Warszawa na filmowo - 5 kultowych miejsc, które znamy ze szklanego ekranu

Na tych scenach nie tylko uczyliśmy się kina. Poznawaliśmy też topografię stolicy. Pamiętacie te ujęcia?

Korytarz na Woronicza

Bodaj najsłynniejsze korytarze polskiego kina. W "Człowieku z marmuru" Krystyna Janda szalała w budynku Telewizji Polskiej, próbując dopaść Bogusława Sobczuka. Wielu dziennikarzy związanych przez lata z TVP wspominało, że przemierzając te korytarze, natychmiast stawało im przed oczami dzieło Andrzeja Wajdy.

O ile w zasadzie ciężko przypomnieć sobie, jak wyglądała Warszawa zarówno w "Człowieku z żelaza" jak i w "Człowieku z marmuru", korytarz na Woronicza pamięta niemal każdy, kto choć trochę interesuje się twórczością Wajdy. Wszak nie bez powodu Rafał Kalukin na łamach "Gazety Wyborczej" stwierdził, że polski reżyser unieśmiertelnił rzeczony korytarz.

***

Macie swoje ulubione miejsca w waszych dzielnicach? Możecie zgłosić w konkursie www.mojawawakonkurs.pl

Plac Zbawiciela

Miejsce wyjątkowo chętnie wykorzystywane przez filmowców. Plac Zbawiciela pojawia się m.in. w kultowym "Długu" i w równie kultowej "Operacji Samum". Twórca tego pierwszego dzieła - Krzysztof Krauze - jedną ze swoich produkcji zatytułował nawet nazwą Placu.

Nam szczególnie zapadły w pamięć kadry z filmu Władysława Pasikowskiego. Józef Mayer zimą spotykający się z synem... Te ujęcia kończą jedną z najważniejszych produkcji w historii polskiego kina.

***

Macie swoje ulubione miejsca w waszych dzielnicach? Możecie zgłosić w konkursie www.mojawawakonkurs.pl

Hotel Victoria

W okresie PRL-u "Victoria" była symbolem luksusu, niedostępnego dla przeciętnego mieszkańca Warszawy. Trudno się więc dziwić, że zwłaszcza twórcy kultowych polskich komedii upodobali sobie słynny hotel: w różnych ujęciach, budynek pojawia się w m.in. "Misiu", "07 zgłoś się" czy "Kingsajzie".

Ale oczywiście "Victoria" gościła także w tych poważniejszych produkcjach. Że wspomnimy serial kryminalny "Ekstradycja".

No i oczywiście nie zapominajmy o "Wielkim Szu"! Czy wyobrażacie sobie, żeby młody Jan Nowicki karcił początkującego pokerzystę w innym miejscu, niż hotel "Victoria"? My nie!

***

Macie swoje ulubione miejsca w waszych dzielnicach? Możecie zgłosić w konkursie www.mojawawakonkurs.pl

Ul. Grzegorzewskiej

Jeden z najbardziej kultowych polskich seriali? Oczywiście "Alternatywy 4"! Za każdym razem, kiedy przechodzimy nieopodal stacji metra Imielin przypomina nam się Stanisław Anioł oraz jego nieokrzesana żona Miecia (oczywiście pozdrawiamy panią Bożenę Dykiel!) Nie bez powodu - od lat blok znany ze szklanego ekranu jest ozdobiony w tabliczkę z napisem: "Dawniej Alternatywy 4". Jerzy Kryszak, odtwórca roli lekarza Zdzisława Kołka, wspominał w wywiadzie dla haloursynow.pl, że w czasach, gdy kręcono serial, blok przy ul. Grzegorzewskiej 3 był ostatnim budynkiem na Ursynowie.

Kultowa produkcja długo była blokowana przez cenzurę. Oficjalnych emisji doczekała się dopiero w drugiej połowie lat 80. Sam twórca produkcji - wspaniały Stanisław Bareja - nim zrealizował "Alternatywy 4" wielokrotnie rozmawiał z mieszkańcami Ursynowa: pytał o problemy i zmartwienia. Dlatego właśnie jego dzieło to w zasadzie dawna Warszawa w pigułce.

Aha, "Alternatywy 4" przypominają nam się też zawsze, kiedy jesteśmy na Siekierkach.

***

Macie swoje ulubione miejsca w waszych dzielnicach? Możecie zgłosić w konkursie www.mojawawakonkurs.pl

Winda w Pałacu Kultury

Oczywiście takie zestawienie nie ma sensu bez jednego z najbardziej znanych miejsc w stolicy. Ale jako że Pałac Kultury i Nauki wystąpił w tak dużej liczbie filmów, że nie sposób ich wszystkich wymienić, skupmy się na niewielkiej jego części, a więc... windzie!

Zanim w "Rozmowach kontrolowanych" Ryszard Ochódzki niechcący zburzył słynny gmach, w "Misiu" wjechał windą na 30 piętro, by podarować puchar synowi ministra Władka Złotnickiego (wbiegał też po schodach ze sfałszowanym listem dla swojej byłej żony, ale to już inna historia...)

Okej, zarzekaliśmy się, że nie ma sensu wymieniać wszystkich tytułów, w których pojawił się PKiN, ale spróbujmy chociaż z tymi najważniejszymi: "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz", "07 zgłoś się", "Brunet wieczorową porą" i "Czterdziestolatek".

***

Macie swoje ulubione miejsca w waszych dzielnicach? Możecie zgłosić w konkursie www.mojawawakonkurs.pl

Więcej o:
Komentarze (5)
Warszawa na filmowo - 5 kultowych miejsc, które znamy ze szklanego ekranu
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: ATK

    Oceniono 8 razy 8

    piszecie o bloku na Ursynowie a w tle rynek w Pułtusku (stamtąd pochodził Anioł i Miećka)

  • Gość: takie tam

    Oceniono 9 razy 7

    ul. (Marii) Grzegorzewskiej, a nie Grzegorzewska...

  • hammerdin

    Oceniono 2 razy 2

    Jak to "był ozdobiony w tabliczkę"? Jak widziałem na własne oczy jakiś tydzień temu, tabliczka nadal sobie spokojnie wisi...

  • podkrecha

    0

    Gdyby jeszcze ilustracje filmowe zgadzały się z tekstem... ale niektóre są przezabawne chociaż.

  • Gość: Dorota

    0

    "Ozdobiony w tabliczkę"? Ratunku! Ozdobiony tabliczką

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX