Jak przygotować się do zmiany pracy?

'Rzucam to!'. Nawet jeśli jesteś prezesem banku i zarabiasz miesięcznie tyle, ile inni przez rok, to i tak zdarzały ci się dni, kiedy chciałeś natychmiast zamknąć ten rozdział kariery i zacząć coś nowego. Zanim to zrobisz, wrzuć na luz i do zmiany pracy przygotuj się spokojnie i z planem.
1 Poszukiwanie pracy Poszukiwanie pracy Fot. Shutterstock

70%

Bo postawić z dnia na dzień wszystko na jedną kartę, to najprostsza droga do bezrobocia, nieprzyjemnych rozmów z komornikiem albo z panem konsultantem z banku, w którym wziąłeś kredyt na 130 lat. Zmiana pracy to nie jest coś, co powinno się robić pod wpływem impulsu. Tu potrzeba planu i przygotowania.

- To najbardziej podstawowy błąd, jaki popełniają ludzie - mówi Joanna Krzykanowska, współtwórca i dyrektor zarządzająca agencji KreatorzyKariery.pl. - Za proces poszukiwania pracy zabierają się dopiero wtedy, gdy pracę stracą.

Bo szukanie pracy trwa, i to często trwa dość długo. Amerykanie mają nawet przelicznik: miesiąc na każde 10 tysięcy dolarów oczekiwanej pensji. Co prawda amerykańskich pensji jeszcze nie mamy, ale zasada jest dobra: im wyżej celujesz, tym dłużej trwa polowanie. Więc najlepiej szukać, kiedy jeszcze pracę masz.

- To nie tylko kwestia zabezpieczenia finansowego - podkreśla Krzykanowska. - To także kwestia kontaktu z ludźmi, poczucia sprawczości, a to przekłada się na przykład na samoocenę. A ona jest bardzo ważna, bo w procesie poszukiwania pracy musimy pozostać zmotywowani.

- Są trzy typy pracowników: tacy, którzy poszukują pracy; tacy, którzy będą jej poszukiwać i tacy, którzy sami są poszukiwani przez pracodawców - mówi Michał Piątkowski, partner w firmie doradczej Ready To Jump. - Znam wiele osób które nigdy nie poszukiwały pracy, a zawsze to praca szukała ich. To często kwestia bycia aktywnym na rynku, aktywnego zarządzania własną karierą - dodaje.

Od czego zacząć? Od samego siebie. Zastanów się, czego tak naprawdę chcesz. Zmienić pracę? Branżę? Miasto? Więcej zarabiać? Mieć więcej czasu dla siebie i rodziny? Im szczerzej odpowiesz na te pytania, tym lepiej będziesz w stanie zaplanować swoje następne kroki. Określ sobie spójny cel.

Szukasz pracy w sektorze bankowym? Tutaj znajdziesz aktualne oferty

Krok drugi to zawodowy rachunek sumienia. Określenie tego, w czym właściwie jesteś dobry. Co konkretnie możesz dać pracodawcy. I znów - najtrudniej jest być szczerym z samym sobą.

- Warto poprosić osoby z naszego otoczenia, żeby powiedziały nam, za co nas cenią - mówi szefowa agencji KreatorzyKariery.pl. - Taki feedback z zewnątrz jest cenny. Osoby z boku mogą być dla nas źródłem wiedzy o nas samych, bo często brakuje nam dystansu do oceny siebie.

Dopiero kiedy wiesz, czego chcesz i co masz do zaoferowania, możesz zacząć szukać roboty.

30% - tylko tyle ofert pracy trafia na ogólnodostępne portale. Ty musisz dobić się do tego ukrytego rynku pracy.

- 80% kandydatów działa jednotorowo, czyli szuka ogłoszeń o pracę w portalach internetowych - mówi Krzykanowska. - Tymczasem tylko 30 proc. ofert trafia do portali. Musimy próbować przebić się do tego ukrytego rynku pracy. Ale to oznacza działanie wielotorowe: kontakty z headhunterami, z osobami podejmującymi decyzje czy wykorzystywanie naszej sieci networkingowej. Twoim następnym pracodawcą może być dotychczasowy klient czy partner biznesowy.

Nie wystarczy napisać na Facebooku: "cześć, stary, czy wiesz o jakiejś robocie"? Zwłaszcza jeśli "stary" to twój kumpel z liceum, którego nie widziałeś na oczy od matury i któremu od sześciu lat nie wysłałeś nawet życzeń urodzinowych.

- Ludziom się wydaje, że jak mają dużo kontaktów w portalach, to mają rozbudowany network i budują relacje  - mówi Piątkowski. - Często te kontakty albo są bezwartościowe, albo oni nie wiedzą, jak z nich skorzystać.

Pierwszy problem: nawet jeśli widujesz kogoś codziennie, na przykład na siłowni, to ten ktoś nie ma zwykle zielonego pojęcia o tym, czym się konkretnie zajmujesz i do jakiej pracy możesz się nadawać. A bez tej wiedzy nikt o zdrowych zmysłach nie poleci cię swoim przełożonym.

- Warto przejrzeć swoje kontakty, sprawdzić czym się zajmują i przygotować dla nich informacje o sobie: kim jestem, czym się zajmuję - dodaje headhunter. - Jest prawdopodobne, że w ich firmach trwają procesy rekrutacyjne. Coraz częstszą metodą pozyskiwania pracowników są teraz polecenia wewnętrzne - firma przekazuje pracownikom informację, że, na przykład, poszukuje menedżera IT. Jeśli ktoś poleci dobrą osobę, otrzyma premię. Ale aby zainteresować kogoś sobą musisz nauczyć się mówić o sobie językiem korzyści, czyli powiedzieć, co firma może zdobyć, zatrudniając właśnie ciebie.

Przećwicz tak zwany "elevator pitch": wyobraź sobie, że do windy z tobą wsiada miliarder, dla którego chciałbyś pracować albo którego chcesz zainteresować swoim projektem. Masz tylko 15 sekund: od zamknięcia drzwi do chwili, kiedy potencjalny boss dojedzie na swoje piętro. Co powiesz? Jak zainteresujesz go sobą? Co zyska, jeśli na ciebie postawi? Jeśli zaczniesz od "mam tyle i tyle lat", to zniknie, zanim zdążysz dokończyć zdanie "ukończyłem marketing i zarządzanie".

- Szukasz pracy, a nie przyjaciół - mówi Piątkowski - Musisz podzielić się konkretnymi informacjami przemawiającymi za twoją kandydaturą. Dlaczego chcesz pracować w tej firmie? Co cię wyróżnia? Takie informacje możesz rozesłać do znajomych. Ale lepiej spotkać się z nimi osobiście, poświęcić trochę czasu. Sieć kontaktów to jest coś, nad czym powinniśmy pracować cały czas. Jeśli nie będziemy tego robić, jeśli będziemy działać tylko ad hoc, szukając pracy, to nasz network będzie działał z dużym opóźnieniem.

Ale ważne jest też, aby nie wysyłać pytań na chybił trafił. To częsty i bardzo frustrujący błąd.

- Kiedy słyszę, że ludzie wysyłali setki CV i nie mieli odzewu, mówię zawsze: proszę mi przesłać kilka z tych opisów stanowisk - opowiada headhunter. - I normą jest, że te opisy nijak mają się do profilu kandydata, że z góry było wiadomo, że odzewu nie będzie, kiedy na przykład dyrektor hipermarketu wysyła CV na dyrektora działu produkcji.

Mamy rok 2018, więc kluczowymi narzędziami, są LinkedIn, Goldenline czy Facebook. Nie mieć profilu na LinkedInie, to jak nie mieć aktualnego CV. Tyle że często profile są zaniedbane, nieaktualne i nie zawierają podstawowych informacji. Bo jeśli piszesz, że jesteś menedżerem, ale nie podajesz żadnych osiągnięć, żadnych konkretnych zadań, którymi się zajmowałeś, to poważny pracodawca nie będzie marnował czasu na wysyłanie do ciebie wiadomości. Bo skoro nie chciało ci się poświęcić czasu na udokumentowanie swoich zawodowych dokonań, to na co jeszcze szkoda ci czasu?

Szukasz pracy w obsłudze klienta? Tutaj znajdziesz oferty

- Koniecznie używaj w swoim profilu słów kluczowych, którymi operujemy w branży czy na stanowisku, na które chcesz aplikować - mówi Krzykanowska. - Na przykład project manager powinien używać sformułowań "zarządzanie projektem, zespołem, ryzykiem", "analiza biznesowa projektów", "tworzenie ich planów, harmonogramów", "kontrola budżetu projektowego" - takich informacji szukają headhunterzy. Na profilu zawodowym budujemy sieć kontaktów. Poszukaj headhunterów i osób decyzyjnych z firm do których chcesz aplikować, daj im znać, że szukasz nowych możliwości.

To ważne, nawet jeśli dzisiaj oni nikogo na wymarzone przez ciebie stanowisko nie szukają.

- Wyprzedzaj biernych kandydatów i wyprzedzaj plany rekrutacyjne firmy - mówi dyrektor zarządzająca. - Jeśli nagle pojawi się u nich zapotrzebowanie, to będziesz pierwszą osobą na ich liście.

Ale media społecznościowe to coś więcej niż zwykła tablica ogłoszeń czy nowocześniejsza forma CV. Dają ci szanse aktywnego tworzenia wizerunku.

- Posiadanie samego profilu to za mało. - mówi Piątkowski - Powinieneś aktywnie pokazać, jakie tematy cię interesują. Dzielić się wiedzą, dołączać do forów. Wtedy łatwiej będzie cię znaleźć, a twoje wypowiedzi będą twoją najlepszą wizytówką. Jeśli ktoś wypowiada się sensownie, kształtuje wizerunek eksperta w danej dziedzinie, to rośnie prawdopodobieństwo, że go znajdą. Trzeba myśleć długofalowo, a właśnie takiego długofalowego planowania nie widzę u większości osób zmieniających pracę.

Jest jeszcze ostatnia obawa, która wielu z nas powstrzymuje przed aktywnym szukaniem pracy, zanim stracimy poprzednią. Myśl "a co będzie,jak dowie się szef"?

- To proste - mówi Krzykanowska. - Jeśli nie chcemy, żeby szef się dowiedział, to przede wszystkim nie opowiadamy o tym kolegom. Plotki rozprzestrzeniają się błyskawicznie. Poza tym nie rozsyłamy ze skrzynki firmowej CV do naszych znajomych, ludzi z pracy. No i, oczywiście, nie idziemy i nie prosimy o referencje.

Przynajmniej nie na tym etapie. Pamiętaj, żeby nie palić mostów i żeby traktować szefa tak, jak sam chciałbyś być potraktowany - profesjonalnie i życzliwie, nawet jeśli nie podoba ci się jego styl. To on ma pierwszy dowiedzieć się o twoich zamiarach, kiedy jesteś już pewny, że znalazłeś sobie nowe miejsce. Twoje odejście na pewno będzie dla niego problemem, nawet jeśli się do tego nie przyzna. Spraw, żeby proces był dla niego jak najłatwiejszy, bo te referencje mogą się jeszcze przydać. I raz na zawsze zapamiętaj: Pierwszy dzień w nowej pracy powinien być pierwszym dniem poszukiwania następnej! Powodzenia.

2 Poszukiwanie pracy Poszukiwanie pracy Fot. Shutterstock

Myśl, planuj, pielęgnuj

1. Czego właściwie chcesz?
Jeśli nie odpowiesz sobie na to pytanie, to zmiana będzie zapewne na gorsze. Zastanów się, czego w zasadzie chcesz od życia i od swojej pracy: większej kasy? Lepszego stanowiska? Sławy? Odpowiedzialności? Świętego spokoju? A może w ogóle nie cieszy cię to, co dzisiaj robisz?

2. Plan bitwy
Zaplanuj swoje najbliższe kroki na tygodnie, miesiące czy lata. Czy musisz skończyć jakieś kursy? Czy żeby osiągnąć swój cel, musisz zrobić krok wstecz i wziąć pracę na niższym stanowisku?

3. Policz swoje szable
Zastanów się, tak naprawdę i szczerze, jakie są twoje silne punkty, a w czym jesteś słabszy. Im więcej wiesz o sobie, tym pewniejszy siebie będziesz.

4. Popracuj nad wizerunkiem
Sprawdź, czy twój profil na LinkedInie wygląda zawodowo. Staraj się nie wypisywać w sieci żadnych głupot: nigdy nie wiesz, na co wpadnie rekruter.

5. Kontakt!
Kontakty to podstawa, ale w karierze, jak w życiu, trzeba o nie dbać. I to przez cały czas, a nie wtedy, kiedy czegoś potrzebujesz.

3 Poszukiwanie pracy Poszukiwanie pracy Fot. Shutterstock

Co przygotowywać?

1. Stale aktualizuj swoje profile na LinkedIn i GoldenLine. Pisz o sukcesach i projektach. Działaj na forach dla specjalistów i pracuj na swoja markę.

2. Przygotuj pełne dokumenty aplikacyjne: nie zapomnij opisać swoich projektów i sukcesów, a także za co odpowiadałeś. To kluczowe informacje dla rekrutera.

3. Stale pracuj nad swoją siecią kontaktów: umów się na lunch z jednym ze znajomych, pogadaj na Facebooku z drugim. Nie atakuj ich pytaniem o pracę po trzech latach milczenia.

4. List motywacyjny często idzie do kosza. Ale nie zawsze. Niektórzy rekruterzy lubią przeczytać list i sprawdzić, czy kandydat wie, do kogo się zgłasza. Upewnij się, ze twój list nie jest pisany techniką ctrl+c, ctrl+v.

5. Kiedy wysyłasz CV, upewnij się, że jego odbiorca w ogóle zajmuje się twoją działką. Headhunter od logistyki nie pomoże marketingowcowi.

6. Przygotuj portfolio projektów. To często mówi więcej niż najlepiej napisane CV.

4 Nie pal mostów! Nie pal mostów! Fot. Shutterstock

Jak nie palić mostów

Pamiętaj: to, że rozstajesz się ze swoimi szefami czy współpracownikami, nie oznacza, że nie wpadniesz na nich w innej firmie za 2-3 lata. Nie warto więc palić za sobą mostów. Jak odejść, żeby nie zrazić do siebie wszystkich?

Przedstawiamy kilka podstawowych rad, dzięki którym zmienisz pracę z klasą. Bo grunt to być uczciwym wobec siebie oraz wobec (byłego) pracodawcy.

5 Wyskakujesz ze znajomymi z biura na kawę czy lunch, siadasz przy stoliku i przychodzi... szef Wyskakujesz ze znajomymi z biura na kawę czy lunch, siadasz przy stoliku i przychodzi... szef fot. BlueSkyImage / shutterstock.com

Najpierw pożegnaj się z szefem

Nie rozpowiadaj na lewo i prawo, że odchodzisz, zanim nie przekażesz tej wiadomości szefowi. Plotki rozchodzą się błyskawicznie, a przełożony po prostu poczuje się wystawiony do wiatru. Przykleisz sobie etykietkę nielojalnego i mało wiarygodnego.

6 Nie plotkuj w pracy Nie plotkuj w pracy Fot. Shutterstock

Nie obgaduj!

To, że odchodzisz z firmy, nie daje ci prawa do obsmarowywania wszystkich i wszystkiego. Nie wylewaj swoich żalów na Facebooku, nie obśmiewaj byłych kolegów i szefów w nowej firmie. To na pewno do nich wróci.

7 Nowa nadzieja Nowa nadzieja Fot. Shutterstock

Nie zostawiaj po sobie bałaganu

Kiedy podejmiesz decyzję o odejściu, pomóż szefowi i kolegom ogarnąć sytuację. Zasugeruj, kto i które twoje obowiązki powinien przejąć i udziel takiej osobie każdego możliwego wsparcia. Jeśli trzeba, wdroż swojego następcę w robotę i upewnij się, że daje sobie radę. Zbudujesz sobie wizerunek kompetentnego i profesjonalnego.

8 Bądź dobrym szefem! Bądź dobrym szefem! fot. StockLite / shutterstock.com

Bądź cennym kontaktem

Możesz już z nimi nie pracować, ale twoi byli koledzy wciąż mogą być cennym elementem twojej zawodowej sieci. Podtrzymuj z nimi kontakt, bądź pomocny, może pomóż im od czasu do czasu skontaktować się z ciekawymi ludźmi z branży.

Komentarze (11)
Jak przygotować się do zmiany pracy?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    krywit

    Oceniono 16 razy 16

    Może najpierw eksperci sami zmienią zawód, dobrymi radami piekło wybrukowane.

  • avatar

    Gość: gosciowa

    Oceniono 16 razy 8

    Co za pierdoly. Wszyscy wiedza, ze w Polsce nic nie zalatwi sie bez znajomosci. Od pol roku chce wrocic do kraju i jakos nie moge mimo, ze za granica nie mam problemu ze znalezieniem nowej pracy. Calkowita nieumiejetnosc myslenia poza schematami, zenujace warunki finansowe i kompletny brak podstaw kultury u polskich rekruterow porazaja. Szkoda gadac.

  • avatar

    Gość: operatorkosiarki

    Oceniono 9 razy 7

    Biorąc pod uwagę, że prezesi banków zarabiają kilkaset tysięcy na miesiąc przyznaje że ciężko miał bym z decyzją o rezygnacji z pracy gdzie zarabiam 1/12 tego.

  • avatar

    jar_i_mir

    Oceniono 7 razy 7

    Prezes banku zarabiający miesięcznie tyle, ile inni rocznie? To chyba Bank Spółdzielczy w Koziej Wólce. W porządnym banku prezes tyle zarabia w ciągu jednego dnia.

  • avatar

    Gość: jan

    Oceniono 6 razy 6

    prezesy to krwiopijcy a bankierzy to najgorszy sort

  • avatar

    sadowski.sad

    Oceniono 4 razy 4

    Ta jasne, nie rzucaj pracy zanim nie znajdziesz nowej... Bo każdy jak powiesz że musi poczekać z 3 miesiące wypowiedzenia ze starej pracy ochoczo tyle będzie czekał.

  • avatar

    sselrats

    Oceniono 1 raz 1

    Najlepiej byc zawodowym bezrobotnym.

  • Lucy Paul

    0

    Czy potrzebujesz osobistej pożyczki lub pożyczek biznesowych? Jeśli tak, e-mail:

    Twoje imię:
    Potrzebna kwota:
    Trwanie:
    Kraj:
    Mobilny:

    Skontaktuj się z nami Przez e-mail: lucypaulloaninvestment01@gmail.com

  • avatar

    june-of-44

    Oceniono 4 razy 0

    Rzuć obecną pracę i najmij się do GW...zobaczysz co to proeuropejska śmieciówka, gimbaza - 15-letnie "redaktory", "demokracja made in Michnik"...po tygodniu zatęsknisz za starą pracą.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX