Perfumy: męskie bestsmellery

Co miesiąc pojawia się na rynku jakiś nowy zapach. Jak wybrać odpowiedni dla siebie? Pomoże ci ten artykuł. Marcin Budzyk, autor bloga o perfumach 'Niemuzyczna pięciolinia' - wybrał i opisał 10 najciekawszych premier ostatnich dwóch lat.
Perfumy: męskie bestsmellery Perfumy: męskie bestsmellery fot. Paweł Kiszkiel

Perfumy: męskie bestsmellery

1. Calvin Klein One Shock for Him

Na początku ciepły i cytrusowy, później czekoladowy i gorący. Dodając do tego świdrujące przyprawy, możemy wyobrazić sobie, jak pachnie. Wbrew pozorom to perfumy wybitnie męskie, a jednocześnie podobające się kobietom. Bardzo ciekawie gra w nich tytoń ukryty w akordzie bazowym.

One Shock świetnie sprawdzi się w mniej formalnych sytuacjach. Dla mnie ich znakiem  są klasyczne dżinsy i koszula.

premiera 2011

Cena:  50 ml/145 zł

2. Isabey L'Ambre de Carthage

Gdyby złoto miało zapach, to pachniałoby właśnie L'Ambre de Carthage. Z jednej strony to perfumy ciepłe, słoneczne i zmysłowe, ale z drugiej nie brakuje im zimnej metaliczności kadzidła. W składzie znajdziemy niemal wyłącznie mocne, orientalne składniki, lecz finalnie zapach jest lekki i świetlisty. Ten efekt świadczy o niezwykłym kunszcie perfumiarza, który zawiesił nozdrza nad kolbami z kompozycją.

Cielesność tych perfum sprawia, że są uniwersalne. Na wieczór, na dzień, do łóżka i na zakupy. Najlepiej jednak używać ich rzadko - szkoda ryzykować przyzwyczajenie do takiego rarytasu.

premiera 2011

Cena:  100 ml/595 zł

3. Jean Paul Gaultier Kokorico

Kokorico zachwyca swoją zmiennością. Na początku pachnie trawą, później kakao, a na samym końcu skoncentrowanym szyprem. Zielony start jest trudny i na pewno nie każdemu się spodoba. Po 10 minutach zapach ociepla się. Zyskuje czekoladowy odcień. A jeszcze później przypomina woń lasu, świeżego drewna i skóry. Niesamowity efekt.

Propozycja raczej dla młodszych mężczyzn. Jest to zapach uniwersalny, choć bardziej wieczorowy niż dzienny.

premiera 2012

Cena:  50 ml/285 zł, 100 ml/368 zł

4. Cartier Declaration d'Un Soir

Pieprzny, kręcący w nosie, niesamowity. Przypomina zapach omszałego, mokrego kamienia w wielkim lesie. Jednocześnie nie są mu obce cieplejsze akordy przypraw. W składzie odnajdziemy muszkat, kardamon i kminek. Sama zaś baza jest wyraźnie drzewna, bardziej sucha. Jej faktura nie jest tak ostra, jak na początku. I najważniejsze - d'Un Soir bardzo różni się od klasycznej wersji Declaration.

Wbrew nazwie nie jest to zapach wyłącznie wieczorowy. Świetnie sprawdzi się niemal w każdej sytuacji, dlatego polubią go mężczyźni, którzy używają tylko jednych perfum.

premiera 2012

Cena:  50 ml/285 zł, 100 ml/400 zł

5. Chanel Allure Sport Eau Extreme

To bez wątpienia najlepsza premiera z półki "sport" w ostatnich latach. Świeżość tych perfum nie kojarzy się z tanią chemią. Jacques Polge - naczelny nos Chanel - stworzył zapach, który przypomina śnieg. Jest z jednej strony puchaty, z drugiej bardzo zimny. Gdzieś spod spodu brzmią krystaliczne, nie do końca dojrzałe cytrusy, mięta oraz szałwia. Dwa ostatnie składniki wnoszą do kompozycji bardzo pożądane elementy zieleni, które kontrastują z bielą piżm. Przy tym wszystkim wyróżnia się trwałością na skórze.

To typowy zapach na czas aktywności fizycznej. Świetnie sprawdzi się w lecie, ale też na nartach i snowboardzie.

premiera 2012

Cena:  50 ml/297 zł, 100 ml/416 zł

Perfumy: męskie bestsmellery Perfumy: męskie bestsmellery fot. Paweł Kiszkiel

Perfumy: męskie bestsmellery

6. DSquared2 Potion

Szalona kompozycja miała być wyobrażeniem zapachu pracowni alchemicznej. Po części to prawda: Potion pachnie drzewnie, intrygująco, niezwykle. Dodatek piołunu i ziół sprawia, że kojarzy się z dekadencją i tonami pitego ukradkiem absyntu. Dziś to jedna z najbardziej ekstrawaganckich propozycji na półkach perfumerii, która wzbudza olbrzymie emocje.

To raczej perfumy na specjalne okazje, kiedy potrzebujemy mocnego, wyróżniającego się zapachu. Potion pachnie rewelacyjnie zimą i późną jesienią.

premiera 2011

Cena:  30 ml/185 zł, 50 ml/269 zł, 100 ml/369 zł

7. Moschino Forever

Święty Graal dla fanów klasycznego akordu paprociowego (fougere), który na półkach perfumerii wyginął kilka lat temu. W Forever został wzbogacony o ostrą nutę drzewną i spore ilości pieprzu. Dzięki temu nie są to perfumy staroświeckie i można je uznać za wybitną próbę uwspółcześnienia pierwotnego akordu paproci. Ponadto ma lekko militarny, surowy sznyt.

Stanowi świetne uzupełnienie garnituru, choć może nie dla dwudziestolatka. Zdecydowanie lepiej podkreśli styl dojrzałych mężczyzn.

premiera 2011

Cena:  30 ml/189 zł,

50 ml/249 zł, 100 ml/335 zł

8. Tom Ford Noir

Klimatycznie zapach Noir pasuje do lat 20. XX w. i Stanów Zjednoczonych. To zapach mężczyzn w kapeluszach, czarnego prochu, skóry i cygar. 100% męskości. Pozbawiony jest słodkich elementów.

Od początku do końca pachnie wytrawnie, elegancko i tajemniczo. Mimo że w składzie jest sporo kwiatów (róża, fiołek, irys), to perfumy rozwijają się w kierunku ostrym, bardziej drzewnym i paprociowym.

Bez długiego płaszcza i walizki wypełnionej dolarami nie ma co podchodzić do tych perfum.

premiera 2012

Cena:  50 ml/308 zł, 100 ml/400 zł

9. Royal Crown My Oud

Najbardziej erotyczny zapach z prezentowanej dziesiątki. Po części to zasługa pikantnego szafranu i goździków. Z drugiej strony My Oud to przede wszystkim woń drzewna, głęboka i wytrawna, oparta na żywicy z drewna agarowego. Całościowo nawiązuje do aromatu wygrzanej słońcem skóry i drewna trzaskającego w kominku. Skojarzenia jednak nie oddadzą ich charakteru, ponieważ perfumy te są bardzo wielowymiarowe.

To zapach stworzony wręcz do okazji spędzanych we dwoje.

Bardzo ważne, żeby nie przesadzić z ilością. Jedna, góra dwie aplikacje w zupełności wystarczą na cały dzień i całą noc.

premiera 2012

Cena:  100 ml/1730 zł

10. Sisley Eau d'Ikar

Świeży, elegancki i lekki. Pachnie pistacjami, trzciną i herbatą. Połączenie niezwykłe i trudne, ale jak widać, perfumiarze marki Sisley poradzili sobie z tym zadaniem. Co ciekawe, Eau d'Ikar to przedstawiciel rodziny szyprowej, której ze świecą mogliśmy szukać na męskich półkach w ostatnich latach. Nie jest to jednak szypr klasyczny, a bardziej artystyczna wariacja na temat tego akordu.

Eau d'Ikar powstał dla osób, które perfumy traktują jak muzę i szukają w perfumeriach dzieła sztuki, a nie kosmetyku.

premiera 2011

Cena:  50 ml/290 zł, 100 ml/460 zł

 

Autor studiuje technologię chemiczną na Politechnice Warszawskiej, prowadzi bloga o perfumach niemuzycznapieciolinia.pl, jest znanym recenzentem perfum w Polsce.

Więcej o:
Komentarze (9)
Perfumy: męskie bestsmellery
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • w.s3

    Oceniono 1 raz 1

    Jak jakieś pół wieku temu przyszedłem z wizytą do leciwej już damy, skropiony markową wodą , ta po pewnym czasie stwierdziła - młodzieńcze prawdziwy mężczyzna pachnie dobrym tytonirm, koniem i koniakiem. I to zapamiętałem na całe życie. Bo to żeczywiście przyciągało prawdziwe kobiety.

  • Gość: Polak

    Oceniono 1 raz 1

    Na zapachy ze stacji CREEDa to chyba przeciętnego polaka raczej nie stać....tzn. stać jeśli jest w stanie pogodzić się z cena stanowiącą 1/4 jego pensji... Ale fakt zapachy są świetne.

  • Gość: boolba

    Oceniono 3 razy 1

    Co za brednie!

    "To zapach mężczyzn w kapeluszach, czarnego prochu, skóry i cygar"

    Czarny proch "jedzie" siarką, a spalony - zgniłymi jajami, Jeszcze ta skóra i cygara, ależ to musi być smród!

  • Gość: tik

    Oceniono 1 raz 1

    Eau de Cologne, to jest to!

  • Gość: operatorsprzetulekkiego

    Oceniono 1 raz 1

    Czekam na opinie o ciekawych i arcyciekawych wodach ze stajnii CREED'a

  • Gość: inamoto

    0

    Creed poza niewątpliwą legendą marki oraz Green Irish Tweed i Aventusem to bardzo przeciętna manufaktura...

  • Gość: 13f

    Oceniono 4 razy 0

    "Bestsmellery"... OK, czyli jednak śledziki wróciły po świętach z łojcowizny do redakcji...

  • Gość: lubie.to

    0

    L'Ambre de Carthage => uwazam, ze to zapach unisex i rzeczywiscie znakomity :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX