Test gadżeciarskich odkurzaczy

Hałasuje, ślepy i pijany odbija się od ścian, trzeba go czyścić, dokarmiać prądem, często kosztuje grubo powyżej tysiaka. To najlepszy przyjaciel mężczyzny: robot sprzątający! W naszej wojnie domowej - wojnie cywilizacji, odkurzaczy, a przy okazji wojnie z kurzem - zmierzyło się dziesięciu zawodników, w tym dwóch superbohaterów USA.
Test gadżeciarskich odkurzaczy -  iRobot Roomba 780 i Neato XV 15 Test gadżeciarskich odkurzaczy - iRobot Roomba 780 i Neato XV 15 fot. Łukasz Falkowski, Maciej Zienkiewicz

Kręta droga do czystości

Okrągła maszynka przeznaczona do sprzątania podłóg i dywanów ma procesor zamiast mózgu, czujniki zamiast oczu i uszu, kółka zamiast nóżek, system szczotek zamiast rączek, brudy wchłania otworem gębowym niczym jamochłon. Robot zostanie przyjacielem domu. Musisz podnieść nogę, gdy nadjeżdża, usuwać przeszkody - fajna zabawa. Jeśli masz kota, będzie jego kumplem. Jeśli masz psa, może zostać wrogiem.

Puszczony samopas automat prędzej czy później wysprząta całe mieszkanie (lub piętro, średnio do 80_m2), niezależnie od jego geometrii.

Algorytmy są nie tyle skomplikowane, co niezrozumiałe. I zróżnicowane. Niektóre roboty wydają się jeździć bez sensu, inne konsekwentnie trzymają się schematu: od lewej do prawej. Okrążają nogi krzeseł, obchodzą drzwi, zawracają przy schodach, radzą sobie z progami i dywanami, pokonując wzniesienia niczym jeep 4×4. Nasze testy wykazały jednak, że warto poznać maluszka, jego nawyki i podejście do przeszkód. Pomóż mu pomóc tobie!

Maszynę odpalasz jednym przyciskiem - na obudowie lub pilocie. Klikasz tryb automatyczny. Niektóre oferują też "punkt": krótkiego kręcenia się w promieniu 1-2 m. Nie lubisz tej funkcji, duży brud prościej zamieść, robot nie da sobie z nim rady.

Czy ta technologia ma zatem sens? Tak! Zwłaszcza w dużych, niezagraconych mieszkaniach. Automat pomoże w utrzymaniu porządku, opędzluje kurz, zanurkuje pod łóżko, sprawi, że zmęczony po pracy, przekroczysz progi domu uśmiechnięty. Jednak papierki i większe kłaki, zwłaszcza te w kątach, zostaną na miejscu. Albo przesunięte. Po robocie sprzątającym trzeba sprzątnąć! Po lepszym mniej, to jasne. Za wyborem renomowanej marki przemawia też kwestia serwisu.

Zasady robo odkurzania

Do testów wybraliśmy hiciorskie Roombę i Neato, urządzenia Samsunga, Philipsa  i Kärchera, a także: Deepoo, Carneo oraz Agamę. Męczyliśmy je w domach i w sali konferencyjnej, gdzie zaliczyły szereg zdań i wyścigów. Osobnym testom poddaliśmy Scoobę, która czyści na mokro, oraz DirtDevila, który mopuje. Refleksje zebraliśmy w formie pisanej, impresje jako wideo. Wszystko traktowaliśmy w kategoriach zabawy, nie badań laboratoryjnych. Ręce umywamy!

5 przykazań robo odkurzającego

1. Podwiń kable. Nawet modele, które teoretycznie potrafią się wyplątać, męczą się okrutnie i z różnym skutkiem. Wyciągnij kapcie spod łóżka, podnieś zabawki, najlepiej przestaw krzesła - na pustej powierzchni powinny zostać tylko kurz i śmietki.

2. Jeśli odkurzasz, będąc w domu (zalecane przy dziewiczych próbach), wskocz na kanapę. Trafiony robot traci orientację i fason, kolejna zmienna w algorytmie zaburza logikę pracy, mieszkanie rysuje mu się od nowa, nie pamięta, gdzie był i co robił.

3. Potem odpalaj robota, wychodząc do pracy. Nie będziecie sobie przeszkadzać. Stwór nie dość, że się kręci, to jeszcze hałasuje. Jak to odkurzacz, wiadomo. Zadbaj wcześniej o naładowanie baterii i opróżnienie worka z kurzu. Czyść też regularnie szczotki - to męcząca robota. Ale konieczna. Jeszcze bardziej męcząca będzie naprawa uszkodzonej maszyny.

4. Większość robotów ładuje się sama w stacji dokującej. Jeśli twój ma automatycznie trafić po pracy do swojego domku, ustaw bazę zgodnie z instrukcją - czyli nie w kącie. I odpowiednio zaprogramuj maszynę.

5. Droższe mają w komplecie latarnie naprowadzająco-blokujące albo paski blokujące; jeśli topografia mieszkania tego wymaga, nie bój się skorzystać z tych pomocy.

Miłego nic-nie-robienia!

Test gadżeciarskich odkurzaczy -   jak one omijają Test gadżeciarskich odkurzaczy - jak one omijają fot. Łukasz Falkowski, Maciej Zienkiewicz

Skomplikowane manewry: kto zrozumie odkurzacz?

Algorytmy ruchu robocików to zazwyczaj niewiadoma. Z testowanych urządzeń kilka podąża konsekwentnie prostymi. Pozostałe - według sobie tylko znanego wzorca. Grunt, że dość skutecznie. Zazwyczaj 40-metrowe mieszkanko było obskoczone (brudne fragmenty dokładniej, detektory rozpoznają syf), nim maszyna szła spać. Większość sprawnie radzi sobie też z przeszkodami, które omija, wracając do wytyczonej trasy.

Test gadżeciarskich odkurzaczy, testy, gadżety

Na obrazkach śledzimy roombę pomykającą pod krzesłem i odbijającą się od rogu pokoju, okrążającą jakiś klocek niczym rekin ofiarę i... No właśnie, tego trójkątnego manewru u dołu już nie rozumiemy.

Test gadżeciarskich odkurzaczy, testy, gadżety

Test gadżeciarskich odkurzaczy - Głupia Olimpiada Test gadżeciarskich odkurzaczy - Głupia Olimpiada fot. Łukasz Falkowski, Maciej Zienkiewicz

Konkurencje: Głupia Olimpiada

Sprint do Bazy (zdjęcie powyżej)

W pierwszej konkurencji wystartowały tylko roboty ze stacjami dokującymi (od prawej): kärcher, philips, carneo, roomba, deepoo i samsung. Wyszło jak w głupiej olimpiadzie Monty Pythona, zawsze jakiś się gubił. Najmniej chyba deepoo.

Destruction derby

Test gadżeciarskich odkurzaczy, testy, gadżety

W ten sposób sprawdzaliśmy odporność maszyn na kable, a własną - na stres. Wygrała roomba, która jako jedyna potrafi czasem się wyplątać. Szczoty pozostałych łatwo się blokują. Najbardziej zabójcze są wąskie kable, wciągane kilometrami. Na dywaniki wszystkie roboty wjeżdżają bezproblemowo.

Brud do kwadratu

Test gadżeciarskich odkurzaczy, testy, gadżety

Kurz z worków tradycyjnych odkurzaczy, mąkę, cukier oraz confetti usypaliśmy w ładny kwadrat. Puszczone w trybie punktowym automaty trochę zgarniały, trochę rozsypywały, a papier zabijał wszystkie. Maszyny muszą mieć przygotowany teren pod sprzątanie. Tanie carneo nie było gorsze od konkurencji.

Test gadżeciarskich odkurzaczy -  iRobot Roomba 780 Test gadżeciarskich odkurzaczy - iRobot Roomba 780 fot. Łukasz Falkowski, Maciej Zienkiewicz

Oceny: iRobot Roomba 780 oraz Neato XV 15

Pijany Mistrz

iRobot Roomba 780

Cena: 2200 zł

Czas ładowania/pracy: 3/4 godz.

Poziom hałasu: 70 db

Od roomby wszystko się zaczęło. To czwarta generacja najpopularniejszych robotów. Najwyższy model 780 ma sześć czujników na podczerwień i 40 "wzorców zachowań" - ciężko zrozumieć, o co chodzi w chaotycznej jeździe. Dwie szczoty, kręcące się w przeciwnych kierunkach, wgarniają do paszczy brud naganiany przez wąsik. Maszyna wykrywa kurz, była na czele sprintu ku bazie, bardzo zgrabnie wyplątuje się z kabli - szczotki zaczynają pracować nazad. Ma filtr HEPA wciągający kurz z powietrza, jej gumowe obicie chroni meble. Do tego mówi i wydaje inne dźwięki. Na wyposażeniu pilot oraz dwie latarnie, pomagające w czyszczeniu kilku pomieszczeń (lub ich blokowaniu). Statystyczny Amerykanin kupowałby roombę.

Cena/jakość: 5

Test gadżeciarskich odkurzaczy, testy, gadżety, Neato

Laserowy Concorde

Neato XV 15

Cena: 2500 zł

Czas ładowania baterii: 3/1,5 godz.

Poziom hałasu: 77 db

Odpala niczym concorde - wydaje się, że zaraz odleci. W konkursie na szybki powrót do bazy jednak nie startował. Nie ma takiej funkcji, do domku (chybotliwego, bezpieczniej ładować z kabla) wraca po robocie. Ma za to system laserowego skanowania przestrzeni i na dzień dobry wykręca flipa, by promienie mierzyły spod czołgopodobnej kopuły. Potem jeździ równoległymi liniami, a dzięki prostej pupie potrafi opędzlować kąty. Turboszczota - jedyna - trzepie dywany, lecz łatwo wciąga kable. Zakazane przestrzenie odgradzasz taśmą. Uprzejme komunikaty pojawiają się na wyświetlaczu ("dziękuję za wyczyszczenie filtrów"). To przebój młodej kalifornijskiej firmy Neato Robotics (nowa wersja właśnie trafia do sprzedaży) i najpoważniejszy przeciwnik roomby.

Cena/jakość: 5

Test gadżeciarskich odkurzaczy -  Samsung NaviBot SR8845 Test gadżeciarskich odkurzaczy - Samsung NaviBot SR8845 fot. Łukasz Falkowski, Maciej Zienkiewicz

Oceny: Samsung NaviBot SR8845 oraz Philips HomeRun FC9910/01

Fotożuczek

Samsung NaviBot SR8845

Cena: 1200 zł

Czas ładowania: 2/1,5 godz.

Poziom hałasu: do 73 db

Świetny - bo tani i pomysłowy - strzał Samsunga. Robot najpierw ogląda przestrzeń, a potem rusza prostymi równoległymi, jak Neato. NaviBot nie ma jednak lasera, tylko patrzy szerokokątną (167 stopni) kamerką w sufit i cyka zdjęcia, a właściwie kręci film (30 kl./s), wyliczając wymiary pokoju. Skuteczniejszym badaniom sprzyja więc światło. Czy obiekty znajdujące się przed robotem są niemiłą niespodzianką? Niezupełnie: slalomem zajmie się 37 czujników. Są tu dwie szczoty zgarniające - one najlepiej ogarnęły bajzel, jaki został po naszych testach, dziękujemy! To była podłoga. Maszyna gorzej radzi sobie z dywanami i kablami. W komplecie pilot, latarnia przewodnik/ochroniarz, filtr HEPA. Futurystyczny design, panel dotykowy, niezbyt głośny. Super.

Cena/jakość: 6

Test gadżeciarskich odkurzaczy, testy, gadżety, Philips, HomeRun

Droższy Fotożuczek

Philips HomeRun FC9910/01

Cena: 2200 zł

Czas ładowania/pracy: 3/1,5 godz.

Poziom hałasu: 70 db

Philips to droższy samsung. Też ocenia przestrzeń okiem kamery na czole. Też potrzebuje do tego światła. Też są dodatkowo detektory na podczerwień. Też jeździ prostymi. Też niezbyt głośny. Też ma dwie szczoty boczne i jedną główną, stację dokującą oraz pilota. Ale nie ma latarni. Oba produkty pojawiły się mniej więcej w tym samym momencie (2010 r.). Samsung wydaje się skuteczniejszy na podłodze, Philips trochę dzielniej pomyka po przeszkodach - przewidziano do tego osobne tryby (dywan, progi). Po naszych sztubackich testach nie wskażemy z pełną odpowiedzialnością zwycięzcy tego singla, ogłaszamy więc remis. Kiedy jednak przyjdzie do zakupów, decyzja jest oczywista. Wystarczy porównać ceny.

Cena/jakość: 4

Test gadżeciarskich odkurzaczy -  Kärcher RC3000 Test gadżeciarskich odkurzaczy - Kärcher RC3000 fot. Łukasz Falkowski, Maciej Zienkiewicz

Oceny: Kärcher RC3000 oraz Ecovacs Deepoo D76

Die Enigma

Kärcher RC3000

Cena: 3200 zł

Czas ładowania/pracy: 20/60 min

Poziom hałasu: 54 db

Niemiecka firma z ogromnym doświadczeniem w produkcji maszyn czyszczących stworzyła prostego robota, którego... nie udało nam się opanować. RC3000 jest żółciutki, cichutki, szybciutki. Malutki - ale z wielką stacją dokująco-czyszczącą. Do tej... nigdy nie dał rady wjechać. Może nie doczytaliśmy instrukcji? Na obudowie dwa przyciski. Nie ma pilota ani latarni. W teorii: ideał dla idioty! W praktyce: nie pojęliśmy istoty działania RC3000. Brak regulacji, komunikatów, algorytm trasy mocno losowy - odbija się od przeszkody, skręca o parę stopni, próbuje dalej prosto - i tak aż do kolejnej bariery. Przy tej cenie i konkurencji kupno tajemnicznego modelu sprzed ładnych paru lat nie wydaje się dobrym pomysłem. Może Kärcher pomyśli o rywalizacji z wodną Scoobą?

Cena/jakość: 3

Test gadżeciarskich odkurzaczy, testy, gadżety, Ecovacs, Deepoo

Słodka Hybryda

Ecovacs Deepoo D76

Cena: 3000 zł

Czas ładowania/pracy: 3/1,5 godz.

Poziom hałasu: 62 db

Test gadżeciarskich odkurzaczy, testy, gadżety, Ecovacs, DeepooGórnopółkowy produkt z Chin, których już nie można traktować jako producenta tanich podróbek. Firma Ecovacs specjalizuje się w robotach, Deepoo D76 to najlepszy z modeli. Podobnie jak kärcher - ma superstację dokującą, wciągającą kurz z maszyny. Robot bez problemu wskakuje do bazy, są dla siebie stworzeni! W komplecie walizka z wężem, rurą i nasadkami - pojemnik na brud może służyć jako klasyczny odkurzacz! D76 jest cichy i skuteczny (choć bliższa mu teoria chaosu niż matematyka kwantowa). A do tego słodki, mówi: "oj", "aj" - oraz zdania złożone. Liczne opcje programowania, ekran LCD, pilot, latarnia. Boli tylko cena.

Cena/jakość: 4

Test gadżeciarskich odkurzaczy -  Agama AiBOT RC330A Test gadżeciarskich odkurzaczy - Agama AiBOT RC330A fot. Łukasz Falkowski, Maciej Zienkiewicz

Oceny: Agama AiBOT RC330A oraz Carneo Smart Cleaner 610

Zabawka

Agama AiBOT RC330A

Cena: 500 zł

Czas ładowania/pracy: b.d./1 godz.

Poziom hałasu: 65 db

Zabawka za parę stówek. Wąsiki zgarniają kurz do niewielkiej gęby, która ssie mocą 7-watowego silniczka (w innych urządzeniach jest to około 30 W). Nie ma młócąco-zgarniającej szczoty głównej, stacji dokującej, pilota ani latarni. Lecz maszyna zatrzyma się przed ścianą (nie na niej), jest cicha, można nałożyć quasi-mopka oraz wyregulować "czujnik schodów", jeździ w jednym z trzech programów (spirala, wzdłuż ścian, chaos). No i - przede wszystkim - kosztuje grosze. Choć pięć aibotów raczej nie poradzi sobie z pokojem lepiej niż jedna roomba, to wcale niekoniecznie oznacza, że aibot sprząta pięciokrotnie gorzej (może tylko trzykrotnie?)... Opisujemy niską półkę tajwańskiego producenta, model 530A (770 zł) wydaje się już nieco sensowniejszy.

Cena/jakość: 3

Test gadżeciarskich odkurzaczy, testy, gadżety, Carneo, Smart Cleaner

Chiński Ultrafiolet

Carneo Smart Cleaner 610

Cena: 800 zł

Czas ładowania/pracy: 5/1,5 godz.

Poziom hałasu: 55 db

Może kryć się pod innymi nazwami: Samba, Daily Cleaner, Ecorobot. Podobne nakładki, ta sama elektronika i podwozie strzelające promieniami UV (lampka po prawej), rzekomo zabijającymi bakterie na śmierć. To "chiński" patent o dość topornym wykonaniu, ciężki w czyszczeniu, wkręcone kable go powalają, niechętnie pokonuje progi, nakładka mopa to rodzaj żartu. Ale z ostrym brudem radzi sobie nie gorzej niż drodzy konkurenci. Szczoty zgarniają i wpychają zawzięcie, co udowodnił, skutecznie młócąc w trybie punktowym. Do bazy (migającej niczym policyjny kogut) trafia sprawnie i szybko, potrafi okrążyć nogę krzesła, ma ekran LCD, pilota i "rączkę". Wróżymy problemy z serwisowaniem, lecz przy takiej cenie - warto zaryzykować.

Cena/jakość: 4

Test gadżeciarskich odkurzaczy -  iRobot Scooba 385 Test gadżeciarskich odkurzaczy - iRobot Scooba 385 fot. Łukasz Falkowski, Maciej Zienkiewicz

Oceny: iRobot Scooba 385 oraz Evo DirtDevil M678

Aquaman

iRobot Scooba 385

Cena: 1600 zł

Czas ładowania/pracy: 4 godz./b.d.

Poziom hałasu: 71 db

A to zupełnie inna, bo wodna bajka. Napełniana płynem myjka podłogowa jest dziełem firmy iRobot, podobnie jak Roomba. Scooba odkurza, zmywa, szoruje i suszy jednocześnie. Dwa, a nawet cztery w jednym! Odpala głośny silnik i kręci spiralę, potem jeździ przypadkowymi prostymi. Dobra do drewna, linoleum i kafli, omija dywany, można jej ustawić latarnię. Podobnie jak odkurzacze nie wchłoną śmietków - Scooba nie usunie poważnych plam i mopa nie zastąpi. Choć nad taką szczotą teoretycznie ma przewagę, bo myje czystym płynem. Banalna w obsłudze, prosta w napełnianiu (mały pojemnik: 0,75l) i opróżnianiu. Nie ma bazy. Dobra cena, dobry pomysł.

Cena/jakość: 5

Test gadżeciarskich odkurzaczy, testy, gadżety, Evo, DirtDevil

Biały Diabełek

Evo DirtDevil M678

Cena: 1300 zł

Czas ładowania/Pracy: b.d./2 lub 3 godz.

Poziom hałasu: b.d.

Prosty i uroczy polerko-mop niemieckiej produkcji. DirtDevil to malutki (25 cm). kwadratowy robocik ze zdejmowaną ściereczką z mikrofibry, który porusza się w przód i tył. Kroczek po kroczku, cichutko, szybciutko. Nic więcej. Po dojechaniu do ściany zawróci, nogę krzesła okrąży. Szmatkę można zmoczyć wodą (teoretycznie tylko wodą), ale nie trzeba - w trybie "na sucho" po prostu wali przed siebie (tak może pracować o godzinę dłużej niż przy mopowaniu). Orientację w świecie zapewnia mu latarnia - podczas sprzątania winna być postawiona w widocznym miejscu. Robocik za jednym podejściem opędzluje 25 m2 (odkurzacze automatyczne robią koło 80 m2). W idealnym świecie użytkownik najpierw odpala automatyczny odkurzacz, potem scoobę, a na dobranoc dirtdevila. Tylko kogo stać na trzy maszyny?

Cena/jakość: 4

Więcej o:
Komentarze (13)
Test gadżeciarskich odkurzaczy
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • ska3kanelly

    Oceniono 4 razy 4

    "Dla prawdziwych (leniwych) facetów: test gadżeciarskich odkurzaczy"
    I kto powie, że to nie jest seksizm?

  • Gość: sprzątacz

    Oceniono 1 raz 1

    To ma być test ? Albo się redaktor nie przyłożył albo to tępak...

  • Gość: Piotr

    0

    Tak się składa, że Neato przewyższa roombę, samsunga i rowentę. Mam 3 neato, dwie roomby, jednego samsunga i jedną rowentę, to wiem co mówię. Neato jest inteligentny i ciągnie jak normalby odkurzacz. Po Neato stawiam na rowentę, później roomba a na końcu najglupszy samsung.

  • Gość: koralovva

    0

    nie polecam robotów neato i samsunga - wydawac pieniadze lepiej na porzadne roboty sprzatajace i mam na mysli iroboty Roomba. Wiem co mowie - jak chcecie dokladnego sprzatania to posluchajcie mojej rady :)

  • asiorekpe

    0

    jak dla mnie roboty samsunga neato wypadają o wiele gorzej niż iroboty. Krócej chodzą i głośniej a do tego nie sprzataja tak dobrze :)

  • Alan Staybach

    0

    hahahaha roomba nazwana pijanym mistrzem :D genialne, to będzie mój argument sprzedażowy, że jeździ chaotycznie ale sprząta po mistrzowsku i że w tym szaleństwie ejst metoda. jako sprzedawca w dziale agd mogę się zgodzic z opinią ze roomba przewyższa neato

  • andrzejb52

    Oceniono 1 raz -1

    Uwielbiam czytać takie komenty jak tutaj... Pisanie o "wielkim nieobecnym", który w innych testach zajmuje 5 miejsce (na 5 urządzeń). iRobot ma nadal wielką przewagę nad innymi robotami. Owszem są pola, na których inne sprawują się lepiej, ale wciąż całokształt jest najlepszy w przypadku iRobota

  • Gość: groszek

    Oceniono 5 razy -1

    szkoda że nie opisali ASUS'a AGAiT bardzo fajny tani automatyczny odkurzacz, ja kupiłem nowy na allegro za około 300zł, i jestem bardzo zadowolony. Bo jak ktoś wcześniej napisał jestem leń do kwadratu a jak wracam z pracy to fajnie poczuć ( a raczej nie czuć ) wczorajszych chipsów na podłodze.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX