Apple kontra reszta świata

19.11.2012 13:38
Apple to firma najbogatsza, najmodniejsza, najbardziej innowacyjna i... wzbudzająca największe kontrowersje. Dzięki niej mamy dotykowe smartfony, tablety, ultralekkie notebooki - z przyjemnym interfejsem graficznym.
1 Apple kontra reszta świata Apple kontra reszta świata rys. Łukasz Majewski (Tin Boy)

iŚwiat vs reszta świata

Pół świata kupuje produkty, nad którymi unosi się duch Steve'a Jobsa. Drugiej, bardziej rozproszonej połowie, nie smakuje nadgryzione jabłko. Wybiera urządzenia i systemy konkurencyjnych firm. Co kręci ifana, a co resztę ludzkości?

Pięć lat temu moglibyśmy śmiało napisać, że smartfona tak łatwego w użyciu jak iPhone konkurencja Apple'a po prostu nie ma. I nie ma tak lekkiego ultrabooka jak Macbook Air (oczywiście, gdyby cztery lata temu znano słowo "ultrabook"). Przed dwoma laty moglibyśmy zaś napisać, że tablet taki jak iPad jest poza zasięgiem innych firm. Dziś dzięki ekspansji Androida i Windowsa smartfonów porównywalnych do iPhone'a jest mnóstwo. Tablety? IPad wciąż ma dwie trzecie rynku, ale konkurencja wzięła się do pracy  i walczy coraz skuteczniej. Ultrabooki, czyli kopie Macbooka Air? Dzięki inicjatywie Intela też przybywa ich błyskawicznie.

"Co jest lepsze" - to pytanie z gatunku: "Jak żyć". Kolejne strony są polem bitwy na argumenty i emocje między wieloletnim użytkownikiem produktów Apple'a (dziennikarzem gospodarczym) a trzema ekspertami z redakcji pism technologicznych. Oko za oko, słowo za słowo, smartfon za smartfona, tablet za tablet, ultrabook za ultrabooka. Zapraszamy na konfrontację: iŚwiat vs reszta świata!

2 iPhone 5 iPhone 5 fot. Apple

Smartfony

iPhone

Apple kontra reszta świata, apple, smart fon, tablet, laptopy, Dariusz Ćwiklak, zastępca kierownika działu gospodarczego ?Gazety Wyborczej?

Na czerwcowej konferencji Google'a jednym z bardziej podkreślanych punktów był Project Butter, czyli optymalizacja najnowszej odsłony systemu Android, tak by wreszcie działał sprawniej - nie wieszał się, lepiej odpowiadał na dotyk, płynnie odtwarzał animacje. iPhone od pierwszego modelu nie potrzebuje żadnego "masła"! Choć w porównaniu z konkurencją urządzenie nie ma ani najszybszego procesora, ani najwięcej pamięci operacyjnej, zawsze wszystko działało gładko. Firma sama produkuje i komórkę, i system. Jedno z drugim jest więc spasowane jak części w niemieckim silniku. iOS, obecnie w wersji szóstej, to największy atut telefonu Apple'a.

Najbardziej irytujące w telefonach z Androidem jest zaś to, że wybierając smartfon - jak saper - klient może trafić na niewypał. Czyli model, który nigdy nie doczeka się aktualizacji systemu. Każdy iPhone miał zawsze trzy/cztery aktualizacje iOS, zazwyczaj dodające naprawdę przełomowe funkcje. Dlaczego jeszcze - mimo coraz silniejszej konkurencji - pozostanę przy smartfonie Apple'a? Bo w programy na iPhone'a zainwestowałem całkiem sporą sumkę. Myśl o kupowaniu wszystkiego od nowa odstręcza mnie od przesiadki. Dzięki umiejętnemu zachęcaniu deweloperów do pisania aplikacji Apple osiągnęło cel. Ktoś, kto sporo wyłożył na oprogramowanie, tak łatwo platformy iOS nie porzuci. A ktoś, kto dopiero na smartfona się decyduje i wybiera go właśnie pod kątem aplikacji, nie może iPhone'a zignorować. Tu ma ich największy wybór (ponad 500 tys.). Co istotniejsze - to właśnie ten system wolą deweloperzy, bo użytkownicy iOS-a chętniej płacą.

W przypadku Androida tak różowo nie jest. "Rozbicie dzielnicowe" na tym rynku to jeden z poważniejszych problemów Google'a, producentów i deweloperów. Bo jak pisać aplikacje, które muszą uwzględniać dziesiątki telefonów z różnymi ekranami, aparatami itd., a na dodatek z różnymi wersjami systemu? Mam w domu pierwszego Samsunga Galaxy. To naprawdę nieźle podpatrzony iPhone. Ale co z tego, skoro do dzisiaj nie doczekałem się żadnej aktualizacji systemu? Jak był Android "dwa z groszami", tak został. Wypadałoby jeszcze wspomnieć o Windows Phone 7.5. Ale po co, skoro modele z tym systemem zostały przez Microsoft zostawione dla WP8 (oczywiście nie dostaną upgrade'u)? Tym jeszcze nie miałem okazji się pobawić, więc nie odniosę się do zachwytów Mieszka.

Napisałem mnóstwo o oprogramowaniu iPhone'a, bo to jego główna przewaga. Reszta (design, możliwości techniczne) stanowi miły dodatek.

Apple kontra reszta świata, apple, smart fon, tablet, laptopy, Samsung i Windows Phone

Windows Phone

Apple kontra reszta świata, apple, smart fon, tablet, laptopy, Mieszko Zagańczyk zastępca redaktora naczelnego "Mobility"

Dlaczego stawiam na Windows Phone - i mówię tu zarówno o dopiero co przeze mnie dotykanej nowej ósemce, jak i dobrze znanej wersji 7.5? Po pierwsze za interfejs. Oryginalny, intuicyjny i wygodny w obsłudze. Microsoft tworząc Metro UI (dziś znany jako Modern UI), nikogo nie kopiował i zrobił coś przełomowego. Interaktywne kafelki na głównym pulpicie, które wyświetlają na bieżąco najpotrzebniejsze informacje, to coś, o czym użytkownik iPhone'a może tylko śnić. Odświeżony interfejs WP8 na ekranie HD Super AMOLED 4,8 cala w nowym Samsungu Ativ S zrobi wrażenie nawet na zatwardziałych iFanach. Po drugie za szybkość i niezawodność - telefony z WP nie potrzebują wyśrubowanych procesorów ani ton RAM-u, by sprawnie działać. Przeglądanie menu czy korzystanie z programów przebiega komfortowo, no i nigdy nie zdarza się, by system uległ zawieszeniu. Po trzecie za aplikacje - jest już ich ponad 110 tys., więc każdy znajdzie coś dla siebie. Prawda, Darku: iOS oferuje znacznie więcej, ale przecież 110 tys. to aż nadto, by zaspokoić potrzeby użytkowników. No i w AppStore ilość nie przechodzi w jakość - liczba śmiecia jest tam nieprawdopodobna! A do tego aplikacji nie można bezpłatnie testować ani zwracać. Po czwarte za darmowy pakiet Microsoft Office, który dostarcza do smartfona funkcjonalność programów biurowych niewiele mniejszą niż na komputerze. Dokumenty Worda, Excela czy PowerPointa po edycji można przechowywać w chmurze SkyDrive i dzielić się nimi ze współpracownikami. To wszystko jest za darmo, gdy tymczasem Apple wydusza od użytkownika iPhone'ów po 30 zł za każdą z biurowych aplikacji oddzielnie! Po piąte za nawigację - w telefonach Lumia jest (a w przyszłych generacjach telefonów Windows Phone wszystkich marek będzie) instalowane świetne oprogramowanie Nokia Nawigacja z darmowymi mapami całego świata. Użytkownicy iPhone'ów zostali "uszczęśliwieni" pełnymi błędów mapami w iOS6, a za prawdziwe nawigacje muszą znów słono płacić. Po szóste za aparaty - wszystkie telefony Windows Phone mają sprzętowe przyciski migawki, dzięki którym można wzbudzić aparat nawet z ekranu startowego, a także błyskawicznie robić dobre zdjęcia. Do tak zaawansowanego aparatu z PureView, który znalazł się w Nokii Lumii 920, iPhone nawet się nie zbliża.

Wreszcie za świetną integrację z Facebookiem i Twitterem. Fejs jest wbudowany w system, możesz przeglądać społecznościowe aktywności znajomych z poziomu książki kontaktów, a Facebook Chat połączono ze skrzynką SMS. Prawda, że fajne?

3 iPad iPad fot. Peter Belanger

Tablety

iPad

Apple kontra reszta świata, apple, smart fon, tablet, laptopy, Dariusz Ćwiklak, zastępca kierownika działu gospodarczego ?Gazety Wyborczej?

Tablet Apple'a działa pod tym samym systemem co iPhone - dlatego mógłbym zrobić śmiało "kopiuj/wklej" wszystkiego, co napisałem powyżej. Dodać można tylko, że w przypadku aplikacji tabletowych przewaga iPada jest po prostu miażdżąca. Tu możesz mieć pewność, że jeśli twoja ulubiona gazeta lub czasopismo wyjdą w wersji na tablet, najpierw będzie to iPad. Jeśli czekasz na tabletową wersję ulubionej gry - też najpierw pojawi się u Apple'a. I tak dalej. Trudno przecież zignorować dwie trzecie rynku. Ale nowy iPad to także 10 godz. pracy na jednym ładowaniu baterii - i jest to 10 godz. realnego użytkowania, a nie reklamowa ściema! Wychodzi na to, że wygrywam godzinę z Nexusem, choć mam większy ekran.

Ogromną zaletą mojej mobilnej trójcy (i mógłbym to napisać w dowolnym miejscu tego tekstu) jest synchronizacja danych między urządzeniami. Jeszcze kilka lat temu utrzymanie takiej samej wersji książki adresowej, kalendarza czy zakładek w przeglądarce na różnych urządzeniach było wyższą szkołą jazdy. Teraz rzecz sprowadza się do zalogowania się na konto w iCloud. Dzięki temu wizytówka wprowadzona w iPhonie pojawi się od razu w książce adresowej na iPadzie i macbooku. Wpis do kalendarza zrobiony na iPadzie też błyskawicznie się rozpropaguje. A jeśli chcę przeczytać później jakąś stronę w sieci, wystarczy zapamiętać ją w odpowiedniej zakładce. Nawet wiadomości wymieniane z innymi użytkownikami iPhone'ów i iPadów mogę odbierać i wysyłać w każdej chwili z telefonu, tabletu albo komputera. Nie ma znaczenia, co mam pod ręką - każde urządzenie będzie miało równie aktualne dane.

Apple kontra reszta świata, apple, smart fon, tablet, laptopy, Nexus 7

Nexus 7

Apple kontra reszta świata, apple, smart fon, tablet, laptopy, Jerzy Łabuda redaktor Newsweek.pl, Forbes.pl

Artykuł zaczyna się od stwierdzenia, że Apple jest firmą najbardziej innowacyjną. Wiele dobrego da się o niej powiedzieć, ale na pewno nie powyższe. Tim Cook i spółka są po prostu geniuszami w doprowadzaniu do perfekcji? cudzych pomysłów. Chętnie zresztą poznam jakąś nową, przełomową technologię wynalezioną przez Apple (oprócz zaokrąglonych rogów urządzenia). Apple zrobiło pierwszy smartfon czy tablet? I co jeszcze? Chodziło po wodzie?

Jeśli Darek pisze, że w iPhonie wszystko działa jak w niemieckim silniku, to pewnie ma na myśli silnik chiński. Zresztą identyczny jak wszystkie inne silniki konkurencyjne, tylko dwa razy droższy i bez działających map. Chcecie poznać coś z naprawdę dobrym silnikiem i bez ceny powiększonej o wynagrodzenie działu prawnego Apple'a? Proszę: Asus Google Nexus 7.

Od razu zaznaczam - nie wierzę w tablety większe niż 7 cali. Po jaką cholerę mam nosić 10-calowy kawałek aluminium, który waży niewiele mniej i zajmuje niewiele mniej miejsca niż ultrabook? Na ultrabooku mogę pracować, na dużym tablecie mogę sobie pograć w naprawdę duże "Angry Birds". Zapomnijcie.

No więc trzymam w ręku 7 cali ciekawej technologii. 340 g, ekran LCD IPS 1200×800 pikseli, układ Tegra 3 Nvidii. Rano służy mi jako gazeta, skrzynka pocztowa, klient Facebooka, Twittera, kalendarz, telefon z wideo. I jak chcę sobie dolać kawy, mogę go schować do kieszeni. Działa na baterii 9 godz. I jeśli piszę, że działa, to mam namyśli 9 godz. grania, oglądania, surfowania. Sprawdzone. Aha, na Nexusie 7 działają Mapy Google (także offline). Na iPadzie "działają" "mapy" Apple. Darek pisze, że spotkanie, kontakt czy zakładki zrobione na iPadzie magicznie synchronizują się z innymi urządzeniami Apple'a. Kojarzycie Gmail? Darmową usługę Google, którą znamy od 2004 r.? No, to ona ma kalendarz i wiele innych ciekawych rzeczy dziwnym trafem takich samych jak w "innowacyjnym" systemie iOS.

Wracamy do Nexusa 7. Jakie ma wady? Brak czytnika kart, brak modemu 3G, brak wyjścia HDMI, brak tylnego aparatu. Dla mnie akurat te opcje są zupełnie zbędne, ale z dziennikarskiego obowiązku wymieniam.

Nexus 7 łatwo się rozbiera (wiem, nie każdy ma przymus rozbierania sprzętu - ale ja mam), można wymienić baterię (hello iPad), odlutować aparat, USB* czy wyjście słuchawkowe - dla geeków to kupa frajdy. A wiadomo, że bycie geekiem jest dziś sexy;). Cena Nexusa 7 (16 GB) to 999 zł, sprawdźcie, ile kosztują iPady. Na koniec - Apple właśnie wypuściło innowacyjny produkt - 7-calowy iPad! Jak oni na to wpadli?

* USB - gniazdo, które mają wszystkie smartfony i tablety oprócz innowacyjnych iPada i iPhone'a

4 Macbook Air Macbook Air fot. Apple

Ultrabooki

Macbook Air

Apple kontra reszta świata, apple, smart fon, tablet, laptopy, Dariusz Ćwiklak, zastępca kierownika działu gospodarczego ?Gazety Wyborczej?

Tu można zachwycać się precyzyjnie wyciętą z jednego kawałka aluminium obudową (dzięki temu jest niezwykle mocna), lekkością (ok. 1,3 kg w przypadku modelu 13 cali) czy 7-godzinnym czasem pracy na baterii. Konkurencja próbuje gonić oryginał pod względem designu i podzespołów. Ale Apple ma nad nią kilkuletnią przewagę - pierwszy Macbook Air został zaprezentowany na początku 2008 r. Aby zbudować "najcieńszy notebook na świecie", firma musiała zamówić u Intela specjalną wersję procesora Core 2 Duo, zajmującą o dwie trzecie mniej miejsca. Po latach Intel uznał, że skoro pomysł supercienkiego laptopa chwycił, to namówi innych na produkcję podobnych komputerów. Tak narodziły się ultrabooki.

Dla mnie największą przewagą Macbooka nad ultrabookami jest znów oprogramowanie. Mac OS X to dojrzały system operacyjny. Także w tym przypadku Apple kontroluje zarówno hard-, jak i software, więc jedno z drugim współgra bez zastrzeżeń. Po kilku godzinach spędzonych z Windowsem w redakcji - w domu na Mac OS X odpoczywam, bo nie jestem bombardowany dziesiątkami komunikatów, co komputer akurat robi lub nie robi, z których większość jest mi zbędna. Wreszcie mogę skupić się na pracy, nie na obsłudze komputera.

A na koniec wstydliwe wyznanie: pracuję na macintoshach od 1997 r. i nie używam żadnego programu antywirusowego. I nic. A siedzę w sieci na okrągło.

Apple kontra reszta świata, apple, smart fon, tablet, laptopy, Fujitsu Lifebook U772

Ultrabooki

Apple kontra reszta świata, apple, smart fon, tablet, laptopy, Konstanty Młynarczyk redaktor naczelny ?Chipa?

Macbook Air jest śliczny i solidny. Jednak każdemu, kto by mnie zapytał o radę, poleciłbym supercienki notebook z Windowsem 7 - albo lepiej z cieplutką "ósemką". Ultrabooki (czyli takie laptopy z procesorem Intela) oferują bowiem więcej. Np. lepszy ekran. 13-calowy Air może pochwalić się rozdzielczością 1440×900. Asus Zenbook UX31 wyświetla 1920×1080 pikseli! Ultrabooki mają zazwyczaj więcej złączy (często jest więcej USB, a także LAN). Chcesz pracować na ultrabooku jak na prawdziwym laptopie? 14-calowy Fujitsu Lifebook U772 umożliwia podłączenie do stacji dokującej, rozszerzającej jego możliwości. Supermobilne macbooki nie mają modemów 3G, więc poza siecią Wi-Fi nie mają dostępu do netu. W przypadku ultrabooków problem występuje rzadziej - do wielu włożysz SIM-a. Ultrakomputery nie są tanie, ale nie muszą być ultradrogie. Za Apple'owski zapłacisz co najmniej 5600 zł, dwukrotnie więcej niż za najtańszy ultrabook! Wciąż nieprzekonany? Dorzucę jeszcze to: każdy Macbook Air wygląda tak samo. Konkurencja oferuje różne, ekstrawaganckie lub stonowane oblicza - weź takie, jakie najbardziej ci pasuje.

No i Darek mówi, że "makówka" to nie tylko sprzęt, lecz również system. Argument jest obosieczny - dla wielu to właśnie Windows stanowi zaletę. Na Mac OS można nie używać programu antywirusowego i nie złapać żadnego malware'u? Na Windzie też. I też siedzę w sieci na okrągło!

Komentarze (1)
Apple kontra reszta świata
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    Gość: jedrek

    0

    macbook air ? a o pro to już zapomnieli ? o retinie również nic, ach wy fanboje

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX