Chcesz jej kupić seksowną bieliznę? Zanim to zrobisz, przeczytaj nasz poradnik!

02.12.2015 15:43
Koronki, paski, troczki, staniki, stringi, halki, kokardki, wycięcia mogą spowodować prawdziwy zawrót głowy. Przedstawiamy praktyczny poradnik, jak rozsądnie wybrać prezent dla ukochanej, nie wykupić całego asortymentu i najważniejsze - nie pomylić rozmiaru.
1 Salon Li Parie, fot. Daria Kruk Salon Li Parie, fot. Daria Kruk Salon Li Parie, fot. Daria Kruk

Uwaga: wkraczasz na pole minowe

Z pewnością uwielbiasz, gdy ona o poranku chodzi w twoich bokserkach lub rozkosznie przeciąga się w kuchni mając na sobie jedynie męską koszulę. Ale nie ukrywajmy, są też chwile, kiedy chciałbyś ją zobaczyć w seksownej bieliźnie i szpilkach. Dając swej dziewczynie tak romantyczny prezent, możesz więc zapewnić nie tylko jej sporo przyjemności.

Ale uważaj, bo samodzielne kupowanie kobiecie ubrań to wchodzenie na pole minowe, zwłaszcza jeśli wkraczasz w najintymniejsze partie garderoby. Polscy mężczyźni są wbrew pozorom bardzo częstymi klientami sklepów z damską bielizną, ale ich partnerki nie zawsze są w pełni zadowolone z wykazanej przez nich inicjatywy.

- Najważniejsze, żeby rozmiar był dobrze dobrany - podpowiada 29-letnia Kasia - Nie ma nic gorszego niż powrót do sklepu, aby stanik wymienić. Zwykle i tak kończy się tym, że kupuję całkiem inny zestaw, niż poprzednio mój facet - dodaje.

O ile więc twoje myśli już krążą wokół idealnego, według ciebie, zestawu seksownych majteczek, to po wejściu do sklepu z bielizną - bez odpowiedniego przygotowania, osaczony przez tuziny kuszących koronek, kokardek i zwiewnych haleczek - możesz się po prostu zagubić. Tymczasem wszystkie zawiłości związane z kobiecą bielizną da się prosto wyjaśnić...

2 Salon Li Parie, fot. Daria Kruk Salon Li Parie, fot. Daria Kruk Salon Li Parie, fot. Daria Kruk

Rozmiar ma znaczenie

Szansa na to, że dokładnie znasz wymiary swojej partnerki są bardzo nikłe. Więc przed zakupem bielizny koniecznie musisz zajrzeć do szafy swojej pani. Najwięcej problemów sprawia dobranie rozmiaru stanika, tak więc na nim skupimy się najpierw. Jeżeli już drżysz wyciągając biustonosz z jej bieliźniarki, opanuj nerwy i nie porywaj go od razu do sklepu.

Po lewej stronie od zapięcia (jak przyłożysz go do swojej ultra męskiej klaty, to ta część w lewej ręce z haftkami) znajduje się metka. A na niej literki i cyferki. Klasyką jest 75 B, co jak wspominają sprzedawczynie jest przez was najczęściej podawanym rozmiarem. Ale to błąd! Nie wszystkie kobiety go noszą. Cyfry, np. 75, 80, 85 - oznaczają obwód w klatce piersiowej. A,B,C - to rozmiar miseczki.

Nie wzoruj się tylko na jednym biustonoszu. Przejrzyj kilka metek. Jeśli rozmiary się od siebie nieznacznie różnią, wybierz ten, który najczęściej się powtarza. Bądź zainspiruj się stanikiem, w którym według ciebie, piersi twojej partnerki wyglądają najlepiej.

Majtki mają standaryzowane rozmiary, podobnie jak ubrania. Ale idąc na zakupy lepiej nie zgub kartki ze swymi notatkami, bo właśnie one nie podlegają ewentualnej wymianie w sklepie.

3 Salon Li Parie, fot. Daria Kruk Salon Li Parie, fot. Daria Kruk Salon Li Parie, fot. Daria Kruk

Pełna zabudowa

Jeśli boisz się, że nie trafisz w gust swojej partnerki - nie ryzykuj. Niektóre sklepy proponują zakup bonów, które twój ukochana będzie mogła sama zrealizować. W ten sposób będziesz miał jeszcze większą niespodziankę. Ale do odważnych świat należy. Z naszymi wskazówkami na pewno dasz radę.

- Panowie głównie wybierają mocno wycięte komplety. To stringi cieszą się największym powodzeniem. Co niekoniecznie przekłada się na pragnienia pań - mówi ekspedientka sklepu Triumph w Warszawie. Z uwagi na coraz więcej panów chcących sprezentować seksowną bieliznę swojej partnerce, większość polskich butików i sieciówek z tym asortymentem wyspecjalizowało się już w profesjonalnym doradztwie.

Z naszego sondażu przeprowadzonego w ostatnich dniach wśród ponad 20 pań wynika, że większość dziewczyn chciałaby dostać zabudowane majtki. Raczej seksowne szorty, niż figi. Zdecydowanie elementem, na który liczą wszystkie kobiety jest też pas do pończoch.

- Pasy zawsze mi się podobały. Nawet jeden mam. Ale kupując taki trzeba wiedzieć, że musi być elastyczny, bo sztywna koronka jest mało komfortowa - tłumaczy Paulina, 23-letnia studentka polonistyki.

Zakładamy, że znasz swoją partnerkę. Wiesz w jakim modelu bielizny czuje się dobrze. Nie bez znaczenia jest jej temperament. Koronki i duże przezroczystości zadowolą panie ze skłonnością do szaleństw.

Dla spokojnych i romantycznie nastawionych dziewczyn lepsze będą satyna i tiul. Np. Ani, 27-letniej psycholożce, marzy się czerwony gorset, który maskowałby niektóre niedoskonałości figury, ale w którym mogłaby pewnie wystąpić przed swoim chłopakiem.

4 Salon Li Parie, fot. Daria Kruk Salon Li Parie, fot. Daria Kruk Salon Li Parie, fot. Daria Kruk

Cienka czerwona linia

Magda, która sprzedaje w salonie Oysho, mówi, że panowie przychodzą speszeni i łatwo ich namówić do zakupu. Największym powodzeniem cieszą się tam romantyczne pidżamy dla pań. Zarówno koszulki z sercem, jak i szorty. Lecz nie tylko.

- Pewnego dnia przyszedł pan, którego żona, jak mówił, ma ogniście rude włosy. Koniecznie widział ją w różu - mówi ekspedientka, pokazując śliczną koronkową haleczkę.

Nie bez znaczenia jest kolor. Mężczyźni zwykle wybierają czernie. Bądź połączenia czerni z czerwonym. Gdy tymczasem większość pań bez zastanowienia wskazuje: tylko czerwień! Ognista! Seksowna! Zmysłowa!

Jeśli wybierzecie się do profesjonalnego sklepu z bielizną, ekspedientki pokażą wam trzy przykładowe modele.

- To całkowicie wystarcza. Jak pokazujemy więcej, panowie mają problem z podjęciem decyzji - mówi Angelika, sprzedawczyni w Triumphie. Bielizna kupiona w firmowym salonie będzie też wykonana w lepszych materiałów. Ładnie zszyta, o ciekawym kroju.

Pamiętaj, że taki komplet to również prezent trochę dla ciebie. Więc wszystko zależy od tego, czy twoja kobieta ma zamienić się tego wieczoru w seksownego wampa, czy kusić niewinnym uśmiechem ubrana w różowy biustonosz.