Typy dziewczyn, których powinieneś unikać

06.04.2016 16:11
Miłość jest ślepa, ale ty masz oczy. Często już na pierwszych rzut oka wiadomo, że nowa dziewczyna nie jest tobie pisana. Oszczędź sobie wstydu, bólu, krwi i łez. Takich kobiet wolisz unikać.
1 Tipsiara Tipsiara fot. Shutterstock

Tipsiara

Przypał towarzyski gwarantowany - wspólnie możecie skoczyć co najwyżej do ogródków piwnych albo dyskoteki. Kluby, teatry - a tak naprawdę nawet spożywczaki i tramwaje - odpadają. Dochodzi ryzyko zadrapania i zakażenia chemikaliami podczas zbliżeń, które i tak nie powinny być zbyt bliskie. W dodatku dziewczyna godzinę odpisuje na SMS-a. No i najgorsze: to na ciebie spada zmywanie, sprzątanie, a nawet gotowanie.

Oczywiście nie mamy nic przeciwko zadbanym paznokciom - wręcz przeciwnie! Stylizacje rodem z "Piątego elementu" wolimy jednak oglądać wyłącznie na ekranach kin. Opcjonalnie (w ostateczności): telewizorów.

2 Obcasiara Obcasiara fot. Shutterstock/Doug Stevens

Obcasiara

Są kobiety, które złośliwie noszą za wysokie obcasy - takie od 10 cm. Z każdym nadwymiarowym centymetrem jej seksapilu, ty tracisz na męskości. Superobcasami nie tyle ona wywyższa siebie, co obniża ciebie (nie dotyczy związków skrajności, typu: ona - 150, on - 190 cm). Dziewczyna zdecydowanie obniża również mobilność waszego tandemu, do kina wychodzicie 30 min wcześniej. Dziurawe chodniki i schody mogą być przeszkodami nie do przejścia. Nawet płaskie jak tafla szkła wybiegi pokazów mody widziały przeróżne faile...

Funkcjonują konserwatyści, którzy uważają, że esencją kobiecości są szpilki oraz pomalowane na czerwone paznokcie. Jasne, kochamy klasykę! Ale trzeba znać umiar. Zwłaszcza, jeśli natura nie poskąpiła nam niczego z wyjątkiem wzrostu.

Ale wysoki obcas ma również właściwości użyteczne. Jeden z naszych niewysokich kumpli umówił się kiedyś przez Facebooka na randkę z nieznajomą. Po obejrzeniu udostępnianych przez nią zdjęć pojawiło się ryzyko, że panna może mieć ponad 180 cm wzrostów, co wiązałoby się z - delikatnie mówiąc - fatalnym pierwszym wrażeniem sprawionym przez niskiego kolegę. Na szczęście na jednej fotografii kobieta pozowała w szpilkach. Przy założeniu, że mogły mieć maksymalnie 10 cm, szybko obliczyliśmy z proporcji jej wzrost. Poszli na randkę.

3 Pink Pink fot. Shutterstock/Olga Ekaterincheva

Pink

Jedne kochają brąz, inne - niestety - róż. Jeżeli dziewczyna po raz ostatni przekroczyła progi przedszkola przed zmianą ustroju i nadal jest miłośniczką estetyki Hello Kitty - a w dodatku nie urodziła się w Japonii (Japonki mogą wszystko) - poszczuj psem. Słabość do serduszek i futerek może uzewnętrznić się w formie wysadzanego plastikowymi diamentami futerału na komórkę, często widzianego u bezrobotnych pasażerek białych beemek. Ganimy też różowe wtręty we włosach (więcej o włosach za chwilkę) u wrażliwszych dziewcząt typu emo. Oczywiście, różową bieliznę dopuszczamy, a nawet pochwalamy (ale też do pewnych granic)!

4 Pluszakolep Pluszakolep fot. Shutterstock/Jason Stitt

Pluszakolep

Futra futrami - kwestie estetyczno-moralnych dylematów związanych z okrywaniem się sierścią słodkiej nutrii zostawiamy na inny moment. Ale bezwzględnie tępimy pluszaki. Dziewczyno, nie masz już pięciu lat, czas się rozstać z tym misiem, dla ciebie są inne zabawki! Uszatek powróci, gdy dorobisz się córeczki. Usprawiedliwiany na rozmaite sposoby infantylizm kobiety zbierze okrutne pokłosie - w twoim łóżku zamiast brudnych skarpetek i okruszków po czipsach będą się walać zabawki. Jedyny miś, jakiego tolerujemy, to Flat Eric, kumpel francuskiego producenta płaskich bitów Mr. Oizo. Ostatnio widziany jako szachista.

Ted - to jest klawy pluszak, a nie jakieś misie pysie...

5 Pani Dopinka Pani Dopinka fot. Shutterstock/Nuno Alexandre Correia Lopes

Pani Dopinka

Trochę jak tipsiara, tylko jeszcze gorzej - bo w tej wersji na człowieka doczepiane są nie nakładki z tworzywa sztucznego, a prawdziwe - za Wikipedią - "nitkowate, zrogowaciałe, wyspecjalizowane twory naskórka ssaków". Zbierane z podłogi modnych europejskich fryzjerów albo od indyjskich dziewic (tzw. Remy Virgin). Fuuj. Włosy doczepiane są na zimno lub na ciepło, za pomocą aluminiowych obrączek, miedzianych tulejek albo taśmy. Lepiej nie wnikać, żaden facet nigdy nie wpadł na takich pomysł, nawet Michał Szpak (serdecznie pozdrawiamy!) ma wytwory własnego naskórka. W prawdziwych włosach siła, czego dowodzi smutna historia Samsona (oczywiście biblijnego). Tej, niestety, nie zna wiele piękniejszych i sławniejszych kobiet, które chcą być jeszcze piękniejsze i jeszcze sławniejsze. No ale one interesują się nami jeszcze mniej, niż my nimi.