Zaprosił do mieszkania setkę nieznajomych. Powód?

Duńczyk Patrick Cakirli odmienił swoje życie i wielu innych młodych ludzi w jego kraju. A wszystko zaczęło się od prostej wiadomości: 'Czuję się samotny, jestem zdesperowany, by poznać nowych ludzi'...
1 Przyjęcie noworoczne zorganizowane przez Patricka Przyjęcie noworoczne zorganizowane przez Patricka Źródło: https://www.instagram.com/patrickcakirli/

Początek

Wiadomość, którą mężczyzna wysłał ponad rok temu brzmiała następująco:

"Jestem zdesperowany, by poznać nowych ludzi. Czuję się samotny i przechodzę najtrudniejszy okres w swoim życiu. Będę siedzieć na schodach przed ratuszem od 14 do 20. Będę mieć na sobie czarne spodnie i torbę North Face ze sobą".

Chłopak nie potrafił sobie poradzić z porzuceniem przez dziewczynę, która zdradzała go przez wiele lat. Miał myśli samobójcze. Nigdy nie miał zbyt wielu przyjaciół, a po rozstaniu został zupełnie sam.

Na dramatyczny apel odpowiedziało kilkanaście osób, którzy okazali wsparcie mężczyźnie. W rozmowach przyznali się, że również czuli się samotni, ale nie chcieli o tym otwarcie mówić w obawie przed wyśmianiem. 

O historii młodego Duńczyka usłyszał cały kraj. Z autorem apelu skontaktowały się największe stacje radiowe i telewizyjne w kraju. Początkowo chłopak bał się publicznych zwierzeń, ale w końcu zdecydował się na wywiady. Jak tłumaczył, występował dla innych samotnych, nie dla siebie.

2 Zdjęcie z wyprawy Kopenhaga-Aarhus Zdjęcie z wyprawy Kopenhaga-Aarhus Źródło: https://www.facebook.com/patrickcakirli

Oddźwięk

Wiadomość Duńczyka doprowadziła do wielu pozytywnych zdarzeń. Powstał specjalny serwis, w którym samotne osoby mogły poznać kompanów do wspólnego spędzania czasu. A wiosną 2017 roku mężczyzna zdecydował się na 10-dniową podróż z Kopenhagi do Aarhus (ok. 200 km).

Założenia wyprawy były proste: Duńczykowi nie wolno było wędrować, jeśli nie towarzyszyła mu inna osoba. Założenia zostały spełnione - ponad 70 osób wsparło inicjatywę, czy to przez wspólny spacer, czy to przez zapewnienie noclegu lub wyżywienia. O podróży szybko stało się głośno dzięki mediom.

3 Jedno z publicznych wystąpień Patricka Jedno z publicznych wystąpień Patricka Źródło: https://www.facebook.com/patrickcakirli

Dalszy ciąg

Patrick Cakirli nie poprzestał na tym. Rozwinięciem inicjatywy stały się... zaproszenia do jego mieszkania! Proponując wspólną kolację i różne gry i zabawy chciał ośmielić ludzi korzystających z założonego przez niego serwisu dla samotnych.

Mężczyzna zdawał sobie sprawę, że z portalu korzystają przede wszystkim studenci dysponujący ograniczonym budżetem. Zdecydował się więc na zaciągnięcie pożyczki, by móc organizować regularne, darmowe spotkania. Czasem nawet finansował dojazdy nowym osobom.

Zainteresowanie inicjatywą było - i jest - ogromne. Do tego stopnia, że chłopak porzucił studia (jego marzeniem od zawsze było programowanie) i w pełni poświęcił się pracy jako wolontariusz. Obecnie dochody czerpie wyłącznie z publicznych wystąpień, podczas których zwraca uwagę na problem samotności.

4 Jedno ze spotkań zorganizowanych przez Patricka Jedno ze spotkań zorganizowanych przez Patricka Źródło: https://www.facebook.com/patrickcakirli

Kolejne inicjatywy

Ale Patrick nie spoczywa na laurach! W planach ma podróż z Danii do Chin (na wzór tej mniejszej, z Kopenhagi do Aarhus), by na całym świecie zwrócić uwagę na problem samotności. Szuka sponsorów, którzy chętnie wsparliby jego szlachetną inicjatywę.

Samotność to - niestety - w Danii poważny problem. Według statystyk, brak bliskich odczuwa ponad 200 tys. osób, co stanowi aż 4 proc. populacji. 

5 Kopenhaga, Dania Kopenhaga, Dania Shutterstock

Problem nie tylko Duńczyków

O tym, że o samotności należy rozmawiać świadczą nie tylko duńskie statystyki. Brytyjska komisja rządowa wyliczyła, że na Wyspach aż 9 milionów ludzi uważa się za "często lub zawsze samotnych". Z tego powodu postanowiono nawet powołać ministerstwo ds. samotności, mające pomagać takim osobom.

Ponadto "Forbes" wyliczył, że w samych tylko Stanach Zjednoczonych wskaźniki samotności podwoiły się od lat 80. Jako przyczynę wskazuje się komunikatory internetowe i serwisy społecznościowe, które - paradoksalnie - potęgują poczucie osamotnienia, bo młode osoby ograniczają kontakty międzyludzkie właśnie do tego typu portali.

6 Marek Niedźwiecki Marek Niedźwiecki FOT . WOJCIECH NEKANDA TREPKA

Co z Polską?

Swego czasu również w Polsce mówiło się o epidemii samotności. Według przewidywań, do 2035 roku aż co trzecie gospodarstwo domowe w naszym kraju będzie gospodarstwem jednoosobowym.

Nie brakuje autorytetów, które nie boją się opowiadać o swoim życiu w odosobnieniu. Marek Niedźwiecki w wywiadzie dla "Polska The Times" stwierdził: - Do samotności najpierw się przyzwyczaja, a potem nawet zaczyna się ją lubić. Choć bywały takie momenty, w których całym sobą krzyczałem, że nie chcę być sam.

7 Samotność w Warszawie Samotność w Warszawie Shutterstock

Konsekwencje samotności

Choć nie ma jednoznacznych badań, które wskazywałyby, że samotność wpływa na częstsze chorowanie na depresję, specjaliści spekulują, że tak właśnie jest. Znana psychoterapeutka Zofia Milska-Wrzosińska opisała to na łamach "Kultury Liberalnej" w taki sposób:

"Może tak być, że samotność sprzyja depresji. ale trudno uznać, że ludzie zaczynają chorować na depresję, ponieważ byli długo samotni. Z badań wynika, że ludzie, którzy żyją w związkach, mają wokół siebie sieć wsparcia, są mniej narażeni na problemy związane z samotnością. Zwłaszcza mężczyźni radzą sobie dużo lepiej (również zdrowotnie), gdy pozostają w związku."

Z kolei badania amerykańskiego psychologa Johna Cacioppo wykazały, że poczucie odosobnienia u osób starszych może zwiększać ryzyko przedwczesnej śmierci aż o 14 proc. Samotne życie niekorzystnie wpływa na sen oraz zwiększa poziom tzw. hormonu stresu.

Komentarze (4)
Zaprosił do mieszkania setkę nieznajomych. Powód?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    Gość: smutny_edek

    Oceniono 16 razy 14

    w sumie bardzo pozytywny przekaz. chłopak swoją samotność przekuł w siłę! i nawet umie dzięki temu żyć. wspaniale, to pokazuje jednak, jak silnie jesteśmy zależni od społeczeństwa, struktur i możliwości jakie ono daje.

    marzę, aby kiedyś Polacy, potrafili zakopać podziały i wspierać się nawzajem tak jak np. opisani w tym artykule.... wiem, wiem, pomarzyć, dobra rzecz...

  • avatar

    koenzymq10

    Oceniono 6 razy -2

    Podpowiem: Tinder

  • avatar

    Gość: Wirek

    Oceniono 14 razy -6

    "Obecnie dochody czerpie wyłącznie z publicznych wystąpień, podczas których zwraca uwagę na problem samotności".
    I o to chodzi, i o to chodzi...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX