Penis zwarty, gotowy i... za szybki. Co z tym zrobić?

Z czasu trwania zbliżenia nie jest zadowolona co trzecia para. Przeważnie problemem jest zbyt szybki finał partnera. Ale nauka robi wszystko, by mężczyzna mógł jak najdłużej.
Penis zwarty, gotowy i... za szybki. Co z tym zrobić? Penis zwarty, gotowy i... za szybki. Co z tym zrobić? fot. kiuikson / shutterstock.com

Zawsze gotowy

Czy penis rządzi światem? Odpowiedź znajdziesz w książce >>

Niemal wszyscy Amerykanie (aż 97 proc.) uważają swoje życie seksualne za spełnione. Są kochankami doskonałymi czy raczej nie lubią narzekać? Stawiam dolary przeciwko orzechom, że narodowe "keep smiling" każe im trzymać podniesioną głowę, nawet jeśli "interes" opada.

Tymczasem w Indiach, ojczyźnie kamasutry, kraju, gdzie sztuka kochania ma co najmniej rangę religii, na monotonię seksu skarży się co czwarty badany! Większość Norwegów (średnia liczba zbliżeń intymnych: 98 razy na rok) narzeka na dojmujący niedostatek seksu. Co trzeci dzień? Mężczyzna Północy uważa, że to za mało! Niemal wszyscy gorący, południowi Portugalczycy (średnia liczba zbliżeń: 108 razy na rok) uważają, że co trzeci dzień z nawiązką starczy! Nie dogodzisz.

Co jest, a co nie jest dobrym seksem, zależy od kultury, chwili, potrzeb, a nawet? nastrojów panujących w pracy.

Mężczyźni dzielą się na tych, którzy nie mogą tak często i tak długo, jak ona by chciała, i na tych, którzy mają bardziej wyrozumiałe, powściągliwe czy po prostu spokojniejsze partnerki.

. . .

W SPRAWACH SEKSU LEPIEJ NIE RADZIĆ SIĘ DOKTORA GOOGLE'A.
MASZ PROBLEM, IDŹ DO LEKARZA

Penis zwarty, gotowy i... za szybki. Co z tym zrobić? Penis zwarty, gotowy i... za szybki. Co z tym zrobić? fot. andrey_l / shutterstock.com

Padłeś? Powstań!

Błyskotliwie i z humorem o historii penisa? Sprawdź książkę >>

Nie możesz już cztery razy dziennie? Nie możesz już nawet co czwarty dzień? Zaburzenia erekcji nie świadczą bynajmniej o braku męskości. Czasami powoduje je nadmierna troska czy afekt, którym darzy się partnerkę, ale jeszcze częściej - problemy zdrowotne - miażdżyca, cukrzyca, nadciśnienie, nieprawidłowe funkcjonowanie tarczycy czy nawet... dyskopatia.

Dokładniej sprawa przedstawia się tak: jeśli nie staje przed trzydziestką, to w siedmiu przypadkach na dziesięć przyczyna jest psychologiczna. Po trzydziestce te proporcje się odwracają - w siedmiu przypadkach na dziesięć problem leży w "hardwarze". Najczęściej w ukrwieniu narządu. Problemy z erekcją ma co ósmy Polak. Leczy się tylko 7 proc. z nich.

Pewien znakomity endokrynolog opowiadał mi niedawno, że trafił do niego pacjent z bardzo zaawansowanym guzem przysadki. Jednym z pierwszych objawów tak umiejscowionego nowotworu jest zazwyczaj niewydolność seksualna. Pytam więc - mówi lekarz - jak tam u pana było w kwestiach seksu? - Żadnych problemów! - zarzeka się pacjent. - Jesteśmy z żoną bardzo szczęśliwi, mamy trójkę dzieci. Pytam żonę - słyszę to samo. Trójka dzieci, sielanka. A kiedy ostatni raz? No, mówi, jak dobrze pomyśleć, to może i ze cztery lata temu.

Wydolność seksualna jest tak wielkim tabu, że niekiedy do problemów nie przyznają się nawet najbardziej zainteresowani. Ale kiedy twój przyjaciel niechętnie wstaje, zamiast zamawiać w sieci środki na pobudzenie, zrób sobie przegląd techniczny: zmierz ciśnienie, cholesterol, profil lipidowy, poziom testosteronu i hormonów tarczycy.

Lecząc ospałego wacka, możesz przy okazji uchronić się od udaru mózgu, zawału czy problemów z kręgosłupem. Brak pobudzenia może być pierwszą oznaką stwardnienia rozsianego lub poważnych schorzeń nerek.

. . .

71 proc. Polaków w wieku 15-49 lat deklaruje, że współżyje przynajmniej raz w tygodniu.
4,28 - tylu partnerów seksualnych w trakcie życia ma przeciętny Polak.
20 proc. Polaków próbowało stosunku analnego a ponad połowa uprawia seks oralny.

71 proc. Polaków w wieku 15-49 lat deklaruje, że współżyje przynajmniej raz w tygodniu.

4,28 - tylu partnerów seksualnych w trakcie życia ma przeciętny Polak.

20 proc. Polaków próbowało stosunku analnego a ponad połowa uprawia seks oralny.

Penis zwarty, gotowy i... za szybki. Co z tym zrobić? Penis zwarty, gotowy i... za szybki. Co z tym zrobić? fot. romrf / shutterstock.com

Od buzdyganka po pompkę

Czym możesz wspomagać zaburzenia erekcji?

Suplementy diety. Te z apteki zawierają zazwyczaj żeń-szeń (wzmacniająco i z szacunku do medycyny chińskiej), wyciąg z buzdyganka naziemnego (buzdyganek to dla odmiany legenda tradycji zachodniej, głoszona przez amerykańskiego kulturystę Jeffreyya Petermana, który utrzymywał, że buzdyganek zwiększa poziom testosteronu i pobudza przyrost mięśni) oraz L-argininy (wspomagającej natlenienie). Czy to działa? U królików i szczurów - tak. U ludzi? - brak jakichkolwiek dowodów. Na szczęście zaburzenia erekcji są bardzo podatne na leczenie placebo, więc w lżejszych przypadkach leczy sama wiara w lek.

Suplementy z sex shopu oferują mniej więcej to samo (wyciągi z cebuli, karczocha, miłorzębu etc), chyba że natkniemy się na ekstrakty (niepodrabiane!) z hiszpańskiej muchy. Wówczas podniecające jest już samo ryzyko zażywania. Hiszpańska mucha nie jest ani muchą, ani nie pochodzi z Hiszpanii. To pryszczel lekarski, chrząszcz wcinający liście polskich jesionów. Proszek z wysuszonych owadów zawiera kantarydynę, truciznę, porażającą zakończenia nerwowe. Przyjęty w dawce 10 do 30 mg powoduje śmierć. Z mniejszymi ilościami organizm radzi sobie wydalając truciznę poprzez nerki, wraz z moczem, a wtedy kantarydyna podrażnia tylko zakończenia nerwowe penisa, co bywa brane za oznakę podniecenia. Do lżejszych skutków ubocznych należy zapalenie jąder i dezynteria, do poważniejszych śmierć, bo dawka terapeutyczna jest niemal nieodróżnialna od śmiertelnej.

Leki na potencję. Na receptę. Najpopularniejsza jest viagra (cztery tabletki po 100 mg kosztują 270 zł, typowa dawka to 50 mg). Można kupić tańsze generyki, czyli tabletki z tą samą substancją czynną - cytrynianem sildenafilu, ale innej produkcji, już za około 30 zł za opakowanie. Na rynku dostępne są jeszcze levitra (zawierająca wardenafil) oraz cialis (oparty na tadalafilu). Wszystkie działają na podobnej zasadzie - obniżają aktywność fosfodiesterazy typu 5 (PDE5), substancji powodującej ustąpienie erekcji. Różnią się czasem oczekiwania na efekt (levitra oro działa już po 15 min, na inne trzeba poczekać od pół godziny do 60 min) i czasem utrzymywania się działania (cialis daily działa przez 24 godziny od zażycia, viagra czy levitra do 5 godzin).

Żaden z tych specyfików nie jest afrodyzjakiem; tj. nie pomoże osiągnąć wzwodu bez podniecenia.

Zastrzyki z prostaglandyny. Są do kupienia w aptece - na receptę. Prostaglandyna automatycznie rozluźnia mięśnie gładkie naczyń krwionośnych. Zastrzyk, trzeba - niestety - zrobić w samego penisa 10 minut przed stosunkiem, za to metoda nie uzależnia wzwodu od podniecenia. W niektórych krajach (m.in. w Kanadzie) od niedawna sprzedawany jest krem z prostaglandyną, pozwalający wprowadzić ją do krwioobiegu prącia bez użycia igieł. Jak myślicie, co wybiera Kanadyjczyk? Masaż z żelem czy zastrzyk?

Zabiegi. Prostsze i tańsze (seria czterech 15-minutowych zabiegów - blisko 5 tys. zł) polegają na stymulowaniu powstawania nowych naczyń krwionośnych falami uderzeniowymi o niskim natężeniu. Droższe i bardziej skomplikowane (blisko 15 tys. zł) pozwalają udrożnić naczynia w okolicy penisa w podobny sposób, w jaki udrażnia się tętnice, lecząc zawał serca.

Hydrauliczna proteza prącia. To cylinderek z tworzywa połączony rurką ze zbiorniczkiem płynu ukrytym w mosznie. Naciskając przycisk zamontowany w zbiorniczku uruchamia się pompkę, która napełnia i usztywnia protezę. Metoda jest niezawodna, ale dość kosztowna (30-50 tys. zł) i nieodwracalna: żeby zmieścić protezę, niszczy się ciała jamiste prącia, więc ten, kto się zdecyduje na operację, już nigdy nie będzie miał wzwodu "bez użycia pompki".

Penis zwarty, gotowy i... za szybki. Co z tym zrobić? Penis zwarty, gotowy i... za szybki. Co z tym zrobić? fot. Marina Svetlova / shutterstock.com

Za krótko, czyli przedwcześnie

On: Czekaj... jeszcze trochę. Zaraz... dalej, dalej... Nie! Czekaj!

Ona: Co jest do jasnej cholery! Uprawiasz seks czy parkujesz samochód?

On: Ależ kochanie... Dlaczego wychodzisz z łóżka? Dziś było aż pięć sekund dłużej!

Ona: W ten sposób pierwszy orgazm będę mieć już po klimakterium! (wyskakuje z łóżka).

Znacie ten spektakl? Witajcie w klubie. Wokół kwestii przedwczesnego wytrysku narosły setki mitów i nieporozumień, nawet wśród specjalistów seksuologów. Jedni przekonują, że można nad tym zapanować, podobnie jak panuje się nad pęcherzem. I podobnie jak w przypadku kontroli nad pęcherzem - raz opanowany w dzieciństwie, zostanie posłuszny na zawsze. Tego się potem nie zapomina. Nawet we śnie. I zalecają systematyczny trening.

Inni wskazują, że w końcu trudno nie zauważyć podstawowej różnicy między kontrolą pęcherza i wytrysku: oddawanie moczu nie wiąże się podnieceniem. A bardzo często przyczyną przedwczesnego wytrysku jest nadwrażliwość żołędzi lub główki penisa, która sprawia, że nawet niewielka stymulacja kończy się ejakulacją.

Trudno jest też pokusić się o dokładne określenie - co to znaczy przedwczesny? Europejscy seksuolodzy twierdzą, że jeśli cała akcja trwa krócej niż minutę. Amerykańscy są znacznie mniej precyzyjni - przedwcześnie - tłumaczą, to wtedy, jeśli rzecz kończy się wcześniej, niż by tego sobie życzył partner - lub partnerka. Wszyscy zgodni są co do tego, że z czasu trwania zbliżenia nie jest zadowolona co trzecia para.

. . .

Przedwczesny wytrysk

To najczęstsze zaburzenie funkcji seksualnych u mężczyzn powyżej 60. roku.
Cierpi na nie prawie 4 mln Polaków.

Tylko co dziesiąty z nich szuka fachowej pomocy. Na przypadłość tę składają się trzy elementy: krótki czas do wytrysku (przed penetracją pochwy lub w ciągu około minuty od penetracji), brak kontroli lub niewielka kontrola nad wytryskiem oraz odczuwalna frustracja i stres.

Istnieje pierwotny PW, który występuje już od pierwszego doświadczenia seksualnego i trwa przez całe życie, może pogarszać się z wiekiem, oraz nabyty - występujący w pewnych momentach życia, po okresie kontroli nad wytryskiem, ze stopniowym lub nagłym początkiem.

Penis zwarty, gotowy i... za szybki. Co z tym zrobić? Penis zwarty, gotowy i... za szybki. Co z tym zrobić? fot. conrado / shutterstock.com

Od technik po sprej

Jak można opóźnić przedwczesne uzyskanie satysfakcji?

Alkohol i inne dragi (na przykład marihuana) opóźniają wytrysk... ale zamieniają jeden problem na drugi. Lekkie - pardon - przymulenie, które można uzyskać chemicznym znieczuleniem, może skutkować zaburzeniami erekcji i niezdolnością do orgazmu.

Żele, kremy i spreje aplikowane na prącie. Działają albo nie działają. Z tymi, które nie działają, sprawa jest stosunkowo prosta - idziesz do sex shopu, tracisz trochę pieniędzy, w zamian dostajesz placebo, które może nieco podbudować twoją psychikę.

Gorzej z tymi, które działają, zawierającymi znieczulającą prylokainę i lidokainę (np. kremem EMLA). Dlaczego gorzej? Bo wprawdzie pozwalają przedłużyć miłosne igraszki średnio o minutę do dwóch, to jednak...działają na obie strony. Seks wiąże się z bliskim kontaktem, więc specyfik hamujący doznania zaaplikowany partnerce od środka, wprost na najwrażliwsze rejony poskutkuje...no, sami rozumiecie. Miecz obosieczny. Im dłużej będziecie mogli ją zadowalać, tym mniej będzie czuła swoje zadowolenie.

Prezerwatywy z benzokainą, łagodną substancją znieczulającą (np. Durex Performa, New Caress-Strength, Unimil Max Love, Coontrol Retardante, Amor Long Love, Contact Long Acting Substance).

Terapia behawioralna, czyli techniki stop/start oraz uciskanie prącia tuż przed osiągnięciem orgazmu. Obie wymagają cierpliwości, wytrwałości i wyrozumiałości ze strony partnerki, zaczynają działać po kilku miesiącach treningu i to nie u wszystkich.

Dapoksetyna, doustny preparat działający na ośrodkowe i obwodowe mechanizmy kontroli wytrysku. Na co możesz liczyć, połykając tabletkę? Na gwarantowane trzy minuty. Dokładnie na trzy minuty i dwadzieścia sekund. Po 12 tygodniach przeciętna długość stosunku u panów zażywających 60 mg dapoksetyny wyniosła 3,3 min., u tych, którzy przyjmowali dawkę o połowę mniejszą - 2,8 min, a u tych, którzy dostawali placebo - 1,6 min. Czy to dużo? Wystarczająco. Nieco ponad trzy minuty (dokładnie 3,7) wynosi średni czas stosunku w Turcji i w Grecji. Z raportu opublikowanego w zeszłym roku na łamach "Journal of Sexual Medicine" wynika, że światowa średnia to czas między 3-7 min (norma) do 7-13 min (ideał, wskazywany przez badanych).

Penis zwarty, gotowy i... za szybki. Co z tym zrobić? Penis zwarty, gotowy i... za szybki. Co z tym zrobić? fot. pudi studio / shutterstock.com

Czy to jest choroba?

Podchodzi facet do kiosku i kupuje paczkę papierosów. "Nikotyna powoduje impotencję" - czyta na opakowaniu, które podaje sprzedawca.

Hm... przepraszam, czy mógłbym poprosić te z rakiem?

Impotencja brzmi fatalnie. Tak fatalnie, że większość osób, których dotyka, nie odważa się zasięgnąć porady specjalisty. Na Zachodzie kilkanaście lat temu wymyślono na to genialnie prosty sposób: tajemniczy skrót ED (od erictile dysfunctions, czyli zaburzenia wzwodu). ED jest fajne i brzmi niegroźnie, niemal jak ADHD, albo popkulturowe OMG czy modne LOL. Zamiast zawile i z czerwoną twarzą tłumaczyć specjaliście, o co chodzi, mówimy po prostu ED. I wszystko jasne.

Kiedy tylko pojawiły się pierwsze medykamenty pozwalające opóźnić wytrysk, problem z przedwczesną ejakulacją też doczekał się skrótu - PE (od premature ejaculation). Warto było wzbogacić język o kolejny szyfr, w przeciwnym wypadku trudno liczyć na rekordową sprzedaż. Ba, wydaje się, że dla prawdziwego sukcesu rynkowego nie wystarcza tylko stworzyć nowy skrót. Najlepiej stworzyć od razu nową kategorię choroby.

Przedwczesny wytrysk dotyczy blisko 40 proc. mężczyzn? Może więc jest nie tyle dysfunkcją, co... normą. Czekam z niecierpliwością na pigułkę na nadmierną nieśmiałość i na przerażające sny. W końcu i jedno, i drugie utrudnia życie i jest więcej niż irytujące. Nawet dla partnerek. Ha! Myśleliście, że macie taką irytującą i lekko męczącą właściwość? To nie właściwość!

To choroba. A skoro choroba, mamy w zanadrzu również pewne specyfiki, które pomogą się z nią zmierzyć.

Świat jest różnorodny - i niemal wszystko może być szybsze i wolniejsze. Są ludzie, którzy chodzą szybko, i tacy, co chodzą wolno, niektórzy jedzą szybko, inni wolno, a nawet tacy, którzy wolno lub szybko oddychają. Producenci leków często starają się medykalizować różne aspekty codziennego życia - sen, nastrój czy seks, w których zdrowe i normalne jest szerokie zróżnicowanie.

Nie zawsze trzeba sięgać po tabletkę i równać do średniej. Czasem wystarczy polubić i zaakceptować siebie. I partnera.

Czy penis rządzi światem? Odpowiedź znajdziesz w książce >>

Więcej o:
Komentarze (50)
Penis zwarty, gotowy i... za szybki. Co z tym zrobić?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • 24alert

    Oceniono 182 razy 114

    dlaczego "wczesny wytrysk" jest zły? To ewolucyjne przystosowanie do natury kobiet. Kobieta w trakcie może się przecież rozmyślić i po nowym pokoleniu. Gatunek wymrze.

  • radus.madzia

    Oceniono 207 razy 97

    a dlaczego to ma być problem faceta? a może to kobiety za późno dochodzą! odpowiednikiem impotencji mężczyzny jest niemożność osiągnięcia synchronicznie z partnerem orgazmu przez kobietę. niech one biorą coś co doda im skrzydeł, bo ewidentnie im brakuje polotu.

  • spider78

    Oceniono 102 razy 76

    To kobiety przeważnie długo dochodzą, niby 5 tys. stref erogennych, a trzeba się napracować by weszła na szczyt. Zawsze można zrobić patelenkę żeby były uhahane, to zazwyczaj działa :)

  • imsocool

    Oceniono 146 razy 60

    Wytrysk przed upływem 60 sek jest chorobą, a homoseksualizm nie. Ciekawe. Czuj się chory nastolatku!

  • felicjan.dulski

    Oceniono 100 razy 56

    Przedwczesny wytrysk to dowód na to, że pochodzimy od małpy. Szympansy kończą ponoć po 9-11 ruchach. I to jest naturalne. Wszystko co dłużej, to powstrzymywanie się, udawanie, wynik treningu.

  • pablo_x

    Oceniono 67 razy 51

    Bez przesady, można zawsze każdą partnerkę wybadać :) Istotne jest w całej zabawie, aby nie myśleć o fujarze, ale o partnerce - cały czas do ostatniej sekundy. No i warto być otwartym na różne mało konserwatywne zabawy. Wtedy troszkę samozaparcia i nieegoistyczne zapędy stają się rozkoszą dla obojga, Miłego wieczoru!

  • wampir_wiesiek

    Oceniono 116 razy 46

    dymać i nie spuszczać się przez 13 minut to tak jakby mieć kawałek drewna w rozporku, co to za przyjemność

  • andi55

    Oceniono 51 razy 43

    30 minut wytrzymuje bez zadnego Problemu,jest pare sposobow.Gdy czujesz ze juz juz to pomysl ze masz pod soba Tesciowa albo ex ktora musisz alimentowac.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX