To najbardziej rozrywkowe miejsca w Polsce

Chcesz się porządnie rozerwać, a nie masz wystarczająco dużo pieniędzy, żeby polecieć na Ibizę? Nic prostszego! W Polsce też znajdziesz miejsca, w których przed świtem nie skończysz. No, chyba, że pod stołem.
Piotrkowska Piotrkowska Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta

Ul. Piotrkowska w Łodzi

Znany raper O.S.T.R. w niedawnym wywiadzie dla "Logo" tak wspominał okres szkoły średniej: "Zwykle było tak, że imprezy zaczynaliśmy na ul. Piotrkowskiej, gdzie są zlokalizowane właściwie wszystkie bary i kluby, a kończyliśmy na Bałutach - dzielnicy, na której się wychowałem".

Od czasu kiedy O.S.T.R. edukował się w Państwowej Szkole Muzycznej niewiele się zmieniło. Ul. Piotrkowska to obecnie nie tylko deptak, przy którym znajduje się ponad 100 klubów, ale właściwie również główna wizytówka miasta. Możecie nam wierzyć, że spacerując tym traktem, z pewnością znajdziecie coś dla siebie: są imprezy i dla fanów techno, i starszych brzmień, i hip-hopu. Dodatkowo, w okresie letnim, na Piotrkowskiej często organizowane są różne wydarzenia plenerowe.

Jeśli zgłodniejemy, warto udać się w okolice Off Piotrkowskiej, która zachwyca nie tylko industrialną zabudową, ale także - wspaniałymi restauracjami. Nic, tylko balować! Ostatnim razem, kiedy tam byliśmy, skończyliśmy o 6. Przebijecie?

Gmina Mielno Gmina Mielno RYSZARD KOTLA

Mielno

Jeśli przejrzeć wszelakie fora - podróżnicze i imprezowe - znajdziemy jedno miasto, które wygrywa większość rankingów dotyczących najbardziej imprezowych polskich kurortów nadmorskich. Choć gdzieniegdzie rozpychają się Chałupy czy Sopot, niekwestionowanym królem jest Mielno!

To stosunkowo niewielka miejscowość w pobliżu Koszalina. Jak chwalą się władze na oficjalnej stronie, "to barwne, wesołe i gwarne letnisko, popularne zwłaszcza wśród młodych, lubiących zabawę turystów". I dalej: "wraz z zapadnięciem nocy, wakacyjne Mielno nie usypia - rozbrzmiewają dyskoteki, otwierają swoje drzwi kluby, nie kończą też swojego urzędowania punkty gastronomiczne i puby - często czynne do samego rana".

Chlubą Mielna jest oczywiście nadmorska promenada, atrakcyjna nie tylko nocą. Można tam spróbować paru przysmaków, na czele z kultową zapiekanką śródziemnomorską.

Mielno ma jeszcze tę wielką zaletę, że jest ulokowane w pobliżu dużo spokojniejszego Unieścia. Dlatego, jeśli jakimś cudem nie odpowiadałoby nam zbyt głośne życie nocne, zawsze można zatrzymać się w sąsiedniej wsi. Tam można na przykład połowić ryby.

mikołajki, mazury mikołajki, mazury Mikołajki, Mazury / Fot. Shutterstock

Mikołajki

Nie wszyscy są fanami Morza Bałtyckiego. Zdaniem wielu jest za zimne, na plażach jest zbyt tłoczno, a z co drugiej knajpy słychać Zenka Martyniuka. Okej, przed tłokiem i wokalistą Akcentu na pewno nie uciekniemy na Mazurach, ale przynajmniej zimne morze odpada.

W powszechnej opinii, Milenem Warmii są Mikołajki, zwane również - Wenecją Północy. Raj dla młodych chcących się zabawić intensywnie, ale jednocześnie nie rujnując doszczętnie budżetu. Z racji, że miasto uchodzi za polską stolicę żeglarzy, poznamy tam wielu maniaków sportów wodnych i marynarzy, a w knajpach równie często co Zenka usłyszymy szanty.

Niech was jednak nie zwiedzie pozorny spokój Mikołajek! Po zmroku miasto zamienia się w miejsce, gdzie dobrze zabawią się fani każdej muzyki. Z głównego deptaka mamy niedaleko nad jezioro. Tak tylko podpowiadamy.

Kraków zakupy. Plac Nowy / PAWEL PIOTROWSKI / AGENCJA GAZETA Kraków zakupy. Plac Nowy / PAWEL PIOTROWSKI / AGENCJA GAZETA Kraków zakupy. Plac Nowy / PAWEL PIOTROWSKI / AGENCJA GAZETA

Plac Nowy w Krakowie

Tomasz Karolak w wywiadzie dla "Polska The Times" wspominał kiedyś tak: "Gdy ja studiowałem, w Krakowie były trzy knajpy w obrębie rynku: dwie za drogie i Singer. (...) Już wtedy tańczyło się tam na stołach. Na WF o 7:45 chodziliśmy prosto z lokalu".

Innymi wspomnieniami dzielił się Czesław Mozil w rozmowie ze studenckim magazynem "Detalks": "Kocham Kraków, ale generalnie powinienem się izolować od tego miejsca. To miasto mnie niszczy, ciężko tu być trzeźwym".

To prawda, dawna stolica Polski to już właściwie synonim imprezy. Mnóstwo klubów, studenckie życie i alkohol to mieszanka iście wybuchowa. Prawdopodobnie nie ma lepszego miejsca w Polsce na weekendowy wypad.

Ze wszystkich melanżowych zagłębi, wybieramy chyba jednak krakowski Kazimierz, który przede wszystkim czaruje klimatem. Z Placu Nowego, gdzie zjemy kultowe krakowskie zapiekanki, mamy blisko do wielu klubów, na czele z legendarnymi: Singerem i Pięknym Psem. Zwłaszcza w tym drugim, jeszcze przed przeprowadzką lokalu, lubiła przesiadywać cała lokalna bohema artystyczna. Choć teraz popularność pubu już nieco osłabła, wciąż jest obowiązkowym punktem na imprezowej mapie Krakowa.

A jeśli znudzi nam się klimat Kazimierza... W autobus i na miasteczko studenckie AGH! Gwarantujemy wam, że tamtejsi studenci zajmą się wami odpowiednio.

Sopot. Upalna niedziela pierwszego wakacyjnego weekendu Sopot. Upalna niedziela pierwszego wakacyjnego weekendu BARTOSZ BAŃKA

Sopot

Jeśli Mielno jest dla nas zbyt hardcore'owe, to Morze Bałtyckie zaprasza do Sopotu. Tam również nie będziemy się nudzić, ale unikniemy, jakby to powiedzieć, wyzwolonej młodzieży. Jak powtarzają mieszkańcy miejscowości, klimatu "Monciaku" - a więc głównego deptaku w mieście, prowadzącego do słynnego molo - nie da się podrobić. W dzień spotkamy tam rozkochujących się w Sopocie celebrytów, a nocą - fanów imprezowego życia.

"Monciak" to kluby, restauracje i puby, często otwarte do samego rana. Jeśli chodzi o trójmiejskie ulice, ten deptak jest zdecydowanie najchętniej odwiedzanym, zaraz obok gdańskiej Drogi Królewskiej i Skweru Kościuszki w Gdyni. Ten drugi jednak odpada w przedbiegach, jeśli chodzi o imprezowe zagłębie - jeśli chcemy się zabawić, to tylko Sopot, no ewentualnie Gdańsk.

Ul. Mariacka w Katowicach

Katowice wreszcie stają na nogi! Z mało atrakcyjnego, niebezpiecznego miasta powoli przeobrażają się w miejsce naprawdę atrakcyjne dla turystów. Coraz więcej fajnych imprez kulturalnych (na czele z uznanym OFF Festival) oraz zmieniająca się zabudowa i infrastruktura sprawiają, że wszystkie ekspansyjne plany śląskiej metropolii są jak najbardziej uzasadnione.

Imprezową chlubą Katowic jest ulokowana w centrum ul. Mariacka. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu nie cieszyła się zbyt dobrą sławą, głównie za sprawą urodziwych pań, które za opłatą proponowały mężczyznom swoje usługi. Ale gdy w 2008 roku Mariacka oficjalnie stawała się deptakiem, o kompromitującej historii już mało kto pamiętał - okolica została gospodarzem wielu cyklicznych imprez plenerowych i koncertów.

Oczywiście doskonale zabawią się tu fani każdego gatunku muzyki - Mariacka to ponad 50 klubów; wszyscy znajdą więc coś dla siebie. Na najbardziej wytrwałych i zdesperowanych czeka również słynna Pijalnia Wódki i Piwa. Sugerujemy jednak większą otwartość, jeśli chodzi o korzystanie z uroków Katowic.

Ul. Wrocławska w Poznaniu Ul. Wrocławska w Poznaniu LUKASZ CYNALEWSKI

Ul. Wrocławska w Poznaniu

Do Poznania mamy spory sentyment. Jakoś tak się złożyło, że bardzo lubimy to miasto. Są tam organizowane różne ciekawe imprezy, zarówno dla starszych jak i tych młodszych. Że wspomnimy tylko o Malta Festival i Festiwalu Filmów Młodego Widza Ale Kino.

Oczywiście jak każde większe miasto, również Poznań ma swoje imprezowe zagłębie, które - naszym zdaniem - bije na głowę choćby warszawską konkurencję. Za takie miejsce bez wahania można uznać odchodzącą od Starego Rynku ul. Wrocławską, od niedawna przekształconą w deptak. Jest tu mnóstwo klubów i pubów, osobiście bardzo dobrze wspominamy "Od zmierzchu do świtu" - dobre ceny, fajny klimat.

Z Wrocławskiej, co już sygnalizowaliśmy, rzut beretem do rynku. Nocą jest naprawdę wyjątkowo ładny.

Giżycko Giżycko TOMASZ WASZCZUK

Giżycko

Jeśli komuś nie odpowiada klimat panujący w Mikołajach, ale wciąż marzą mu się imprezy na Mazurach, odpowiednim wyjściem będzie prawdopodobnie Giżycko. Dla wielu to jeden z siedmiu cudów Mazurów, w sumie to w ogóle nie dziwimy się takiej opinii. Bo Giżycko to nie tylko jachty i rejsy po jeziorach, ale także - fajne, klimatyczne imprezy!

A jeśli nie bawi nas nocne życie - ale wszyscy przecież wiemy, że takie jest najciekawsze - to pamiętajmy, że w tym miejscu powstało jedno z naszych narodowych dóbr. Tak, oczywiście chodzi o "Nóż w wodzie" Romana Polańskiego, nakręcony właśnie w Giżycku. I jak tu się nie bawić w takiej atmosferze?

Toruń - Rynek Staromiejski, widok w kierunku ulicy Szerokiej, Ratusz Staromiejski Toruń - Rynek Staromiejski, widok w kierunku ulicy Szerokiej, Ratusz Staromiejski Fot. Przemysław Tafliński

Ul. Szeroka w Toruniu

Tak! Może was zaskoczymy, ale Toruń to nie tylko pierniki, nie tylko medialna szkoła o. Tadeusza Rydzyka, ale także - fajne imprezy! W dodatku wizyta w mieście to okazja do przespacerowania się śladami najwybitniejszego polskiego muzyka - Grzegorza Ciechowskiego - który swoją artystyczną karierę zaczynał w toruńskim klubie Od Nowa (będącym wówczas swego rodzaju rockową mekką - na koncerty tam przyjeżdżały wszystkie liczące się kapele).

Ul. Szeroka - reprezentacyjny deptak miasta - łączy Stare Miasto z Nowym i wciąż pozostaje jedną z najbardziej ruchliwych ulic w Toruniu. Za dnia idealna dla spacerowiczów, w nocy przemienia się w lokalną stolicę spragnionych zabawy. Owszem, liczba klubów może nie dorównuje tej, którą mogą się poszczycić Łódź czy Katowice, ale to wciąż wspaniałe miejsce do harców do białego rana.

Ciechocinek - jedno z najbardziej znanych uzdrowisk w Polsce Ciechocinek - jedno z najbardziej znanych uzdrowisk w Polsce Fot. Wojciech Kardas / AG

Ciechocinek

Jakiż sens miałoby to zestawienie, gdybyśmy nie ujęli w nim fenomenalnego dziecka PRL-u? Takich dancingów jak w Ciechocinku to nigdzie nie uświadczymy! Do dziś działa tam wiele lokali, proponujących gościom wieczorki taneczne w rytm piosenek Czerwonych Gitar czy Skaldów. Poza tym to chyba jedyne miejsce w tym kraju, gdzie DJ-e grają jeszcze z płyt kompaktowych. Sprawdzone na własne oczy!

Więcej o:
Komentarze (15)
To najbardziej rozrywkowe miejsca w Polsce
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • 3alfa.alfa

    Oceniono 21 razy 21

    Czy jest w zestawieniu Ciechocinek? Bo tam zeby zmarnowac okazje trzeba byc Milikiem.

  • dickinsons

    Oceniono 11 razy 11

    Ja jadę na ŚDM. Będzie się działo.

  • magtic

    Oceniono 3 razy 3

    już niedługa na ŚDM!

  • sylenth

    Oceniono 4 razy 2

    Jeżdzę co roku, ale zmieniłem nazwę na Ciągno!

  • Gość: Gość

    Oceniono 1 raz 1

    W stolicy niedługo dojdzie nowe kolejne miejsce, fajne dla młodzieży i do rozrywki. Galeria Implant na Chmielnej! Nie mogę się doczekać premiery :)

  • Gość: Z.

    Oceniono 1 raz 1

    Giżycko - pamiętam imprezy z lat 80-tych, a i teraz z rodzinką tez było fajnie:)

  • Gość: J.C.Proud

    0

    Specjalnie ominęliście Mazowiecką w Warszawie ?

  • student_zebrak

    0

    te noce na wydmach....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX