5 kobiet z historii, z którymi nie poszlibyśmy na randkę

10.06.2016 03:08
Piękne, sławne i inteligentne. Kto nie chciałby spotykać się z takimi kobietami? Otóż nie zawsze. Poniżej pięć historycznych dam, z którymi nigdy w życiu nie umówilibyśmy się na rendez vous.
1 5 kobiet z historii, z którymi nie poszlibyśmy na randkę: Elżbieta Batory 5 kobiet z historii, z którymi nie poszlibyśmy na randkę: Elżbieta Batory fot. autor nieznany/Wikipedia

Elżbieta Batory

Podobno była bardzo atrakcyjna. Podobno była również inteligentna. Spełniała więc dwa podstawowe kryteria kobiet, które chcielibyśmy zaprosić na randkę. Ale gdyby ograniczyć się tylko do tych dwóch cech, to panie należałoby zachęcać do schadzek z Tedem Bundym - on też był przystojny i niegłupi.

Elżbieta miała z amerykańskim psychopatą wiele wspólnego. Wyuzdany seks, przemoc, okrucieństwo, mordercze skłonności... Legenda głosi, że mordowała młode dziewczyny, bo ich krew miała przedłużać jej młodość. Wszystko działo się prawie pięćset lat temu, więc nawet nie ma pewności, czy Erzsébet była rzeczywiście tak diaboliczna, czy też padła ofiarą spisku na szczytach węgierskiej arystokracji. Tradycja przypisuje jej jednak od kilkudziesięciu do nawet kilkuset ofiar. Gdybyśmy zasiedli z hrabiną do wieczornego drinka, duchy tych dziewcząt tańczyłyby wokół stołu. Dzięki, ale nie, dzięki.

2 5 kobiet z historii, z którymi nie poszlibyśmy na randkę: Święta Kinga 5 kobiet z historii, z którymi nie poszlibyśmy na randkę: Święta Kinga Fot. Cezary Piwowarski/Wikipedia, GNU FDL

Św. Kinga

Pozostajemy w węgierskim towarzystwie, ale zmieniamy charakter. Jeśli Batorówna była szatańsko zła, to madziarskiej królewnie Kunegundzie vel Kindze, małżonce polskiego księcia Bolesława, zdecydowanie bliżej do aniołów. I w tym cały problem.

Wychodząc za naszego krakowsko-sandomierskiego Piasta, Kinga poprosiła go, żeby dali sobie na wstrzymanie z seksem, ze względów religijnych. Historycy głoszą, że Bolesław zgodził się chętnie, najpierw na próbne dwa lata, potem już bezterminowo. Oboje zmarli więc dziewiczo i bezdzietnie. Kościół docenił poświęcenie Kingi, przyjmując ją w poczet świętych. My nie doceniamy, przykro nam.

3 Guido Cagnacci, Guido Cagnacci, "Śmierć Kleopatry" aut. Guido Cagnacci

Kleopatra

Jeśli komuś marzy się wzorzec femme fatale, to nie musi długo szukać. Królowa Egiptu zgłasza się na rozkaz.

"Femme fatale, kobieta przynosząca zgubę, sprowadzająca nieszczęście, łamiąca serce, karierę, życie mężczyzny" - głosi słownik wyrazów obcych Władysława Kopalińskiego. No, to powymieniajmy kilku mężczyzn. Gajusz Juliusz Cezar, kochanek Kleo i ojciec jej dziecka, został zasztyletowany w senacie. Jej brat i pierwszy mąż, Ptolemeusz XIII, zginął w wyniku bitwy z wojskami - jakżeby inaczej - Cezara. Na drugiego męża wzięła sobie młodszego braciszka Ptolemeusza XIV. Jego zgładziła sama. Potem była jeszcze wielka miłość z Markiem Antoniuszem, co dla tego ostatniego skończyło się wielką klęską i samobójstwem. Antoniusza pokonał Oktawian, ten sam, który potem kazał zabić syna Kleopatry i Cezara - Ptolemeusza XV.

Brzmi zbyt skomplikowanie? Uprośćmy - wszyscy mężczyźni, z którymi Kleopatrę łączyły bliższe lub dalsze stosunki, skończyli źle. Albo bardzo źle. Nam życie miłe, za randkę z egipską królową podziękujemy.

4 Agostino Carraci, Agostino Carraci, "Messalina jako prostytutka Lisisca" aut. Agostino Carraci

Messalina

Powiedzieć, że rzymska cesarzowa lubiła pociupciać, to jak stwierdzić, że Messi umie grać w piłkę. Niby prawda, ale mocno niedoszacowana. Małżonka kulawego i przygłuchego Klaudiusza to była prawdziwa sex-machine, jak z piosenki Jamesa Browna. O jej - uwaga, trudne słowo - promiskuityzmie krążyły legendy. Rzekomo dla przyjemności pracowała w jednym z rzymskich burdeli. Rzekomo jej kochanków można liczyć w setkach. Rzekomo któregoś razu wyzwała na pojedynek jedną ze znanych prostytutek i starcie wygrała, obsługując w ciągu doby 25 mężczyzn.

Jeśli ktoś lubi takie przechodzone pornogwiazdy, to proszę bardzo. Nam to nie odpowiada, zwłaszcza że Messalina przy okazji spiskowała, mordowała, była okrutna, złośliwa i ogólnie wredna. To po prostu zła kobieta była.

5 Hermann Anton Stilke, Hermann Anton Stilke, "Śmierć Joanny d'Arc na stosie" (fragment) aut. Hermann Anton Stilke

Joanna d'Arc

W odróżnieniu od Messaliny, panienka z Lotaryngii nigdy nie doświadczyła tego, jak można wykorzystać seks do sprawowania władzy nad mężczyznami. Prawdę powiedziawszy, w ogóle nie doświadczyła seksu (wbrew podejrzeniom, że była lesbijką). Stąd jej przydomek Dziewicy Orleańskiej.

Podejrzewano Joannę, że była transwestytką, transseksualistką, być może nawet hermafrodytą. Ale nie to odstrasza nas od pomysłu randki z francuską bohaterką narodową. Obawiamy się raczej jej rewolucyjnego zapału i - nazwijmy to wprost - nawiedzenia. Po prostu, jeżeli ktoś twierdzi, że święci wysłani przez Boga ukazali mu się na polu i kazali wypędzić Anglików z kraju, robimy się cholernie podejrzliwi. A jeśli "święty Michał" przyjdzie do niej podczas naszej randki i powie jej, że tylko nasza śmierć może uwolnić Francję od premiera socjalisty i jego ustaw o gejowskich ślubach?

Niech inni giną za Francję, my wolimy nie ryzykować.