Zdania, które zirytują wszystkie małżeństwa

A więc udało się! Po latach chodzenia, stresie związanym z oświadczynami, hucznym weselu - nareszcie spokój. G...uzik prawda! 'Cosmopolitan' wskazuje pytania i rady, które zirytują każdego męża. I każdą żonę.
iStock iStock Fot. iStock

Kiedy dzieci?

Jak przekonuje Samantha Leface, to pytanie niedopuszczalne w trakcie wesela, po weselu, nawet kilka miesięcy po nocy poślubnej. Dzieci to indywidualna kwestia każdej pary - ciągłe pytania, zainteresowanie, powinny być zarezerwowane tylko dla matek i teściów (ale również w nieszkodliwych ilościach, z rozwagą!).

Dziecko kojarzy nam się z wielką radością. Nasze mamy podkreślają na przykład, że jedyne co im w życiu wyszło to synowie. Tymczasem jak wskazuje Sonja Lyubomirsky z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Riverside, media bardzo często ukazują rodziców jako osoby nieszczęśliwe. W jakimś stopniu wpływa to zapewne na społeczne postrzeganie rodzicielstwa. Mało tego - inne statystyki wskazują, że ludzie posiadający dzieci gorzej oceniają swoje życie.

Przyznacie, że dosyć zaskakujące wnioski? Dlatego o potomstwo lepiej nie pytać ludzi dopiero co wysiadających z samochodu o rejestracji: "Just Married".

Zabawki Zabawki Fot. Shutterstock

Kiedy kolejne dziecko?

Pytanie powiązane z poprzednim, irytujące z tego samego powodu.

Publicyści przekonują, że już dawno przestało funkcjonować pojęcie określające "idealny czas na dziecko". Jeszcze jakiś czas temu 25-latkę nie posiadającą syna czy córki traktowano podejrzliwie. Teraz jest trochę inaczej, bo - zapewne zauważyliście to samo - urodzone wcześnie dziecko jest raczej, hmm, anomalią. Świadczy albo o "wpadce" albo o braku perspektyw - to w końcu feministki przekonują, że najpierw kariera, potem macierzyństwo.

To ogromne uproszczenie sprawy, bo ciężko jednoznacznie określić tenże "idealny czas na dziecko". Nie wypytujmy więc o niego znajomych małżeństw, skoro sami mamy problemy z ustaleniem jego jasnych ram i granic.

Dla dzieci nie należy być kumplem Dla dzieci nie należy być kumplem Fot. Shutterstock

Wasze dzieci są w podobnym wieku - wpadka?

Już ostatnie zdanie dotyczące dzieci. Ale - ponoć - równie irytujące. Bo tak jak (pisaliśmy wcześniej) nie ma czegoś takiego jak "dobry czas na dziecko", tak trudno o jednoznaczną ocenę sytuacji jeśli rzecz tyczy się wieku potomstwa. Czy podobny wiek syna i córki od razu musi świadczyć o "wpadce"?

Jak czytamy na portalu "Mjakmama24.pl" mała różnica wieku między dziećmi ma swoje korzyści: przede wszystkim świetny kontakt potomstwa. Psycholog Karolina Wojtaś - autorka tekstu - przekonuje również, że zaletą odchowywanie dzieci za jednym zamachem - świeżo upieczona może w ten sposób skuteczniej wrócić do życia zawodowego.

Olśnij wszystkich Olśnij wszystkich Fot. Shutterstock

Powinieneś mieć więcej czasu dla siebie!

Chyba ulubiona sentencja nadopiekuńczych matek. To niby oczywiste - ale lubimy zapominać - że małżeństwo to związek dwóch osób. Niemalże jak gra zespołowa. Odkąd stajemy przed ołtarzem prawie wszystkie decyzje zaczynamy podejmować wspólnie. Bo zaufanie to chyba najważniejsze słowo, które powinniśmy mieć na uwadze przy budowaniu poważnej relacji.

Wszelkie rady - mniej lub bardziej infantylne - traktujemy raczej jako niedozwoloną próbę wtrącania się w związek. Jeśli się dobrze orientujemy, nikt jeszcze nie wyszedł na tym dobrze. Ani wtrącający, ani ci, do których życia się wtrącano.

Przyjaciele Przyjaciele Central Perk, serial Przyjaciele

Gdzie twoja żona?

Odwróćmy sytuację postawioną w poprzednim punkcie. Bo ciągłe pytania o twoją lepszą połówkę również bywają irytujące.

Wyobraź sobie na przykład rodzinną imprezę, na której zjawiasz się sam. Naturalne jest, że wszystkich zastanawia powód, przez który twoja żona została w domu. Powiedzmy, że jest to wtedy w jakiś sposób usprawiedliwione, gdyż pytania - w dużej mierze - są powodowane troską, a nie ciekawością.

Słyszałeś zapewne, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Pamiętaj o tym, kiedy znowu przyjdzie ci do głowy jakieś durne, nic nie wnoszące pytanie.

fot. Shutterstock fot. Shutterstock fot. Shutterstock

Ale się zmieniłeś.

No pewnie, że się zmieniłeś! Ożeniłeś się, przestałeś być samolubnym dupkiem, zacząłeś troszczyć się też o innych! Ludzie się zmieniają, to takie oczywiste... Taa jasne, a ziemia jest okrągła.

Tego typu zaczepki zwykle są następstwem egoizmu twoich znajomych. Bo nagle przestałeś być mniej rozrywkowy, zacząłeś inaczej oceniać pewne zdarzenia. W końcu ślubujesz komuś "miłość, wierność i uczciwość małżeńską".

Na blogu "Jakonatorobi.pl" czytamy, że "małżeństwo to przekleństwo". Jak opisywane są tam zmiany w męskim zachowaniu? Na przykład poprzez taką sytuację, w której niejaka Gośka skarży się: "Kiedyś wyrzucał śmieci, bo chciał, teraz robi to, żeby odetchnąć na chwilę od biadolenia, więc siedzi z kolegami pod blokiem".

Przykład zapewne raczej skrajny, ale (chyba) świetnie, nieco prześmiewczo, opisuje zmiany, jakie ciągnie ze sobą sakramentalne "tak".

Małżeństwo z miłości czy z rozsądku? (fot. pixabay.com) Małżeństwo z miłości czy z rozsądku? (fot. pixabay.com) Małżeństwo z miłości czy z rozsądku? (fot. pixabay.com)

Nie zrozumiesz tego - jesteś żonaty

Pfff - to że się zmieniłeś, to jeszcze mały pikuś! Co gorsza masz również problemy z percepcją i postrzeganiem. Wszyscy twoi znajomi zapewne oparli swoje oceny na podpartym wieloletnimi badaniami i analizą żywocie. Swoim rzecz jasna.

To nic, że od małżeństwa od zawsze trzymają się z daleka.

Własne mieszkanie? Własne mieszkanie? Fot. Shutterstock

Wciąż wynajmujecie mieszkanie?

Smutne, polskie realia... Ceny mieszkań są na tyle zaporowe, że w zasadzie mało które młode małżeństwo stać na własne cztery kąty. Zaczynają się kredyty, zobowiązania, kalkulacje. Nie ma co irytować nowożeńców jeszcze własnym wścibskim nosem.

Ma to jeszcze pewnie związek z mitycznym celami, które musi wypełnić każdy mężczyzna: dom, drzewo i syn. W czasach, kiedy szczytem marzeń jest M4 na atrakcyjnym osiedlu, dom zostaje zastępowany przez mieszkanie. Ale motywacje i prawdziwa męskość pozostają niezachwiane. Bo jak to tak, żeby dorosły mężczyzna wciąż nie mieszkał na swoim?!

To chyba rodzima specyfika. Nawet w Niemczech wynajmowanie mieszkania nie jest niczym uwłaczającym - tam ludzie rozumieją, że czasy się zmieniają, nie wiemy, gdzie los rzuci nas chociażby w przyszłym roku. Po co więc wiązać sobie pętle na szyi i decydować się na gigantyczny kredyt?

Kiedy się żenisz, spada na ciebie multum ważniejszych wydatków.

Ojciec Chrzestny II Ojciec Chrzestny II fot. kadr z filmu Ojciec Chrzestny II

I co twoja żona o tym myśli?

Zrobiłeś sobie nowy tatuaż. Jesteś z niego bardzo dumny, bo wzór to dzieło prawdziwego artysty, u którego trudno o wizytę. Dziara w dużym stopniu wyraża twój charakter, nie jest efektem kaprysu młodego człowieka. No i oczywiście chwalisz się przed znajomymi, w końcu jest czym! I co słyszysz? Zamiast podziwu - powątpiewanie. "Bo co pomyśli twoja żona?!"

Małżeństwo nie oznacza automatycznie zakazu do podejmowania własnych decyzji. Zapewne w jakimś stopniu je ogranicza, w końcu musisz troszczyć się również o kogoś innego. Ale ciągłe pytania o opinię drugiej połówki to swego rodzaju powątpiewanie w niezależność. A niezależność to coś, do czego wszyscy pragniemy dążyć.

Piwo Piwo Fot. Shutterstock

Twoja żona ci pozwoliła?!

Skrajna wersja poprzedniego zdania. Pozostawimy bez komentarza.

Tak, żony nam pozwoliły.

Nowożeńcy Nowożeńcy Fot. iStockPhoto

Małżeństwa są okropne!

Idziemy o zakład, że każdy wśród swoich znajomych ma malkontenta, który wszędzie, wszystkich, zawsze - będzie przestrzegał przed instytucją małżeństwa. Motywacje? Różne. Pointa: ta sama.

Najgorsze, co można próbować wytłumaczyć nowożeńcom to fakt, że ślub jest złem. Na tego typu uwagi możesz sobie pozwolić dopiero, gdy związek trwa wiele lat, a i tak lepiej, żebyś swoje prztyczki traktował żartobliwie.

Znów zajrzymy na bloga "Jakonatorobi.pl", skąd dowiadujemy się, że wszystkim problemom wcale nie są winne... kłótnie! To, że z kimś się różnimy jest piękne, bo nas ciekawi i intryguje. Jak czytamy we wpisie zatytułowanym: "Małżeństwo to przekleństwo, czyli co się zmienia po ślubie" - kłótnie cementują związek! Zgadzasz się?

Czego nienawidzą kobiety? Czego nienawidzą kobiety? Fot. kadr z filmu

Wiesz, jakie są kobiety!

No pewnie, że wiesz. Z jedną z nich się właśnie ożeniłeś. Dlatego nie do końca rozumiemy rzucanie tego typu uwag. Są w największym stopniu bezcelowe.

To takie opieranie się na stereotypach, które - jak to stereotypy - nie wnoszą zbyt wiele do dyskusji. Nie bardzo wiemy, czy tę frazę traktować jako przestrogę, czy może raczej jako dowcip? Jeśli to drugie, to od razu przytakniemy - mało śmieszny.

Oczywiście role zawsze można odwrócić. Zdziwisz się, jak często narzekanie na facetów słyszy twoja żona. Podziękuj jej, że mimo wszystko wciąż z tobą wytrzymuje. Od tych wszystkich plotkarskich historii niejedną kobietę rozbolałaby głowa... A pewnie wiesz, czego się nie robi, kiedy kobietę boli głowa, prawda?!

Ryzyko rozwodu zwiększa się dwukrotnie, jeśli jedno z małżonków wychowywało się w rodzinie niepełnej i trzykrotnie, jeśli oboje (fot. iStockphoto.com) Ryzyko rozwodu zwiększa się dwukrotnie, jeśli jedno z małżonków wychowywało się w rodzinie niepełnej i trzykrotnie, jeśli oboje (fot. iStockphoto.com) Fot. Istockphoto.com

Połowa małżeństw kończy się rozwodem!

Słyszałeś te dane już nie raz? Gratulujemy! Masz wśród znajomych wybitnego eksperta od statystyk! Rzeczywiście, plaga rozwodów potrafi przytłoczyć. Ale straszenie aż takimi fatalnymi liczbami mija się z celem. Bo ani nikogo nie przestraszy przed pojawieniem się przed ołtarzem, ani - tym bardziej - nie zniechęci.

Dane dotyczące liczby rozwodów są różne. To zmienna zależna od takich czynników jak wiek, miejsce zamieszkania, staż związku... Nie będziemy więc przytaczać konkretnych statystyk.

Ograniczymy się jedynie do wyprowadzenia cię z błędu, jeśli uwierzyłeś w bajki przesadnie opiekuńczego przyjaciela - nie, połowa małżeństw wcale nie kończy się rozwodem.

Zdradziłeś partnerkę? Lepiej się nie przyznawaj Zdradziłeś partnerkę? Lepiej się nie przyznawaj Fot. stefanocapra / shutterstock.com

Zdradzasz ją?

Pozwólcie, że pozostawimy bez komentarza.

Ech kobiety... Ech kobiety... fot. kiuikson/shutterstock.com

Wciąż ją lubisz?

To też.

Więcej o:
Komentarze (3)
Zdania, które zirytują wszystkie małżeństwa
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: nowozeniec

    Oceniono 3 razy 1

    alescie dowalili. przedwczoraj sie ozenilem z kobieta, z ktora spedziłem ostatnie 8 lat. i co? dalej uważacie, że do tych wszystkich rzeczy wymagane jest 'tak' przed oltarzem, czy tylko zaangazowanie w zwiazek. malzenstwo bylo nam potrzebne dla dobra przyszlych dzieci, a wiazek mamy trwaly, stary i 'przejedzony' wiec naprawde drogie cosmo - warto walnąć się w łeb i zastanowić, co i jak się pisze (i tlumaczy). a juz ten blog dwukrotnie nachalnie reklamowany to kwintesencja 'pomyslu i sprytu' redaktorskiego. nic to, idę do swojej żony, bo jak zwykle zrobiła mi sniadanie a potem, jak zwykle, idziemy uprawiac sport. tyle.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX