10 najbardziej imprezowych miejsc w Polsce

Nie ważne, czy lubisz tańczyć czy tylko patrzeć, jak inni to robią. Jeśli ruszyłeś w Polskę (delegacja, weekendowy wypad) i masz ochotę, by trochę poniósł cię melanż, nie musisz już błądzić i szukać po omacku dobrych imprezowni. Zapamiętaj te adresy. Przydadzą się nie tylko w karnawale.
The View The View Fot. materiały prasowe

10 najbardziej imprezowych miejsc w Polsce - nie tylko na karnawał!

Nie ważne, czy lubisz tańczyć czy tylko patrzeć, jak inni to robią. Jeśli ruszyłeś w Polskę (delegacja, weekendowy wypad) i masz ochotę, by trochę poniósł cię melanż, nie musisz już błądzić i szukać po omacku dobrych imprezowni. Zapamiętaj te adresy. Przydadzą się nie tylko w karnawale.

THE VIEW

Gdzie: Warszawa
Adres: Twarda 18
Muzyka: klubowa
Wjazd: selekcja (21+), od 20 zł
Kieliszek wódki: od 17 zł

The View to imprezowy "must see" w stolicy. Będziesz tam zaglądać (jeśli nie zrażą cię ceny), nie tylko dlatego, że polecał go m.in. "New York Times". To miejsce jest po prostu megamodne. Dlaczego? Z całą pewnością ma na to wpływ nie tylko umiejscowienie klubu: na 28. i 32. piętrze Spectrum Tower, jednego z najwyższych i najbardziej nowoczesnych budynków w Polsce, ale też częsta obecność celebrytów i artystów, którzy tam występują (a liga iście światowa, m.in. Eve, Redfoo z LMFAO czy Armand van Helden). 1000 m2, taras widokowy 122 metry nad ziemią, panorama Warszawy z perspektywy 360 stopni, sekcja VIP dla 50 osób.

Pomarańcza Pomarańcza Fot. materiały prasowe

Pomarańcza

Gdzie: Katowice
Adres: ul. Matejki 3 (100 m od dworca PKP)
Muzyka: klubowa, R'n'B
Wjazd: selekcja (18+)
Kieliszek wódki: od 7 zł

"Nie jem miodu, żuję pszczoły, ze stolicy Śląska - Katowic. Nie mam czasu na pierdoły, kiedy kąsa mnie taki bit" - zapodaję sobie zawsze w głośnikach Pokahontaz, gdy wjeżdżam do tego górniczego miasta. Zawsze też wieczorne, nieco już chwiejne kroki kieruję do katowickiej Pomarańczy. I to nie tylko dlatego, że znam grającego tam DJ-a Flashridera (twórcę hitu "Attenzione", który swoje kawałki wydawał tam, gdzie Tiesto, ATB czy Armin, a więc m.in. w Universalu). Po prostu lubię to miejsce, gdzie można się nieco odpalić i w dodatku zrobić to w bezpieczny sposób (70 kamer na podczerwień). Pomarańcza to z całą pewnością jeden z najnowocześniejszych klubów w tej części Europy, z robiącym wrażenie systemem wizualno-ledowym: 3 poziomy, 3 parkiety, 6 barów i 2 VIP-roomy, a do tego restauracja. Nic dziwnego, że gdy tam jesteś, to, mówiąc znowu Pokahontaz, "hulaj piekło, duszy nie ma".

XOXO XOXO Fot. materiały prasowe

XOXO

Gdzie: Warszawa
Adres: ul. Konopnickiej 3 (za hotelem Sheraton)
Muzyka: klubowa, hip-hop, R'n'B
Wjazd: selekcja
Kieliszek wódki: od 12 zł

"Hugs and kisses" (uściski i buziaczki), bo tak należy rozszyfrować nazwę XOXO, to stosunkowo młode, ale już modne i prężnie działające miejsce na imprezowej mapie stolicy. Mieści się w tej samej kamienicy, co teatry Buffo i Imka, jest następcą działającego tu kiedyś Delighta. Nowoczesny i ekskluzywny dizajn klubu sprawia, że jest to miejsce cenione nie tylko przez ligę mistrzów melanżystów, ale także przez firmy organizujące tu swoje eventy, jak choćby pokazy mody. Występowali tu tacy muzyczni giganci, jak choćby legenda hip-hopu Fatman Scoop.

Ego Ego Fot. materiały prasowe

Ego

Gdzie: Sopot
Adres: Bohaterów Monte Cassino 53 (Krzywy Domek, 1. piętro)
Muzyka: R'n'B, Funky & Soul
Wjazd: selekcja
Kieliszek wódki: od 12 zł

Sopot to mekka wszystkich nadmorskich imprezowiczów. Ale co wybrać z mnogości klubów i ich ofert? Znudzony i zmęczony snuciem się po Monciaku i szukaniem zabawy, zamiast właśnie bawieniem się - postanowiłem o radę spytać ekspertkę. Magda Syrycka, fotomodelka, mieszkająca obecnie w Sopocie, nie miała wątpliwości. Ego, w popularnym Krzywym Domku (są w nim jeszcze dwa inne kluby). - Tam jest naprawdę cudowna muza - przekonuje Magda. I rzeczywiście, choć są też inne zalety. Na przykład środowe "Ladies Night", gdy panie wchodzą za darmo, a ty nie możesz narzekać na deficyt płci pięknej. A jeśli chodzą tam takie dziewczyny jak Magda, to chyba nawet nie wypada, żebym cię dłużej musiał namawiać.

Grey Grey Fot. materiały prasowe

Grey

Gdzie: Szczecin
Adres: ul. Księcia Bogusława X 9 (Deptak Bogusława)
Muzyka: house, nu disco, hity lat 80. i 90.
Kieliszek wódki: od 8 zł

"Szczecin miasto brudne, ale najpiękniejsze, są tu miejsca smutne i trochę weselsze" wykrzykują o swoim mieście w jednej z piosenek muzycy The Analogs. Jeśli mamy skupić się na miejscach "trochę weselszych", w których bywają najpiękniejsze kobiety, to powinniśmy skupić się na klubie Grey. Największy parkiet w mieście, do tego świetne nagłośnienie, oświetlenie i... nocna restauracja. Nic dziwnego, że w kooperację z tym miejscem weszła m.in. Fashion TV, a stałą bywalczynią jest Natalia Siwiec.

Pacha i SQ

Gdzie: Poznań
Adres: Pacha - Paderewskiego 10 (niedaleko rynku), SQ - Półwiejska 42 (Stary Browar)
Muzyka: Pacha - house, R'n'B, deep; SQ - house, techno, drum & bass
Wjazd: selekcja, bilety do SQ kupisz również online (od 20 zł)
Kieliszek wódki: od 14 zł (Pacha), od 10 zł (SQ)

Skoro "Poznań to miasto doznań", to nic dziwnego, że zaproponuję ci wbicie do pamięci imprezowego GPS-a aż dwóch klubów. Kilka lat temu odkryłem poznański klub Pacha i wracam do niego, ilekroć jestem w stolicy Wielkopolski, a dzień chcę podsumować imprezową "czeresienką" (Pacha ma ją w logo) na torcie. Jest tam stylowo, głośno, dobrze. Naprawdę czuć hedonistyczną atmosferę jak z hiszpańskich plaży (bo przecież tam, w Sitges i na Ibizie - kluby Pacha miały swój prapoczątek). - Pacha? Jedno z lepszych miejsc w Europie, jeśli chodzi o dizajn - potwierdza Patryk Boro, kolega z Poznania, organizator pokazów mody i autor książek "Więzy krwi" i "Sex, love & me". - No, ale powinieneś zajrzeć też do SQ, megaklimat ? mówi. I rzeczywiście, jeśli coś można określić "grubym baletem", to właśnie to, co wyprawia się w Starym Browarze. Przez 11 lat działalności przez klub przewinęło się ponad milion osób. I niech to będzie dla ciebie najlepsza rekomendacja.

Stars Stars Fot. materiały prasowe

Stars

Gdzie: Toruń
Adres: bulwar Filadelfijski 11 (hotel Copernicus)
Muzyka: R'n'B, house, klubowa
Wjazd: selekcja
Kieliszek wódki: od 6 zł

Uwielbiam Toruń, ale miałem tam kilka nietrafionych imprezowych strzałów. Jakoś tak mam, że od miejsc przesiąkniętych zapachem piwa i towarzystwa facetów (jeśli nie jest to po meczu, w którym "ogoliliśmy jakichś frajerów") wolę te pachnące kobiecymi perfumami. No, ale od czego ma się w końcu znajomych i przyjaciół. Moją przewodniczką została więc Kasia Wiśniewska, fotomodelka znająca wszystkie imprezowe miejsca w Kujawsko-Pomorskiem jak własną torebkę. - Jeśli impreza w tym regionie, to tylko Toruń, a jeśli Toruń, to klub Stars. Wysoki poziom, muzyka na czasie i, co ważne, ochrona, która dba o twoją dobrą zabawę, a nie psuje ci jej, jak to gdzieniegdzie bywa. Poza tym Toruń to studenckie miasto, więc i dużo studentów tu się bawi - przekonuje mnie Kaśka. Skutecznie. Wprawdzie studentów zostawię jej, bo tak jak ty wolę zająć się studentkami. Tym bardziej że po imprezie można wybrać się na spacer do parku Dolina Marzeń (właśnie tak!) albo przejść się nad (płynącą w pobliżu) Wisłę. No chyba że akcja przyspiesza i ASAP powinniście się znaleźć w hotelu (Copernicus ****).

Frantic - jedno z obowiązkowych miejsc na imprezowej mapie Polski! Frantic - jedno z obowiązkowych miejsc na imprezowej mapie Polski! Fot. materiały prasowe

Frantic

Gdzie: Kraków
Adres: ul. Szewska 5
Muzyka: klubowa
Wjazd: selekcja
Kieliszek wódki: od 16 zł

Może są i nowsze kluby w Krakowie, chwilowo bardziej modne, w swoim imprezowym peaku bardziej oblegane, ale ja zawsze, ilekroć odwiedzam Kraków (a zdarza mi się to kilka razy w roku), zawsze ląduję we Franticu, bo... I tu litania powinna być długa, ale ograniczę się do rzeczy fundamentalnych, jeśli chodzi o dobrą imprezę. Bo: nie przeprowadzałem badań, ale zawsze mam wrażenie, że więcej tam jest dziewczyn niż facetów. Klub przez lata się zmieniał, ale jakoś zawsze ze swoim dizajnem trafiał w moje gusta. Gdy wymęczy mnie już szalona zabawa w sali głównej, mogę na chwilę zjechać do pit stopu, czyli salki mniejszej, gdzie przyjmując płyny wysokoprocentowe, regeneruję się, a nie bankrutuję. Bo z Szewskiej 5 wszędzie jest blisko: i na Rynek, i do hotelu, a i poimprezową gastrofazę jest czym zwalczyć.

Poziom 1 Poziom 1 Fot. materiały prasowe

Poziom 1

Gdzie: Wrocław
Adres: ul. Świętego Mikołaja 8-11 (nieopodal Rynku)
Muzyka: klubowa
Wjazd: selekcja
Kieliszek wódki: od 5 zł

Jedno z najpiękniejszych polskich miast, nie bez powodu nazywane "Wroclove", ma również ciekawą nocną twarz. Żeby ją zobaczyć, możesz zajrzeć choćby do Poziomu 1. Ale uwaga: to bardzo popularny klub, więc bywa tłoczno. Jeśli jednak postanowiłeś ruszyć w miasto, żeby się pobawić, to raczej nie cierpisz na gawiedziowstręt. Poza tym: dużo ludzi to dużo zabawy, nowych znajomości, szans i może... przygód. A jeśli już się nieco zmęczysz, możesz się schilloutować przy dwóch barach, a potem odpocząć (100 miejsc siedzących). Tak czy siak: trzymasz poziom, nawet wtedy, gdy o pion już ciężko.

Więcej o:
Komentarze (34)
10 najbardziej imprezowych miejsc w Polsce
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Andrzej T

    Oceniono 37 razy 33

    W Katowicach Pomarańcza? Chyba, jak lubisz towarzystwo karków i panienek typu Magda z Wojny Polsko-Ruskiej. Do tego ochrona na poziomie troli, które chętnie Cię poszarpią, jak im coś nie przypasuje. Klub rzeczywiście duży i dobrze oświetlony, ale klientela to raczej intelektualne niziny społeczne, chociaż jak to w Cebulandii, niektórzy z kasą.

  • Gość: cecec

    Oceniono 14 razy 14

    do Ego w Sopocie chodzi tylko przyjezdna Warszawka i Wejherowo, Sopot raczej tam nie zagląda

  • parazyd

    Oceniono 20 razy 14

    Naprawde to juz wszystkie miejsca rozrywkowe? Zadnych plebanii?

  • Gość: prof miod ek

    Oceniono 15 razy 11

    staram sie wyrazac o innych z szacunkiem ale autor tego foto-artykulu to debil

  • Gość: yctcutxutxtxitciy t

    Oceniono 9 razy 7

    Frantic?syfity k...dołek a nie fajny klub. Już wiem że skoro pan we frantiku gustuje to pozostałe wymienione kluby także należy omijać szerokim łukiem.

  • powrozowy

    Oceniono 9 razy 7

    Do Polski dotarla moda na kluby, ktore w USA I tzw Europie Zachdniej funkcjonowaly 25 lat temu. Erzacowaty polski kapitalizm pokazal krzywa buzie.
    Aha- drogi wlascicielu klubu: jak rozdajesz darmowe wejsciowki mlodym panienkom bez kasy, to pamietaj zaprosic 50+ letnich frajerow, ktorzy zaplaca stowe za wstep a potem tym panienkom za drinka. Jak nagonisz 99% malolat z 5 PLN w kieszeni to zaden biznes z tego. Raz keszcze- ersatz kapitalizm.

  • owrank

    Oceniono 7 razy 7

    niech cikawostką bedzie fakt, że The View jest w budynku, który zbudowała kiedys TPSA i przez wiele lat była tam centrala TPSA a pomieszczenia tego klubu sa w dawnym gabinecie Przewodniczacego Rady Nadzorczej TP SA. Ś.P. Pana Kulczyka

  • Gość: Real

    Oceniono 5 razy 5

    od kiedy tzw "modne" kluby w Warszawie zatrudniają hostessy udające bywalczynie klubów przestałem tam chodzić... One są tam w pracy i doją naiwniaków...

  • apollo111

    Oceniono 5 razy 5

    Dobra impreza tam gdzie dograni ludzie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX