Uważaj na raka skóry

Jak wygląda i co porabia facet, który dostanie raka skóry? Jest rudy, piegowaty, krótko obcięty, łazi w krótkich spodniach. Ma dość bogate życie seksualne, jest raczej majętny, niemal wszędzie jeździ autem, sporo pali. Jest przepracowany, zestresowany i trudno mu zasnąć wieczorem.
Uważaj na raka skóry Uważaj na raka skóry fot. Terence/Shutterstock

To nie magia, to medycyna

Brzmi jak gadanie wróżki? Rudego w szortach w samochodzie poznasz, krótko strzyżony, umrze szybko? Ten rodzaj współczesnego wróżbiarstwa powszechnie nazywany jest statystyką metaanalizy medycznej.

Skąd te przewidywania? Po kolei:

Samochód. Chodzi o ręce. Trzymane na kierownicy, jak na patelni, otrzymują zabójczą dawkę promieni słonecznych.

Fryzura. Krótkie włosy odsłaniają górę płatków uszu. To bardzo wrażliwe miejsce nie jest chronione nawet czapką - i zazwyczaj pierwsze przypieka się w sezonie.

Rude włosy. Ta sama mutacja, która zapewnia oryginalny, ognisty kolor włosów, decyduje o nietypowym składzie pigmentu w skórze. Rudzi mają więcej feomelaniny (czerwonożółtej odmiany melaniny), mniej eumelaniny, ciemniejszego pigmentu, który zapewnia lepszą ochronę przed słońcem.

Szorty. Banał. Chodzi po prostu o łydki. No i w sytuacjach lekko piknikowych, kiedy facet kładzie się na trawie - o skórę pod kolanami.

Kasa. Według analiz zrobionych przez holenderskich medyków w ciągu ostatnich 17 lat częstotliwość występowania raka skóry wzrosła o blisko 7 proc. wśród najlepiej sytuowanych mężczyzn i zmalała - niemal o tyle samo w klasie najsłabiej zarabiających. Dlaczego? Kwestia stylu życia. Najpierw siedzi się godzinami w biurze, a potem funduje sobie wakacje w Egipcie, na wyspach Bahama czy w Maroko. A wraz z nimi solidne słoneczne poparzenia.

Papierosy. Substancje rakotwórcze, którymi palacze nasączają swoją krew, z łatwością przenikają do skóry. Kończą to, co zaczęły promienie UV.

Bioderma Photoderm SKI krem na narty. Cena: 65 zł (40 ml),
Pharmaceris balsam do ciała. Cena: 39 zł (200 ml) Bioderma Photoderm SKI krem na narty. Cena: 65 zł (40 ml), Pharmaceris balsam do ciała. Cena: 39 zł (200 ml) fot. Bioderma, Pharmaceris

Jak zmniejszyć zagrożenie rakiem skóry

Na zdjęciu powyżej:

Bioderma Photoderm SKI krem na narty z wysoką ochroną przeciwsłoneczną. Cena: 65 zł (40 ml)

Pharmaceris balsam do ciała. Bardzo wysoka i długotrwała ochrony skóry przed promieniami UVA i UVB. Cena: 39 zł (200 ml)

-------------------------------------------------------

Na ile jesteś podobny do gościa, który dostanie raka skóry? W ogóle? To świetnie. Teraz tylko pamiętaj, żeby nie fundować sobie oparzeń słonecznych. W ogóle najlepiej się nie opalaj, a na narty i wakacje zabieraj kremy ochronne z wysokich filtrem.

Wystarczy pięć razy spiec się na czerwono, nawet wcale nie za mocno, a już ryzyko nowotworu skacze dwukrotnie. Po każdych wakacjach znajdź chwilę, by przyjrzeć się, czy na skórze nie pojawiły się jakieś plamy. Nowe plamy, dodajmy. Do tych, z którymi się urodziliśmy pozostaje się przyzwyczaić. Takie oględziny trwają 10 minut i mogą uratować życie.

 

Tabletki nasenne. Daniel Kripke, profesor psychiatrii z University of California w San Diego, po przeanalizowaniu danych 85 tys. pacjentów zauważył, że wśród tych, którzy brali tabletki nasenne, nowotwór skóry występował nieco częściej niż u tych, którzy przyjmowali placebo. Kripke twierdzi, że tabletki nasenne potrafią namieszać w końcówkach chromosomów, przez co komórki stają się podatniejsze na nowotworzenie. Mnie się to wydaje podejrzane. Chyba już raczej goście łykający nasenne cukierki przysypiają na plaży...

Życie seksualne. Samo w sobie jest oczywiście w porządku. Chodzi tylko o to, żeby nie złapać (między innymi) wirusa brodawczaka ludzkiego. To ten, co wyskakuje nam jako "zimno" na wargach albo w postaci grudek na genitaliach. Brodawczak, sam w sobie paskudny, zwiększa niemal o 50 proc. szanse na rozwój nowotworu skóry.

Pieprzyki. rodzynki. Ciemne okrągłe znamiona, zwłaszcza te, którymi usiany jest tułów, mogą, choć nie muszą, przekształcić się w ogniska czerniaka. Choć czerniak najczęściej pojawia się w postaci zupełnie nowego znamienia, w miejscu, gdzie od urodzenia nic nie było, dermatolodzy zachęcają, by czujnie obserwować wszystkie swoje pieprzyki. A kto je ma w miejscu, gdzie obserwacja jest utrudniona, powinien co jakiś czas pokazywać się lekarzowi.

Na mózg i nasienie

Każdy z nas ma blisko dwa metry kwadratowe skóry. Warto dbać o jej każdy kawałek. Nigdy nie wiadomo, do czego jeszcze skóra może się przydać. W ostatnim tygodniu sierpnia magazyn naukowy "Cell Reports" donosił, że z komórek skóry da się... produkować plemniki. Jak również neurony, czyli te komórki od myślenia. Czego komu brakuje - do wyboru.

Uważaj na raka skóry Uważaj na raka skóry fot. RioPatuca/Shutterstock

Po czym poznać czarny charakter?

- Jeśli znamię jest otwartą sączącą się ranką, miejscami pokrywają je strupki, a w innych miejscach białawo lśniące blizny, grubsze na krańcach i zapadnięte w środku, albo wygląda jak czerwonobiały, perłowy guzek, może to być rak podstawnokomórkowy skóry, najczęściej występująca forma raka skóry i nowotworu u człowieka w ogóle.

- Różowy lub czerwonawy punkt, który wygląda jak pryszcz czy brodawka, może być rakiem płaskonabłonkowym skóry - drugą pod względem częstości występowania formą nowotworu skóry. Podstawno- i płaskonabłonkowy stanowią łącznie ok. 96 proc. nowotworów skóry i aż 35 proc. wszystkich nowotworów.

- Jeśli znamię jest asymetryczne, jego jedna połowa jest inna niż druga, ma nieregularne granice, jaśniejsze i ciemniejsze obszary, zmienny kształt i rozmiary większe od ziarnka grochu, może to być czerniak, najbardziej zabójcza odmiana nowotworu skóry.

- Oczywiście coś, co wygląda jak brodawka (popularnie nazywana kurzajką), może po prostu być brodawką. Nie ma co samemu sobie stawiać diagnozy, lepiej stawić się u lekarza i okazać podejrzanego. Kurzajkę, podobnie jak i gorsze rzeczy, można po prostu wyleczyć. W znakomitej większości przypadków (również mało zaawansowanych nowotwórów) wystarczy krótki, nieinwazyjny zabieg, po którym nawet nie zostają blizny.

Bądź czujny!

Nie jesteś pewien, czy pieprzyk nie zaczyna się zmieniać? Zrób mu zdjęcie i zachowaj je na swoim laptopie. Porównasz za miesiąc czy dwa, i jeśli zobaczysz różnicę, będzie o czym opowiedzieć lekarzowi. Poproś fryzjera, by dał ci znać, jeśli zobaczy coś niepokojącego na skórze głowy, pod włosami.

Więcej o: