10 utworów, za które uwielbiamy Jarre'a

Wiemy to od jakiegoś czasu, ale tak dobre informacje warto utrwalać: w lipcu tego roku powróci do nas Jean Michel Jarre, jeden z najważniejszych artystów w historii muzyki. Prezentujemy subiektywną listę jego najważniejszych dokonań.
Oxygene Oxygene Fot. materiały prasowe

Oxygene 4

Od tego utworu wszystko się zaczęło. Choć "Oxygene" nie jest debiutem Francuza (zanim zauroczył publiczność na całym świecie, wydał m.in. album z muzyką filmową), to właśnie płyta z 1976 przyniosła mu międzynarodową sławę. Nie ufamy ludziom, którzy ani razu nie słyszeli charakterystycznych dźwięków z "Oxygene 4"!

Nie bez powodu mówi się, że Jean Michel Jarre stworzył muzykę elektroniczną dla wszystkich. Jego dzieło stało się bestsellerem w wielu krajach i przypadło do gustu również słuchaczom, dla których elektronika spod znaku Tangerine Dream czy Kraftwerk okazywała się zbyt wymagająca.

Na uwagę zasługuje kultowa okładka autorstwa Michela Grangera. Do wizualizacji Jarre powracał wielokrotnie podczas swoich koncertów.

Souvenir of China Souvenir of China Fot. materiały prasowe

Souvenir of China

Na początku lat 80. Jean Michel Jarre zagrał w komunistycznych Chinach serię koncertów, stając się tym samym pierwszym zachodnim artystą z kręgu muzyki popularnej, który zagrał w Azji po rewolucji kulturalnej Mao Zedonga. W albumie dokumentującym tournee Francuza znalazły się nie tylko utwory z wcześniejszych płyt, ale także kilka nowych kompozycji, zainspirowanych kulturą Dalekiego Wschodu. Bodaj najbardziej charakterystycznym utworem, który Jarre przywiózł z Chin, jest "Souvenir of China" - wzruszająca ballada, przerywana dźwiękiem migawki aparatu fotograficznego.

Wiele lat później Jean Michel powrócił do Pekinu - w 2004 roku zagrał koncert w Zakazanym Mieście. Występ w całości został nagłośniony w systemie 5.1. Po jego zakończeniu Jarre przejechał motocyklem na słynny plac Tian-Anmen, gdzie zaprezentował jeszcze kilka utworów.

Rendez Vous Rendez Vous Fot. materiały prasowe

Rendez Vous 2

Zdaniem wielu "Second Rendez-Vous" to najwybitniejsza kompozycja w dorobku Francuza. Monumentalny, ponad dziesięciominutowy utwór z charakterystycznym fragmentem zagranym na laserowej harfie - instrumencie obowiązkowym na niemal każdym koncercie Jean Michel Jarre'a.

Z albumem, na którym znalazł się utwór, związana jest smutna historia. Ostatni utwór miał zostać zagrany w trakcie wielkiego koncertu w Houston w 1986 roku. Partię saksofonową, na żywo, podczas specjalnego połączenia satelitarnego, miał wykonać Ronald McNair, członek załogi wahadłowca Challanger. Niestety wahadłowiec eksplodował kilkadziesiąt sekund po starcie z Przylądka Canaveral, więc do wspólnego występu nie doszło.

Oxygene Oxygene Fot. materiały prasowe

Oxygene 2

W naszym prywatnym rankingu, o ile w ogóle możemy o takim mówić, "Oxygene 2" zajmuje pierwsze miejsce. Utwór może nie tak przebojowy, jak czwarta część kultowej suity, ale równie doskonale skomponowany.

Następcą albumu "Oxygene" jest płyta "Equinoxe" (o której za chwilę). Po ich wydaniu Jean Michel Jarre zagrał koncert, dzięki któremu po raz pierwszy wpisał się do Księgi Rekordów Guinessa: w 1979 roku na paryskim Place De La Concorde Francuza słuchało milion osób! Muzykę wzbogacono efektami świetlnymi i wizualnymi, które później stały się znakiem rozpoznawczym występów Jarre'a. Pod ogromnym wrażeniem widowiska był ponoć sam Mick Jagger.

Equinoxe Equinoxe Fot. materiały prasowe

Equinoxe 4

"Equinoxe" to - jak już wspominaliśmy - następca wielkiego sukcesu Jean Michel Jarre'a, jakim był album "Oxygene". Płyta nie zdobyła aż tylu fanów co poprzedniczka, ale i tak ugruntowała pozycję Francuza. Artysta ponownie zaprosił do współpracy Michela Grangera, czego efektem jest kolejna kultowa okładka.

Piąta część suity została wykorzystana w pewnym polskim programie popularnonaukowym. Pamiętasz którym?

Zoolook Zoolook Fot. materiały prasowe

Ethnicolor

"Zoolook" to być może najbardziej oryginalne, ale jednocześnie najtrudniejsze w odbiorze kompozycje w dorobku Jarre'a. Na tej płycie Francuz zsamplował ludzki głos, traktując go po prostu jak kolejny z dźwięków. Zmiksowane głosy należą do ludzi z różnych stron świata - jeden podobno do Lecha Wałęsy.

Część utworów z "Zoolooka" oparto o melodie skomponowane na poprzedni album Francuza: "Music for Supermarkets". Dlaczego? Tę płytę wydano wyłącznie w jednym egzemplarzu, jako manifest przeciwko komercjalizacji. Egzemplarz sprzedano, a płytę matkę zniszczono.

Oczywiście żadna kompilacja z utworami Jean Michel Jarre'a nie ma sensu, jeśli nie uwzględnimy w niej tego przełomowego dzieła. Stawiamy na otwierający "Ethnicolor".

>

Oxygene 8 Oxygene 8 Fot. materiały prasowe

Oxygene 8

Dwadzieścia lat po wydaniu "Oxygene", Jean Michel Jarre powrócił do materiału. Choć pomysł wydawał się karkołomny, Francuz postanowił zmierzyć się ze swoimi legendarnymi nagraniami. Kontynuacja suity może nie jest już tak doskonała, ale zdaniem najbardziej konserwatywnych fanów artysty - jest ostatnim wielkim osiągnięciem w jego dorobku.

Na początku kariery Jean Michel Jarre stronił od długich tras koncertowych. Rezygnował z nich na rzecz pojedynczych, ale spektakularnych koncertów. Pierwsze tournee z prawdziwego zdarzenia miało miejsce przy okazji albumu "Chronologie" z 1993 roku. Drugie - właśnie po premierze "Oxygene 7-13". Wtedy też Jean Michel po raz pierwszy wystąpił w naszym kraju - w katowickim Spodku.

Geometry of Love Geometry of Love Fot. materiały prasowe

Geometry of Love (part 2)

"Geometry of Love" to dość nietypowa produkcja jak na Francuza. Materiał został napisany dla jednego z francuskich klubów. Początkowo płyta miała zostać wydana w limitowanej liczbie egzemplarzy, ale ostatecznie zdecydowano się na międzynarodową dystrybucję. Na okładce widać pewien intymny fragment ciała Isabelle Adjani - ówczesnej partnerki Jean Michel Jarre'a.



Jean Michel Jarre w Gdańsku (2005) Jean Michel Jarre w Gdańsku (2005) fot. Rafal Malko / Agencja Gazeta

Mury

W 2005 roku w Stoczni Gdańskiej miało miejsce niezwykłe wydarzenie - Jean Michel Jarre zagrał specjalny koncert z okazji 25-lecia powstania Solidarności. Występ doszedł do skutku dzięki staraniom Jarosława Wałęsy; w przerwie między kolejnymi utworami na scenie pojawił się Lech Wałęsa. To był właściwie ostatni moment w karierze Jarre'a, kiedy słuchacze mogli wziąć udział w wielkim plenerowym widowisku - teraz francuskiego artystę dużo bardziej interesują trasy koncertowe w mniejszych halach.

Podczas "Przestrzeni wolności" (tak zatytułowano show) Jean Michel wykonał specjalną wersję "Murów". Do dziś mamy ciary na plecach.

Chronologie Chronologie Fot. materiały prasowe

Chronologie VI

"Chronologie 6" również mogli usłyszeć widzowie zgromadzeni w Stoczni Gdańskiej. Utwór pochodzi z początku lat 90., z albumu zainspirowanego "Krótką historią czasu" Stephena Hawkinga. Kompozycja, w nowej aranżacji, znalazła się na składance "Aero" - Francuz przerobił swoje największe dzieła i nagrał w systemie 5.1. Od tamtego czasu na koncertach gra wyłącznie odświeżoną wersję.

Więcej o: