Posiadanie broni - podstawowe prawo każdego człowieka?

Prawo do obrony własnego życia przed nielegalną napaścią jest prawem przyrodzonym. A więc prawo do posiadania i używania broni wprost wynika z prawa do życia - mówi Jacek Hoga, prezes Fundacji Ad Arma
1 Broń Broń Fot. Shutterstock

Trzeba się bronić

- Ile jeszcze musi mieć miejsce masakr zorganizowanych przez bandytów korzystających z nielegalnego przecież uzbrojenia, by europejscy włodarze pozwolili praworządnym obywatelom posiadać broń? - pyta Jacek Hoga, prezes Fundacji Ad Arma, propagującej rozszerzenie dostępu do broni.

Przy okazji takich tragedii jak niedawne zamachy w Brukseli, niczym mantra powracają postulaty obrońców prawa do posiadania broni palnej. Pod tym względem polskie przepisy są jednymi z najbardziej restrykcyjnych w Unii Europejskiej. Procedura uzyskania niezbędnego pozwolenia jest skomplikowana, a odmowy często niejasno argumentowane. - Nawet zaborcy nie dokonali rozbrojenia Polaków w takim stopniu, w jakim sami to zrobiliśmy po 1945 roku - zauważa Andrzej Rozenek, wiceprzewodniczący Biało-Czerwonych. Polityk, dla kontrastu, przytacza przykład Czechosłowacji, gdzie kwestię dostępu do broni dla cywilów rozwiązano zupełnie inaczej. Dzięki temu, jak wskazują oficjalne dane, czeski przemysł zbrojeniowy stoi obecnie na dużo wyższym poziomie.

2 Sondaż CBOS: 35 proc. Polaków popiera rząd. 32 proc. to jego przeciwnicy Sondaż CBOS: 35 proc. Polaków popiera rząd. 32 proc. to jego przeciwnicy Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Nowy rząd = zmiany?

Na początku tego roku, Stanisław Pięta (PiS) udzielił wywiadu "Super Expressowi", w którym zapowiedział, że jego partia chce ułatwić dostęp do broni palnej. Za słowami poszły czyny: kilka tygodni później posłowie Prawa i Sprawiedliwości - m.in. Ryszard Terlecki, Marek Suski i Andrzej Jaworski - spotkali się z przedstawicielami Stowarzyszenia Ruch Obywatelski Miłośników Posiadania Broni. Omawiano projekt ustawy o broni i amunicji zaproponowany właśnie przez Stowarzyszenie. - Zapewniono nas, że możemy liczyć na wsparcie. Liczymy, że przygotowany przez nas projekt już wkrótce stanie się przedmiotem prac sejmowych - mówi Andrzej Turczyn z Ruchu Obywatelskiego Miłośników Broni. Działacz na swojej stronie internetowej pisze, że "w broni palnej upatruje sposobu na podniesienie Polaków z kolan". ROMB chce przede wszystkim, by obywatele posiadali skuteczne środki indywidualnej obrony. Organizacja podkreśla konieczność szkoleń i skrupulatnego egzaminowania osób ubiegających się o pozwolenie.

3

Przeszłość niezbyt różowa...

Do tej pory polskie rządy w zasadzie niespecjalnie zajmowały się tą kwestią. Pewne zmiany próbowano zapoczątkować podczas rządów Platformy Obywatelskiej, ale projekt Andrzeja Czumy przepadł. - Rząd PO-PSL podjął próbę znowelizowania ustawy jednak nie wszystkie problemy zostały rozwiązane. Nadal decyzję o pozwoleniu wydaje policja, niestety często nadinterpretując prawo. - komentuje Andrzej Rozenek. Znacznie surowszy w ocenie jest Jacek Hoga: - Niestety od sławetnego 1989 roku nie doczekaliśmy się żadnego rządu na tyle roztropnego, by przywrócił Polakom prawo do posiadania broni, zabrane nam przez komunistyczną partię okupacyjną.

Jak słyszymy od posłów partii rządzącej, zmiany w przepisach regulujących dostęp do broni absolutnie nie są priorytetem rządu, choć w kampanii wyborczej PiS wypowiadał się na ten temat w sposób merytoryczny i fachowy. Eksperci podkreślają, że by jakiekolwiek zmiany mogły mieć miejsce, potrzebna jest rzetelna dyskusja, dialog i uspokojenie społecznych nastrojów opartych w dużej mierze o stereotypy i fobie.

4 Pistolet Glock Pistolet Glock Fot. Ken Lunde, http://lundestudio.com

Stereotypy

Stereotypów jest mnóstwo. Przeciwnicy legalizacji broni chętnie podkreślają, że szeroki dostęp do amunicji to zwiększenie przestępczości. - Bzdura! I świadome manipulowanie społeczeństwem! Przecież rozszerzenie dostępu do broni o jakim mówimy, polega na umożliwieniu posiadania sprzętu przez praworządnych i zdrowych psychicznie Polaków. Niedorzeczne jest głoszenie tez, że ktoś, kto przeszedł badania lekarskie i psychologiczne oraz został dokładnie sprawdzony przez policję, będzie popełniał z niej przestępstwa - oburza się Andrzej Turczyn. Tego typu argumenty wyśmiewa również Jacek Hoga: - Tak mówią jedynie osoby nie znające statystyk. Bo jest dokładnie odwrotnie: im więcej broni w rękach obywateli, tym bezpieczniej.

Równie nośną tezą wysnuwaną przez przeciwników liberalizacji przepisów jest brak odpowiedniego przeszkolenia. Łukasz Ruszczyk - poseł Platformy Obywatelskiej - jakiś czas temu powiedział w jednym z wywiadów: "Byłem związany z agencją ochroniarską i mogę wszystkich zapewnić, że osoba nieobyta z bronią raczej się nie obroni w sytuacji zagrożenia albo użyje jej niewłaściwie". Ruszczykowi wtórują partyjni koledzy. - Im mniej broni w rękach obywateli, tym lepiej - ucina rozmowę z "Logo" Jarosław Wałęsa, europoseł PO. Jednak również te argumenty łatwo odpierają zwolennicy liberalizacji przepisów. Rozenek: - Gdyby pan poseł wgłębił się w obowiązującą ustawę o broni i amunicji wiedziałby, że osoby ubiegające się o wydanie pozwolenia, jeśli nie przejdą przeszkolenia i nie zaliczą egzaminu, pozwolenia nie otrzymają.

5 Zmiany w prawie są możliwe Zmiany w prawie są możliwe Fot. Shutterstock

Uczyć!

Właśnie na odpowiednie przeszkolenie - jak wspominaliśmy wcześniej - duży nacisk kładzie Ruch Obywatelski Miłośników Broni. Andrzej Turczyn: - Obecne prawo nie dość, że jest rygorystyczne, to jeszcze źle reguluje ten element. Egzamin praktyczny na pozwolenie do celów ochrony osobistej to strzelanie precyzyjne: do tarczy, na odległość kilkunastu metrów. W chwili zagrożenia taka sytuacja się nie zdarza, więc sprawdzana umiejętność jest absolutnie nieprzydatna!

Czy szybkie zmiany w prawie są możliwe? Choć posłowie PiS-u wyrażają taką chęć, należy pamiętać, że Beata Szydło ma mnóstwo innych priorytetów. W rozszerzeniu dostępu do broni palnej zapewne pomóc mogą posłowie Ruchu Kukiz'15. Przeciwni - jak wnioskujemy z medialnych doniesień - będą członkowie Platformy Obywatelskiej oraz .Nowoczesnej.

6 11 rodzajów broni, które możesz mieć legalnie 11 rodzajów broni, które możesz mieć legalnie Fot. jmcdermottillo shutterstock

Co robić w sytuacji zagrożenia?

Radzi Maciej Górski - ekspert ds. bezpieczeństwa osobistego z Highlander Team Combat Training & Security Detail, czynny agent ochrony "close protection", instruktor krav magi i anty-terror systemu, prowadzi zajęcia na Uniwersytecie Warszawskim, czterokrotny mistrz świata w karate.

Idę ciemną ulicą i naprzeciwko widzę kilku podejrzanych typów. Co robić?

Przejść na drugą stronę...

A czy to nie będzie dla nich sygnał, że się boję, że stawiam się w pozycji ofiary?

Będzie, ale będzie to też czas niezbędny dla ciebie na to, żeby zaobserwować ich reakcje, domyślić się intencji i przede wszystkim, jeśli jest rzeczywiste zagrożenie, czas na to, żeby zacząć się bronić.

Co trzeba zrobić?

Najważniejsze to rozpoznać zagrożenie i przewidywać. W naszych czasach bardzo brakuje nam uważności - dostrzegania pewnych ważnych szczegółów i zagrożeń. Jeśli po przejściu na drugą stronę ulicy zauważysz, że oni też przechodzą, ale idą spokojnie i powoli, to pierwsze, co powinieneś zrobić, to poszukać innych ludzi i światła. To ma bardzo głębokie psychologiczne uzasadnienie, bo każdy, kto chce cię napaść, nie chce być zauważony. Jest jednak też możliwy gorszy scenariusz. Widzisz, że mimo światła i ludzi osoba, która jak oceniłeś - stanowi dla ciebie zagrożenie, przyspiesza i dąży do konfrontacji z tobą. To jasny sygnał: jest zdeterminowana i nic jej nie zatrzyma. To bezpośrednie zagrożenie. W takiej sytuacji nie miałbym oporów, żeby użyć na przykład paralizatora.

No właśnie, czy te gadżety służące do samoobrony są skuteczne, gwarantują nam bezpieczeństwo?

Paralizator, gaz, pałka teleskopowa czy kubotan są bardzo skuteczne, ale trzeba umieć się nimi posługiwać. Dlatego powinniśmy się uczyć bronić i uczyć się obsługiwać tę broń, którą możemy mieć przy sobie, która jest legalna. Podoba mi się filozofia w Izraelu: każdy człowiek jest czynnikiem obronnym kraju. Przez to nie ma przemocy na ulicy.

Chodzi tylko o trening technik, ćwiczenia sprawności czy o coś jeszcze?

Pierwsze, co powinno zareagować w sytuacji zagrożenia, to nasza głowa. Liczą się też wyuczone nawyki. Trzeba mieć świadomość pewnych rzeczy: nie umiem się bronić? To szukam pomocy. Potrafię? A więc używam do samoobrony wszystkich dostępnych narzędzi, jakie mam: rąk, nóg, stojącego obok krzesła czy jakiegoś gadżetu. Jeśli już się uzbroiłem, to konieczny jest nawyk reagowania, bo sam fakt, że coś przy sobie nosimy, jeszcze niewiele daje.

Jak można się tego nauczyć? To kwestia przepracowania we własnej głowie czy specjalistycznego treningu?

Polecam trening. Najlepsze są zajęcia w rodzaju self-defence, krav magi combat czy anty-terror system. Ważne jest aby wybierać te szkoły, gdzie ekspert prowadzący zajęcia ma nie tylko wiedzę teoretyczną, ale też doświadczenie w ochronie osobistej i sytuacjach realnego zagrożenia.

Dlaczego to takie ważne?

Dzięki własnemu doświadczeniu będzie ci w stanie przekazać nie tylko wiedzę książkową, ale też przede wszystkim praktyczną, dotyczącą tego, gdzie masz nosisz narzędzie do samoobrony, kiedy go użyć i jak przygotować się psychicznie, żeby przełamać się i to zrobić.

Mam gaz. Gdzie powinienem go nosić?

Zawsze w tym samym miejscu. Bez względu na to, czy zmieniasz kurtki czy bluzy. Powinien być łatwo dostępny, tak żebyś mógł go wyciągnąć i użyć nie tylko na ulicy, ale też w sytuacjach, gdy jest mniej miejsca. Musisz to robić sprawnie nawet po ciemku, nawet z zamkniętymi oczami. Ale też pamiętaj, to, że nosisz gaz, nie znaczy, że tylko nim się możesz bronić. Może do tego posłużyć wszystko, co tylko masz pod ręką. Napastnik ma nóż? Ty weź krzesło. To właśnie trening otwiera głowę na różne niekonwencjonalne zachowania.

Wróćmy jeszcze do psychiki...

To też się trenuje: przełamanie się do użycia broni, do chronienia własnego życia. Zdarza się przecież tak, że zaatakowana ofiara jest tak sparaliżowana strachem, że nie jest w stanie nawet krzyknąć, żeby wezwać pomoc. A ja na seminariach uczę nawet tego, jak krzyczeć, i o dziwo, używając tylko własnego głosu, można nawet kogoś położyć na ziemię!

A co zrobić, gdy już udało nam się odeprzeć atak? Uciekać?

Radziłbym tak ważną sprawę załatwić do końca. Należy obezwładnić napastnika w taki sposób, aby samemu być bezpiecznym i mieć wolne ręce i zaczekać na policję.

7 Czy na pewno wiesz, czym możesz się posługiwać? Czy na pewno wiesz, czym możesz się posługiwać? Fot. Shutterstock

Zastanów się nim kupisz legalną broń

Sklepy z bronią i militariami pełne są też innych, bardzo popularnych gadżetów służących do samoobrony. Eksperci ds. bezpieczeństwa osobistego przestrzegają jednak, żeby kupować je z rozwagą. Dlaczego?

Pałka tonfa - taka, jaką często widzisz u policjantów pracujących w prewencji. Bardzo popularna, ale wymagająca też ogromnych umiejętności, aby skutecznie się nią posługiwać. Jeśli nie masz za sobą miesięcy treningu - odpuść. Napastnik tonfę będzie ci mógł odebrać łatwiej niż zwykła pałkę,
Pistolety alarmowo-hukowe - wyglądem przypominają prawdziwą broń, ale nie mają z nią nic wspólnego. Według zapewnień producentów ostrzegawczy wystrzał z takiego pistoletu brzmi jak taki z ostrej amunicji. To bujda. Zazwyczaj to trzask przypominający kapiszony. Może wystraszy kieszonkowca. A jeśli nie, to co wtedy zrobisz?

Pistolety na gumowe kule - jeden z najbardziej skutecznych rodzajów broni, ale i... najbardziej kontrowersyjnych. Wszystko przez luki w prawie. Broń taką możesz kupić legalnie, ale w związku z różnymi interpretacjami prawa (np. przez policję) funkcjonariusze mogą uznać, że posiadasz lub użyłeś broni, na którą jednak... potrzebujesz pozwolenia. Do tego dochodzi jeszcze jeden argument. Nawet taki pistolet na gumowe kule jest wyjściem ostatecznym, bo przy trafieniu w tętnicę lub oko może zabić.

8 Latarka Latarka "Policyjna" Fot. materiały prasowe

Legalne bronie

Ich listę znajdziesz w TYM ARTYKULE.

Komentarze (88)
Posiadanie broni - podstawowe prawo każdego człowieka?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    Gość: Aikanaro

    Oceniono 74 razy 40

    Prawo do obrony wlasnego zycia jest podstawowym prawem natury KAZDEGO CZLOWIEKA. Jesli jakis czlowiek decyduje sie targnac na zycie drugiego czlowieka musi sie liczyc z tym, ze moze stracic wlasne zycie. Nie podlega to zadnej dyskusji z prostej przyczyny, ze wolnosc czlowieka konczy sie tam gdzie zaczyna sie wolnosc drugiego czlowieka.

  • avatar

    Gość: trolololo

    Oceniono 27 razy 23

    Problem w tym, że samo prawo do posiadania broni nic nie da bez zmiany prawa do obrony i podejścia prokuratorów i sądów do samo obrony. A druga sprawa to to czy na pewno chcemy żyć w takim miejscu gdzie każdy uważa, że potrzebna mu broń. ;-)

  • avatar

    polsilver99

    Oceniono 29 razy 11

    Państwo tylko bełkocze a po prawdzie nie jest w stanie nas bronić,o zamachach nie wspomną.Jeśli bandyta ma broń i wtargnął do mojego domu dlaczego ja nie mogę jej mieć?

  • avatar

    Gość: walter

    Oceniono 4 razy 4

    Teraz dostęp do broni mają przedstawiciele władzy. Kto tylko zostanie po raz pierwszy posłem (ministrem etc.) ustawia się w kolejce po pistolecik. Ciemny lud musi zdawać egzaminy. Zdawałem dwukrotnie to wiem. Otrzymuje się tylko informację o liczbie uzyskanych punktów na egzaminie. Wszystko inne jest tajne. Nie wiadomo na jakie pytanie odpowiedziano trafnie, a na jakie błędnie. Wszystko w rękach funkcjonariuszy. W ten sposób to funkcjonariusz decyduje komu nie dać. Duża część pytań dot. sytuacji, jakbyś starał się o pracę w agencji ochrony. Nie jestem gorącym zwolennikiem posiadania broni. Miałem ją 40 lat - służbową i prywatną. Nigdy nie miała miejsca sytuacja konieczności jej użycia. Ale było parę sytuacji, w których o mały włos postrzeleni zostaliby ludzie, przez ich głupotę.

  • avatar

    Gość: StrzelecSportowy,PosiadaczBroni

    Oceniono 26 razy 4

    No pewnie od roku jestem strzelcem sposrtowym i przez cały ten czas przechodziłem cała procedurę uzyskania pzwolenia które otrzymałem na początku tego roku. Uzyskanie pozwolenia to formalność jednak wymaga samozaparcia, poświęcenie dużej ilości czasu i pieniędzy i co teraz każdy Kowalski będzie mógł sobie bez tej ścieżki kupić "klamkę"?
    Serio to też jestem za dostępem do broni ale podstawowym warunkiem MUSZĄ być uczciwe badania psychologiczne - moje trwały między 3 a 4 godziny (inna sprawa że takie badania powinni przechodzić też kondydaci na kierowców - samochód w rękach debila jest bardziej niebezpoieczny niż sportowa dwudziestka dwójka).
    Szerszy dostęp na pewno podnosi ogólne bezpieczeństwo ale pobudza też gospodarkę - broń to nie tylko "klamka" ale też amunicja (jak ktoś chce dobrze strzelać to paczkę "pestek" musi wystrzelić najlepiej min. 2 razy w miesiącu + wszystkie "gadżety" peryferyjne - przechowywanie, czyszczenie, noszenie no i ....tuning - czyli zarabiają producenci szaf pancernych, wyciorów spreyów/olejów, kabur szelek ładownic kolimatorów laserów/bajerów, okładzin chwytów itp. itd. Rusznikarze też mieliby co robić.

  • avatar

    Gość: Jo

    Oceniono 77 razy 3

    Jak mnie lub moja rodzinę napadną to jedyne co teraz mogę to krzyczeć "policja", czyli równie dobrze "ananas". Każdy obywatel po weryfikacji umysłowej (czyli tak jak jest teraz) powinien dysponować bronią. Każda ciota co myśli inaczej jest jak baran w stadzie prowadzony na rzeź

  • avatar

    lenny102

    Oceniono 2 razy 2

    Po pierwsze primo bron wydaje sie byc czyms niewyobrazanym i magicznym tylko tym, ktorzy jej nie posiadaja, lub posiadaja krotko.Po drugie primo najbardziej przeciwni udostepnianiu broni obywatelom sa ci, ktorzy sami bron posiadaja.Dziewulscy i inni tacy.Po trzecie primo wladza jeszcze myslac kategoriami sprzed epoki boi sie uzbrojonego obywatela. poniewaz w razie jakiejs ruchawki, a jestesmy w ruchawkach dobrzy, mogloby dojsc do zbytecznych problemow.Po czwarte primo, Europą rzadza liberalowie i to tacy lewicujacy, co to Afganczyka zaprosza, a pokoj miluja a posiadanie broni przez obywateli kloci sie z ich filozofia.Jest tego wiecej, ale nie chce mi sie pisac.Powiem tylko, iz Pani Komisarz Bienkowska/ to ta co to za pinc tysiecy to by w zyciu nie robila, trzeba byc idiota/ wlasnie usilnie walczy o rozbrojenie Europejczykow, co ma zapobiec...atakom terrorystycznym.Poniewaz terrorysci kupuja sobie w sklepach z bronia bron a nastepnie robia rozpierduche.Zdaniem Pani Bienkowskiej, wybitnego speca od broni, terrorystow i polskich idiotów.

  • Paweł Podkoński

    Oceniono 2 razy 2

    posiadanie broni nic nie da jezeli nie zmieni sie przepisów jej uzycia a przedewszystkim podejscia tej całej patologi tego kraju w wykonaniu tzw ludzi nad ludzi którymi są sedziowie i prokuratorzy itd...

  • avatar

    bernays

    Oceniono 6 razy 2

    Każdy ma prawo do obrony swojego życia i życia swoich bliskich. Broń jak sama nazwa wskazuje służy do bronienia a nie do ataku dlatego każdy zdrowy psychicznie człowiek powinien mieć do niej dostęp taki sam jak do noża kuchennego. Jeżeli uważasz inaczej to poprostu jesteś zwykłym bandytą albo idiotą który jest świadomy że pozwolenia na broń nie uzyska.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX