Internetowy podryw: sposób na sukces

Okej, w realu nie wychodzi, a dziewczyny, które łaskawie przyjęły cię do grona fejsbukowych znajomych, nie odpowiadają na zaczepki. Stało się, musisz założyć profil na portalu randkowym. Wbrew pozorom nie jest źle. Statystki wskazują, że masz 33 proc. szans na powodzenie!
Internetowy podryw: sposób na sukces. Etap pierwszy: zdjęcie i opis Internetowy podryw: sposób na sukces. Etap pierwszy: zdjęcie i opis fot. Peter Kirillov/Shutterstock

Etap pierwszy: zdjęcie i opis

Nie ładuj fotki sprzed pięciu lat i nie majstruj przy dacie urodzenia (w żadną stronę). Możesz troszkę się podfotoszopować, zatuszować pryszcz, ale nie należy przeginać. Prawda i tak wyjdzie na jaw podczas spotkania z rzeczywistością. Stracisz czas na dojazd i pieniądze na kolację, jeszcze po gębie dostaniesz, a dziewczyna doniesie na policję, żeś e-zboczeniec. Po prostu wybierz dobrą fotę - jak na fejsa.

To samo dotyczy opisu. Jeżeli ostatnią książką, jaką przeczytałeś, jest "Puc, Bursztyn i goście", nie pisz, że Flaubert. Zresztą miłośniczki niemieckiej poezji i tak są z reguły brzydkie (zaraz, on był chyba Anglikiem?). Jeśli podnosisz liczbę wypitych browarów na dobę a nie - jak deklarujesz - ciężary, narazisz się na kompromitację. Piłeś w weekend we Włochach nie Włoszech? Wykryje. A jeśli nie wykryje, to... chyba nie chcesz się z taką spotykać.

 

A tak serio, lepiej sprawdź, które to były Włochy: Podróże: Rzym pępkiem świata.

Plac św. Piotra


Internetowy podryw: sposób na sukces. Etap drugi: konwersacja Internetowy podryw: sposób na sukces. Etap drugi: konwersacja fot. Yuri Arcurs/Shutterstock

Etap drugi: konwersacja

Zagadała cię e-niewiasta? Nie zgrywaj malkontenta i mizantropa, nie żal się, że wszystkie dotychczasowe związki to wielkie rozczarowanie. Nawet jeśli tak było, staraj się zachować pogodę ducha. Jesteś król disco, nie Żeromski. Odpowiadaj gładkimi zdaniami, nie równoważnikami, i podtrzymuj ogień konwersacji.

A jeśli to ty podbijasz pierwszy i ona nie odpowie albo dopowie nieładnie, nie zrażaj się. Nie pyskuj. Nie trolluj. Najwidoczniej nie stosowała się do naszych wskazówek i narysowała w necie błędny obraz swojej osoby. Olej sprawę, próbuj dalej.

W czasie gadki - improwizuj. Tylko unikaj tematów typu "strzał w stopę". To z czego śmiałeś się z kumplami, nie gwarantuje powodzenia u płci pięknej. Więcej, zazwyczaj gwarantuje spektakularną porażkę. O, na przykład o nielubianych damskich ciuszkach:

Dziewczyny! Tych ciuchów faceci nie cierpią

Kolorowe rajstopy

Poza tym, w sumie to ciebie jej ciuchy interesują najmniej...

Internetowy podryw: sposób na sukces. Etap trzeci: przed spotkaniem Internetowy podryw: sposób na sukces. Etap trzeci: przed spotkaniem fot. Kurhan/Shutterstock

Etap trzeci: przed spotkaniem

Nie oczekuj za wiele. W końcu i ona, i ty trafiliście do netu. Brad Pitt i Angelina Jolie jakoś inaczej to rozegrali... I czy ona to na pewno ona? A co, jeśli wkleiła zdjęcie koleżanki. Może to banalna (a może i błędna) wskazówka, lecz nie patrz tylko na fotografię. Dziewczyna ma przecież jakiś charakter, jakieś CV. Liczą się zainteresowania, ogólna ogłada intelektualna. Nawet zakładając, że nie szukasz żony - z telewizora wiadomo, że "warto rozmawiać". Jako gościu z głową potrzebujesz dziewczyny z głową.

Jeśli nie za pierwszym i nie za drugim, to za dziesiątym razem na pewno znajdziesz bratnią duszę. I w końcu dojdzie do wymarzonego spotkania. Przeczytaj więc szybciutko, o czym

nie rozmawiać podczas pierwszej randki

Seks: ona się wstydzi, sztuka kochania, erotyka

... bo inaczej może być klapa. A my życzymy ci samych sukcesów. Powodzenia.

Więcej o: