Leonardo DiCaprio, główny bohater 'Zjawy' nie jest jedynym aktorem z nominacjami, ale bez Oscara. Zobacz, kto jeszcze nie dostał statuetki

41-letni aktor dostał w tym roku swoją piątą aktorską nominację do Oscara (ma też jedną jako producent) za rolę człowieka, który mści się za pozostawienie go na pewną śmierć w filmie 'Zjawa'. Automatycznie stał się faworytem do nagrody - wielbiciele i wielbicielki jego talentu nie potrafią zrozumieć, jak Akademia może go tak ignorować. Tak naprawdę DiCaprio powinien dostać Oscara już przy pierwszej nominacji - w roli opóźnionego w rozwoju brata Johnny'ego Deppa w 'Co gryzie Gilberta Grape'a' był genialny. Wtedy jednak, podobnie jak trzy kolejne razy, musiał robić uprzejmą minę gdy po statuetkę na scenę wędrował ktoś inny. Dwa lata temu internet użalił się nad Leo i stworzył liczne memy pod hasłem 'DiCaprio nie dostał Oscara'. Jednak tak naprawdę aktor nie ma co narzekać. 55-letnia Julianne Moore swojego Oscara dostała dopiero za piątym razem, w ubiegłym roku, za rolę w filmie 'Motyl. Still Alice'. Są tacy, którzy Oscara wciąż czekają. A niektórzy już nigdy się nie doczekają.
Peter O'Toole Peter O'Toole Fot. Jason Redmond AP

Peter O'Toole

Słynny "Lawrence z Arabii" w ciągu trwającej ponad pół wieku kariery zebrał aż osiem nominacji, wszystkie za role pierwszoplanowe. Pierwszą w 1963 roku za Lawrence?a, ostatnią w 2007 roku za rolę w filmie "Venus". Żadna jednak nie zamieniła się w statuetkę. Amerykańskiej Akademii Filmowej było chyba głupio, bo w 2003 roku nagrodziła O`Toole`a honorowym Oscarem za całokształt.

"Kto się boi Virginii Woolf?" - Elisabeth Taylor i Richard Burton AP/

Richard Burton

Najsłynniejszy walijski aktor do czasu pojawienia się w "Milczeniu owiec" Anthony`ego Hopkinsa, obdarzony uwodzicielskim barytonem, niezwykle utalentowany dwukrotny mąż Elizabeth Taylor, był do Oscara nominowany siedmiokrotnie. Po raz pierwszy w 1953 roku za "Moją kuzynkę Rachelę", po raz ostatni w 1978 roku za "Jeźdźca". W 1967 roku wraz z Taylor byli nominowani za występ w "Kto się boi Virginii Woolf?". Ona Oscara dostała, on nie.

Glenn Close Glenn Close fot. AP

Glenn Close

Amerykańska aktorka ma na koncie po trzy nagrody Tony i Emmy oraz dwa Złote Globy, ale, mimo sześciu nominacji, ani jednego Oscara. Close była wręcz królową Oscarów lat 80., kiedy nominowano ją pięć razy, w tym w latach 1983-85 trzy razy z rzędu ("Świat według Garpa", "Wielki chłód", "Urodzony sportowiec"). Po raz ostatni Akademia doceniła ją w 2012 roku za rolę kobiety przebierającej się za mężczyznę by utrzymać pracę kelnera w filmie "Albert Nobbs".

'Stąd do wieczności' w reż: Freda Zinnemanna z roku 1953. Deborah Kerr i Burt Lancaster 'Stąd do wieczności' w reż: Freda Zinnemanna z roku 1953. Deborah Kerr i Burt Lancaster

Deborah Kerr

Szkocka piękność znana m.in. z roli Ligii w pierwszej ekranizacji "Quo vadis", a także z filmów "Król i ja", "Niezapomniany romans" czy "Stąd do wieczności" do Oscara nominowana była sześciokrotnie (po raz pierwszy w 1950, po raz ostatni w 1961 roku), ale statuetki nigdy nie dostała. Akademia, po 34 latach od ostatniej nominacji, postanowiła w końcu wręczyć jej nagrodę honorową.

Amy Adams Amy Adams DANNY MOLOSHOK / REUTERS / REUTERS

Amy Adams

Równolatka DiCaprio ma, jak on, pięć aktorskich nominacji na koncie ale jakoś internet nie płacze z powodu jej krzywdy... Adams pierwszy raz zwróciła uwagę Akademii drugoplanową rolą w filmie "Świetlik" z 2005 roku, ostatni raz (na razie) nominowana była dwa lata temu za występ w
"American Hustle". Kolejne nominacje zapewne się pojawią, chyba że zirytowana Amy da się pochłonąć ekranizacjom komiksów, w których gra ukochaną Supermana Lois Lane.

Annette Bening Annette Bening Screen z Youtube.com

Annette Bening

W ciągu 20 lat amerykańska aktorka dostała cztery oscarowe nominacje, jednak ani ta za "Naciągaczy" w 1991 roku, ani za "American Beauty" z 2000 roku, ani za "Julię" z 2005 roku ani za "Wszystko w porządku" z roku 2011 nie zamieniły się w statuetki. Oscara ma za to jej mąż, Warren Beatty, ale nie za jedną z licznych filmowych ról (tu dostał Oscara honorowego), tylko za reżyserię.

Ed Harris Ed Harris Fot. ADRIEN VECZAN REUTERS

Ed Harris

65-letni Harris, aktor, reżyser, producent i scenarzysta do Oscara w tej pierwszej roli nominowany był czterokrotnie, odkąd w latach 90. pojawił się w końcu w bardziej znaczących kreacjach na ekranie. Ale ani jego występ w "Apollo 13" z 1995 roku, ani ostatni z wyróżnionych - w "Godzinach" z roku 2002, nie zasłużył zdaniem Akademii na złotego rycerza.

Więcej o: