Najlepsze niedrogie kabriolety

Wiatr we włosach i słońce na karku. Brzmi jak dobry plan na lato. Motocykl? Zapomnij. Musisz mieć kask. W kabriolecie nie musisz nic, a możesz chłonąć wakacje całym sobą.
Renault Megane Renault Megane Fot. Shutterstock

Nie najwyższa półka

Kabriolet to nie jest już marzenie z najwyższej półki z napisem: "a może kiedyś się uda". Na rynku jest tyle modeli używanych aut, że na pewno znajdziesz coś dla siebie. Na jeden lub dwa sezony albo i na dłużej, jeśli masz smykałkę mechanika. My postanowiliśmy polecić ci kilka modeli w trzech przedziałach cenowych. Jest coś dla nastolatków, jak i dla młodych duchem, którym srebrzą się skronie. Staraliśmy się dobierać modele popularne (żebyś miał łatwy i tani dostęp do części zamiennych), ale i trzymające pewien poziom. Zerknij na to, co przygotowaliśmy, a potem znajdź coś dla siebie.

Opel Tigra Opel Tigra Fot. Shutterstock

Do 15 tysięcy

Honda CRX (1997)
Cena: ok. 10,5 tys. zł.
Pierwszy kabriolet, jakim jechałem w życiu. Było to 20 lat temu i mimo upływu czasu ten model nadal może się podobać. Idealny dla dwudziestolatków na krótkie wypady (bo jak nie trudno się domyślić, te auta nie są już w życiowej formie).

Opel Tigra (2005)
Cena: ok. 10 tys. zł.
Za podobne pieniądze co 20-letnią hondę możesz kupić opla tigrę z II serii, młodszego o blisko dekadę. I nie prychaj, że to tylko nieco wizualnie atrakcyjniejsza corsa. Zważ, że pierwowzór to popularny model, więc nie zbankrutujesz przy naprawach.

Renault Megane (2004)
Cena: ok. 15 tys. zł.
Nie ma wstydu. Bryła meganki wcale nie wygląda na zaprojektowaną kilkanaście lat temu. Jeśli trafisz zadbany model, bez wad ukrytych, to w wakacyjnych szaleństwach może ci jeszcze służyć przez lata.

Mercedes-Benz Mercedes-Benz Fot. Shutterstock

Do 25 tysięcy

Mercedes-Benz SLK (2002)
Cena: ok. 22 tys. zł.
Pora na odrobinę lansu. Bo mercedes to jednak zawsze jest "wow: mercedes!". Poza tym sam wiesz, jak jest z tymi autami. Do pewnego momentu wraz z wiekiem tanieją, by potem... znowu drożeć. I przyjemność, i inwestycja. Takie 2 w 1.

Saab 9-3 II (2006)
Cena: ok. 25 tys. zł.
Jeśli zależy ci nie tylko na lansie, ale i oryginalności, wybierz jeszcze rzadziej niż merca spotykanego saaba. Ma nie tylko opinię niezawodnego auta, ale możesz się w nim poczuć jak polski James Bond: oficer wywiadu Konrad Wolski z cyklu książek Vincenta V. Severskiego.

Audi TT (2002)
Cena: ok. 24 tys. zł.
Inną, jeszcze ciekawszą i chyba najdrapieżniejszą propozycją jest "tetetka". Ten roadster mimo upływu lat nadal prezentuje się niebezpiecznie dobrze. Uwaga: niby ma siedzenia z tyłu, ale pojęcie "komfort" już się tam nie zmieściło.

BMW Z4 BMW Z4 Fot. Shutterstock

Do 35 tysięcy

Mazda MX-5
Cena: ok. 34 tys. zł.
To już prawdziwa ikona wśród kabrioletów. Auto kultowe, które również w Polsce ma prężnie działające fankluby. Przejedź się nim, a zrozumiesz, że naprawdę można zostać jego psychofanem.

BMW Z4
Cena: ok. 33 tys. zł.
Najrzadziej występujący w przyrodzie model w naszym zestawieniu, za to jaki! Wspominałem już coś o Jamesie Bondzie? Ten biedak jeździł tylko poprzednikiem tego modelu (Z3 w "Golden Eye"). To auto, którym na pewno nie przemkniesz niezauważony

VW EOS (2008)
Cena: ok. 27 tys. zł.
Ciekawa propozycja dla wszystkich tych, którzy potrzebują nieco większego auta niż mazda i bmw z tej półki cenowej. Jeśli nie masz "karty dużej rodziny", będzie idealny dla ciebie i całej twojej załogi, nie tylko na weekendowe wypady.

Więcej o: