Gazeta.pl > Logo24 >  Moda

Akademia stylu: 13 modowych obciachów

Małgorzata Szwed-Kasperek
20.06.2012 05:27
A A A Drukuj

moda męska, Moda - 13 obciachów

Okropne, a jednak prawdziwe. Wciąż widujemy panów podczas mniejszych i większych upałów w sandałach i... skarpetach. Niestety, również za granicą. Skarpety te często są koloru cielistego lub szaroburego. Rzekomo mają chronić przed kurzem ulicy i poceniem się stóp w sandałach. Zaliczmy to do miejskich legend. Sandały zawsze nosimy na gołe stopy, to samo dotyczy mokasynów! Latem odpadają również tak lubiane przez panów w Polsce basenowe klapki w mieście oraz tzw. laczki - męskie półbuty bez pięt (zwłaszcza ze skarpetką). Przypominamy również, że skarpetki zdejmujemy do wszystkich scen łóżkowych - nagi facet w skarpetkach jest wyjątkowo śmieszny.

3. Widoczna metka

moda męska, Moda - 13 obciachów

Błąd często popełniany w latach 90., ale widoczny i dziś - metka przyszyta na rękawie. Producent umieszcza ją co prawda na zewnątrz, ale tak jak i inne metki, wymaga ona odcięcia. Nawet jeśli znajduje się na niej nazwa baaaardzo znanej marki - trudno - o klasie garnituru decyduje jego tkanina i forma, a nie krzycząca nazwa i logo. Wtajemniczeni po jakości zorientują się, co masz na sobie, a mniej zorientowanym wystarczy ogólne wrażenie. Krzyczące loga i emblematy zostawmy tym, którzy za szczyt swoich stylistycznych możliwości uznają dres Adidasa z lampasami po bokach. I jeszcze jedno: kupując garnitur dobrej marki, możesz się spotkać z widocznymi na rękawach nitkami. To fastrygi oznaczające, że marynarka była ręcznie wykańczana. Natychmiast po zakupie wyciągnij nitki. Nie są to "ozdobne aplikacje".

Komentarze (209)
Zaloguj się
  • avatar

    zalobanarodowa

    Oceniono 91 razy 89

    Całe szczęście nie wymienili lakierek do dresów. Można chodzić.

  • avatar

    Oceniono 102 razy 86

    Wszystko ładnie, pięknie.
    Do punktu numer 12.

    Wybacz paniusiu, ale jak jest na zewnątrz -20 jak ostatniej zimy to pod koszulę pakuję podkoszulek (jak sama nazwa mówi po to jest) i kalesony pod spodnie. Tylko idiota, któremu jajek i zdrowia nie żal, robi inaczej.

  • avatar

    Gość: Kris

    Oceniono 113 razy 83

    Jak wszyscy będziemy pracować w biurowcach klasy A, i będziemy zarabiać choćby średnią europejską, jeździć swoim klimatyzowanym samochodem - to możemy dyskutować o takich pierdołach jak powyżej.

  • avatar

    Oceniono 102 razy 72

    Aha, tylko jedno ALE. Większość czytelników nie jest krawatowymi biznesmenami i ma gdzieś te zasady...
    Naprawdę wali mnie to czy jakiś dziadek pomyka sobie przez miasto w upał w basenowych klapkach. Jak mu wygodnie to jego sprawa...

  • avatar

    Oceniono 76 razy 60

    Z większością tych dywagacji się nie zgadzam, bo nie można mody i stylu ubierania sprowadzać do kilku zasad. Moda jest przede wszystkim po to, żeby się nią bawić. Nawet białe skarpetki dobrze siądą przy ciemnych butach, jak cały styl osoby, która to nosi jest luzacki i zabawowy. U przeciętniaka garniturowca jest nie do przełknięcia, ale nie można generalizować i mówić, że taki czy siaki zestaw jest be. Wszystko, jak zawsze zależy od kontekstu, to samo dotyczy innych przykładów. Skarpetki i sandały, tak jak skarpetki i sandałki damskie na szpilkach, to częste elementy pokazów.
    Metek trudno uniknąć, bo same firmy oto dbają, żeby ich logo były elementem towaru. Dlatego nie kupuję np. okularów channel, bo mają ohydne złote CC na bokach, które powodują, ze nie mogę trafić na eleganckie, proste w formie, bez koralików i złotek. Podobnie torby, paski. Nie po to płacę za elegancki towar kupę kasy, żeby robić firmie darmową reklamę. Nie po to chcę mieć coś oryginalnego, żeby nosić, to samo, co połowa celebrytek. Tak, że wiem, o co chodzi z metkami, ale to nie lata 90, ale właśnie teraz jest moda na taki „logowy szpan”, które preferują, prawie wszystkie polskie ”elegantki”, wiecie, że niby należą do klubu….. Zgadzam się, co do złotych łancuchów, sygnetów na brudnych łapskach, zaczesek. Nie do przełknięcia w jakimkolwiek wariancie. Zgadzam się tez co do podróbek, chociaż można się na nie naciąć nawet w „markowych” sklepach, wiec to raczej obciach dla sklepu, a nie kupującego, często nieświadomego, za co płaci tyle kasy. Natomiast czepianie się tanich garniturów, to brak wyczucia ze strony autorki. Rozumiem, że ona zajmuje się tylko ludźmi przy kasie. Ja zajmę się wszystkimi i powiem, ze zawsze dobrze uszyty, do tego ręcznie, garnitur będzie lepszy od taśmówki, bo i fason, i materiał się są z innej bajki, ale to, co dobre, słono kosztuje, a zwyczajnie nie każdego na to stać. Wyśmiewanie kogoś, dlatego, że jest „tanio” ubrany, jest najwyższym pokazem chamstwa i prostactwa. Zostały jeszcze te krótkie rękawy i krawat, no cóż, w przypadku firmowej mody, wszystko zależy, od rodzaju firmy, i osoby jaka to nosi. Silna i ciekawa osobowość, a do tego geniusz w swoim fachu, może przyjść w gumiakach, i nikogo to nie oburzy, ani szacunku nie pozbawi. Bo gość ma inne atuty i przekorny charakter. Generalnie jednak w bankach, biurach prawnych, urzędach obowiązują ogólne, dość sztywne zasady. Natomiast jak to jest firma zajmująca się reklamą, modą, programami, itp., to mundurki są wręcz zakazane. Indywidualność się liczy, polot i wyobraźnia, to coś, co powinni mieć ludzie w takim miejscu.
    Podsumowując, nie przykładajmy jednej metki do wszystkiego, i nie mówmy, że w modzie to jest dobre a to zła, bo wszystko zależy od kontekstu i okoliczności. Pozdro

  • avatar

    drakaina

    Oceniono 67 razy 57

    Czemu wszystkie takie artykuły są pisane tak, jakby cała ludzkość pracowała w korpo? Dajcie tytuł "10 ubraniowych obciachów biznesmena" i wszystko będzie oczywiste.

  • avatar

    niewymierny

    Oceniono 62 razy 44

    Artykuł, a może raczej jego kontekst szczerze mnie rozbawił. Na wstępie bowiem można odnieść wrażenie, że autor szczerze wierzy w to, że w Polsce istnieje grono odbiorców dla tego artykułu. Jest to o tyle dziwne, że jak dla mnie potencjalnymi odbiorcami, dla których zawarte tu porady byłyby użyteczne, są "poważni biznesmeni", którzy nie wiedzą o tak podstawowych rzeczach, czytają ten słaby merytorycznie serwis i są polakami. Trochę mnie to rozśmieszyło, gdyż "poważni biznesmeni" dobrze wiedzą o tych wskazówkach, w Polsce mało jest jakichkolwiek biznesmenów, a dla kombinatorów, pomniejszych nowobogackich i innych miernot niestosowanie się do tych zaleceń nie będzie żadnym foux pas, bo obracają się w towarzystwie podobnych sobie miernot, które raczej nie mają pojęcia nawet o tak podstawowych zaleceniach, więc nie widzą potencjalnych modowych potknięć swoich kolegów. Jednakże będąc przy trzecim slajdzie zrozumiałem, że chodzi tu po prostu o nabicie wyświetleń reklam przez przypadkowych, jak ja, czytelników, czemu ma pomóc dodanie linku do tego artykułu na stronie głównej gazety.

  • avatar
  • avatar

    Gość: Old Wolf

    Oceniono 55 razy 43

    "skarpetki (....) do garnituru - wyłącznie czarne lub granatowe"

    Aha... zwłaszcza do lekkiego letniego, np. beżowego. Gratuluję autorowi wyczucia smaku.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX