Zbliżasz się do 'trzydziestki'? Czas na zmiany!

Kończysz trzydzieści lat i raz na zawsze pozbawiasz się elitarnego statusu dwudziestolatka. Choć do kryzysu wieku średniego jeszcze trochę ci brakuje, czas nieco przemodelować swoje życie. Co nam powinno wejść w nawyk, kiedy mamy za sobą już trzydzieści wiosen?
1 Kadr z filmu Wilk z Wall Street Kadr z filmu Wilk z Wall Street Fot. Paramount Pictures

Uniezależnij się finansowo

Jak wiadomo, pieniądze to zawsze kłopotliwa kwestia. Staramy się o nich nie rozmawiać, nie wspominać, czasem jedynie lubimy się przechwalać - pod warunkiem, że mamy ku temu powody. Będąc na studiach czy zaczynając nową pracę, musimy liczyć się z tym, że nie od razu zyskamy status majętnego półboga, którego tak naprawdę nie obchodzi to, ile miesiąc ma dni. Ale "trzydziestka" na karku to już pewnego rodzaju zobowiązanie i nawet jeśli nie jesteśmy w związku, nie mamy rodziny na utrzymaniu, powinniśmy zacząć bardziej odpowiedzialnie korzystać z domowych funduszy.

Bo to już ten moment, kiedy na spokojnym przeżyciu powinno zależeć nam bardziej niż na nowej parze butów. Młodość tłumaczy pewne zachowania i przyzwyczajenia, ale z biegiem lat ciężko nam się wytłumaczyć z tego i owego. Dlatego o stan portfela trzeba bezwzględnie dbać.

Jasne, że czasem zdarzają się sytuacje kryzysowe, nagłe wypadki czy potrzeby zgromadzenia większej sumy. Jednorazowa pożyczka od rodziny czy znajomych nie jest jednak stałym przyssaniem się do kolejnego źródła pieniędzy. Dlatego nie wstydź się skorzystać z pomocy, jeśli naprawdę będziesz jej potrzebował. Tylko pamiętaj, że to jednorazowy wyskok i nie powinieneś się przyzwyczajać, że z każdym problemem polecisz gdzieś indziej. Dojrzałość zobowiązuje.

2 Nie bądź sknerą! Nie bądź sknerą! Fot. Shutterstock

Nie bądź sknerą

Jest druga strona medalu związanego z finansami. Jesteś dorosły, więc zachowuj się jak dorosły. Odpowiednio planuj swoje wydatki. OK, to już napisaliśmy wcześniej, ale z tego wynika jeszcze jedna bardzo istotna kwestia.

Uniezależnienie się finansowe i dbałość o swoje wydatki nie oznacza jednak zbyt inwazyjnych oszczędności. Wręcz przeciwnie. Powinieneś wiedzieć, że życie przed "trzydziestką" ma jeszcze swoje prawa, ale potem już nie ma zmiłuj. Dlatego - jeśli masz ochotę i wiesz, że możesz sobie na to pozwolić - wyskocz na kolację do fajnej restauracji. Tylko kiedy już tam będziesz, nie zapomnij, że już parę lat wcześniej przestałeś być biednym studentem, dlatego zostaw napiwek, jak na dojrzałą osobę przystało.

Może i nie zmienia to wiele, ale są pewne niepisane zasady, których bezwzględnie trzeba przestrzegać. Przede wszystkim dla własnego komfortu i społecznego odbioru, że się tak wyrazimy, twojej osoby.

3 Poliamoria i wolna miłość - skąd się wzięły i o co w nich chodzi? Poliamoria i wolna miłość - skąd się wzięły i o co w nich chodzi? fot. Piotr Marcinski / shutterstock.com

NIE dla toksycznych relacji!

Jednym z naszych ulubionych przywilejów młodości jest możliwość popełniania błędów. Jeżeli nie rzutują one w jakimś koszmarnym stopniu na nasze (lub innych!) życie są naturalną drogą w dojrzewaniu. Złe miłości, kiepskie wybory, zbyt spora spontaniczność - to wszystko można wybaczyć dwudziestoparolatkowi dopiero wkraczającemu w dorosłe życie. W filmach znajdziecie mnóstwo banałów o tym, że człowiek uczy się na własnych pomyłkach.

Ale niestety "trzydziestka" nie jest już czasem na próbowanie. Owszem, wciąż jesteśmy stosunkowo młodzi, ale pewien margines błędu powoli nam się wyczerpuje. Na pewne problemy mogliśmy sobie pozwolić wiele lat wcześniej, nie teraz. To ostatni dzwonek na to, by coś zmienić w swoim życiu, więc może warto z tej sposobności skorzystać?

Ot chociażby miłosne perypetie. Trwanie w czymś, co nie sprawia nam przyjemności czy satysfakcji - tylko z przyzwyczajenia - to nie jest zachowanie godne odpowiedzialnego trzydziestolatka. Jeśli funkcjonujemy w toksycznym związku mamy ostatnią szansę, by przestać oszukiwać siebie i innych. Później będzie już na to za późno, a konsekwencje mogą być bardzo rzutujące.

4 Ach śpij, kochanie... Ach śpij, kochanie... Fot. Shutterstock

Wysypiaj się!

To aspekt bardzo praktyczny dla twojego zdrowia. Niewysypianie się nie tylko powoduje, że stajemy się coraz bardziej zmęczeni. Kłopoty ze snem prowadzą także do zaburzeń lękowych oraz znacznie obniżają naszą fizyczną atrakcyjność - że wspomnimy tylko podkrążone oczy, bladą skórę czy zaburzenie równowagi hormonalnej prowadzące do nagłego przyrostu masy ciała. A nasz organizm, niestety, z upływem lat będzie coraz słabszy.

Niestety jednak - jak wskazują światowe statystyki - śpimy coraz krócej. Obecnie przesypiamy średnio ok. 6 godzin dziennie, czyli jakieś kilkadziesiąt minut za mało. Kwestia niedoboru snu staje się na tyle palącym problem, że w zeszłym roku na łamach magazynu "Sleep", fachowcy postulowali, by dzień pracy rozpoczynał się dopiero o 10.

Jeszcze bardziej zatrważające są inne dane, wskazujące, że na zaburzenia snu cierpi co trzecia osoba na świecie. Dlatego z nim powinno być jak z piciem wody - powinien nam wejść w nawyk, bo żadna praca nie jest warta tego, by poświęcać swoje zdrowie.

5 Szpitalny Oddział Ratunkowy (SOR) Szpitalny Oddział Ratunkowy (SOR) Fot. Lukasz Ogrodowczyk / Agencja Gazeta

Zaprzyjaźnij się z lekarzem

A skoro już przy zdrowiu jesteśmy... Prawdziwy mężczyzna - a zwłaszcza mężczyzna po "trzydziestce" - musi mieć siły, żeby odpowiednio zatroszczyć się o siebie i rodzinę. Stąd tak ważne jest, by nie unikać kontaktu ze specjalistami. Jeśli nasza podniosła gadka cię nie przekonuje, to posłuchaj, co na ten temat mają do powiedzenia specjaliści: jak dowodzą statystki opublikowane przez Rutgers University, najpoważniej chorują i najkrócej żyją faceci, którzy hołdują stylowi "macho". A więc rzadko szukają pomocy lekarskiej, najchętniej lekceważą wszelkie przypadłości.

Jest szereg badań, którym powinieneś się regularnie poddawać, kiedy osiągniesz stosowny wiek. Od tak prozaicznych jak wizyta u dentysty, EKG czy pobór krwi, po nieco bardziej zaawansowane - USG jamy brzusznej i kolonoskopia.

Bo jak głosiła pewna bardzo ważna kampania reklamowa - zdecydowanie lepiej jest zapobiegać, niż leczyć.

6 Skończ z urazą Skończ z urazą Fot. Shutterstock

Nie chowaj urazy

My wiemy, że życie nie jest usłane różami. Trzydzieści lat to spory kawał czasu - z pewnością zdążyłeś spotkać wielu ludzi, którzy raczej nie życzyli ci najlepiej. Nim doszedłeś do momentu, w którym teraz jesteś przeżyłeś zapewne wiele rozczarowań i nieprzyjemnych sytuacji. Część z nich zahartowała cię na dalsze lata, ale część podkopała wiarę w siebie.

Wsłuchaj się w naukowe rozważania. Rozpamiętywanie tego, co było złe, bardzo niekorzystanie wpływa na stan twojego psychicznego komfortu. Jak czytamy w naukowym magazynie "Psychological Science", smutne wspomnienia to gorsza praca serca, podwyższone ciśnienie krwi, a także słabsza skóra. Nie mówiąc już o tym, że koncentracja na przykrych aspektach młodości to najkrótsza droga do depresji.

7 Stek w kruszonym pieprzu Stek w kruszonym pieprzu Fot. Paweł Kiszkiel / AG

Zła dieta

Jeśli długo myślałeś nad ostawienie fast foodów, ale wciąż brakowało ci odwagi i samozaparcia, to pomyśl jak niewskazana jest ich konsumpcja, gdy przekroczysz już trzydziesty rok życia. Oczywiście nie każemy ci całkowicie rezygnować ze śmieciowego jedzenia - sami lubimy wyskoczyć czasem na dobrego burgera - ale ciągłe zapychanie się niewiele wnoszącym żarciem może w końcu obrócić się przeciwko tobie.

Potrzebujesz rady, pomocy? Odezwij się do specjalisty! Jak pisaliśmy już wcześniej, "trzydziestka" to odpowiedni moment, by pogodzić się z lekarzami. A dietetyk to też fachowiec, który nie tylko wskaże ci właściwą ścieżkę dla twoich kulinarnych zamiłowań (nawet sobie nie wyobrażasz, jakie pyszne dania można przygotować ze świeżych składników!), ale także pomoże w dopasowaniu treningów oraz wesprze poradą w momentach kryzysu.

Im dalej w las, tym ciemniej. Że użyjemy takiego metaforycznego zwrotu.

8 Wódka Wódka AGATA GRZYBOWSKA / AG

Koniec z upadlaniem

Ech te studenckie balangi... Łezka nam się w oku kręci na samą myśl o młodzieńczych wojażach po akademikach. Bywało gorzej, bywało lepiej, i niestety zdarzały się też momenty, kiedy o nocnych podbojach dowiadywaliśmy się dopiero następnego dnia, od znajomych. Trudno, bywa.

Ale po "trzydziestce" upijanie się do upadłego, powinno zdarzać się jak najrzadziej. Po pierwsze, dorosłemu, odpowiedzialnemu mężczyźnie po prostu nie wypada. Klasę faceta rozpoznasz po tym, jak się upija. A po drugie - twój organizm już zupełnie inaczej (czyt. gorzej) reaguje na alkohol i jeśli dawniej potrafiłeś przetrwać kilkudniowe chlanie, a po jego zakończeniu w miarę wypoczęty wstawałeś na poranne zajęcia, o tyle teraz nawet jednodniowe picie może sprawić, że następnego dnia będziesz ginął marnie, ginął marnie...

9 Obietnice Obietnice Fot. Shutterstock

Obiecanki-cacanki? NOT!

Jesteś już po "trzydziestce". Co prawda życie boleśnie zweryfikowało twoje plany i dziecięce marzenia, ale i tak nie masz się najgorzej i w sumie jesteś nawet zadowolony z życia. Ale że wciąż masz - mimo wszystko - wciąż jeszcze oczekujesz czegoś od losu, więc stawiasz sobie cele, które chciałbyś jeszcze osiągnąć. Co ważne, będące takie w zasięgu twoich możliwości. Chcesz nauczyć się kolejnego języka? Wspaniale! Pragniesz napisać książkę? Siadaj i pisz. Trzydzieści lat minęło jak jeden dzień, ale mnóstwo ich jeszcze przed tobą.

Pamiętaj też, że składanie obietnic bez pokrycia nie jest wyznacznikiem prawdziwego mężczyzny. Pomagaj innym, imponuj, ale nie obiecuj gruszek na wierzbie. Może ci się wydawać, że różnej maści poradniki stworzą z ciebie dobrego człowieka, ale jeśli nie będziesz uczciwy wobec siebie i innych to nici ze wszystkich wielkich, mądrych i podniosłych słów.

10 Przyjaciele Przyjaciele Central Perk, serial Przyjaciele

Otaczaj się przyjaciółmi

"Trzydziestka" obliguje cię nie tylko do zakończenia toksycznych związków. Równie ważna co wielka miłość jest wielka przyjaźń. Spotkania w gronie znajomych, będące odskocznią od zawodowej codzienności. Szkoda byłoby tracić wolny czas na spędzanie go z kimś, kto nie jest warty twojego zaufania.

Otaczaj się więc wyłącznie sprawdzonymi ludźmi. Lepiej mniejsza, ulubiona grupka, niż rozległe grupiszcze, w którym każdy cię denerwuje, a wspólne wypady na piwo wpędzają cię w jeszcze większe zakłopotanie niż ciągła praca. Bądź jak bohaterowie "Przyjaciół". Fajnie byłoby stworzyć taką relację, jak postaci występujący w serialu, prawda?

11 Nie bądź lizus! Nie bądź lizus! Fot. KalypsoWorldPhotography / Shutterstock.com

Nie podlizuj się

Okej okej - w młodości na różne sposoby staraliśmy się imponować wielu osobom. Dziewczyna, która wpadła nam w oko lubowała się w konkretnym autorze? Szybko nadrabialiśmy zaległości i kupowaliśmy wszystkie jego książki. Albo pochłanialiśmy kolejne odcinki "Skazanego na śmierć", żeby tylko wkupić się w łaski różnych podwórkowych grup.

Teraz już wiemy, że ponad wszystko trzeba być sobą. A tym, którzy nie wiedzą podpowiadamy - nic tak nie sprawia, że jesteś atrakcyjny jak pasja. Kobiety ją uwielbiają.

12 Porównania Porównania Fot. Shutterstock

Przestań się porównywać!

Jaki z tego wniosek? Skończ z porównaniami! Tylko wtedy dostrzeżesz swoje największe zalety.