Parkurowy reset głowy

Zachować rytm i równowagę, podtrzymać tempo galopu, nie zrobić zrzutki. Koń i jeździec muszą stanowić jedność. Skoki przez przeszkody to trochę jak taniec, tyle że figury są wykonywane metr nad ziemią.

Dublebarre, stacjonata na sześć fouléex do oksera - Diomedes frunie nad przeszkodami ze sporym zapasem. Nagle, podczas najazdu na jedenastą przeszkodę, jego galop traci nieco płynność. Siłą rozpędu koń wykonuje jednak bezbłędnie jeszcze i to zadanie oraz pokonuje dwunastą przeszkodę, czyli okser. Zostaje tylko finałowy podwójny szereg. Wchodzi w niego ostrym tempem. Pierwszy element na czysto. I nagle zrzutka. Dosiadający wałacha Michał Wierusz-Kowalski nie musi się nawet odwracać, żeby wiedzieć, że koń pociągnął tylnymi kopytami drąg. Przecinają linię mety. Czas przejazdu doskonały - trzeci na ponad siedemdziesięciu startujących - ale pozycja ze względu na zrzutkę nie może być wysoka.

Jeździec poklepuje konia - trudno, stary, następnym razem będzie lepiej. Na jego twarzy nie widać jednak oznak irytacji czy rozczarowania.

- Dlaczego miałbym się denerwować? Starałem się prowadzić konia optymalnie, a on dał z siebie wszystko, na co było go w danym momencie stać - odpowiada zdziwiony pytaniem Wierusz-Kowalski. - Dla mnie to nie tylko styl życia, hobby, ale też azyl i odskocznia od codziennych obowiązków. Jazda ma mi dawać frajdę, a nie dostarczać kolejnych powodów do zdenerwowania.

To na parkurze doktor nauk humanistycznych, medioznawca, kierownik specjalizacji telewizyjnej w Instytucie Dziennikarstwa UW, redaktor naczelny kwartalnika "Hodowca i jeździec" (to zaledwie kilka z jego rozlicznych obowiązków), ładuje baterie.

- Liczy się tylko tu i teraz. Musisz uwolnić umysł i skoncentrować się na tym, co robisz. Tylko wtedy koń i jeździec stanowią jedność i tylko wtedy można zaliczyć dobry przejazd - ocenia. - Gdy ktoś mnie pyta, czy to trudne, śmieję się i niezmiennie odpowiadam: potrafisz płynnie prowadzić samochód i rytmicznie, z biglem tańczyć? Super, poradzisz sobie również na koniu.

Doublebarre. Dwie stacjonaty o różnej wysokości ustawione jedna za drugą. Istnieje też triplebarre, czyli trzy stacjonaty o różnej wysokości ustawione jedna za drugą (od najniższej do najwyższej). Doublebarre. Dwie stacjonaty o różnej wysokości ustawione jedna za drugą. Istnieje też triplebarre, czyli trzy stacjonaty o różnej wysokości ustawione jedna za drugą (od najniższej do najwyższej). Fot. Albert Zawada

Podstawowe zasady i najczęściej spotykane rodzaje przeszkód

Na parkurze ustawionych jest najczęściej od 10 do 15 przeszkód, które jeździec musi pokonać w określonym czasie i kolejności. Za zrzutki, wyłamanie (koń nie chce pokonać przeszkody), upadek, niezmieszczenie się w normie czasu przyznawane są punkty karne. Zwycięża ten, kto zgromadził ich mniej (najlepiej zachować oczywiście czyste konto punktowe) i uzyska najlepszy czas.

Wysokość przeszkód jest uzależniona od klasy konkursu. Najniższa klasa to LL, w której startują najmniej zaawansowani jeźdźcy. Przeszkody mają wysokość od 80 cm (dzieci zaczynają na kucykach od 60 cm). Z kolei w najwyższej rangi zawodach - CSI lub CSIO, przeszkody nierzadko sięgają 160 cm wysokości. Wyższe przeszkody (ponaddwumetrowe) występują wyłącznie w konkursach potęgi skoku lub np. tzw. sześciu barier.

Stacjonata. To przeszkoda zbudowana z dwóch stojaków, pomiędzy którymi rozpięte/zawieszone są poziome drągi (lub deski).

Szereg. To trudniejsza technicznie kombinacja dwóch lub trzech przeszkód ustawionych w linii w odległości jedno, dwa lub trzy foulée.

Okser. To dwie stacjonaty stojące równolegle względem siebie, stwarzające dodatkową trudność, czyli poza wysokością do pokonania jest jeszcze dodatkowo szerokość.

Doublebarre. Dwie stacjonaty o różnej wysokości ustawione jedna za drugą. Istnieje też triplebarre, czyli trzy stacjonaty o różnej wysokości ustawione jedna za drugą (od najniższej do najwyższej).

Skoki przez przeszkody Skoki przez przeszkody Fot. Albert Zawada

Na jego oczach na początku lat 90. rozpoczęła się moda na jeździectwo, która trawa nieprzerwanie do dzisiaj. To nie jest już wyłącznie sport dla elit, a naukę można rozpocząć niemal w każdym wieku. Michał Wierusz-Kowalski przyznaje, że był nieco zaskoczony, gdy na kolejnych zawodach przybywało nowych twarzy, konkurentów i konkurentek. Obecnie pasjonatów takich jak on w całej Polsce jest około 300 tys. Blisko 25 tys. z nich zarejestrowanych jest w Polskim Związku Jeździeckim, a 4 tys. systematycznie startuje w zawodach międzynarodowych, ogólnopolskich, regionalnych i towarzyskich. Większości z nich przygodę z jeździectwem rozpoczynała z ciekawości. Jeden trening, drugi, trzeci. Mijają dni, tygodnie, miesiące, a oni nadal są w siodle i zaczynają uświadamiać sobie, że wpadli. Wtedy kupują swojego pierwszego konia, a ponieważ rekreacyjne przejażdżki to dla nich zaczyna być już zbyt mało, chcą rywalizować.

- Pewnie na początku miałem nieco łatwiej niż większość startujących, bo ojciec posadził mnie w siodle, gdy byłem jeszcze dzieckiem, ale przez etap poznawania każdego kolejnego konia musiałem przejść jak każdy inny. To wspaniała chwila, którą trudno opisać, gdy czuję, że wreszcie pomiędzy mną a wierzchowcem następuje harmonia, więź, że ja ufam jemu, a on mnie - mówi Wierusz-Kowalski. - Piękne jest to, że każdy koń, którego dosiadałem, miał odmienny charakter i inaczej podchodził do treningu. Różniły się również temperamentem, predyspozycjami i sercem do walki w parkurze.

Teraz Wierusz-Kowalski w swojej stajni w Wilczej Górze koło Magdalenki ma cztery wierzchowce. Cząber to prawdziwy wojownik. A?Luminar MF ma wielki potencjał, lecz dopiero się uczy - trzeba na niego cierpliwie poczekać. Milin jest mocny fizycznie, potężny (mierzy 185 cm w kłębie), więc ma pewne kłopoty z równowagą przy ciaśniejszych zakrętach i w szeregach, ale mentalnie to motylek, niezwykły wrażliwiec. Jest wreszcie Diomedes vel Dyzio. Niezbyt skory do pracy, więc nieprzewidywalny - potrafi zaliczyć wspaniały przejazd, by zaraz potem zawalić kolejny. To właśnie przytrafiło mu się podczas międzystrefowych zawodów w ośrodku Sielanka w Warce. To jednak żaden problem. Za tydzień, góra dwa, będzie okazja do rewanżu. Takich konkursów skoków przez przeszkody jak ten w całym kraju, i to w każdy weekend, odbywa się przynajmniej kilkanaście. A wtedy Diomedes pofrunie nad przeszkodami bez zrzutki, a Michał Wierusz-Kowalski po raz kolejny utwierdzi się w przekonaniu, że największe szczęście w świecie na końskim leży grzbiecie.

Szereg. To trudniejsza technicznie kombinacja dwóch lub trzech przeszkód ustawionych w linii w odległości jedno, dwa lub trzy foulée. Szereg. To trudniejsza technicznie kombinacja dwóch lub trzech przeszkód ustawionych w linii w odległości jedno, dwa lub trzy foulée. Fot. Albert Zawada

Foulée

Podczas galopu koń stawia nogi w określony sposób tzw. trzytaktu "pa-ta-taj". "Pełny skok" ustawienia jego nóg, po którym następuje faza zawieszenia (nie dotyka wtedy ziemi), nazywany jest z francuskiego foulée. W czasie jednego foulée koń pokonuje ok. 3,5 metra. Jeśli przeszkody dzieli np. 18 metrów, koń musi wykonać cztery pełne foulée, inaczej cztery kroki galopu.

Ile to kosztuje

W Polsce działa około 1500 ośrodków (kluby, stajnie jeździeckie, gospodarstwa agroturystyczne) zajmujących się jeździectwem. Ich liczba systematycznie rośnie i to dobra wiadomość dla tych, którzy chcieliby zacząć jeździecką przygodę - spadają ceny za naukę. Im bliżej dużych aglomeracji, tym drożej (ok. 50 zł za godzinę jazdy). Niczym niezwykłym stają się jednak ceny w granicach 25-30 zł. Dobry koń do startów w zawodach oficjalnych lub towarzyskich kosztuje od około 20 tys. do nawet 60 tys. zł. Za miejsce w stajni zapłacisz około 850 zł miesięcznie.

Cavaliada Tour

To jedyny i największy w Polsce cykl halowych zawodów jeździeckich autoryzowany przez Międzynarodową Federację Jeździecką (FEI), stanowiący eliminacje do Pucharu Świata oraz finału ligi Europy Centralnej Pucharu Świata. Cavaliada organizowana jest w trzech miastach. Pierwsze zawody odbędą się w Poznaniu (10-13 grudnia), kolejne w Lublinie (4-7 lutego), a finał rozgrywek w Warszawie (25-28 lutego). W zawodach wezmą udział najlepsi polscy i zagraniczni jeźdźcy.