Disco to nie wszystko. Gdzie poderwać dziewczynę?

Gdzie - i jak. Oto są pytania! W klubie czy barze sytuacja jest prosta, to miejsca klasycznie podrywowe, umysły i sera rozgrzewa alkohol, wszyscy rozglądają się wokół, na kim oko zawiesić i gdzie sidła zarzucić. Ale przecież jest jeszcze tyle fantastycznych lokalizacji, działających w tzw. godzinach pracy. Dla ciebie to godziny polowania. Nie czekaj tatko wieczora ni weekendu. Czytasz, uderzasz!
1 Disco to nie wszystko. Gdzie poderwać dziewczynę: siłownia Disco to nie wszystko. Gdzie poderwać dziewczynę: siłownia fot. Charles Knox/shutterstock.com

Siłownia

Ułatwia ogląd wybranki - od razu jesteś w okolicach drugiej bazy. Sam też eksponujesz, co masz najlepszego lub najgorszego, sprawa fizycznego dopasowania jest załatwiona na dzień dobry (skoro ćwiczysz, pewnie nie jest tak źle). Hormony pracują pełną parą, teraz czas na lekki wysiłek umysłowy, który należy podjąć w odpowiednim momencie (czyli pewnie nie wtedy, gdy ona jest w trakcie intensywnego półgodzinnego treningu na bieżni). Możesz też zabawić się w instruktora (jeśli prawdziwy nie patrzy).

Tekst sprawdzony: Musisz tu często przychodzić... [wychwalasz ją...]

Tekst spalony: How do you like them muscles (napinając bices)? [...a nie siebie]

2 Disco to nie wszystko. Gdzie poderwać dziewczynę: spożywczak Disco to nie wszystko. Gdzie poderwać dziewczynę: spożywczak fot. Zoom Team/shutterstock.com

Spożywczak

Spożywczak znaleźć równie łatwo jak kobietę w spożywczaku, wjazd nic nie kosztuje, no i nie musisz dźwigać ciężarów jak na siłowni. Wystarczy pchanie wózka lub podnoszenie koszyka. Tu możesz zarzucić ją stertą pytań, zgrywając zagubionego chłopca na zakupach (co pewnie będzie prawdą). W razie porażki łatwo schować się w alejce między grochem a fasolą, a potem kupić baton na pociechę.

Tekst sprawdzony: Czy to dzięki [spoglądasz w jej wózek, wybierasz produkt] chińskiej zielonej herbacie człowiek tak promienieje?

Tekst spalony: O, widzę dwa dorodne arbuzy. Możesz przytrzymać mi banana?
Jak również: Mam jaja z wolnej hodowli.

3 Disco to nie wszystko. Gdzie poderwać dziewczynę: obuwniczy Disco to nie wszystko. Gdzie poderwać dziewczynę: obuwniczy fot. neftali/shutterstock.com

Obuwniczy

Jeśli nie spożywczak, to może sklep z butami? Kobiety kochają szpiki, kozaczki, czółenka, botki, trzewiczki, fakirki, espadrylki (zgooglaj wcześniej temat, by wykazać się minimum wiedzy). A więc i mężczyzn, którzy kochają buty. Oglądałeś "Rybkę zwaną Wandą" albo "Seks w wielkim mieście". Sklep musi być uniseksowy - twoja wizyta winna mieć wiarygodne uzasadnienie, bo wyjdziesz na fetyszystę. A potem już hulaj dusza, w obuwniczym zawsze taki ruch...

Tekst sprawdzony: Waham się między lewym a prawym...

Tekst spalony: Do kostki ci w tej szpilce.

[w sumie to może i na odwrót]


4 Disco to nie wszystko. Gdzie poderwać dziewczynę: grupa wsparcia Disco to nie wszystko. Gdzie poderwać dziewczynę: grupa wsparcia fot. Arena Creative/shutterstock.com

Grupa wsparcia

Jesteś alkoholikiem jak najbardziej otwartym, nie anonimowym? Nie masz problemów psychicznych? Żona nie zostawiła cię samego z dzieckiem? Nie kradniesz, nie obżerasz się, nie masz problemów z niedowagą? Trudno. Musisz udawać. Najsen(k)sowniejszym wydaje się wbitka na spotkanie seksoholików. Możesz znów spróbować jak Hugh Grant. Uwaga, kłamstwo miewa krótkie nogi...

Tekst sprawdzony: Mam wrażenie, że znalazłem piękniejsze uzależnienie...

Tekst spalony: Bądź moją heroiną.

5 Disco to nie wszystko. Gdzie poderwać dziewczynę: kolejka Disco to nie wszystko. Gdzie poderwać dziewczynę: kolejka fot. Andresr/shutterstock.com

Kolejka

Kolejki ustawią się jeszcze po kulturę (bilety do kina czy wejście na koncert - tu często są dziewczyny parami, a nawet kwintetami), albo w urzędach państwowych (pozdrawiamy Pocztę Polską!). Ogólna reguła jest, niestety, taka, że o ile kiedyś sklepy były zawalone klientami, a puste w towar ? dziś jest dokładnie na odwrót. Niewykluczone, że będziesz musiał poczekać na wyprzedaże końcówek kolekcji.

Tekst sprawdzony: Który masz numerek?

Tekst spalony: W kiblu byłem.