Obalamy 17 mitów o jedzeniu!

Dietetyk Jakub Mauricz obala 17 mitów dotyczących jedzenia. Ma też wyzwanie. Przeczytaj, a potem zastanów się, czy je podejmiesz!
1 Pomidory Pomidory Fot. Shutterstock

Mit 1: Najzdrowsze warzywa? Pomidory!

Dopóki nie masz rozwiniętej choroby autoimmunologicznej, powiedziałbym, że należy jeść zróżnicowaną paletę kolorystyczną warzyw - im więcej, tym lepiej dla nas. Te o barwie białej zawierają dużo flawonoli, fioletowe - antocyjany, czerwone - likopen, zielone - chlorofil.

Gdybyśmy mieli wskazać rollce-royce'a wśród warzyw, byłyby to szparagi. Są pełne mikro- i makroelementów (wapń, fosfor, żelazo czy potas). Zawierają sporo folianów, witamin A, C i E. Działają wiążąco na kwas szczawiowy i wpływają pozytywnie na układ wydalniczy. Warto zwrócić uwagę na fakt występowania w nich kwasu D-asparaginowego, naturalnego afrodyzjaku i boosteru testosteronu stosowanego w suplementach diety.

Jeśli nie masz autoimmunologii, dobrze jest zwrócić uwagę również na jarmuż, brokuły, brukselkę i pomidory. Problem pojawia się w momencie, gdy masz chorobę autoimmunologiczną, taką jak np. hashimoto. Wtedy jarmuż lub brukselka mogą wpływać niekorzystnie na pracę tarczycy. Z kolei warzywa takie jak pomidory i papryka mogą zwiększać działania autoagresywne naszych przeciwciał na tkanki. Dopóki nie zrobisz sobie testów nietolerancji pokarmowych (polecam US BioTek) ani badania przeciwciał przeciwjądrowych (ANA), można powiedzieć, że wiele źródeł pożywienia stanowi potencjalne zagrożenie.

2 Cholesterol Cholesterol Fot. Shutterstock

Mit 2: Cholesterol to największe zło!

Cholesterol w roli kozła ofiarnego odpowiedzialnego za choroby serca to prehistoryczne bujdy. On nie jest ani dobry, ani zły. Jest niezbędny. Odpowiada za syntezę witaminy D3, wspiera procesy regeneracyjne, wspomaga funkcjonowanie synaps w układzie nerwowym oraz stanowi szkielet dla każdego hormonu o budowie steroidowej, takiego jak chociażby testosteron. Ważne: cholesterol to ponad 25% składnika udziałowego mózgu!

Sam cholesterol wytwarzany jest przez wątrobę niekiedy w większych ilościach niż to, co dostarczamy wraz z pożywieniem. Wbrew opinii krążącej od lat to nie pula cholesterolu i tłuszcze nasycone są powodem chorób sercowo-naczyniowych, tylko: nadmierna glikacja (zbyt dużo węglowodanów w diecie), stany zapalne (brak higieny jamy ustnej, ubytki i inne), zbyt duży stosunek spożywanych kwasów tłuszczowych omega-6 do omega-3 (podjadanie migdałów, orzeszków ziemnych, sezamu, pestek dyni i słonecznika, stosowanie oleju z pestek winogron) czy spożywanie kwasów tłuszczowych trans (bite śmietany, margaryna, wyroby cukiernicze). Przyczyn zawałów serca jest wiele, ale na pewno nie jest to podaż kwasów tłuszczowych nasyconych ani cholesterolu.

Pamiętaj, aby minimalizować dostarczanie kwasów tłuszczowych omega-6, które występują prawie wszędzie: w dużej części orzechów i nasion, w wielu olejach roślinnych, skup się na: oliwie z oliwek, awokado, orzechach makadamii i laskowych, jajach, mięsie i podrobach (najlepiej ekologicznych lub z dziczyzny).

3 Banany Banany Fot. Shutterstock

Mit 3: Po wieczornym treningu nie jedz bananów!

Dojrzały banan zjedzony po treningu jest świetnym pokarmem. Przy oczywistym założeniu, że nie zagryzasz go bułką. Jest to wygodne źródło pożywienia zawierające wysoką ilość węglowodanów prostych (cukrów), witaminy B6, magnezu oraz naprawdę imponującą dawkę potasu. Zawiera relatywnie niewiele błonnika przy około 20 g cukrów w 100-gramowym owocu.

Wiele osób po wieczornych treningach stara się unikać węglowodanów w obawie przed wyhodowaniem tkanki tłuszczowej. Błąd! Po intensywnych treningach twój poziom glikogenu jest bardzo niski, a czułość tkanek na insulinę znacznie podniesiona. Jest to idealny moment na to, aby dostarczyć w formie łatwo przyswajalnego szejka protein i węglowodanów z dobrego źródła. Niezależnie od tego, czy kończysz trening o 22.00 czy o 02.00 w nocy.

4 Żryj mniej Żryj mniej Fot. Shutterstock

Mit 4: Najlepsza dieta? "Żryj mniej"!

Przez to podejście mamy do czynienia z "efektem jojo". Błędne rozumowanie w sprawie redukcji tkanki tłuszczowej - bo tak powinniśmy to fachowo nazwać, a nie "odchudzanie" - polega na braku zrozumienia podstawowej zasady: nie musisz jeść mniej, musisz jeść właściwie. Próba przycięcia wszystkich źródeł jedzenia o połowę nigdy nie kończy się dobrze. Standardowym efektem tego jest: zmniejszenie tempa przemiany materii przez utraconą w wyniku odchudzania masę mięśniową, zwiększenie poziomu kortyzolu (hormon stresu) przez zbyt niską podaż energii pochodzącą z węglowodanów i tłuszczów, zwiększona oporność organizmu na insulinę (jak u cukrzyków II typu), "PacMan" (objadanie się) przez zwiększony w wyniku głodzenia udział hormonu greliny. Skutkiem jest więc niższe tempo przemiany materii niż przed odchudzaniem, niekorzystna zmiana składu ciała, złe samopoczucie.

Lepszym pomysłem jest dieta LCHF (niski udział węglowodanów, spory tłuszczów), w którym stopniowo będziemy zwiększać spożycie węgli, a zmniejszać tłuszcze w ramach wzrastającej aktywności fizycznej i polepszającego się zdrowia metabolicznego.

5 Obiad Obiad Fot. Shutterstock

Mit 5: Obiad fit? "Kurczak, ryż, kreatyna"

Kulturystyka wprowadziła niechcący do ogólnej świadomości pogląd, że "kurczak, ryż i kreatyna zrobią z ciebie skur***syna". I choć budowanie zdrowego i silnego organizmu jest niemożliwe jedynie dzięki takiemu menu, to taki posiłek nie stanowi nic skomplikowanego, bo jest po prostu niskoprzetworzony. Kurczak z ryżem zawsze będzie stał o kilka pięter wyżej w hierarchii zdrowotnej niż bułka z pasztetem.

Jednak oprócz osławionego obiadu fit w postaci piersi drobiowej z ryżem mamy wiele innych zdrowych opcji: stek z surówką, omlet, kasza gryczana z gulaszem i inne. Jeśli możesz, zawsze staraj się wybierać bezglutenowe dania (grillowane, duszone, niepanierowane mięsa i ryby), dodatki warzywne oraz kaszę gryczaną lub jaglaną, ryż, bataty.

6 Woda Woda Fot. Shutterstock

Mit 6: Picie wody? Eee, to dla zwierząt

Spotkałem się kiedyś z hasłem "ludzie piją wino, inne zwierzęta wodę", ale niekoniecznie jestem w stanie mu przyklasnąć. Ze wszystkich płynów woda jest zdecydowanie najbardziej odpowiednia. Kawa i herbata to źródło katechin, ale to nadal używki zawierające składniki aktywne w postaci kofeiny, niekoniecznie dobrej dla każdego człowieka (wyczerpanie nadnerczy, uzależnienie). Zawierają również garbniki, które ograniczają przyswajanie witamin i składników mineralnych. Woda w zdecydowanej większości przypadków jest wszystkim, czego potrzebujesz.

O ile w trakcie dnia powinieneś skupić się na wodach o wysokiej mineralizacji, najlepiej wapniowo-magnezowych, takich jak muszynianka, o tyle takie wody nie nadają się specjalnie na trening. Podczas wysiłku poziom filtracji nerkowej pogarsza się i picie takiej wody może nadmiernie obciążać nerki. Lepiej wybrać wtedy wody o średniej mineralizacji, takie jak cisowianka czy Nestle Aquarel.

Kiedy robi się ciepło, uważaj na butelki wody pozostawione w aucie. Pod wpływem temperatury, z butelek PET do wody przedostają się toksyczne związki. W aucie bezpiecznie możesz pozostawić tylko butelki szklane - szkło reaguje tylko z kwasem fluorowodorowym, a tego raczej nie pijasz.

7 Ziemniaki Ziemniaki Fot. Shutterstock

Mit 7: Ziemniaki? No way!

Ziemniaki pomimo złej prasy mogą być świetnym uzupełnieniem diety. Pod warunkiem że jesz je w odpowiednim czasie. Ziemniaki stanowią bazę węglowodanów złożonych w formie skrobi, jednak ich indeks glikemiczny oraz insulinowy są zdecydowanie zbyt wysokie, aby stanowić stabilnie uwalniane źródło energii przed treningiem.

Mówiąc po ludzku, ziemniaki zbyt szybko zamieniają się w energię i ciało może chcieć odłożyć je w formie tkanki tłuszczowej. Jednak ta sama budowa ziemniaków sprawia, że stanowią one doskonałe doładowanie po treningu.

Podsumowując: jeśli stosujesz system żywieniowy wdrażający węglowodany w okresie okołotreningowym, to przed treningiem zjedz bataty, a po nim pozwól sobie na ziemniaki. Pamiętaj, że indeks insulinowy i glikemiczny możesz zmniejszyć poprzez dodatnie do posiłku większej ilości białek, tłuszczów i błonnika, jak również insulinomimetyków, takich jak ALA (kwas alfa-liponowy), gymnema czy cynamon.

8 Jajka Jajka Fot. Shutterstock

Mit 8: Jajka to zło

Wręcz przeciwnie. Jajka to samo dobro. Ciężko jest znaleźć w przyrodzie podobne bogactwo cholesterolu, żelaza, lecytyny, lizyny i witamin z grupy B. O roli cholesterolu mogłeś przeczytać w ramach rozbiórki drugiego mitu.

Żelazo jest potrzebne do procesów krwiotwórczych (tworzenie czerwonych ciałek krwi), lecytyna normuje poziom kortyzolu, dba o neuroprzekaźniki w mózgu i zabezpiecza przed chorobami serca. Lizyna to najsilniejszy aminokwas służący naprawie tkanki łącznej (skóra, włosy, więzadła), pobudza również koncentrację, a wraz z odpowiednią dawką witaminy hamuje działanie sklerotyczne naczyń krwionośnych. Jej niedobór objawia się w zmęczeniu, w zawrotach głowy i w anemii. Lizyna stymuluje spalanie kwasów tłuszczowych i podwyższa produkcję energii, pobudza produkcję hormonów, enzymów i przeciwciał.

Jedyne zagrożenie, jakie płynie ze zwiększonego spożycia jajek, jest takie same jak w przypadku innych pokarmów - nietolerancja. Pamiętaj, że przesada w żadną stronę nie jest wskazana. To, że jedzenie jajek jest zdrowe, nie oznacza, że każdy może zjadać ich po 20 dziennie przez 365 dni w roku.

9 Szynka Szynka Fot. Shutterstock

Mit 9: Lepsza wędlina light niż golonka

Dieta o niskiej zawartości tłuszczów, a wysokiej zawartości węglowodanów odchodzi już powoli do lamusa. Jej jedynymi odbiorcami mogą być tylko osoby o dużej aktywności fizycznej - kulturyści, zawodnicy MMA i cross-fit. W dalszym ciągu jest ona jednak niedoborowa i może spowodować zaburzenia hormonalne.

Niestety znaczna część naszej populacji cierpi na insulinooporność i przydałoby się jej właśnie przejście na dietę tłustą, o mocno ograniczonej ilości węglowodanów. Podstawę merytoryczną do tej diety ustanowił w latach 60. Robert Atkins - amerykański kardiolog. W tamtych czasach przeciwnicy chcieli go prawie spalić na stosie, bo Atkins proponował zastąpienie węglowodanów przez tłuste dania, takie jak steki, pasztet z wątróbki lub jajka na boczku, jako pokarmy nie tylko smaczne, ale również zdrowe i pomagające schudnąć.

Nauka kryjąca się za tą ideą dietetyczną jest prosta; organizm otrzymując częste dawki węglowodanów, aktywuje insulinę i przechodzi do stymulacji odpowiedzi oreksygenicznej (ciało przechodzi w stan magazynowania energii). Z kolei przy znacznym obniżeniu ilości krążącej glukozy i insuliny (w ramach tłustej diety) ciało stymuluje odpowiedź ze strony glukagonu i leptyny, które polepszają spalanie tkanki tłuszczowej.

Te nieco zawiłe reakcje biochemiczne Atkins zawarł w bardzo prostym haśle "jedz tłuszcz, aby spalać tłuszcz". Dla wielu osób tłusta dieta jest czymś w rodzaju "insulinowego detoksu", od którego wiele osób powinno rozpocząć redukcję tkanki tłuszczowej.

10 Piwo Piwo Fot. Shutterstock

Mit 10: Jasne pełne na sen nie zaszkodzi

Być może ekstrakt z chmielu i niecałe 30 g alkoholu etylowego może wprowadzać nas w błogi nastrój, ale na poprawę snu wpływają zdecydowanie lepiej przemyślane rozwiązania dietetyczne.

Po pierwsze - węglowodany na noc. Według zasady carb back-loadingu Kiefera: pierwsze trzy posiłki powinny składać się głównie z białek i tłuszczów, a ostatni z węglowodanów. Węglowodany w ramach przyswajania wpływają na syntezę serotoniny w mózgu, która warunkuje spokojny, głęboki sen. Przed snem możesz również przyjąć kompleks witamin z grupy B, magnez, cynk i pokrzywę indyjską (Coleus forskohlii). Ważna jest również podaż kwasów tłuszczowych omega-3 - EPA i DHA - oraz odpowiedni poziom nasycenia organizmu witaminą D3.

11 Gluten free Gluten free Fot. Shutterstock

Mit 11: Dieta bezglutenowa to wydumana moda

Jestem pewien, że wiele osób tak uważa. Jednak moim zdaniem powinniśmy sobie powiedzieć szczerze - gluten jest szkodliwy dla wszystkich. Kropka. Metody badania jego tolerancji są bardzo wadliwe i drogie. Możemy sprawdzić, jak gluten wypada w naszych testach nietolerancji pokarmowych, możemy sprawdzić kał pod kątem ilości zonuliny, możemy wykonać test z użyciem laktulozy i mannitolu, aby sprawdzić, czy nasze jelito utraciło pierwotną barierę przepuszczalności, czy też gluten już ją zniszczył. Możemy więc wydać tysiące złotych na diagnostykę i sprawdzić, czy możemy spożywać gluten, albo... przestać go jeść i zaoszczędzoną forsę zainwestować w wakacje.

Dla maniaków "evidence proof science" jak również innych niedowiarków polecam najbardziej zdroworozsądkowe podejście - świadomie pozbądź się 100% glutenu ze swojego menu na miesiąc i odczuj różnicę w swoim samopoczuciu, funkcjonowaniu układu pokarmowego (zero wzdęć, problemów z wypróżnianiem się), zwiększeniu zasobów energii, dużo lepszym wysypianiu się, lepszej sprawności układu nerwowego i braku spadków energii. Po takim miesięcznym poście zrób prowokację glutenem - zjedz kawałek pizzy, hot-doga lub nawet chleb razowy albo inny pokarm o niskim stopniu przetworzenia, bogaty w błonnik. Wtedy, gdy złapią cię doły energetyczne, wzdęcia, rozkojarzenia i inne symptomy, jakie wywołuje podaż glutenu, zastanowisz się, jak mogłeś żyć do tej pory.

Więc tak - wykluczenie glutenu jest modne, ale jest przede wszystkim zdrowe. I mam nadzieję, że ta moda utrzyma się jak najdłużej, bo mam zamiar przyłożyć do tego rękę.

12 Diety Diety Fot. Shutterstock

Mit 12: Raz schudłem na tej diecie, więc będę na niej chudł cały czas

Niestety tak nie jest. Nasze ciało zmienia się w stosunku do stylu żywienia oraz trybu życia. Nie chodzi tu o wygląd ciała, ale jego tryb fizjologiczny. Dlatego tak ważnym elementem utrzymania zdrowia są badania profilaktyczne. Próba wdrożenia diety bez minimalnego wglądu w morfologię, panel tarczycy, lipidy, glukozę, insulinę, próby wątrobowe oraz funkcjonowanie nadnerczy to jak próba naprawienia auta bez podnoszenia maski i bez wjechania na kanał.

Gdy chcemy zredukować tkankę tłuszczową, raz odpowiednia może być dieta glikemiczna (zjadanie niskoprzetworzonych, bogatych w błonnik węglowodanów), a następnym przez pewną insulinooporność mogą być zdecydowanie lepsze diety bogate w tłuszcze, jak paleo, Atkinsa, Lutza czy Ellisa. Ponadto stan wyczerpania nadnerczy i prowadzona wobec niego dieta redukcyjna - a co dopiero odchudzająca hipokaloryczna - to już mieszanka wybuchowa, potrafiąca zniszczyć metabolizm do reszty, a nawet doprowadzić do poważnych komplikacji zdrowotnych.

13 Pizza to nasz ulubiony letni fast food. Sięga po nią 46,2 proc. ankietowanych Pizza to nasz ulubiony letni fast food. Sięga po nią 46,2 proc. ankietowanych Fot. Shutterstock

Mit 13: Jem pizzę, bo ładuję węglowodany

Chociaż wielu piłkarzy zjada po treningu pizzę, to powiedzmy sobie szczerze, to jest słaby pomysł. Pizza jest po prostu smaczna, szybka i wygodna - to są prawdziwe powody stosowania tej wymówki.

Zdecydowanie lepszym pomysłem jest zastosowanie bezglutenowych źródeł skrobiowych, odpowiednio doładowanych mieszanką glukozy, fruktozy i insulinomimetyków. Skrobia - zawarta chociażby w ryżu - zapewnia powolne trawienie i uwalnianie rezerw glukozy do krwiobiegu. Glukoza zawarta np. w rodzynkach oraz fruktoza występująca w dużej ilości w jabłkach optymalizują znacznie rekompensację glikogenu. I do tego cynamon jako insulinomimetyk zwiększający jej czułość względem masy mięśniowej.

Ładowanie węglowodanów przed startem lub jako rekompozycja złóż energetycznych po bardzo intensywnych treningach to system, który pozwala podwajać, a niekiedy potrajać rezerwy glikogenu w naszych mięśniach. Wykorzystujmy tę strategię z rozwagą i nie traktujemy naszego żołądka jak śmietnika, do którego możemy wrzucać każdy śmieć.

14 Mleko sojowe Mleko sojowe Fot. Shutterstock

Mit 14: Najlepsze mleko? Sojowe!

Broń cię Boże przed produktami sojowymi! Nasiona roślin strączkowych są nafaszerowane substancjami antyżywieniowymi, w tym lektynami - białkami roślinnymi mającymi niekorzystne działanie na jelita i mózg. Mleko krowie, kozie, owcze i bawole stoi często na podobnym poziomie nietolerancji pokarmowej, a więc również powinno być spożywane rzadko lub nawet musi zostać wyłączone z naszego menu.

O ile mleko owsiane czy ryżowe może być dla większości osób całkiem niezłym zamiennikiem mleka pozyskanego od zwierząt, o tyle najlepszym rodzajem mleka jest kokosowe. To napój bogaty w średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe (MCT/MCFA), które mogą być stosowane jako ekstra doładowanie energetyczne w okresie okołotreningowym, jak również mogą posłużyć do stworzenia kuloodpornej kawy.

Ponadto to mleko to doskonałe źródło potasu, zawiera go nawet więcej od banana, który uchodzi za jedno z najlepszych jego źródeł.

15 Dieta Dukana Dieta Dukana Fot. materiały prasowe

Mit 15: Dieta proteinowa jest skuteczna i zdrowa

Jest duża różnica pomiędzy dietą bogatą w proteiny a dietą proteinową. Dieta Dukana, zwana też proteinówką, to słaby pomysł. Organizm oprócz budulca (białek) potrzebuje również części energetycznej, zaprawy (tłuszcze, węglowodany). W przypadku gdy brakuje składników energetycznych, ciało popada w stan długu, rozpoczynając tym samym reakcję zwaną glukoneogenezą, polegającą na stworzeniu cukru z białka. Proces ten jest bardzo nieekonomiczny dla naszego ciała i w końcowym rozrachunku długotrwałe zmuszanie go do tego stanu przynosi więcej szkody niż pożytku.

Osoby na diecie proteinowej chudną szybko, jednak jest to wspomniane błędne koło odchudzania, a nie redukcja tkanki tłuszczowej. Skutkiem diety proteinowej jest wyniszczenie organizmu, efekt jojo i nic więcej. Rozsądnym rozwiązaniem jest zwiększenie podaży białka do poziomu 25% kaloryczności dobowej lub więcej, ale z pewnością musimy dostarczyć również innych składników odżywczych, w zależności od stopnia naszej aktywności fizycznej i jej rodzaju - więcej węglowodanów przy wysiłku szybkościowo-siłowym i więcej tłuszczu przy wysiłku wytrzymałościowym.

16 Oliwa z oliwek Oliwa z oliwek Fot. Shutterstock

Mit 16: Najlepszy olej? Zawsze oliwa z oliwek!

Może nie zawsze, ale często, o ile stosujemy ją bez obróbki termicznej. Oliwa z oliwek nadaje się do szejków, sałatek, do polewania kasz i innych produktów, ale nie powinniśmy na niej smażyć - do tego celu najlepiej nadaje się olej kokosowy, w drugiej kolejności smalec, a później masło klarowane i boczek.

Tak jest, zero smażenia na rzepakowym, słonecznikowym czy oliwie z pestek winogron! No, chyba że kogoś bardzo nie lubicie i chcecie skrócić jego żywot. Oliwa z oliwek to bogate źródło kwasów jednonienasyconych omega-9, które wraz z kwasami nasyconymi dbają o prawidłowy poziom cholesterolu, testosteronu oraz hamują enzym nazywany aromatazą, który przekształca testosteron w damskie estrogeny.

Za dobrze jest jednak też niedobrze: nadmiar omega-9 wzmaga aktywność miostatyny - białka hamującego wzrost siły i masy mięśni. Umiar jest wskazany również w żywieniu pod kątem rodzaju kwasów tłuszczowych. Zatem nie więcej niż solidny kieliszek oliwy z oliwek dziennie lub 2 awokado, a do tego warto dołożyć kokos, stek, wątróbkę, żółtka jaj i nieco omega-3 pochodzących z tranu lub dziczyzny. Tłusta ryba zimnowodna złapana jako dzika sztuka również nada się raz na jakiś czas. Ogranicz spożywanie orzechów i nasion, gdyż wiele z nich zawiera dużą pulę prozapalnych kwasów omega-6.

17 Gazowane light Gazowane light Fot. Shutterstock

Mit 17: Gazowane napoje light są zdrowsze niż zwykłe

To prawie ten sam szajs. Cola zwykła zawiera kwas ortofosforowy, kwas węglowy, barwnik karmelowy (nie mylić z karmelem jako słodycz) i cukier. W wyniku nadmiernego spożywania tego napoju zniszczymy szkliwo zębów, podrażnimy śluzówkę przewodu pokarmowego (cola przecież służy jako odrdzewiacz oraz środek wywabiający trudne plamy z odzieży) oraz zapadniemy na insulinooporność, która doprowadzi nas do otyłości, nadciśnienia, a w konsekwencji śmierci.

Napój light ma te same składniki, poza cukrem. Został on zastąpiony sztucznymi substancjami słodzącymi, które mają wysoki indeks insulinowy i u wielu osób również zaburzają gospodarkę cukrową. Badania wskazują również na związek między piciem coli a powstawaniem nowotworów, migrenowych bólów głowy, degeneracją neuronów. Wybierz zatem, na co chcesz zachorować. A jeśli nie chcesz, pij wodę.

Komentarze (37)
Obalamy 17 mitów o jedzeniu!
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    blasphemy

    Oceniono 26 razy 24

    "muszynianka, cisowianka czy Nestle Aquarel"
    Ile trzeba zapłacić autorowi, żeby pisał nazwę konkretnej marki wielką literą a inne ignorował?

  • avatar

    Gość: Waw

    Oceniono 29 razy 23

    A propos glutenu: "Możemy więc wydać tysiące złotych na diagnostykę i sprawdzić, czy możemy spożywać gluten, albo... przestać go jeść i zaoszczędzoną forsę zainwestować w wakacje" - osoba pisząca artykuł nie miała chyba okazji wyliczyć ile kosztuje dieta bezglutenowa:)

  • avatar

    blasphemy

    Oceniono 24 razy 18

    "Jeśli nie masz autoimmunologii"
    Jak można mieć albo nie mieć autoimmunologię?

  • avatar

    Gość: Angelo Kelly

    Oceniono 19 razy 15

    Haha, najpierw mądrości autora: "Więc tak - wykluczenie glutenu jest modne, ale jest przede wszystkim zdrowe. I mam nadzieję, że ta moda utrzyma się jak najdłużej, bo mam zamiar przyłożyć do tego rękę." a tuż pod spodem propozycja powiązanego artykułu
    "Moda na dietę bezglutenową to ściema. Poznaj 6 popularnych mitów o glutenie, na które nie ma dowodów"

  • avatar
  • avatar

    blasphemy

    Oceniono 14 razy 10

    "cholesterol to ponad 25% składnika udziałowego mózgu!"
    Co to jest "składnik udziałowy"? Są jakieś składniki nieudziałowe?

  • avatar

    blasphemy

    Oceniono 10 razy 10

    "rollce-royce'a wśród warzyw,"
    To jakaś chińska podróbka Rolls-Royce'a?

  • avatar

    blasphemy

    Oceniono 19 razy 9

    Którą opcję wybiera normalny facet na sen?
    1) kompleks witamin z grupy B, magnez, cynk i pokrzywę indyjską (Coleus forskohlii). Podaż kwasów tłuszczowych omega-3 - EPA i DHA - oraz odpowiedni poziom nasycenia organizmu witaminą D3.
    2) Piwo

  • avatar

    blasphemy

    Oceniono 17 razy 7

    "stopniowo będziemy zwiększać spożycie węgli,"
    To jakaś dieta dla lokomotyw parowych czy też elektrowni węglowych?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX