Zjedz mnie, wypij mnie

Jarek Matuszewski w krainie kuchni. Przeczytaj!

Zjedz-mnie

 

W natłoku nowości podrzucanych na sklepowe półki przez producentów gigantów trudno dostrzec nowości innych producentów, szczególnie małych. Mnie się udało przez przypadek. W biurowcu na warszawskiej Ochocie podeszła do mnie atrakcyjna kobieta i zapytała, czy to możliwie, że zna mnie ze zdjęcia w "Logo". Poczułem się jak celebryta: stanąłem niedbale, zdobyłem się na tajemniczy uśmiech i sprawdziłem w kieszeni, czy mam długopis do rozdawania autografów. Pani nie chciała, żebym coś podpisywał, natomiast opowiedziała, że tuż obok, w wynajmowanej kuchni wraz z grupą zapaleńców produkuje smaczne, testy, Jarosław Matuszewskidania obiadowe, które można kupić w coraz większej liczbie warszawskich sklepów. Chwilę pogadaliśmy i odszedłem z próbkami produktów Eat Me! (szkoda/szczęśliwie* że po zjedzeniu dania ani się nie maleje, ani nie rośnie). I muszę powiedzieć, że pani nie oszukiwała: i zupy, i drugie są na świetnym, domowym poziomie. Ja wprawdzie na kurzą pierś patrzeć już nie mogę (Dukan!), ale ta z ryżem i warzywami była bez zarzutu. Świetny pomysł z penne: do przyzwoitego sosu bolońskiego dorzucono zgrabne pulpeciki, więc mięsożerni poczują się dopieszczeni. Ale największą frajdę dają zupy Eat Me! Barszcz ukraiński i pomidorowa. Barszcz bardzo dobry, a pomidorowa? Z niedbale rozgotowanym selerem, gęsta, zawiesista, oliwna, śmietanowa? Super. Warto poszukać.

 

Eat Me!

Barsz ukraiński, 420 ml - 8,30 zł

Krem z pomidorów, 420 ml - 8,30 zł

Kurczak z grilla z ryżem i warzywami, 420 g - 16,30 zł

Penne z kulkami po bolońsku, 430 g - 14,99 zł

Dla seniorów?

 

Nalewka babuni

No i masz babo, a właściwie babuniu, placek. Nalewka babuni to dwie trudności naraz: po pierwsze, tak naprawdę to nie nalewka, a wzmocnione wino deserowe.

Po drugie: jak postawić skądinąd niebrzydką karafkę na stół, przy którym siedzi młoda, atrakcyjna dziewczyna, wpatrzona w ciebie jak w obrazek i chętna... na kieliszek czegoś słodkiego. Jak podasz coś takiego, od razu zostaniesz dziaduniem. I jaki będzie wtedy scenariusz wieczoru? A z drugiej strony ten nowy pigwowy trunek jest w smaku bardzo dobry: lekki, słodziuchny, lekuchno Jarosław Matuszewskikwaskowy (mniej niż w klasycznej pigwówce). No więc poczęstować by należało. Może trza by zerwać etykietę? Albo odwrócić uwagę panny jakąś osobliwą choreografią?

 

Nalewka babuni pigwa, 0,75 l - 19,99 zł

Majotube

 

Hellmann's ,majonez

Sercem jestem przy kieleckim (bo to mój pierwszy). Rozumem - przy Winiarach (bo to nasza stara marka i zawsze dobry poziom). Ale żołądkiem - niezmiennie od kilku lat przy Hellmann'sie. Dlaczego? Bo mi najbardziej smakuje. Teraz poza wersjami słoikowymi pojawia się też majo Hellmann's w tubie. Czyli że wygodniej. Opakowanie dziwnie mi się nie podoba, ale przecież nie etykietę wycisnę na kanapkę. A majonez super, jak zawsze.

Jarosław Matuszewski

Hellmann's majonez Sandwich, 400 ml - 4,99 zł

Eksperckie espresso

 

MK Café, Espresso

A mama mówiła: "Najpierw pomyśl, potem zrób". A ja jak zwykle. No więc najpierw wypiłem kawę na mieście, napisałem tekścik, a następnie pomyślałem, żeby zrobić materiał o kawach w sieciówkach. Stało się: dzisiaj w oderwaniu od konkurentów słówko o doskonałym espresso. Nagłą potrzebą kawy zwabiony, wpadłem do kafejki MK Café i... dobrze zrobiłem. Autorem mieszanki arabiki i robusty o nazwie Expert jest mistrz świata baristów Fritz Storm. I kawa jest mistrzowska: gęsta, mocno palona, bardzo aromatyczna, z nutami gorzkiej czekolady i cytrusów. Plus wzorowa crema. Pan Storm przygotował jeszcze mieszankę Master, z czystej arabiki, ale Expertowi ustępuje. Szkoda, że sieć kawiarenek MK Café nie jest tak gęsta, jak Coffee Heaven, ale ja radzę poszukać.

testy, Jarosław Matuszewski

Espresso, 8 zł

Wódka czy formalina?

 

Skorppio vodka, wódka

Pamiętam swoje młodzieńcze zdziwienie, gdy po raz pierwszy zobaczyłem gruszkę w butelce, w jakiejś bodaj nalewce. Zastanawiałem się, jak oni ją tam włożyli. I pamiętam rozmaite afery z lat minionych, jak ktoś gdzieś znalazł w butelce mleka, piwa, oranżady mysz albo inne zwierzątko. Obydwa te wspomnienia ożyły, gdy zobaczyłem wódkę Skorppio. A skorpion był żywy, jak go tam wkładali? A może był malutki i pozwolono mu osiągnąć wiek dojrzały? A po co to wszystko? Żeby było bardziej po męsku? Dla odważnych?

No to znaczy, że to wódka dla kiboli i ja nawet próbować nie będę.

Ohydny, głupi pomysł.

Jarosław Matuszewski

Skorppio vodka, 0,7 l - 75 zł

Jabłecznik z Anglii

 

Shade cider

 

 

 

Wypiłem butelkę w pierwszy upalny weekend tego roku. Pycha: jabłuszkowy napój, odpowiednio słodki, orzeźwiający, w moim przypadku do niczego, czyli jako aperitif. Alkoholu tyle, co w piwie. Super. I pani też smakowało. Cydr nie miał do tej pory szczęścia w naszym kraju. Może za sprawą tego Shade Cidera to się zmieni?

testy, Jarosław Matuszewski

 

Shade cider, 0,25 l - 4 zł

 

 

 

 

Tekst: Jarosław Matuszewski

Zdjęcia: materiały prasowe (montaż)

Więcej o: