Dania na rowerze: Borholm, Kopenhaga i Andersen

25.05.2015 15:30
Dania na rowerze. Na pewno zauroczy nas kraj rodzinny Jana Christiana Andersena - niezależnie od tego czy celem naszej podróży będzie Kopenhaga, Półwysep Jutlandzki, czy duńskie wyspy, w tym nazywany klejnotem Danii - Bornholm.
1 Kopenhaga - Bicycle Snake Kopenhaga - Bicycle Snake Dissing + Weitling architecture

Dania: raj dla rowerzystów

Jak zaplanować kilkunastodniową wyprawę? Dania to kraj, w którym wszystko sprzyja turystyce - zarówno tradycyjnej, jak i bardziej aktywnej. Wygodne środki transportu, baza gastronomiczna i noclegowa (hotele, domki letniskowe, bardzo dobre i wbrew pozorom wcale nie tak drogie jak na warunki skandynawskie kempingi) zapraszają wszystkich - można się pokusić o stwierdzenie, że wielbicieli podróży na dwóch kółkach - szczególnie!

Nie ma w tym stwierdzeniu ani odrobiny przesady - Kopenhaga, podobnie jak Amsterdam ? kojarzy się z wszechobecnymi rowerzystami. Rzeczywiście tak właśnie jest. Duńczycy od dawna ?przesiedli? się na rowery i wychodzą na tym bardzo dobrze (nie wspominając o środowisku naturalnym).

Jednośladom sprzyja wszystko, a szczególnie rozbudowana i stale rozwijana sieć ogólnodostępnych dróg rowerowych, które ułatwiają codzienne życie samym Duńczykom i jednocześnie pozwalają turystom aktywnie poznawać ten piękny kraj - miasta, zabytkowe rezydencje i zamki, nadmorskie krajobrazy, pełne uroku miasteczka i wioski, malowniczo położone nad brzegami Bałtyku...


Niezależnie, w jakim miejscu planujemy początek naszej duńskiej wędrówki, od razu zauważymy infrastrukturę przygotowaną jakby z myślą o nas i naszym rowerze. Wystarczy opuścić prom ? w niemal każdej miejscowości natrafimy na punkt informacji turystycznej, a w nim różnego rodzaju materiały przydatne dla turysty, w tym m.in. mapki ze szlakami rowerowymi.

Szlaki rowerowe oplatają dosłownie cały kraj (to ponad 10000 km dróg) - główne trasy ciągną się z północy na południe i ze wschodu na zachód, co zresztą precyzyjnie zaznaczono i na mapach, i w rzeczywistości. Oznakowanie jest proste i funkcjonalne, dzięki niemu każdy szybko zorientuje się jak zaplanować swoją podróż.

Kopenhaga, fot. Igor Plotnikov / shutterstock.comKopenhaga, fot. Igor Plotnikov / shutterstock.com

W Danii szlaki rowerowe, podobnie jak ?zwykłe? drogi, podzielono na: krajowe, regionalne i lokalne. Największe (krajowe) oznakowano białymi numerami na niebieskim tle (jedynie droga krajowa numer 10 na Bornholmie ma inne kolory: czerwone liczby i zielone tło). Całą Danię oplata sieć jedenastu dróg krajowych (tu od razu mała dygresja - drogi oznakowane są liczbami od 1 do 12, ominięto numer 11).

Drogi regionalne oznaczone są cyframi od 16 do 99. Co ciekawe, żeby jeszcze bardziej ułatwić samodzielne podróżowanie rowerem, zdecydowano się na oznakowanie dróg wiodących z północy na południe liczbami nieparzystymi, a szlaków ciągnących się ze wschodu na zachód parzystymi.

. . .

Autor tekstu jest zapalonym podróżnikiem i redaktorem serwisu profesjonalne-pozycjonowanie.pl

2 Typowy duński kemping Typowy duński kemping Typowy duński kemping, fot. Milosz_M / shutterstock.com

Gdzie spać?

Planujemy kilka albo kilkanaście dni na rowerze, przemierzanie np. kilkudziesięciu kilometrów dziennie i zwiedzanie? Szlaki rowerowe - to jedno. Co z noclegiem? Każdy, kto lubi jazdę na rowerze, ceni sobie szczególnie wolność podróżowania, docenia możliwości, jakie daje niemal całkowite uniezależnienie od publicznego transportu. Spanie pod gołym niebem? Z pewnością niemal każdy rowerzysta ma taką przygodę za sobą i nie wspomina jej najgorzej.

Zwiedzając Danię nie musimy jednak zdawać się na taki, alternatywny scenariusz. Duńczycy cenią aktywny wypoczynek, dlatego w kraju nie brakuje nowoczesnych kempingów. Na turystów czeka niemal pół tysiąca pól namiotowych - w zależności od standardu nocleg kosztuje od ok. 20 do 80 koron. Nie jest to zatem duży wydatek - warto więc zabrać ze sobą namiot.

kanał nyhavn, kopenhaga, daniaZa hotel w centrum Kopenhagi zapłacisz o wiele więcej, niż za kemping. Pozwoli ci to jednak cieszyć się unikalnym klimatem duńskiej stolicy i wykorzystać cały dzień na zwiedzanie na dwóch kółkach, zamiast tracić go na dojazdy, Dania/Fot. Shutterstock

3 Parking dla rowerów w Kopenhadze Parking dla rowerów w Kopenhadze Parking dla rowerów w Kopenhadze, fot. Nadezhda1906 / shutterstock.com

A co z rowerem?

Wydawać by się mogło, że jeśli chcemy spędzić w Danii nieco więcej czasu niż np. weekend, powinniśmy bezwzględnie wziąć ze sobą rower. Ceny towarów i usług w Skandynawii nie są (przynajmniej w powszechnym mniemaniu) niskie.

Rzeczywiście, trudno się z tym nie zgodzić. Jednak, jeśli chodzi o rowery, możemy miło się zaskoczyć, ponieważ wypożyczalni w całym kraju jest naprawdę wiele, a co za tym idzie - oferta jest nie tylko różnorodna (można pożyczyć sam rower i w ramach popularnych pakietów również nabyć przewodniki, mapy, a nawet bilety wstępu do różnych miejsc) ale też konkurencyjna pod względem cenowym.

Średnia cena wypożyczenia roweru na jeden dzień to 50 - 70 koron, na tydzień - od ok. 250 do 400 koron. Co ciekawe, rower można oddać niekoniecznie w tym samym miejscu, w którym go wypożyczyliśmy, co stanowi dodatkowe ułatwienie dla turystów.

Tu ciekawostka dotycząca jazdy na rowerze po Kopenhadze: zwiedzając stolicę Danii możemy wypożyczyć rower zupełnie na tych samych warunkach jak... wózek w hipermarkecie, czyli bezpłatnie, jedynie wpłacając kaucję.

Kopenhaga, fot. Tupungato / shutterstock.comKopenhaga, fot. Tupungato / shutterstock.com

Danię 'na rowerach' polecamy każdemu, nie tylko doświadczonym cyklistom. Ukształtowanie terenu sprzyja spokojnej i niezbyt wymagającej jeździe, dlatego np. wakacyjny tydzień w Danii może okazać się niezapomnianą i atrakcyjną przygodą dla całej rodziny, nawet z małymi dziećmi.

Jeśli mamy obawy co do wytrzymałości uczestników naszego 'touru', nie musimy zdawać się jedynie na własne siły. Bez problemu możemy skorzystać z transportu kolejowego, dostosowanego optymalnie do potrzeb rowerzystów.

4 Oznakowanie tras na wyspie Bornholm Oznakowanie tras na wyspie Bornholm Oznakowanie tras na wyspie Bornholm, fot. Milosz_M shutterstock

Trasy rowerowe w Danii

Duńskie szlaki rowerowe są tak atrakcyjne, że jedyny problem, jaki możemy z nimi mieć to wybór i ograniczenia czasowe. Z drugiej strony - pierwsza wyprawa na pewno skłoni nas do następnych, niekoniecznie tylko latem. Tydzień na Bornholmie, na zachodnim albo  wschodnim wybrzeżu, a może trasy wiodące do Kopenhagi? Wiosną i jesienią z pewnością będziemy mogli jeszcze bardziej odpocząć, podziwiając z wysokości siodełka, sielskie, duńskie krajobrazy.

Rowerzyści w Danii są traktowani bardzo przyjaźnie, nie musimy się więc obawiać jazdy nawet po trasach z nieco większym ruchem samochodowym, choć trzeba przyznać, że szlaki rowerowe starano się wytyczyć w ten sposób, żeby turyście nic nie przeszkadzało w kontemplacji krajobrazu i radości samego podróżowania.

Spośród kilkunastu tras krajowych na pewno warto polecić (szczególnie tym turystom, którzy nie odwiedzili jeszcze stolicy kraju) trasę numer 2, liczącą ponad czterysta kilometrów, wiodącą z Hanstholm do Kopenhagi. To jedna z najpopularniejszych tras, podobnie jak 'dziesiątka', okalająca najpiękniejszą duńską wyspę Bornholm.

Daniafot. Bildagentur Zoonar GmbH / shutterstock.com

5 Kopenhaga Kopenhaga Kopenhaga, fot. Telia / shutterstock.com

Wybieramy krajową 'dwójkę': Hanstholm - Kopenhaga

Jedziemy do stolicy, ale droga, którą wybraliśmy, może nas trochę (pozytywnie) zaskoczyć. Będziemy przejeżdżali przez lasy, mijali szerokie połacie pól uprawnych, w tle pojawiać się będzie (co dość oczywiste) Bałtyk, zdarzą się też wyjątkowej urody fiordy, malownicze plaże i prawdziwe niespodzianki ? rezerwaty lokalnej i egzotycznej fauny i flory. Z pewnością warto (jeśli mamy trochę czasu w zapasie) zatrzymać się w rezerwacie ptaków (w pobliżu wyspy Morso).

Zanim dostaniemy się do Kopenhagi, towarzyszyć nam będą nie tylko leśne i rolnicze krajobrazy ? po drodze wstąpmy do pięknego, zachwycającego zabytkami miasta Viborg.

Przejeżdżamy przez Zelandię, by wsiąść na prom, a potem na rowerze i pieszo zwiedzać najciekawsze miejsca Kopenhagi - odwiedzić Małą Syrenkę, znaleźć się dokładnie w południe przy Pałacu Królewskim Amalienborg i uczestniczyć w uroczystej zmianie wart. Nie zapomnijmy o zamkach Christiansborg i Rosenborg, Katedrze  Roskilde, wstąpmy do wyjątkowego Muzeum Rekordów Guinnessa i Muzeum w Browarze Carlsberg, na chwilę zejdźmy z roweru, żeby przejść się reprezentacyjną ulicą miasta - Stroget i wtopić się w wielonarodowy tłum. Niektórym z pewnością przypadnie do gustu możliwość odwiedzenia kultowej Christianii - słynnego Wolnego Miasta w granicach Kopenhagi.

Dissing + Weitling architecture Bicycle Snake"Autostrada" dla rowerów w Kopenhadze, fot. Dissing + Weitling architecture

A po całodziennym, intensywnym zwiedzaniu, zaplanujmy też równie udany wypoczynek w licznych parkach i ogrodach. Nikomu nie trzeba zapewne przedstawiać słynnych Ogrodów Tivoli i najstarszego parku rozrywkowego świata: Dyrehavsbakken.

6 Bornholm Bornholm fot. Bildagentur Zoonar GmbH / shutterstock.com

Bornholm i dwa kółka

Nie bez powodu ta bałtycka wyspa nazywana jest klejnotem w duńskiej koronie. Piękne, rozłożyste, piaszczyste plaże, klify, wrzosowiska, urocze, klimatyczne miasteczka, a nawet egzotyczne owoce w ogrodach! Wszystko to czeka na nas właśnie na Bornholmie, który zachwyca swoją krajobrazową i architektoniczną różnorodnością.

Bornholm cieszy się dużym zainteresowaniem nie tylko samych Duńczyków, ale również Szwedów, Polaków i Niemców. Odległość Bornholmu od Polski to zaledwie ok. 100 kilometrów. Liczne połączenia promowe pozwalają spędzić na wyspie zarówno weekend, jak i zaplanować dłuższy wypoczynek.

Szczególnie warte polecenia są trasy rowerowe, a właściwie trasa krajowa nr 10 (jedyna utrzymana w innej kolorystyce - czerwone cyfry i zielone tło). To ponad sto kilometrów świetnie utrzymanych dróg (głównie asfaltowych), które wręcz zapraszają do tego, by z nich korzystać.

Rzeźba terenu jest dodatkową zachętą dla mniej doświadczonych rowerzystów. Teren w większości jest płaski albo lekko pofałdowany, nieco więcej wypiętrzeń znajduje się jedynie na północy wyspy.

W środkowej części Bornholmu uwagę zwracają lasy kompleksu Almindingen i tu znajduje się również najwyższy punkt całej wyspy - osiągający 162 m n.p.m. Rytterknaegten (z wieżą widokową, z której rozpościera się wspaniały widok na wyspę i okalające ją morze).

Białe kościoły rotundy są wizytówką Bornholmu / fot. ShutterstockBiałe kościoły rotundy są wizytówką Bornholmu / fot. Shutterstock

Bornholm to wyspa pełna kolorów, nie zawsze kojarzy się z typowo północnym krajobrazem ? zaskoczyć potrafi przede wszystkim jasne, słoneczne południe z piaszczystymi plażami Dueodde. Na przeciwległym, północnym krańcu wyspy, znajdziemy monumentalne ruiny zamku Hammersus, wtopione we wrzosowiska i malownicze, surowe urwiska skalne.

Dodajmy do tego krajobrazu typowe, skandynawskie miasteczka z kolorowymi, drewnianymi domkami rozsianymi wśród pól i morskiego wybrzeża, rotundowe kościółki i przyjazną dla turystów infrastrukturę (również noclegową) aby już teraz zastanowić się, czy aktywny urlop w Danii nie będzie jednym z tych, które wspominamy jako szczególnie udane!

Komentarze (1)
Dania na rowerze: Borholm, Kopenhaga i Andersen
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    jestemzalegalem

    Oceniono 4 razy 4

    Jeździłbym.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX