Świąteczne procenty

Szklaneczka grzanego wina, grogu albo ponczu? A może jakiś kolorowy bożonarodzeniowy drink? Święta nie są dla Europejczyków okazją do alkoholowych umartwień.
Glühwein Glühwein Glühwein

Drinki na święta

 

Wręcz przeciwnie. Zwłaszcza że na dworze zimno, a rozgrzać się trzeba.

 

Z polskim Bożym Narodzeniem jest tak: w Wigilię nie wolno pić alkoholu. W świetle tego zwyczaju dziwić może to, że o północy na pasterce połowa wiernych jest, no cóż, wstawiona. Najwyraźniej nie lubimy ograniczeń, co nam tu będzie ktoś czegoś zakazywał. Nawet w święta.

 

Ale wydaje mi się, że ostatnio zwyczaj wigilijnej abstynencji (prawdziwej czy udawanej) odchodzi do lamusa. I do tradycyjnych dwunastu potraw coraz częściej podajemy wino. Lekkie, białe, wytrawne lub półwytrawne. Jest w czym wybierać, więc kupujemy coś szlachetniejszego niż na co dzień, bo i okazja jest wyjątkowo uroczysta. Czyli zaczynamy powolutku przejmować obyczaje panujące w większości krajów europejskich. Na przykład we Francji.

Czerwone wino będzie najlepszym rozwiązaniem? Czerwone wino będzie najlepszym rozwiązaniem? Czerwone wino, Kir Royale, Szampan

Francja

 

Nie wszyscy Francuzi obchodzą Wigilię, a już na pewno nie jest to tak ważny dzień jak w Polsce. Za to na same święta kupują wina dobre i kosztowne, ze znanych winnic, naturalnie własnych, francuskich. Jakie? Na przykład sancerre, anjou lub muscadeta z Doliny Loary, chablis z północnej Burgundii, sauternes z Graves w Bordeaux. Może też być szampan, rzecz jasna z Szampanii. Ten ostatni jest też świątecznym trunkiem zamożnych Argentyńczyków, którzy we wszystkim naśladują mieszkańców Starego Kontynentu (biedniejsi piją cydr - w końcu też z Europy i też ma bąbelki). Również w Hiszpanii nie ma Bożego Narodzenia bez wina z bąbelkami, a konkretnie świetnej miejscowej cavy.

Młodzi Francuzi wolą drinki. Na przykład Kir Royale (z likieru porzeczkowego - cr?me de cassis i wytrawnego szampana; proporcje dowolne, kto lubi słodko, daje więcej likieru), Kir Imperiale (to samo, tylko z likierem malinowym framboise lub chambord), Cointreau Royale (odrobina cr?me de cassis i nieco więcej cointreau, słodki szampan do dopełnienia). Dzieci w Boże Narodzenie piją poncz. Bez alkoholu, ma się rozumieć, ale podaję przepis, bo napój jest pyszny:

 

Rozgotowujemy 2 szklanki malin ze szklanką cukru w 1/2 l wody. Cedzimy, oziębiamy w lodówce i kolejno dodajemy: sok z 3 cytryn i 1 limonki, litr piwa imbirowego (może być tonik). Mieszamy i wrzucamy zielone i czerwone wiśnie koktajlowe. Z takiej ilości składników wyjdzie nam 6-8 porcji ponczu.

glögg glögg glögg

Skandynawia

 

Zimne drinki z szampana i owocowy poncz są może i dobre dla żyjących w łagodnym klimacie Francuzów, ale raczej nie sprawdzą się na północy Europy. Tu trzeba się porządnie rozgrzać, dlatego w krajach skandynawskich na Boże Narodzenie pije się gorący glögg. Przepisów jest ze czterdzieści, podaję jeden z fińskich:

 

Mieszamy w garnku butelkę czerwonego wytrawnego wina, dodajemy 2-3 łyżki madery (jeśli mamy), pół szklanki brązowego cukru, 1/3 szklanki rodzynek, 1-2 kawałki cynamonu, 5-6 goździków oraz 1/4 szklanki całych obranych migdałów. Stawiamy na ogniu i podgrzewamy prawie do wrzenia. Zdejmujemy z ognia i wlewamy 1/4 szklanki czystej wódki (obojętne jakiej, byle nie Finlandii, która została przejęta przez korporację Brown-Forman i od tej pory Finowie uważają ją za amerykańską). Najbardziej wskazana byłaby miejscowa Koskenkorva, tańsza od Finlandii, niestety, w Polsce chyba niedostępna.

 

 

Drinki na święta - Rudolf Czerwononosy

 

Na glöggu świat się nie kończy, zmarzniętego Skandynawa rozgrzeje słuszny łyk aquavitu, czyli czystej wódki kminkowej. Albo szklanka piwa. Może być też Rudolf Czerwononosy (Petteri punakuono). Wcale nie dla dzieci, bo jakież dziecko wypije papkę z:

 

1 pomidora, 1/4 czerwonej papryki (słodkiej), kawałeczka czuszki (bardzo ostrej!), 30 ml stroha (to mocny austriacki, aromatyzowany rum) i 30 ml jägermeistra, łyżki tabasco, keczupu i soli, jajka, 60 ml soku jabłkowego i 15 ml Lapponia Lakka, czyli fińskiego likieru z podbiegunowej maliny moroszki?

 

Żadne dziecko. Rudolfa podaje się na lodzie w niskich szklankach. Uwaga: w Finlandii to jest modne!

Glühwein Glühwein Glühwein

Niemcy i Austria

 

Fajnie jest tu nie tylko w same święta, ale także przed nimi, w czasie adwentu, który w Polsce jakoś tak mija bez wyrazu, a w Niemczech jest okazją do jedzenia pierników na opłatkach lub w czekoladzie, zimowych wypraw na Weihnachtsmarkty (w Austrii nazywane Christkindlmarktami), czyli bożonarodzeniowe bazary, no i picia grzanego wina. Czasami jest to zwykłe gorące wino z korzeniami, kupowane w plastikowych kubkach od ulicznych sprzedawców - uwaga, parzy! - ale ja lubię (i robię w domu) nieco wzmocniony Glühwein:

 

Do garnka wlewam butelkę czerwonego wytrawnego wina, np. cabernet sauvignon, zinfandela, merlota, dodaję pokrojoną na cienkie plasterki pomarańczę, 1/4 szklanki bardzo dobrej brandy, 8-10 goździków, 2/3 szklanki cukru, a jeszcze lepiej miodu, 3 kawałki cynamonu i łyżeczkę startego świeżego imbiru. Powoli podgrzewam, mieszając czasami i uważając, aby nie zagotować (podgrzewanie nie powinno trwać krócej niż 20 minut). Wlewam do kubka z grubej porcelany i piję, póki gorące.

 

Przed świętami i w czasie świąt popija się także groga, ale innego niż w Zjednoczonym Królestwie. W Niemczech nazywa się on Buttergrog i też nieźle rozgrzewa!

 

Do dużego kubka wkładamy 10-20 g świeżego masła, dodajemy 3 łyżeczki cukru, 2 goździki, kawałek cynamonu i cienko obranej skórki cytrynowej, wlewamy 100 ml rumu i dopełniamy bardzo gorącym sokiem jabłkowym. Chwilę zaparzamy pod przykryciem, w końcu wyjmujemy przyprawy i pijemy.

Wassail Wassail Wassail

Wielka Brytania

 

Na święta, Nowy Rok, a przede wszystkim na styczniowe kolędowanie (w Anglii nazywa się to wassailing i jest wciąż popularne w West Country zwłaszcza w Carhampton w Somerset i Whimple w Devon) przyrządza się lekki wassail - nazwa pochodzi ze staroangielskiego i znaczy mniej więcej tyle co "pozostań w zdrowiu" (be in good health). Na dobry wassail potrzeba:

 

2 l cydru, po szklance soku pomarańczowego, ananasowego i cytrynowego, 3 kawałki cynamonu, 2 łyżeczki goździków (koniecznie całych!) i 2/3 szklanki cukru. To wszystko musi się gotować przez godzinę i może być podane na gorąco lub na zimno.

 

Wassail nie jest mocny, ale jeśli mają go pić dzieci, zastępuje się cydr sokiem jabłkowym.

 

 

Drinki na święta - Egg Nogg

 

Fajnym drinkiem na Boże Narodzenie jest egg nog. Pije się go nie tylko na Wyspach Brytyjskich, także w Stanach, Panamie (tu nazywa się ron ponche), Meksyku, Płd. Afryce. Wydaje się "miękki", ale to tylko pozory! Przepis może być na przykład taki (wychodzi porcja na wielką rodzinę albo na dwa dni):

 

Ubijamy - długo, długo - 12 jajek ze szklanką cukru. Kiedy wszystko zrobi się gładkie, gęste i jasne, ubijamy dalej, wlewając po łyżce 1,5 szklanki rumu lub bourbona i 1/2 szklanki brandy. Przykrywamy i schładzamy, a na 20 minut przed podaniem wlewamy 6 szklanek mleka, wsypujemy szczyptę gałki muszkatołowej i mieszamy.

 

Dla twardzieli jest navy grog, czyli piorunująca mieszanina 3 rumów (po 15 ml): białego, złotego i ciemnego z 15 ml likieru pomarańczowego Grand Marnier oraz sokami (po 30 ml): grejpfrutowym, pomarańczowym i ananasowym. Pyszne, ale może zwalić z nóg.

 

Kto mniej dba o tradycję, idzie jak zwykle do pubu i zamawia na przykład Gin and Cherry Sling, czyli drinka na kruszonym lodzie z 2 części dżinu, 1 części likieru wiśniowego (cherry brandy) i gazowanej wody mineralnej. Świąteczny jest też Snowball, czyli miks 2 części ajerkoniaku i 1 części lime cordial (gęstego, słodzonego soku z limonki) dopełniony lemoniadą. Szkoci najłatwiej wprowadzają się w świąteczny nastrój za pomocą Whisky Maca - szkockiej whisky z winem imbirowym (green ginger wine), czasem z odrobiną imbirowego piwa (ginger ale).

 

W rodzinie mojej londyńskiej przyjaciółki pija się słabiutki koktajl Buck's Fizz, wymyślony w 1921 r. w klubie o tej samej nazwie. To mieszanina soku pomarańczowego i szampana (lub tańszego wina musującego lub "perry", czyli cydru gruszkowego). Alkoholu w tym co kot napłakał, dorośli chętniej wybierają mulled wine, czyli grzane wino podobne do niemieckiego. Przed świątecznymi posiłkami, po nich i w trakcie Brytyjczycy lubią pić szampana. I to w sporych ilościach. Na zakończenie świątecznej kolacji podaje się porto - aby zapewnić sobie powodzenie w następnym roku, trzeba wypić całą butelkę, wcześniej nie wolno wstać od stołu.

Vianocné hriate Vianocné hriate Vianocné hriate

Czechy, Słowacja

 

Nasi sąsiedzi z południa też chyba nie lubią marznąć. W czasie Bożego Narodzenia rozgrzewają się, pijąc vianocné hriate, napój mocny, gorący i - co w drinkach dość niezwykłe - tłusty. A przepis jest taki:

 

100 g cukru kryształu wsypujemy na rozgrzaną patelnię i karmelizujemy (czyli podgrzewamy, aż się stopi i przyrumieni). Zalewamy 100 ml wody, zagotowujemy, mieszając. Tu uważamy, bo gorący karmel zalewany wodą pryska na wszystkie strony jak oszalały i może oparzyć! Dodajemy łyżkę smalcu lub drobno pokrojonej i wytopionej słoniny (bez skwarek), po kawałku skórki pomarańczowej i cytrynowej oraz cynamonu, gotujemy chwilkę i zdejmujemy z ognia. Na koniec wlewamy wódkę w ilości - uwaga, uwaga! - pół litra. Cedzimy i podajemy na gorąco.

Amaretto Cooler, Amaretto Sour Amaretto Cooler, Amaretto Sour Amaretto Cooler, Amaretto Sour

Włochy

 

Nie ma włoskich świąt bez dobrego amaretto. Migdałowy smak tego likieru pasuje podobno do Bożego Narodzenia. Amaretto jest prawie nie do wypicia czyste, podaje się je w drinkach albo w kawie. Na święta można zrobić Amaretto Sour z 2 części amaretto, 1 części soku z cytryny i odrobiny angostury (angostura bitters). Niezły jest też Amaretto Cooler z 2 części amaretto, 1 części czystej wódki, 3 części soku żurawinowego, 2 części soku pomarańczowego i 1 całej limonki pokrojonej w plasterki. Oba drinki podaje się z kostkami lodu.

 

 

Tekst:Inka Wrońska

Przygotowanie i stylizacja napojów: Zuzanna Wiciejowska;

Zdjęcia: Arkadiusz Ścichocki (montaż)

Więcej o: