

    Wódkę trzeba umieć pić. Zawsze pijemy pod ciepłe dania i zakąski w umiarkowanej ilości.

    Ludzie zacznijcie sami wreszcie myśleć bo niedługo trzeba wam będzie mówić jakim papierem toaletowym trzeba się podcierać.

  • avatar

    Gość: alkoholiusz

    Oceniono 85 razy 67

    Czy ci wszyscy, którzy chleją wódę pod ogóra ze szklanki czy z gwinta zastanawiają się nad posmakami, smakami podestylacyjnymi, aromatami itp? Nie, ich interesuje nawet nie stosunek ceny do jakości a stosunek ceny do zawartości portfela. Wódka zawsze była alkoholem obliczonym na efekt końcowy (urżnięcie się) i to się raczej nie zmieniło. Prawdziwych koneserów i smakoszy jest naprawdę niewielu.

  • avatar

    Gość: mreck

    Oceniono 79 razy 55

    "można poczuć gotowane ziemniaki, parzybrodę, nawet mięsne aromaty. Smak jest najsłodszy z całego zestawu, ale jest też najszerszy, najciekawszy. Co jest najpiękniejsze w tej wódce, że przy całej mocy i obfitości - jest subtelność. Wrażenie końcowe: my ją dawno wypiliśmy, a posmak cały czas pracował, wódka żyła, zero alkoholu w tej całej masie, a dużo zabawy"

    posmak warzywny mam dopiero po pierwszym rzyganku. Dawno wypita, a trzyma i trzyma. Ból głowy, pulsujacy, ale nie nachalny, chuch cały czas pracuje, alkoholu we krwi już nie ma, ale trampek w ustach utrzymuje się jeszcze trzy dni. doskonała wódka. no to chlup. brrr. nieco ziemnisty smak, połódniowe kartoflisko... to był dobry rok!

  • avatar

    Gość: Danny

    Oceniono 59 razy 55

    "potem trochę rozcieńczaliśmy wodą".
    A to po to, żeby potem wiedzieć, który gatunek podają w barach i knajpach.

  • avatar

    Gość: vódka man

    Oceniono 59 razy 25

    w teście zabrakło najważniejszego czyli MNIE!Wtedy byłby to prawdziwy test-BEZ WYLEWANIA wódki!Teraz praktycznie:BELUGA-kto to wziął do testu???Najgorsza rosyjska wóda exportowa patrzac na stosunek cena/jakość ,by już wzięli STOLICZNAJE--cena nizsza smak równie podły,a powinien tu być RUSKIJ STANDART--zdobyłby te 22-25pkt---to są "zwykłe"wódki rosyjskie--jakby dostali jakąś ekskluzywną wóde rosyjską(nie na export) to GREY GOOSE bylby ściekiem z publicznej latryny.....Pojedźcie do NADDNIESTRZA, w stolicy czyli Tyraspolu jest gorzelnia KVINT--tamta wóda(3do 5x destylowana itd)czy koniaki to najlepsza jakość/cena NA ŚWIECIE--ba tam zwykła wódka za 5zł jest lepsza od GREY GOOSE;)
    ..
    dalej-nasze wódki "masowe"czyli zubrowka i żoładkowa--tu sie zgadzam--tanio i byle jak ,kac jest....w Naddniestrzu takie cos kosztowałoby ok. 1zł/ za 0,5l,,..
    BELVEDERE--gdyby kosztowała 30zł/0,5 to ok ale za ta kase zdecydowanie NIEWARTO,oczywiście duzo lepsze wrażenia niż tanie wódy...
    "ZIEMNIAKA"nie piłem(jak spotkam to kupie)---mogli by to porównac do SIWUCHY i wtedy ocenić..
    GREY GOOSE---wypiłem tego pare kartonów-mieszkajac swego czasu w UK--a tam prócz tego do picia nadawała sie jedynie WYBOROWA I ABSOLUT(obie w tej samej cenie,GREY była 2x drozsza,ale na promocji TYLE CO WYBOROWA;))
    W PL za ta cene NIE WARTO,aczkolwiek wódka wchodzi gładko,popijac nie trzeba - fabryce KVINT wódka tej samej klasy i o b.podobnym smaku kosztuje 10zł/0,5l --niby GG to superpremium ale są duzo lepsze trunki---nawet VOLK z Kvinta 15zł w Tyraspolu lub 40euro w np.Szwajcarii ;)

  • avatar

    zgr-edo

    Oceniono 37 razy 23

    teraz wszyscy smakosze przerzucą się z Żołądkowej na Belwedera, a ja pijak, dalej będę walił Bolsa z Colą i kostkami lodu.

  • avatar

    rysoryso

    Oceniono 22 razy 22

    Ciekawe, że najbardziej smakowały wódki te które pite były najpóźniej.. im dalej w las.... ja też jak już popiję to na koniec wszystko mi smakuje :) myślę, że nawet Gieroyowi z Lidla dałbym 25 pkt. :)

  • avatar

    Gość: Podpisz się

    Oceniono 35 razy 21

    Kurde, czystą należy jak najszybciej umieścić w zołądku. Kto ją smakuje ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX