Jeremy Scott dla Adidas Originals

Najnowsza, męska wiosenno-letnia kolekcja Jeremy'ego Scotta dla Adidas Originals obfituje w odniesienia do popkultury, frędzle, cekiny, tygrysie pasy, lamparcie cętki. Projektant, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych, w zaskakujący sposób łączy kolory, faktury i style. Jest na co popatrzeć!

Jeremy Scott dla Adidas Originals
Buty Adidas Buty Adidas fot. Adidas Originals

Znak rozpoznawczy

W nowej kolekcji nie mogło też zabraknąć znaku rozpoznawczego Jeremy'ego Scotta - skrzydeł.

Kurtka z frendzlami Kurtka z frendzlami fot. Adidas Originals

Dziki Zachód

Jednym z motywów inspirujących Scotta jest mit Dzikiego Zachodu. Dlatego do rockowej, skórzanej ramoneski projektant zaproponował frędzle rodem z kowbojskich kurtek, oraz ukochane skrzydła.

Bluza z frędzlami Bluza z frędzlami fot. Adidas Originals

Jeszcze więcej frędzli

Nie tylko skórzana kurtka - klasyczna sportowa bluza też świetnie wygląda z frędzlami.

Bluza Adidas Bluza Adidas Fot. Jeremy Scott

Amerykańska flaga

W tym sezonie prym w kolekcji Jeremy'ego wiedzie jednak amerykańska flaga. Króluje na bluzach, spodenkach, butach. Jeremy bawi się gwiazdami i czerwono-białymi pasami, łącząc je na przeróżny sposób.

Bluza Adidas Bluza Adidas fot. Adidas Originals

Motywy muzyczne

Przez kolekcję przewijają się też muzyczne akcenty. Jeremy od lat współpracuje z artystami: Madonna, Rihanna, Katy Perry, Lady Gaga, Beyonce.. członków jego fanklubu można by długo wymieniać. W tym sezonie w kolekcji przygotowanej dla adidas Originals znajdziemy zatem klasyczne dresowe outfity Originalsa z aplikacjami gitary czy pięciolinii z nutami.

koszulka Adidas koszulka Adidas fot. Adidas Originals

Sportowy styl

T-shirt adidas Originals w połączeniu z długimi jak we fraku połami? Pewnie, bo kto powiedział, że sportowy look nie może być stylowy?

Spodnie Adidas Spodnie Adidas fot. adidas Originals

Stylowa wygoda

Streetowe ciuchy z kolekcji Jeremy'ego Scotta wyróżniają się kolorami, wzorami i krojami. Odważne połączenia nie każdemu się spodobają, ale docenić śmiałość i fantazję projektanta po prostu trzeba.

Więcej o: