Top 10 filmowo-growych strzałów

Ekranizacje gier. gry na podstawie książek, komiksów, filmów, seriali. Mamy dziesięć dowodów na to, że małżeństwo takich dziedzin sztuki może się udać. nie będzie słowa o Larze Croft ani Mortal Kombat.
The Walking Dead The Walking Dead fot. Telltale Games

Gra na podstawie kinowego hitu? Serialu? Brzmi jak pomysł na interes! Szkoda, że większość takich adaptacji nie jest warta twojego czasu. Na szczęście od każdej reguły istnieją wyjątki. Mamy na to całkiem świeży przykład.

 

1. Zombie apokalipsa

O ile słowo "świeży" jest stosowne, gdy mówimy o zombie. "The Walking Dead", zdaniem wielu najważniejsza gra wideo, jaka wyszła w 2012 r., bazuje na serialu wyświetlanym przez stację Fox (oraz przez TVP jako "Żywe trupy").

Sam serial powstał z kolei na podstawie serii intrygujących, czarno-białych komiksów o świecie pogrążonym w zombie apokalipsie. Wbrew pozorom "TWD" nie polega na mordowaniu zombie. To raczej interaktywna opowieść o tym, jak zachowuje się człowiek, gdy życie postawi go pod ścianą. Przygoda, w której często stajesz przed beznadziejnym wyborem (kogo ratować: mężczyznę, który może ci pomóc, czy bezbronne dziecko?).

Gra banalna w obsłudze, podzielona na odcinki - każdy odpowiednio długi, by spędzić z nim wieczór. Jeśli nie znasz uniwersum "The Walking Dead", jeden komiks możesz ściągnąć za darmo z www.comixology.com.

top 10, gry, Top 10 filmowo-growych strzałów, Batman: Arkham Cityfot. Cenega Poland

 

2. Batman na poważnie

Mało szczęścia do cyfrowych przygód mają superbohaterowie. Udana gra ze Spidermanem? Hulkiem? Supermanem? Ale parę lat temu superniemoc przełamał Człowiek-Nietoperz.

"Batman: Arkham Asylum" oraz "Batman: Arkham City" łączą w sobie mroczny klimat komiksowego pierwowzoru, świetnie poprowadzoną akcję, autentycznie wciągającą fabułę i rozmach, jakiego nie powstydziłyby się Christopher Nolan. "Asylum" wprowadziło też dynamiczny system walki, który błyskawicznie przyjął się w innych grach, a "City" - otwarty świat, w którym możesz szybować jak na Mrocznego Rycerza z Gotham przystało.

top 10, gry, Top 10 filmowo-growych strzałów, LEGO Star Warsfot. Lego

 

3. Lego na wesoło

Gry o Batmanie robione są przez studio Rocksteady na serio. Ale gra na licencji nie musi być poważna. Wystarczy spojrzeć na megapopularną serię "Lego". To humorystyczne adaptacje hitów kinowych. Indiana Jones, Luke Skywalker, a nawet Batman doczekali się przeróbek swoich przygód w świecie stworzonym z duńskich klocków. Ba, w grudniu pojawiła się klockowa wersja "Władcy Pierścieni" - w sam raz do ogrania przy okazji kinowego "Hobbita" Petera Jacksona.

No dobrze, ale dlaczego przeróbki spod znaku Lego są tak rewelacyjne? Bo oprócz podejścia do tematu z przymrużeniem oka oferują prosty model rozgrywki, pozwalający na wspólną zabawę najmłodszych graczów oraz rodziców. Jeśli szukasz tytułu, przy którym spędzisz czas z dzieckiem, a przy okazji pośmiejesz się, wspominając przygody Hana Solo i Chewbacki, to znaczy, że szukasz "Lego".

top 10, gry, Top 10 filmowo-growych strzałów, Enter the Matrixfot. CDP.pl / CD Projekt

 

4. Uniwersum Matriksa

Dziwne, że nigdy nie powstała gra Lego na podstawie kinowego hiciora w reżyserii Wachowskich. Być może to jeszcze przed nami. Gdybyś jednak chciał zanurzyć się głębiej w matriksie, masz ku temu parę okazji.

Żadnego z "rozszerzeń" trylogii nie można nazwać wybitnym, jednak wszystkie zasługują na uwagę z innego powodu. "Enter the Matrix" i "The Matrix: Path of Neo" nie powstały jako produkt wtórny wobec filmu, tylko kolejny element całościowej wizji. Pełne ogarnięcie uniwersum jest możliwe dopiero wtedy, gdy obejrzysz "Matriksy" w kinie, poznasz serię anime "Animatrix" i jeszcze przejdziesz gry.

Podobno jest na świecie człowiek, który tego dokonał. Doznał wielkiego szoku, został buddyjskim mnichem i złożył śluby milczenia. Na jego komentarz nie ma co liczyć.

Wiedźmin Wiedźmin fot. Supernowa

5. Swojski Wiedźmin

Czas na przykład z rodzimego podwórka: seria "Wiedźmin". Białowłosy pogromca potworów, który narodził się na kartach opowiadań Andrzeja Sapkowskiego, jeszcze w latach 90. trafił na karty komiksu rysowanego przez Bogusława Polcha. Kilka lat później stał się bohaterem wyśmiewanego serialu telewizyjnego i filmu.

W kwestii gier wideo Geralt miał znacznie więcej szczęścia - obie produkcje stworzone przez CD Projekt RED (zwłaszcza sequel) należą do najciekawszych cRPG-ów w historii gatunku. Poza zręcznie poprowadzoną fabułą, pięknym projektem wizualnym i angażującą walką warto docenić sposób, w jaki twórcy uchwycili  dwie ważne cechy pisarstwa Sapkowskiego.

Po pierwsze: efektowne przetwarzanie motywów kultury (tak jak w powieściach, w grach znajdziemy nawiązania i aluzje popkulturowe). Po drugie: akcent położony na kwestie moralności i konsekwencje podejmowanych czynów. Pokonując kolejne etapy rozgrywki, masz autentyczny wpływ na bieg wydarzeń. Mimo to pisarz nie dopuszcza myśli, żeby gry traktować jako uzupełnienie książki - co najwyżej swobodną, niekanoniczną adaptację.

top 10, gry, Top 10 filmowo-growych strzałów, Blade Runnerfot. Cenega Poland

 

6. Połowy androidów

Trzeba w końcu wspomnieć o mało znanej, choć jednej z lepszych gier zrobionych na podstawie filmu. Pamiętasz Ricka Deckarda granego przez Harrisona Forda? To (zrodzony oczywiście w głowie Philipa K. Dicka) "Łowca androidów", czyli replikantów nielegalnie przebywających na Ziemi.

W "Blade Runnerze" wcielasz się w innego członka antyandroidowej policji. Ray McCoy prowadzi śledztwo równoległe do tego znanego z filmu. W trakcie rozgrywki spotykasz jednak tych samych bohaterów i trafiasz do świetnie odwzorowanych miejsc. Gra losowo generuje elementy fabularne - w rezultacie ma kilkanaście możliwych zakończeń, możesz nawet dojść do wniosku, że to sam Ray jest replikantem.

Jeśli więc nie masz alergii na oldskulowe przygodówki typu point-and-click, to po odświeżeniu sobie filmu możesz wsiąknąć w Los Angeles roku 2019 na parę dodatkowych godzin.

top 10, gry, Top 10 filmowo-growych strzałów, Książę Persji: Piaski Czasufot. The Walt Disney Company


7. Książę według Disneya

Odwróćmy sytuację: dobre filmy nakręcone na podstawie gier. Takie, przy których nie będziesz zgrzytać zębami jak na widok Van Damme'a w "Street Fighterze".

Do pozytywnych wyjątków należy "Książę Persji: Piaski Czasu" - disnejowskie kino przygodowe wykorzystuje sławę jednej z najlepiej znanych platformówek. Wyszło nieźle dzięki rozmachowi, na który pozwolił budżet w wysokości 200 mln dol. Nie bez znaczenia jest fakt, że jednym ze scenarzystów był autor gier z serii "Prince of Persia".

Assassin's Creed: Lineage Assassin's Creed: Lineage fot. Ubisoft

8. Rodowód Asasyna

Ekranizacja nie musi być sztampowym wyzyskiem marki oryginału. Może być też wyzyskiem niesztampowym. Na przykład trzyodcinkowy "Assassin's Creed: Rodowód" promował drugą część popularnej gry.

Serial, emitowany w Stanach tuż przed premierą konsolowego sequela, przedstawiał nowego bohatera. Świetną marketingową produkcję możesz obejrzeć za darmo w sieci. Być może klimat renesansowej Toskanii zainteresuje cię na tyle, że sięgniesz po samą grę. Warto.

top 10, gry, Top 10 filmowo-growych strzałów, Ace Attorneyfot. Seiji Okuda

 

9. Japońskie sądownictwo

"Przekład jest jak kobieta - albo piękny, albo wierny". Tak mówią tylko ci, którzy nie mają pojęcia ani o jednym, ani o drugim. Niedawno Takashi Miike udowodnił, że grę da się fantastycznie przełożyć na język kina. Efektownie, a jednocześnie dochowując wierności oryginałowi.

Film "Ace Attorney" nie idzie na kompromisy w adaptacji "Phoenix Wright: Ace Attorney", czyli gry... sądowej, polegającej na efektownych pojedynkach prawniczych. Wierność polega nie tyle na zachowaniu sekwencji wydarzeń, ile przeniesieniu stylistyki - od wyglądu bohaterów (te fryzury!), po przebieg procesów i teatralne gesty prawników. "Ace Attorney" ma trafić do Europy na DVD na wiosnę. Do tego czasu zdążysz się zapoznać z grą. Na iPhonie albo konsoli Nintendo DS.

top 10, gry, Top 10 filmowo-growych strzałów, Ralph Demolkafot. The Walt Disney Company

 

10. W hołdzie grom

Wreszcie przykład z innej beczki. Film "Ralph Demolka" nie jest adaptacją konkretnej produkcji komputerowej czy konsolowej. To pixarowska animacja nawiązująca do gier wideo "w ogóle", w całym ich bogactwie gatunkowym.

Postaci pochodzą z produkcji prawdziwych i fikcyjnych. Na przykład bohater tytułowy pochodzi z istniejącej wyłącznie w świecie fabularnym gry "Fix it Ralph" (oldskulowej, na automaty, przypominającej nieco "Donkey Konga"). Pewnego dnia postanawia jednak odmienić swój los i zakończyć karierę szwarzcharakteru.

Aż roi się tu od nawiązań do tytułów, klisz, schematów i mechanizmów. Od razu widać, że film zrobili prawdziwi gracze. Ludzie, którzy znają tę sztukę od podszewki. Dziwne, że dopiero teraz powstała fabuła kinowa, wykorzystująca autentyczną nostalgię do gier wideo. Dziedziny kultury popularnej, która stanowi coraz ważniejszą jej część.

top 10, gry, Top 10 filmowo-growych strzałów, Shark Jawsfot. Horror Games

 

Ciekawostka: "Shark Jaws" (1975)

Uchodzi za pierwszą grę opartą na filmie (oczywiście na "Szczękach" Spielberga). Twórcy prostej zręcznościówki na automaty chcieli pozyskać licencję na wykorzystanie tytułu hitu kinowego, ale bez efektu. W obawie przed ewentualnym procesem Atari dodało więc słowo: "Shark", a produkcję na wszelki wypadek wydało pod innym szyldem.

Więcej o: