Sztuka kochania: dlaczego chodzimy z wami do łóżka

Dlaczego kobiety uprawiają seks z facetami? Odpowiedź mogę streścić w jednym zdaniu. Uprawiają, bo muszą. I jeśli mężczyźnie uda się jakimś cudem tego nie zepsuć, może mieć dosłownie wszystko i na każdy sposób.
Sztuka kochania: Dlaczego chodzimy z wami do łóżka Sztuka kochania: Dlaczego chodzimy z wami do łóżka fot. Shutterstock

Kobiety są stworzone do seksu!

Tak naprawdę to właśnie kobiety są idealnie dostosowane i stworzone do uprawiania seksu. Dosłownie. Mają miliony więcej zakończeń nerwowych w punktach erogennych, czyli większą wrażliwość na bodźce, oraz organ, który służy wyłącznie do rozkoszy. Mężczyznom takiego brak. Przereklamowany penis ma również inne zadania do spełnienia i potrzebuje o wiele większej liczby silnych bodźców.

To kobiety mogą z łatwością osiągnąć orgazm wielokrotny - bardzo miłe urozmaicenie, niewymagające wielkiej gimnastyki. I to kobiety rozwijają się erotycznie i seksualnie przez całe życie. Panowie po 25. roku mają coraz mniej "wszystkiego", jadą po równi pochyłej i starają się nadrobić doświadczeniem. Problem w tym, że kobieta te przyjemności, do których ją stworzyła matka natura i na przyjęcie których tak hojnie wyposażyła, lubi robić z jakże niedoskonałym mężczyzną.

Taką potrzebę wmontowano w jej duszę i trudno to ominąć, choć trzeba przyznać, że niektórym się udaje. Seks z partnerem zaspokaja u kobiety nie tylko potrzebę seksualną, ale też inne bardzo dla niej ważne: bliskości, wspólnoty i przynależności.

Sekrety kobiety

Przepraszam panie za zdradzenie naszej tajemnicy: gdy kobieta uprze się widzieć w wybranym przez siebie mężczyźnie znakomitego kochanka, to będzie popadać w ekstazę i odczuwać każdą komórką ciała wszystko, czym ten się wykaże, nawet niemrawe gesty. W skrajnych przypadkach zadurzenia i omotania bardzo chętnie sama podotyka się jego ręką, dopieści, pokaże, co i jak. Po wszystkim i tak dojdzie do wniosku, że ma kochanka doskonałego. Zanim popadnie w całkowitą błogość, jeszcze go w tym przekonaniu utwierdzi. Jest nawet gorzej. Otóż niektóre kobiety potrafią przeżyć szczytowanie wyłącznie z jednym partnerem, są więc absolutnymi - to się zdarza coraz rzadziej, ale jednak - lub czasowymi monogamistkami. Ewentualnie, gdy z takich czy innych powodów ten jedyny "orgazmodajny" partner jest niedostępny, decydują się na uprawianie czynności seksualnych bez rozkoszy. Tak, to także potrafimy! I nie mówimy tu o przypadkach zmuszania się, tylko o zwykłej przyjemności - bez wstrętu, ale i bez fajerwerków. Kobieta potrafi ułożyć to w całkiem dobrze funkcjonujący związek, przekonując partnera, że jest doskonały. Raj kobiecych możliwości i rozkoszy seksualnych jest, niestety, często zaburzany. Czynnik destrukcyjny to, oczywiście, mężczyzna. Nie dlatego, że ma mały penis, jak zdaje się z niewiadomych powodów sądzić większość panów. Olbrzymie penisy nie są dla kobiet. One mają odstraszać rywali. Coś jak rogi u jelenia. Od seksu odstręcza kobiety wiele innych rzeczy. Będę miła i wymienię najważniejsze. Może dzięki temu uda się ocalić choć jedną namiętność.

Sztuka kochania: Dlaczego chodzimy z wami do łóżka Sztuka kochania: Dlaczego chodzimy z wami do łóżka fot. Shutterstock

Nie rozmiar, a higiena

Tak, wiem, to straszne - tam raje, namiętności, a tu coś tak przyziemnego. Warto jednak wiedzieć, że u kobiet patrzenie na ręce, włosy i bieliznę partnera oraz natychmiastowa, podprogowa ocena jego schludności to działanie instynktowne. Cena, którą płacimy za brak higieny u faceta, jest bardzo wysoka, z bezpłodnością i rakiem włącznie, natura wyposażyła nas więc w dodatkowy system zabezpieczający. Jeśli coś jest nie tak, kończy się ochota na stosunki.

Nic dziwnego, że wielu panów w początkowej fazie związku stara się - też najwyraźniej instynktownie - ukryć swoje niechlujstwo. Niestety, dość szybko wracają do naturalnej w tym względzie ekspresji, i to bez względu na swój status społeczny, poziom wykształcenia oraz to, jak wyglądają w pracy. Jeśli zależy ci na podtrzymaniu namiętności w kobiecie, zdecydowanie zatroszcz się o higienę. Naprawdę się opłaci, bardziej niż operacja plastyczna wiadomej części ciała.

Sztuka kochania

 Kobietom trudno dogodzić. Ich pożądanie może być zahamowane albo przez całkowity brak umiejętności seksualnych partnera, albo przez ich nadmiar. Z przyjemnością kochają się natomiast z mężczyznami, którzy są w tej dziedzinie odkrywczy, otwarci, pewni siebie, a jednocześnie doceniają partnerkę w roli kochanki. Najmniej chętnie uprawiamy seks z facetami traktującymi partnerkę przedmiotowo, a seks jak mechanizm zaspokajający ich potrzeby. Oraz z takimi - uwaga panowie! - którzy wykazują zbyt wielką sprawność techniczną i wyrafinowanie. Także egoizm seksualny i brak wrażliwości partnera bardzo szybko gaszą namiętność i hamują odczucia erotyczne.

Sztuka kochania: Dlaczego chodzimy z wami do łóżka Sztuka kochania: Dlaczego chodzimy z wami do łóżka fot. Shutterstock

Kochanek idealny

Kiedy się zbierze dane z najróżniejszych badań i ankiet z dwóch kontynentów, można sobie z nich złożyć obraz idealnego kochanka. Ma być nie za wysoki, nie za niski, nie za tęgi i nie za chudy, zadbany, ale bez przesady, umięśniony, ale nie za bardzo. Zdecydowanie piękną musi mieć tylko jedną, jedyną część ciała. Jak się na pewno już w tej chwili wszyscy panowie inteligentnie i intuicyjnie domyślili - chodzi o dłonie.

Tak, kobiety chętniej idą do łóżka, gdy potencjalny kochanek ma ładne, zadbane ręce. Roli dłoni w seksie nie da się przecenić; pierwsze pieszczoty, dotykanie, przytulenia - to wszystko dłonie, które w dodatku zaraz mogą zacząć pierwsze penetracje, więc nic dziwnego, że podlegają instynktownej ocenie i akceptacji lub odrzuceniu. Mniej kobietom zależy na ładnych nogach partnera, choć pupa, owszem, jak najbardziej jest w cenie. A co do penisa... No cóż, dokładnie jak reszta ciała, dla większości kobiet ideałem penisa jest organ nie za mały i nie za duży, nie za gruby i nie za chudy, taki średniak zwyczajny. Proszę też pamiętać, że zawsze znajdzie się grupa kobiet zdecydowanie tracąca ochotę na stosunek na widok członka zbyt wielkiego, jak na ich gust, tak samo jak na widok zbyt małego. I na odwrót. Skrajne - w obydwie strony! - parametry mogą podziałać silnie erotyzująco. Sztuka polega więc nie na samym posiadaniu penisa określonej wielkości, a na umiejętności rozpoznawania partnerek, dla których twój organ będzie doskonałym stymulatorem, a nie wyłącznikiem pożądania.

Sztuka kochania: Dlaczego chodzimy z wami do łóżka Sztuka kochania: Dlaczego chodzimy z wami do łóżka fot. Shutterstock

Poszukiwani do łóżka

Radośnie, na długo i rewanżując mu się z nawiązką - do łóżka idzie się z facetem inteligentnym, hojnym oraz - uwaga! - z poczuciem humoru oraz dystansem do siebie i swojego seksualizmu. Inteligencji i hojności objaśniać raczej nie trzeba, wiadomo.

Kobieta, nawet gdy akurat nie ma najmniejszego zamiaru się wiązać i po prostu potrzebuje spędzić z kimś noc, zrobi to chętniej z osobnikiem bystrym i niechytrym. To ponoć atawizm, spadek po czasach, kiedy mniej bystre małpoludy i ich samice miały mniejsze szanse na przeżycie, a samica sama z chytrym partnerem - praktycznie żadnych. Nadzieja na trafienie kochanka z poczuciem humoru to już raczej wytwór współczesności, ale też - potrzeba organizmu. Jasne, fajnie, jeśli mężczyzna jest słodki i zabawny, rozumie ironię i potrafi rozbawić partnerkę do łez. Miło jest leżeć sobie w łóżku, słuchać andronów i śmiać się z nich - w trakcie śmiechu wydzielane są przecież dokładnie te same neuroprzekaźniki, co w trakcie orgazmu. Kobiety są łase na orgazmy, ładnieją i spokojnieją dzięki rozkoszy, a śmiech w sensie neurofizjologicznym jest im bardzo bliski. Nic dziwnego, że partner, który potrafi doprowadzić do śmiechu równie sprawnie jak do szczytowania, będzie zawsze poszukiwany. Ale poczucie humoru to coś znacznie więcej. Człowiek obdarzony tą cechą zazwyczaj ma również dystans do siebie i odrobina takiego dystansu do własnych reakcji seksualnych bardzo by się wielu panom przydała. Partner skoncentrowany w trakcie uprawiania miłości na swoim penisie - długości, grubości, wzwodzie, kącie i całej reszcie, jest naprawdę trudny. Jego oczy bez przerwy zadają nieme pytania - uda się czy się nie uda, będzie za krótko, za długo czy może akurat w sam raz? Wzniesie się, ustoi czy opadnie? Pcham za mocno czy za słabo? Dam radę jeszcze trochę? A gdzieś pod nim leży ta biedna kobieta, z całym swoim niewykorzystanym potencjałem...

Każda inna

I jeszcze jedna bardzo, bardzo ważna sprawa. Kobieta będzie naprawdę namiętną kochanką, jeśli traktuje się ją indywidualnie. Na każdym poziomie! Panie wyczuwają z niesamowitą szybkością i pewnością wszelkie gesty, dotyki i słowa, nawet w kłótni - skierowane nie do niej, a do byłej partnerki, co się panom niekiedy zdarza. Część mężczyzn zdaje się myśleć, że kobiety to jednolite stwory, które trzeba dotykać tam i tu, tak i nie inaczej. Nic bardziej mylnego! Proszę się przyjrzeć choćby kobiecym możliwościom uzyskiwania orgazmu: łechtaczkowy, pochwowy, mieszany... A każdy z nich uzyskiwany dzięki innym pieszczotom i dający najróżniejsze odczucia. Nawet te najbardziej "dostępne" punkty erogenne są u pań rozbudzone w innym stopniu i są wrażliwe na najróżniejsze sposoby dotykani i stymulacji. U jednej to będzie muśnięcie, u innej długotrwałe i silne pobudzanie, do którego dobrze jest wykorzystać nie tylko dłonie, ale i jakieś zabawki. Do łóżka idziemy najchętniej i najdłużej w nim zostajemy z mężczyznami, którzy nie przenoszą doświadczeń dotykowych z poprzednich partnerek, tylko starają się odkryć, co ma do zaoferowania i jak można najlepiej zająć się tą aktualną. Kobieta musi myśleć, że jest jedyna i niepowtarzalna. Tak już mamy.

Więcej o:
Komentarze (36)
Sztuka kochania: dlaczego chodzimy z wami do łóżka
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • dorismar

    Oceniono 106 razy 84

    Miałem kiedyś dziewczynę. Na początku było nam razem fajnie ale później zrobiło się średnio. Zarabiałem nieźle więc jak to w polskiej kulturze za wszystko musiałem płacić ja (zakopane w weekendy, wakacje zagraniczne - tu płaciła tylko za wycieczkę ale na miejscu szło z mojego portfela, kina teatr, koncerty itd itp.), mimo tego że ona zarabiała tyle samo i odkładała sobie na przyszłość. Po 2 latach okazało się że straciłem pracę, musiałem oddać firmowy samochód. Dziewczyna z oszczędności poczynionych w czasie związku ze mną kupiła sobie 5 letnie Audi A3 (mnie było stać jedynie na 15 letniego golfa) i po tygodniu od mojego zakupu powiedziała mi że ona już nie chce ze mną być, bo ona chce się rozwijać... Serce mnie rozbolało strasznie wtedy...ale rozumiem. Wstydziła się mnie, chociaż kiedy miałem pełny portfel było inaczej.... Po 2 latach jakoś się pozbierałem. Zalazłem dobrą pracę i poznałem kilka kobiet. Każda z nich chciała żebym jej stawiał, ale ja nauczony doświadczeniem postanowiłem nie wydawać więcej kasy na kobiety. Kobiecie nie kupuję nic poza herbatą. Kino - każdy płaci za siebie, wakacje, paliwo na wyjazdy wszystko po połowie... i wiecie co? Jeszcze nie spotkałem takiej która zgodziła by się na takie warunki na dłużej niż 2 miesiące :) Takie są kobiety. Dlatego zamiast być w związku wolę się lenić, uprawiać sporty, mam wiele różnych hobby i cieszę się życiem. Kobieta już mi nie jest do tego potrzebna

  • dyzlav

    Oceniono 32 razy 24

    Najważniejsza jest szczerość - nic mnie tak nie odpycha jak zakłamana babka.

  • polska2100

    Oceniono 34 razy 16

    Super Artykuł

    Zazwyczaj nie lubie klikania na slajdy ale w tym przypadku zrobiłem wyjątek.
    Całość napisana z lekkością i humorem. Bardzo przyjemnie się czyta.

  • prawdziwykatolik1

    Oceniono 29 razy 15

    Czuję się upośledzony ale i tak bym się nie zamienił .
    Chłopaki - mamy ciekawsze sprawy na głowie niż ekstazy ciała .
    Ten ich narcyzm - wystawanie przed lustrem , szpilkowa kaskaderka - tragedia .

  • stary.gniewny

    Oceniono 27 razy 15

    I dlatego Simon Mol miał takie powodzenie: humor, bezinteresowność i indywidualne traktowanie.

  • orientespl

    Oceniono 20 razy 14

    Niestety Autorki tego tekstu najwyraźniej życie (faceci?) nie rozpieszczało.... Problem chyba jednak w tym, że każda z Was miłe panie ma takiego faceta na jakiego zasługuje. Ze swojej półki bierzecie, nie z niższej :-p

  • aszka72

    Oceniono 20 razy 10

    marian.wu. - mężczyzna prawda ?
    .....i wszystko jasne ;-)
    współczuje tylko kobiecie takiego mężczyzny....
    dobrze ,że mój jest inny i właśnie tak się zachowuje w większości przypadków jak tu radzi Melania ;-)

  • Gość: buc

    Oceniono 46 razy 8

    Teraz ci wszyscy sfrustrowani zakompleksieni wąsaci wolscy debile beda wylewac pomyje pod artykulem, ale to zrozumiala reakcja gdy porownaja to ze swoim zyciem seksualnym :-D

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX