Nudy nie było - najważniejsze technologie 2010 roku

Jak śpiewał Przemysław Gintrowski w tytułowej piosence 'Zmienników': 'Świat się kręci, czas nie stoi, czas ucieka'. Co więcej, z roku na rok czas ucieka coraz szybciej. A wokół czego kręci się ten świat?
iPad Cena: 2 tys. zł 16 GB, Wi-Fi
iPad Cena: 2 tys. zł 16 GB, Wi-Fi

Tablety

Kosztuje górę pieniędzy. Lista funkcji, których nie ma, jest dłuższa niż lista wyposażenia dodatkowego w mercedesie. Tylko kogo to obchodzi, skoro i tak jest najfajniejszy?

Mowa, oczywiście, o iPadzie - zwykłym/niezwykłym tablecie Apple'a. Od kwietnia sprzedało się około 10 mln sztuk. Kolejny egzemplarz znajduje nabywcę co trzy sekundy. Do nas trafił oficjalnie dosłownie przed chwileczką. Dlaczego ludzie są gotowi wydać dwa tysiące złotych na coś, co nie ma klawiatury, złącza USB, kamery i kilku innych rzeczy, które zwykli pececiarze uznają za oczywiste?

O sile tabletu z jabłuszkiem, poza modą i designem, stanowią zasoby zgromadzone w App-Storze, iTunes oraz iBookstorze. Urządzenie znakomicie sprawdza się jako przenośna konsola do gier i przeglądarka internetu. Trochę gorzej jako czytnik e-booków: obsługujący multitouch niemal 10-calowy LED-owy superekran dotykowy to jednak nie e-papier. Jeśli chodzi o system i interfejs, jest przerośniętym iPhone?em. Nikt nie opanował sztuki tłumaczenia sobie braków tak jak klienci Apple?a. Nie mogę uruchomić dwóch aplikacji równocześnie? To dobrze - przynajmniej nie rozprasza to mojej uwagi.

Za Apple ruszyła konkurencja. Napisaliśmy, że jest drogi? I tak tańszy od dostępnych w Polsce Galaxy Taba (mniejszego, ale z kamerką i możliwością dzwonienia) czy dwuekranowej Toshiby Libretto. Wkrótce obudzą się kolejne firmy. Lecz świat wciąż trąbi o iPadzie. Teraz o oczekiwanym iPadzie 2.

iPad Cena: 2 tys. zł 16 GB, Wi-Fi

 

Czytaj też na Logo24:

Nie wiadomo czy najnowszy produkt Apple powtórzy sukcesy iPoda i iPhona.

Wiadomo za to, że pojawienie się iPada już wykreowało nowy segment rynku o nazwie tablety. Przyjrzałem się z bliska najnowszemu dziecku Steve Jobsa.

Kinect Cena: 570 zł z grą Kinect Cena: 570 zł z grą "Kinect Adventures"

Konsole na ruch

Konsole zrobiły kolejny krok na drodze do "fajności doskonałej". W tym przypadku "lepsze" zostawia "dobre" lata świetlne z tyłu. Postaciami nie sterujemy za pomocą pada: awatary naśladują ruchy gracza. PlayStation Move i pionierskie Nintendo Wii wykorzystują do tego celu (przede wszystkim) kontrolery, które użytkownik trzyma w dłoni. Dalej poszedł Microsoft. Xbox 360 śledzi i analizuje ruchy za pomocą wypasionej kamerki Kinect - nie potrzebujesz dodatkowego urządzenia. Nie wystarczy wstać z fotela i machać rękoma. Tu pracuje całe ciało. Liczba spalanych kalorii wzrasta, a wraz z nią zapotrzebowanie na energię. Ponad 4 mln osób, które zakupiły gadżet od połowa września, będzie teraz wydawać więcej na jedzenie, gospodarka przyspieszy i kryzys gospodarczy zażegnany. Więcej o konsolach na następnych stronach.

Kinect Cena: 570 zł z grą "Kinect Adventures"

 

Czytaj też na Logo24:

Nowe zestawy konsolowe

Cztery lata zajęło Microsoftowi i Sony przygotowanie riposty na sterowaną za pomocą ruchu gracza (kontrolera) przebojową konsolę Wii.
Philips 46PFL9705H Cena: 9600 zł
Philips 46PFL9705H Cena: 9600 zł

Telewizory 3D

Równo przed rokiem do kin trafił "Avatar" Jamesa Camerona. Nic dziwnego, że styczniowe targi elektroniki użytkowej CES 2010 w Las Vegas (podobnie zresztą jak poprzednie) stały pod znakiem telewizji 3D. Każdy producent za punkt honoru przyjął pokazanie przynajmniej kilku modeli odbiorników i Blu-rayów, które wspierają tę technologię. Było tylko kwestią czasu, kiedy urządzenia zawitają do sklepów.

Dzisiaj każda kinowa produkcja dla dzieci (i co drugi megahicior dla dorosłych) musi być w 3D. Jeśli chodzi o telewizory, cała ta "rewolucja" odbywa się jednak przy śladowej podaży trójwymiarowych treści. Na płytach dostępnych jest kilkanaście tytułów, Cyfra+ i Telewizja n przeprowadziły ze dwie transmisje sportowe, pokazały jakiś film. "Enka" startuje też z pionierskim kanałem 3D, lecz tak naprawdę dopiero raczkujemy. Słabym pocieszeniem jest fakt, że wiele telewizorów potrafi przetwarzać do trójwymiaru obraz 2D, bo efekt jest mierny (wrażenie głębi, ale obraz "nie wychodzi" z ekranu). W dodatku do oglądania potrzebne są dość masywne okulary. Nie ma mowy o zerkaniu na odbiornik znad gazety ani prowadzeniu ożywionej konwersacji towarzyskiej twarzą w twarz.

Z kilkunastu dostępnych modeli świat zwrócił baczniejszą uwagę na Philipsa 46PFL9705H, wyróżnionego nagrodą EISA dla najlepszego telewizora LCD. Ma 3D, internet, podświetla matrycę dwoma tysiącami wyłączanych strefami diod LED, a na zewnątrz emituje klimatyczny ambilight (patrz zdjęcie). Jego parametry (kontrast, odświeżanie) nie zapewniają lepszego trójwymiaru, ale idealny drugi wymiar - owszem. Bo trójwymiarowe telewizory są, po prostu, najlepsze na rynku. Mimo wysokich cen sprzedają się więc nieźle. No i wolimy wydać trochę więcej, aby przygotować się na rewolucję. Nawet jeśli to najbardziej anemiczna rewolucja w dziejach ludzkości.

Philips 46PFL9705H Cena: 9600 zł

 

Czytaj też na Logo24:

Polacy na telewizory 3D wydają 10 mln złotych miesięcznie. Czy warto już inwestować w nową technologię? Przybyliśmy, zobaczyliśmy, oceniliśmy. Odwiedziliśmy "wielką szóstkę" producentów, porównywaliśmy obraz na zwykłych LCD, na LED-ach i plazmach.

Internet w telewizorze to taka telegazeta na sterydach. Newsy, pogoda, wiadomości sportowe, ale też wideo z YouTube'a i zdjęcia z Picasy.

Zachęcamy do zapoznania się technologią oraz urządzeniami. Wybraliśmy dla was dziesięć odbiorników: sprawdzonych albo doskonale się zapowiadających.

11 nowych telewizorów na jesienne wieczory

Nowy sprzęt na jesień? To najlepszy moment. Dłuższe wieczory sprzyjają testowaniu nowych telewizorów

Kindle 3 Cena: 139 dol.
Kindle 3 Cena: 139 dol.

Czytniki e-booków

To już postanowione. Zamiast kupować książki, będziemy ściągać e-książki. Dlaczego? Bo tak jest łatwiej, szybciej, nie trzeba martwić się o miejsce na półce i można zabrać w podróż całą bibliotekę. Głosy przeciwników elektronicznych książek słychać coraz ciszej: przywiązanie, tradycja, zapach, faktura... Jedyny sensowny kontrargument to cena: e-booki ciągle kosztują niemal tyle, co tytuły papierowe.

W ubiegłym roku kindle i akcesoria do niego należały do najlepiej sprzedających się produktów w sklepie Amazon. Jeśli jeszcze nie rozumiesz, dlaczego ktoś wydaje 139 dol. na urządzenie, które wygląda, jakby zostało wyprodukowane 10 lat temu, weź pod uwagę, że w środku pracuje najnowocześniejsza technologia papieru elektronicznego (e-ink). Nie męczy wzroku, sprawia, że czytnik jest w stanie pracować na baterii nawet miesiąc i waży tyle co nic. Użytkownik kindle?a ma w każdej chwili do dyspozycji ponad 670 tys. tytułów. Ściągnięcie każdego z nich zajmuje sekundy. Można to zrobić z dowolnego miejsca na świecie, byle znajdowało się w zasięgu sieci komórkowej, bez dodatkowych opłat.

E-książki to także rewolucja w tzw. self-publishingu (czyli: "sam piszę i sam wydaję"). Kiedyś wydanie książki własnym sumptem nie było łatwe - kosztowny skład, druk i kolportaż. Przygotowanie e-booka jest prostsze, a dostęp do platform dystrybucyjnych będzie coraz łatwiejszy. I o to chodzi, i o to chodzi!

 

Kindle 3 Cena: 139 dol.

 

Czytaj też na Logo24:

E-booki - elektroniczne książki na wynos

Pliki MP3 w dużym stopniu wyparły płyty CD. Czy teraz znikną tradycyjne książki?

Coraz więcej sprzedawanych jest w formie elektronicznej. Na czym je czytać?

Na notebooku? Nie, na e-readerze!

Facebook i Grupon Facebook i Grupon

Sieci w sieci

Co za pomysł, żeby mając do dyspozycji tak potężne i różnorodne zjawisko, jakim jest internet, cały świat skupił się na jednym portalu? No ale stało się, podobnie jak poprzednie lata rok 2010 upłynął pod znakiem Facebooka. Film o Marku Zuckerbergu, twórcy najbardziej popularnego serwisu społecznościowego, był tylko wisienką na torcie. Facebook daje to, co lubi współczesny internauta - poczucie nieustannej więzi ze znajomymi, i dostarcza coraz to nowych treści, w dodatku na tyle zwięźle podanych, że starcza cierpliwości na czytanie. Do tego gry (wciągające, bo wymagające ciągłej aktywności), newsy, akcje i nieśmiertelne: ?Lubię to!?. Każdy lubi, jak go lubią, więc Facebooka trzeba mieć zawsze przy sobie. Tylko patrzeć, jak do telefonów zaufania zaczną się zgłaszać zdesperowani użytkownicy portali społecznościowych. "Nikt mnie nie kocha - w ciągu ostatnich dwóch dni wrzuciłem 300 wpisów na fejsa i tylko dwa razy ktoś kliknął, że to lubi. W tym raz przez pomyłkę. Pomocy!".

Ciekawym trendem, który rozpowszechnił się w sieci w minionym roku, były zakupy grupowe. Wszyscy wróżą im świetlaną przyszłość. Oferujący zniżki na rozmaite usługi Groupon jest ulubieńcem konsumentów na całym świecie. Dla użytkowników to szansa na zakupy w okazyjnych cenach. A dla firm - wymarzona platforma do prezentowania oferty i zdobycia dużej liczby klientów. Warunek jest jeden - zniżki muszą być duże. Wybielanie zębów 70 proc. taniej? Dlaczego nie? Lubimy to!

 

Czytaj też na Logo24:

Amerykański serwis Groupon rozwija się w zawrotnym tempie.

Zyskuje kontrahentów, przejmuje konkurencję, wchodzi na kolejne rynki. Z jego usług korzysta 13 milionów osób. W czym się kryje tajemnica sukcesu zakupów grupowych?

Facebook, czym to się je?

Istniejący już dobrych kilka lat serwis pożera kolejne połacie rynku. W USA Facebook bije MySpace'a, co kilkanaście miesięcy temu wydawało się niemożliwe. W Polsce radzi sobie równie dobrze. W ciągu paru miesięcy zdobył setki tysięcy wiernych fanów

Technologie rozwijają się w tempie, które ciężko miesięcznikowi utrzymać. Jeśli chcesz być na czasie, oprócz czytania "Logo" powinieneś zaglądać do internetu. Oto nasze ukochane witryny.

GRATISOFT - programy za friko

Obok komercyjnego oprogramowania od lat rozwija się alternatywny rynek bezpłatnych systemów i aplikacji. Choć są darmowe, często nie ustępują płatnym odpowiednikom. Przygotowaliśmy przegląd najpopularniejszych i, naszym zdaniem, najlepszych programów, które w każdej chwili możesz ściągnąć z sieci, a zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na rozbudowę komputera
Nikon D7000 Cena: 4150 zł korpus
Nikon D7000 Cena: 4150 zł korpus

Lustrzanki cyfrowe jako kamery HD

Kiedyś lustrzanką robiło się tylko zdjęcia, a filmy kręcono tylko kamerą. To przeszłość. Najlepsze modele lustrzanek cyfrowych rejestrują wideo w Full HD. Dzięki wielkości matrycy i doskonałej jakości wymiennej optyce potrafią to, czego nie potrafią kamery amatorskie, a nawet półprofesjonalne. W dodatku za wielokrotnie mniejsze pieniądze.

Nikon D7000 oferuje funkcję automatycznego ustawiania ostrości w trybie ciągłym, która działa wreszcie tak, jak trzeba. Materiał filmowy rejestrowany jest w pełnej rozdzielczości. Podłączając wysokiej klasy mikrofon zewnętrzny i odpowiedni statyw - otrzymujemy niedrogą kamerę idealną.

Nikon D7000 Cena: 4150 zł korpus

  

Czytaj też na Logo24:

Micro 4/3 i inni - test kompaktów z wymienną optyką

Nowa kategoria cyfrówek wprowadziła sporo zamieszania na rynku aparatów.  Przetestowaliśmy osiem nowych urządzeń tego typu.

Test aparatów kompaktowych

Czasy, w których trzeba było wybierać między aparatem cyfrowym małym a dobrze wyposażonym dawno minęły. Kieszonkowe kompakty mają dziś szerokokątne obiektywy, duże ekrany LCD i potrafią kręcić filmy HD. Redakcja Fotopolis.pl przetestowała po jednym nowym modelu dziesięciu czołowych producentów. Każdy kosztuje poniżej tysiąca złotych. I oferuje coś wyróżniającego go na tle konkurencji.

To, że skończyły się lato, wakacje i wyjazdy, nie jest żadnym usprawiedliwieniem: na nowy sprzęt dobry czas jest zawsze - np. teraz. Wielki wybór kompaktów, aparatów systemowych i lustrzanek.

HTC Evo 4G Cena: od 69 dol. telefon dostępny tylko w USA i tylko w kontrakcie z operatorem Sprint

HTC Evo 4G Cena: od 69 dol. telefon dostępny tylko w USA i tylko w kontrakcie z operatorem Sprint

Smartfony z Androidem

To był rok smartfonów i mobilnych aplikacji. Branżę zrewolucjonizował przed trzema laty Apple - iPhone'em. Nie tylko samym urządzeniem, lecz również pomysłem na sklep z tanimi (lub bezpłatnymi) aplikacjami. Jedno kliknięcie - i już!

Ideę podchwycił Google. Kiedy kupował kanadyjską firmę Android, mało kto domyślał się, co będzie efektem ich współpracy. Pod koniec 2008 roku pojawił się pierwszy telefon z nowym systemem. Mamy styczeń 2011. Android opanował ponad 25 proc. rynku komórek i tabletów.

Urządzenia mobilne potrzebowały dobrego systemu operacyjnego jak kania dżdżu. Dobrego i otwartego. Tu każdy może napisać i udostępnić program, mając realną szansę na tym zarobić. Dziś w Android Markecie znajduje się ponad sto tysięcy aplikacji. Połowa za friko! Choć programiści Apple'owi są bardziej aktywni, muszą borykać się z ograniczeniami sprzętowymi i cenzurą władców AppStore?a - można podejrzewać, że w końcu zostaną dogonieni. O sklepach z aplikacjami na Symbiana^3 i Windows Phone 7 nie ma co wspominać, bo świecą pustkami. Może nie wszystko, czego dotkną specjaliści Google, zamienia się w złoto, ale - na wszelki wypadek - krojąc chleb, trzymają go przez serwetkę.

Bodaj najgorętszą Androidową premierą mijającego roku był HTC Evo 4G. Na razie przeznaczony na rynek w Stanach, gdzie na jego 4,3-calowym ekranie możemy w niektórych zakątkach USA przesyłać dane poprzez rozwijającą się sieć 4G. Co to oznacza? Kolejną nadchodzącą rewolucję, którą wymienimy zapewne za rok jako hit 2011.

HTC Evo 4G Cena: od 69 dol. telefon dostępny tylko w USA i tylko w kontrakcie z operatorem Sprint

  

Czytaj też na Logo24:

Androidy zaatakowały świat i nie ma przed nimi ucieczki! Mobilny system operacyjny opracowany przez Google'a obsługuje coraz lepsze modele smartfonów, przyciąga przyjemnym dla oka i intuicyjnym interfejsem, a przede wszystkim - rosnącą z dnia na dzień liczbą aplikacji. W sklepie Android Market znajduje się już ponad 35 tysięcy gier i programów.

Na dobry początek wybraliśmy piętnaście najbardziej potrzebnych.

Od najtańszych po najdroższe. Z różnymi systemami, ekranami i dodatkami.

Te urządzenia znajdziesz w aktualnej ofercie operatorów i w sklepach z elektroniką.

Aby uniknąć nudy podczas wakacyjnych podróży, warto załadować na komórkę sprawdzoną grę. Mamy dla was kilka propozycji. To nieskomplikowane aplikacje zrobione w technologii Java, które obsłuży większość "zwykłych" telefonów.

Nie zapomnieliśmy także o użytkownikach iPhone'ów.

Komórka z dużym wyświetlaczem, dobrym głośnikiem i odbiornikiem GPS może zastąpić tradycyjne samochodowe urządzenie do nawigacji.

Na lipcowe podróże proponujemy 33 nowiutkie telefony. Przed zakupem sprzętu koniecznie przeczytaj nasz niezbędnik!

 

Tekst: Jarek Michalski

Zdjęcia: materiały prasowe (montaż)

Więcej o: