Dominacja

fot. stockbyMH / shutterstock.com

Męska dominacja to bardzo częsta fantazja kobiet. Nie przyznajemy się do tego głośno, ale ta myśl siedzi w nas gdzieś, bardzo głęboko.

Partnerstwo partnerstwem, ale czasem warto się zabawić. Odrzucić konwenanse i zawładnąć całym jej światem. Fajnie, jeśli składasz majki w kostkę i gotujesz kolacje. Jeszcze lepiej, jeśli jej mama cię lubi i od czasu do czasu pielicie razem ogródek, ale na litość boską: pokaż jej, kto rządzi w łóżku.

Wyzwolone z mitu zwiewnego i uległego Kopciuszka, jak najszybciej chcą do niego wrócić - w łóżku. Nie, nie chodzi tu o wygarnianie popiołu i oddzielanie grochu. Współczesne bizneswoman marzą o kajdankach, chustach i niewoli. Nie mylcie oczywiście dominacji z ostrym BDSM.

Księgowa Marysia chętnie pozwoli się przykuć do łóżka kajdankami i zawiązać oczy chustką. Mówi jednak stanowcze "NIE!" używaniu przemocy. Ot, pikanteria kontrolowana.

Każdy medal ma dwie strony. Kobiety również pragną władzy. Wizja mężczyzny z zasłoniętymi oczami, przywiązanego do krzesła, zdanego na kobiecą łaskę i nie-łaskę... To coś, co wypełnia ich myśli przy wieczornym kieliszku wina.

Przeczytaj też: "Inna rozkosz", czyli pierwszy na polskim rynku przewodniku po świecie BDSM >>

ZOBACZ WIDEO

Polecamy